09.11.05, 13:15
historia banalna. jakieś 2 lata temu poznalam męzczyzne po kilku miesiach
dowiedzialam sie ze jest zonaty. opuscil zonę pozostajać z nia w przyjazni
zamieszkalismy razem. bylo idealnie gdyby nie jego wyrzuty sumienia wobec
rodziny dziecka ktorym pogorszyl sie standrad zycia. zalamal sie . wrocil na
miesiać do nich. nie mogli sie dogadać . zacisnelam zeby przecierpialm
pozwolilam wrocic . minal kolejny rok Dowiaduje sie iz wraca do nich bo nie
radzi sobie z presja srodowiska zona rodzina maja dlugi za ktore on czuje sie
odpowiedzialny.wszyscy go zadreczaja on juz sam nie wie gdzie jego dom i
miejsce A ja co slysze ? ja jestem silna niezalezna dam sobie radę .i ze on
bardzo cierpi w tej sytuacji, wie ze zaplacze sie z tesknoty za mną lecz nie
umie zyc z poczuciem ze wyrzadzil krzywdę rodzinie

nauczka jaka? uczmy sie jednak na bledach i nie wchodzmy dwa razy do tej
samej rzeki szkoda zycia bo winic mozemy za to wszystko tylko siebie i wlasna
glupote

Obserwuj wątek
    • bellima Re: moj blad 09.11.05, 13:25
      przeczytaj co napisałaś
      przecież to sie kupy nie trzyma
      "wrócił do rodziny bo im sie stansdart zycia pogorszył i maja dlugi"? przecież
      to problem finansowy (który mozna rozwiazac wyzszymi alimentami i organizacja
      czasu dla dzieci) a nie tyle jego obecności bądz nie.
      i ty w to wierzylas?
      daj spokoj....

      a, i teraz tez mu wierzysz ze "chce byc z tobą ale jednak nie mozeeeee, buuuu" ?
      naprawde kobito daj spokój......
    • carillon Re: moj blad 09.11.05, 13:28
      Jak to po kilku miesiącach dowiedziałaś się,że jest żonaty?! Przecież takie
      ważne sprawy mówi się na samym pocżątku. I jeszcze przyjełaś po wspólny dach
      chłopa, który chciał cię wydupczyć i co z tego wynikło? Nacieszył sie wdziękami
      i szuka wymówek, bo w domu żona lepiej dupy daje. Teraz wiesz że za żonatych
      chłopów nie należy się brać.taka jest prawda o życiu.
      • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 13:34
        dowiedzilam sie po kilku miesiacach, rozwod byl juz w toku, dowiedzialma sie o
        ostaniej rozwodowej sprawie
        nie sprowadzalabym wszystkiego do sexu,
        nie tylko sexu brakowalo mu w tamtym malzenstwie
        bylismy 2 lata razem
        moze sie teraz nad soba lituje
        lecz nie potrafie zrozumieć
        w mojej glowie sie to nie miesci
    • j_ar Re: moj blad 09.11.05, 13:32
      znudzil sie.. ale pewnie bedzie znowu probowal wrocic

      tak jak wyzej bylo... to nie kasa
      • maureen2 Re: moj blad 09.11.05, 13:39
        na pewno wroci,głowa do góry i znowu będzie jak dawniej,w końcu jest odpowie-
        dzialnym człowiekiem,który myśli o soich bliskich i nie zostawia ich,nawet jeże
        li,to na krótko.
        • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 13:40
          fajnie ironicznie! tylko wiesz co najgorsze ze to prawda
        • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 13:41
          a tak swoja drogą czy uwazasz ze po 2 latach mieszkania razem ja jestem dla
          niego obca osobą ?
          • carillon Re: moj blad 09.11.05, 13:45



            Nie ważne kim jesteś wazne jest ze wobec ciebie postępuje nie fair. zostaw tego
            ogiera i szukaj innego faceta.
          • j_ar Re: moj blad 09.11.05, 13:46
            przepraszam, tak z czystej, tylko i wylacznie, ciekawosci,
            poznalas go 2 lata temu i od razu zamieszkaliscie razem? i przez kilka miesiecy
            mieszkania razem nie wiedzialas, ze jest zonaty i ze ma dzieci?
            • maureen2 Re: moj blad 09.11.05, 13:49
              przypuszczam,że on może nie mieszkać wcale u zony,tylko u nastepnej kobiety.
            • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 13:52
              gdy go poznalam byl w trakcie sprawy rozwodowej, ja dowiedzialm sie o ostatnije
              sprawie gdy dostal rozwod, zamieszkalismy po okolo 6 miesiacach i mieszkalismy
              razem prawie dwa lata, jego dziecko polubilo mnie i czesto u nas bywalo, jednak
              jego rodzina i otoczenie nie dawalo nam cieszyc sie tym co mamy, on mial coraz
              wieksze wurzuty sumienia, szczegolnie gdy jego byla popadla w dlugi obarczyla
              go winą za to, on zostawil jej caly dorobek zycia nie wzial nic,
              potrafisz sobie to wyobrazic , nie wiem czy wierzyc w te jego tlumaczenia, jaki
              iiny powod? takie decyzji
              • j_ar Re: moj blad 09.11.05, 13:59
                kleinee, sama pomysl,
                facet ma rozwod, placi alimenty,
                mieszka z toba,
                chce wrocic do zony (co juz raz zrobil) aby pomoc jej finansowo (jak sam
                twierdzi)

                gdyby chcial pomoc finansowo to by dal kase a nie wprowadzal sie do bylej zony
                z ktora mu tak zle bylo, ze az sie rozwiodl...
                ale, skoro wraca tak chetnie do zony, to moze, to nie ona taka zla byla w tym
                zwiazku?
                ja to bym go mocno w dupe kopnal na wiwat, szkoda czasu, niech sobie wraca do
                bylej zony, a potem niech sobie wraca do jakiejs innej.. aczkolwiek, poki co,
                to u ciebie ma chyba zawsze bezpieczny powrot, tylko troche poplacze
                • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 14:02
                  mysle, i to bardzo intensywnie
                  o tym wlasnie
                  wiem ze nie powinnam pozwolic mu na absolutnie zadne powoty
                  pewno w to nie uwierysz on naprawdę wraca do rodziny nie tylko do niej,
                  on ma ogromne poczucie winy i nie radzi sobie
                  poszdl na latwiznę , musi tam dawac kase , ciagle ktos od niego cos chce. To
                  lepiej byc tam aly czas, bo inaczej co by wychodzilo zycie na dwa domy? temu
                  finansowo nikt nie podola
                  • j_ar Re: moj blad 09.11.05, 14:05
                    nie, to nieprawda, uwierzylas w te bajki niestety... i dlatego wie, ze moze
                    sobie potem wrocic
                  • bellima Re: moj blad 09.11.05, 14:06
                    sama widzisz- ty mu sie po prostu nie opłacasz
                    łatwo przyszło- łatwo poszło

                    wiec nie usprawiedliwiaj gnojka. obudz się.
                    • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 14:08
                      nie przyszo mu to latwo, zreszta to niewazne teraz
                      coraz czesciej mysle ze to zwykly egoista i nie chodzi tu ani o rodizne w
                      rozpaczy ani o kasę chodzi o to ze tam moze sie lpeij ustawic i miec swiety
                      spokoj ze strony rodizny znajomycgh
    • bellima rada 09.11.05, 13:55
      zajdz w ciążę
      powiedz, ze to jego dziecko
      swoją kasę ulokuj gdzieś na nieznanym mu koncie i nie wspominaj nigdy że masz
      pieniądze
      powiedz mu, że cie okradli jak niosłas dla niego kasę w walizce żebvy mu dać
      weź duży kredyt
      udawaj, że straciłaś pracę, jesteś ciężko chora i potrzebujesz pieniędzy na
      lekarstwa a masz tyyyylko długi
      popros go by ci pozyczył 30groszy na bułkę bo od 2 dni nic nie jadłaś

      obiecuję, że wróci do ciebie natychmiast i już zawsze będziecie życ długo i
      szczesliwie.
      • kleinee Re: rada 09.11.05, 13:58
        dobre:)
        nie jestem zwolenniczka przywiazywania faceta do siebie takimi metodami
        zzreszta jaki to ma sens,
        chce wracać ratowac rodzinę , niech wraca,
        ja nie moge tego zrozumieć
        boje sie tylko ze minie troche , pewno niewiele czasu i znow przypomni sobie
        jak to mu bylo dobrze ze mną
        boję sie wlasnej slabosci
        • bellima Re: rada 09.11.05, 14:01
          tu nie ma nic do rozumienia
          chcial zmienic na lepszy model
          ale mu wyszlo ze modele wlasciwie wszystkie takie same

          znudzilo mu sie
          wrocil na stare smieci do starego majateczku

          a jak bedziesz wyjątkowo głupia
          to go przyjmiesz znowu
          i za pare lat bedziesz starą, zgorzknialą, sfrustrowaną panna polujaca na
          żonatych z braku innego towaru do wzięcia
        • alfika Re: rada 09.11.05, 14:08
          słaba kobieta nie zniesie ciągłych pozegnań i powrotów
          - ba, nie zniesie związku, gdzie facet nie wie, czy kocha, czy nie kocha, a
          chce związku bez dojazdów, bez wymówek, z pełną akceptacją

          silna kobieta zrozumie, zniesie wszystko i wysłucha pieśni o miłości w każdej
          chwili

          aniele, na terapie, naprawdę - to nie miłość, tylko uwikłanie w związek,
          którego, jak sama piszesz, nie za bardzo chcesz
          - teraz czas pomyśleć o swoim życiu i spokoju wewnętrznym, naprawdę
          • carillon Re: Czyżby silna a moze naiwna? 09.11.05, 14:18
            silna kobieta zrozumie, zniesie wszystko i wysłucha pieśni o miłości w każdej
            chwili
            • j_ar no..ten.. wlasnie.. ta terapia po to 09.11.05, 14:19

              • alfika Re: a siła z naiwnością to się wyklucza? 09.11.05, 14:33
                - bo sił to ona ma całkiem, całkiem -
                dużo zniesie i da radę
                a nie o to idzie

                a naiwność daje się oświecić - no i po to właśnie terapia
                • alfika Re: jak zresztą J_ar to napisał... (nt) 09.11.05, 14:35

    • bellima rada 2 09.11.05, 14:08
      jakby chcial znów wrocic to powiedz mu, ze to kosztuje (np) 400zł za numerek.

      ciekawe czy nadal bedzie chcial wracac czy tylko wtedy jakby za darmo od ciebie
      dostawał..

      • kleinee Re: rada 2 09.11.05, 14:10
        nie wiem czy bedzie chial wocic , na razie chce sie spotykac od czasu do czasu
        jako przyjaciel, jak dla mnie szczyt bezczelnosci, ma u mnie wszystki swoje
        rzeczy, nie zabral ich jeszcze
        • j_ar Re: rada 2 09.11.05, 14:12
          pudla kartonowe ze sklepu (z tylu sklepu odkladaja zwykle),
          zapakowac rzeczy, wystawic za drzwi, zadzwonic aby przyjechal odebrac, pojsc na
          piwo, zapalic fajke...
        • maureen2 Re: rada 2 09.11.05, 14:15
          a ja mam kilka kobiet,między ktorymi krążę i nie mam wyrzutów sumienia,wszyscy
          jesteśmy oczywiście dorośli.
        • bellima Re: rada 2 09.11.05, 14:16
          spakuj go
          jesli nie ma tego duzo to odeslij taksowka do zonyi za pokwitowaniem
          jesli jest wiecej to spakuj w pudla i niech sam odbierze, ale do domu już nie
          masz potrzeby go wpuszczać... naprawdę... juz wszystko zostało powiedziane -mimo
          że tyle rzeczy (innych niz są) chcialabys jeszcze usłyszeć...
          nie wpuszczaj go więcej do swego domu
          łóżka
          i serca.
          bo tylko ty za to zapłacisz, a on zyska- ciepłą, chątną, kochajacą
          "przyjaciółeczkę" której obecność i zaangażowanie pozwoli mu wytrwać...przy żonie...

          daj spokój kobieto....
          nie daj się. pogoń go.

        • alfika Re: rada 2 09.11.05, 14:17
          a to on ma je zabrać, jak znajdzie chwilę - nie wolisz sobie sama posprzątać w
          domu?
    • ala-a Re: moj blad 09.11.05, 14:14
      a ciekawe dlaczego argumentem do przerwania takich zwiazkow,nie jest to ze
      a jakiejs rodzinie sa dzieci..
      Zwlaszcza dziwuje sie ze nie jest to argument dla kobiet..
      • bellima Re: moj blad 09.11.05, 14:18
        a nie dziwisz sie że nie jest to argument dla ojca dziecka?
        • ala-a Re: moj blad 09.11.05, 14:25
          bellima napisała:

          > a nie dziwisz sie że nie jest to argument dla ojca dziecka?

          owszem..
          ale mysle tez ze natury mezczyzny sie nie zmieni..
          ale jak mowi przyslowie ..
          pies nie wezmie ,kiedy suka nie da..

          ale mnie myslenie mezczyzn nie obchodzi,oczekiwalabym myslenia od kobiet..
          • beatrix.szkrab Re: moj blad 09.11.05, 14:28
            ile malzenst i związków rozpada się z powodu prostytutek? nie obrażaj kobiet,
            które wiążą się z mężczyznami po przejściach. a ciebie i tak facet kopnie w
            tyłek o ile już tego nie zrobił
          • bellima Re: moj blad 09.11.05, 14:28
            mdli mnie jak słysze to oklepane powiedzenie powycierarane po maglach przez
            przekupy obrabiajace innym tylki a same czekajace obludnie na okazje.

            jak czujesz sie suką to gratulacje.

            my tu o czyms innym rozmawiamy.
            • ala-a Re: moj blad 09.11.05, 14:31
              jednym zdaniem..
              "sezon mija a ja niczyja"
              byle jakiego... ale Boze daj...
              papatki;)))
              • bellima Re: moj blad 09.11.05, 14:35
                niezle ci sie w główkę porobiło dziecko drogie.
                to chyba ta jesień i zanieczyszczenie srodowiska tak oddzaływuje na przysadke i
                inne okołomózgowe /oraz nie tylko/ sprawy
      • alfika Re: moj blad 09.11.05, 14:20
        to chyba całkiem dobrze

        dziecko nie powinno patrzeć na łajdactwa czy też obojętność rodziców chyba?
        • ala-a Re: moj blad 09.11.05, 14:27
          alfika napisała:

          > to chyba całkiem dobrze
          >
          > dziecko nie powinno patrzeć na łajdactwa czy też obojętność rodziców chyba?
          >
          raczej nie powinno..
          ale ja nie o to pytalam...
          • beatrix.szkrab PRZYSIĘGAM! 09.11.05, 14:29
            Mam nadzieję, że wywalą cie z hukiem i z fajerwerkami, dokładnie tak, jak
            napisałaś
            • ala-a Re: PRZYSIĘGAM! 09.11.05, 14:32
              beatrix.szkrab napisała:

              > Mam nadzieję, że wywalą cie z hukiem i z fajerwerkami, dokładnie tak, jak
              > napisałaś

              to do mnie?
              caluski Ci przesylam...nie podniecaj sie zbytnio ...
              czas na kawke;)
              • beatrix.szkrab Re: PRZYSIĘGAM! 09.11.05, 14:34
                tak, to do ciebie
                a jak to się stanie to mam orgazm gwarantowany
          • alfika Re: o! 09.11.05, 14:39
            a teraz to ja nie zrozumiałam...
            w takim razie - o co? o kończenie związków nr 2 czy o kończenie małżeństw?
            • beatrix.szkrab ty się przestań w końcu interesować cudzym życiem 09.11.05, 14:41
              kto jest po rozwodzie, kto w separacji a kto się żeni czy wychodzi za mąż
              • alfika Re: nie mogę przestać 09.11.05, 14:43
                jak przestanę, to nie będę wiedziała
                sama rozumiesz...
                • beatrix.szkrab Re: nie mogę przestać 09.11.05, 14:44
                  ale to nie twoja sprawa. dzwonisz po ludziach, wyciągasz informacje i
                  krzywdzisz innych
                  • alfika Re: adresy, nazwiska, numery telefonów - 09.11.05, 14:51
                    - poproszę
                    to pomyślę, czy to ja :)
                    • beatrix.szkrab Re: adresy, nazwiska, numery telefonów - 09.11.05, 14:52
                      Admin już je dostał
                      • alfika Re: ja nie jestem obecnie admin 09.11.05, 14:54
                        - wnioski wyciągnij sama
                        • beatrix.szkrab Re: ja nie jestem obecnie admin 09.11.05, 14:55
                          Ja tylko mam nadzieje, że na górze siedzą mądrzy ludzie, a nie twoje pokroju
                          anno
                          • alfika Re: nie kłam, nie masz takiej nadziei, 10.11.05, 08:12
                            ...wszak adminów też się czepiasz czerwony kapturku
                            • beatrix.szkrab Re: nie kłam, nie masz takiej nadziei, 10.11.05, 09:47
                              pewnie wtedy jak robia sobie z ciebie jaja i myle ich z toba. innej mozliwosci
                              nie ma
                              • alfika Re: niestety nie, 10.11.05, 13:06
                                przekazali wszystkim na forum, że jaja sobie robią tylko z piątego i siódmego
                                krasnoludka śpiącej królewny, wilka, gajowego i trzech świnek - no i czerwonego
                                kapturka -
                                - nie pytaj dlaczego
                                • beatrix.szkrab Re: niestety nie, 10.11.05, 13:07
                                  szczeki im chyba w tym momencie opadły tak jak i mnie
            • bellima Re: o! 09.11.05, 14:42
              ja ci opowiem bo jak zwykle jestem na biezaco:
              chodzi o to, jak autorka smiala sie z nim zwiazac jak on mial dziecko z żoną. do
              tego my jej każemy go pogonic dlatego że sie nie nadaje a nie dlatego że ma
              dziecko z żoną.
              takie jesteśmy wstrętne suki
              a autorka szczególnie bo mu dała, a jakby nie dała to by nie wziął. no.
              • j_ar Re: o! 09.11.05, 14:44
                a nie z zona mozna miec dziecko? same zagadki, naprawde
                • bellima Re: o! 09.11.05, 14:49
                  no tego to juz ja nie wiem,
                  ja slyszalam ze bez zony tez mozna miec dziecko,
                  tozależy czy u ludzi jest inaczej niz u psow czy tak samo.
                  • alfika Re: ale z czym inaczej czy tak samo? (nt) 09.11.05, 14:51

                    • bellima Re: ale z czym inaczej czy tak samo? (nt) 09.11.05, 14:52
                      ala-a wie.
                      • alfika Re: a Ty? (nt) 09.11.05, 14:53

                        • bellima Re: a Ty? (nt) 09.11.05, 14:56
                          nie mam psa w domu tylko chłopa. wiec na temat suk i ich stosunkow sie nie
                          wypowiadam. ale poogladam dzis discavery moze bedzie jakis program.
              • alfika Re: o! 09.11.05, 14:48
                po pierwsze, tu nikt nie ma nikomu nic do kazania!
                po drugie, nikt od suk nie wyzywa - cytowane przysłowie słyszałam setki razy i
                nie biorę do siebie - bo głupie i obraźliwe
                po trzecie, wolę zrozumieć, co miała na myśli ala-a
                • bellima Re: o! 09.11.05, 14:51
                  toz ci wytłumaczyłam co miała na myśli. no chyba ze co innego.
                  ona przyslowia zreszta za głupie nie uważa bo to jej życiowe credo.

                  kazanie było na górze.
                  • alfika Re: o rany, kobieto 09.11.05, 14:52
                    wyluzuj...
                    • bellima Re: o rany, kobieto 09.11.05, 14:54
                      dziwne to forum

                      bo jeszcze pomysle, że jesteś teraz powazna...
                      • alfika Re: niestety, słusznie pomyślisz, 10.11.05, 08:10
                        naprawdę chciałam wiedzieć, czy dobrze zrozumiałam alę

                        - może to i dziwne? - nie wnikam
      • beatrix.szkrab Re: moj blad 09.11.05, 14:21
        a nie jest gorsze sypiać z facetami bez prezerwatywy mając świadomość choróbsk?
        • maureen2 Re: moj blad 09.11.05, 14:28
          lepka maż odeszła liżąc muzykę i plemniki stały się wolne.
          • kleinee Re: moj blad 09.11.05, 14:47
            uspokojcie sie
            haslo ze jak suka nie da to..... uwazam doprawdy za bzdurne, facet tonei
            zwierzatko, ja go przez 2 lata silą w moim mieszkaniu nie przetrzymywalam,
            owszem wykorzystal moja dobroć , pogadajcie lepij o tym jak sobie radzciw
            takich chwilach, moze nei tylko mnie sie przyda
            • beatrix.szkrab Re: moj blad 09.11.05, 14:49
              Rada jest jedna, przestań zakładać podłe i przekoloryzowane wątki i obrażać
              ludzi. Każdy na twoim miejscu szanowna pani miałby na tyle godności, zeby pójść
              stąd. Jak ktoś taki, jak ty może być odpowiedzialny za tworzenie wątków
              • maureen2 Re: moj blad 09.11.05, 15:26
                jest pieknie,lepka maż odeszła liżąc muzykę i plemniki stały się wolne.

                Nie przestrzeganie reguł gry konczy się żle.
                • beatrix.szkrab Re: moj blad 09.11.05, 15:29
                  Dlaczego próbujesz znów mnie straszyć? Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś
                  obserwowana i to bardzo wnikliwie
    • solaris_38 Re: moj blad 09.11.05, 23:39
      ktoś o niskim poczuciu wartości woli byc wz wiązku kiedy druga osoba czuje
      się znacznei dłabsza a w każdym razei tak sie zacvhowuje

      jacy wtedy jeteśmy potzrebni
      jacy silni

      co przy sierotkach jakos lepiej wychodzi

      a silni

      oniesmielają
      wymagają
      • beatrix.szkrab Re: moj blad 10.11.05, 09:32
        ale nawalona bylas wieczorem o matko i corko
    • byla.zona.przystojniaka Re: moj blad 10.11.05, 09:42
      A może oni się bardzo lubią i są naprawdę mocno zaprzyjaźnieni. Nie rozumiem,
      co Tobie to przeszkadza, że od czasu do czasu spotkają się i szczerze sobie
      porozmawiają. A co oczy nie widzą sercu nie żal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka