toja3003
10.07.07, 13:48
Pogadali na zasadzie „wicie, rozumicie, weźmiemy się i zrobicie”. Ta, samo
się zrobi. Na zasadzie „kupę już rześmy zrobili teraz tylko ktoś musi tą kupę
posprzątać”. Po co tyle gadać z Ukrainą? Nie umów międzynarodowych nam
potrzeba ale dróg, hoteli, stadionów, szybkich linii kolejowych i to w Polsce
a co zrobiono?
Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie mają.
Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na współorganizatora Euro
2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać”. Jasne,
przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas nie wybrali. A tu taki pech! Może od
razu zrezygnujmy, bo będzie żenada w III RP? Ale jest jeszcze szansa.
Proponuję:
- kupców opuszczających jarmark dziesięciolecia, zobowiązać do
zostawienia stadionu w takim stanie w jakim chcieliby go zastać w roku 2012
jako kibice i zawodnicy.
- Zamiast waluty euro wprowadzić dodatkowy podatek euro12 w wysokości
12% od wszelkich obrotów, zarobków oraz nieruchomości a uzyskane pieniądze
przeznaczyć na budowę stadionów
- Ustalić cenę biletu wstępu na mecze na 12 tysięcy złotych od
sztuki, płatne w tym roku – a co, niech kibice płacą jak chcą coś obejrzeć
- Ponieważ i tak nawet z tą kasą się niewiele uda zorganizować,
ustawić na ulicach i placach miast, telebimy i na nich będą ci z biletami
sobie mecze oglądać (plus multikina)
- Dla oszczędności piłkarze będą grali w halach na boiskach do piłki
ręcznej, siatki i koszykówki – czysty zysk, bo się tyle nie nabiegają a ile
goli wpadnie!
- Zamiast brakujących hoteli na łąkach wydzieli się miejsca na pola
namiotowe, kto chce niech się tam „rozbija”
- Wzdłuż autostrad w budowie i miejscach pod przyszłe szybkie
pociągi, których nie ma i nie będzie przez najbliższe 20 lat, wyznaczy się
palikami skupionymi od rolników ścieżki dla pieszych i rowerów, którymi będą
przybywać kibice na mecze
Dalsze propozycje na pewno napłyną z tak znamienitych ośrodków jak naukowe
pismo „Gigant poleca” i gremiów medialnych jak ZSYP czyli Zespół
Sprawiedliwości Y Prawa