wonderland 04.10.02, 19:01 ...nawet jak jest o tą szczerość i otwartość proszony. Za każdym razem przekonuję sie z wami tak nie mozna. Dlaczego??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fnoll bo wszystkie baby sa takie same 04.10.02, 19:06 najpierw mowia - "badzmy ze soba szczerzy", a potem jak sie czlowiek zgodzi, to ma przechlapane po prostu: kontrola na kazdym kroku a to wszystko przez to, ze lepiej im wychodzi rola mamuski niz kochanki no! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: bo wszystkie baby sa takie same 04.10.02, 19:09 Fnollu .. , to Ty złe kobiety spotykasz na drodze swej! Tyyyy ...??? Właśnie TY????! Same mamuśki .. matko jedyna ..! proo Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: bo wszystkie baby sa takie same 04.10.02, 19:17 ja to mowilem w imieniu "mezczyzn", bo to przeciez taka "ogolna" problematyka osobiscie, jako urodzony gadula i poszukiwacz wrazen, dnia bym nie wytrzymal z kims kto kreci i sie boi nazbyt, zyje zatem z kochanka i tak juz zostanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: bo wszystkie baby sa takie same 04.10.02, 19:14 czyzbys mial tylko takie doswiadczenia z kobietami? wspolczuje a ja chce tylko gry w otwarte karty, chce tylko tyle! nic wiecej!!! a okazuje sie ze to wam nie wychodzi... najgorsze jest to że przez to przestaje was lubić! a tak bardzo nie chce przestać! Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: bo wszystkie baby sa takie same 04.10.02, 19:20 pewnie proponujesz ta "gre w otwarte karty" w jakis wlasnie wyjatkowo odstreczajacy sposob, karzacy sie domyslac niecnych, kontrolerskich zamiarow... bo powiedz - jaka "oni" beda mieli z tej szczerosci z toba korzysc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: bo wszystkie baby sa takie same IP: *.csk.pl / *.csk.pl 04.10.02, 19:20 wonderland napisała: > a ja chce tylko gry w otwarte karty, chce tylko tyle! nic wiecej!!! Ej, a gdzie miejsce na choć odrobinę tajemniczości i niedomówien? Kawę na ławę, i po sprawie? A nadmiar szczerości może zabić... Naprawdę tego chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll no wlasnie ido, no wlasnie... 04.10.02, 19:23 lepszy polmrok w swietle ksiezyca niz lampa oficera policji prosto w oczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol5 Re: bo wszystkie baby sa takie same-fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 19:20 fnoll napisał: > najpierw mowia - "badzmy ze soba szczerzy", a potem jak sie czlowiek zgodzi, > to ma przechlapane po prostu: kontrola na kazdym kroku > > a to wszystko przez to, ze lepiej im wychodzi rola mamuski niz kochanki > > no! ;) Kurde! Szczerze mówię kochnko moja jedyna - gotuj obiad, sprzątaj, pierz i czekaj aż wrócę! /nawet bez słów/ Nie wiem dlaczego ciągle kojarzy się to z rolą zwykłej żony - czyli matki. A kazirodztwo to... ffffuj! Matka zawsze kontroluje. Dba o swoje "dziecko". Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:13 wonderland napisała: > ...nawet jak jest o tą szczerość i otwartość proszony. > Za każdym razem przekonuję sie z wami tak nie mozna. Dlaczego??? Przykro mi, ze sie sparzylas. Nie uogolniaj tego. To samo moznaby rzec o kobietach, ale nie ma potrzeby. Wszystkim rzadza nie tylko okolicznosci, ale i charaktery. Czy Szkoci to sknery (znam rozrzutnych), czy Niemcy to dyscyplina (znam paru "wariatow", o ktorych nigdy bym nie powiedzial, ze bedac tupac buciorami z innymi kolegami w brazowych koszulach)....., czy Polacy to balaganiarze i pijacy?... Kazdy z nas patrzy na zycie przez pryzmat wlasnych, czesto gorzkich doswiadczen. "Nigdy nie wchodzi sie do tej samej rzeki". No i czym jest dla Ciebie szczerosc, tym co chcesz uslyszec, tym co ktos sadzi, czy tym co jest faktycznie prawda? Zdarzalo mi sie sparzyc, zawiesc na kobietach, ale nie obwiniam calego "rodzaju". Pozdrawiam serdecznie, szczery (czasem az do bolu) Opty Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:16 mnie chodzi tylko i wylacznie o zwykle "TAK" albo "NIE" a nie jakies tam ciagle wciskanie bajek , zabawe w kotak i myszke. faceci dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Faceci dzieciaki... 04.10.02, 19:20 ..trafilas. Tylko dzieciom zdarza sie byc w 100% szczerymi.....dopoki nie okaze sie, ze czasem klamstwo je ochroni. TAK czy NIE? TAK, bywaja szczerzy. Opty wonderland napisała: > mnie chodzi tylko i wylacznie o zwykle "TAK" albo "NIE" > a nie jakies tam ciagle wciskanie bajek , zabawe w kotak i myszke. > faceci dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: Faceci dzieciaki... 04.10.02, 19:48 Oj!Potrafi , potrafi .. Tylko można byc szczerym kiedy się niewiele ma do ukrycia. Gorzej jeśli partnerce chce się powiedzieć: fatalnie wyglądasz i żle gotujesz dlatego mam dwie kochanki , ukrywam przed Tobą (od lat) dodatkowy dochod w wysokości 2.000 zł , to nieprawda że w każdy piątek odwiedzam starą ciocię bo w rzeczywistości uprawiam hazard ( tu do wyboru black jack , karty lub inny jednoręki bandyta) , moja mama ciągle Cię nienawidzi i mówi mi że zmarnowałaś mi życie , raz na dwa tygodnie odwiedzam salon masażu w towarzystwie kolegów bo wspaniale mnie to relaksuje i .. jeszcze parę prawd tak oczywistych że zdziwienie budzi widok szaleństwa w oczach uświadamianej właśnie partnerki , nieprawdaż chłopaki? proo ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Faceci dzieciaki... 04.10.02, 20:36 proo napisała: > Oj!Potrafi , potrafi .. > Tylko można byc szczerym kiedy się niewiele ma do ukrycia. Gorzej jeśli > partnerce chce się powiedzieć: > fatalnie wyglądasz i żle gotujesz dlatego mam dwie kochanki , ukrywam przed > Tobą (od lat) dodatkowy dochod w wysokości 2.000 zł , to nieprawda że w każdy > piątek odwiedzam starą ciocię bo w rzeczywistości uprawiam hazard ( tu do > wyboru black jack , karty lub inny jednoręki bandyta) , moja mama ciągle Cię > nienawidzi i mówi mi że zmarnowałaś mi życie , > raz na dwa tygodnie odwiedzam salon masażu w towarzystwie kolegów bo wspaniale > mnie to relaksuje i .. jeszcze parę prawd tak oczywistych że zdziwienie budzi > widok szaleństwa w oczach uświadamianej właśnie partnerki , nieprawdaż chłopaki > ? > > proo ;-))) Mozna klamac, ale gdzie tu szczerosc? Mozna mijac sie z prawda...a to jest troszeczke cos innego. Kiedy ktos pyta...odpowiedziec: czy naprawde chesz uslyszec te prawde? Omijanie prawdy, szczerosc, klamstwo....? Czesto brak odpowiedzi, lub slychac proste: "wlasciwie nie..." Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: Faceci dzieciaki... 04.10.02, 20:54 Chcę , opty .. ja chcę. Wiem wtedy co ze sobą począć , jak się do sytuacji i faceta ułożyć. Albo kupuję wino ,chusteczki i palę zdjęcia albo mówię kocham Cię tak bardzo że wybaczam. Rób co chcesz byle byś BYŁ i kochał , wiesz opty? :-) A kłamstwa .. nawet te w dobrej wierze popełniane rodzą później niezdrowe nastroje , niesmak i kompletne zapętlęnie. Np takie jakiego świadkiem bywamy w tej chwili na Forum , typu wyrzuty , oskarżenia , tłumaczenie się z win niezawinionych bo to tylko konsekwencje KŁAMSTA popełnionego kiedyś i wcale nie ze złej woli powstałego. pozdrawiam słodko proo :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Faceci dzieciaki... 04.10.02, 21:06 proo napisała: > Chcę , opty .. ja chcę. > Wiem wtedy co ze sobą począć , jak się do sytuacji i faceta > ułożyć. Albo kupuję wino ,chusteczki i palę zdjęcia albo > mówię kocham Cię tak bardzo że wybaczam. Rób co chcesz byle > byś BYŁ i kochał , wiesz opty? :-) > A kłamstwa .. nawet te w dobrej wierze popełniane rodzą później > niezdrowe nastroje , niesmak i kompletne zapętlęnie. Np takie > jakiego świadkiem bywamy w tej chwili na Forum , typu wyrzuty , oskarżenia , > tłumaczenie się z win niezawinionych bo to tylko konsekwencje KŁAMSTA > popełnionego kiedyś i wcale nie ze złej woli powstałego. > > pozdrawiam słodko > proo :-))))) Dlatego staram sie nie klamac, nie ranic. Bladzac w klamstwie, bladzimy w zyciu. Tracimy poczucie realnosci: gdzie prawda, a gdzie falsz? Mnie to nie bawi, nie zgubie sie. Nie ma klamstw, nie ma wyrzutow, nie ma oskarzen. Nie pije NIGDY z rozpaczy, nie pale zdjec, poniewaz nigdy nie zywie nienawisci do innych, do ....partnerek. Klamstwa w dobrej wierze? Dopuszczam... Nigdy nie powiem osobie ktora kocham: "umierasz i nie masz zadnych szans". Wiesz Proo o czym pisze... dosonale (przepraszam). JESTEM SZCZERY, ale tez nie chce ranic nikogo. Pozdrowienia...bardzo cieple :-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: Faceci dzieciaki... 04.10.02, 22:02 Oj , opty ..! :-)))))) Listów i zdjęć nie pali się z powodu nienawiści! To się robi żeby zapomnieć i wylizać szybko ranę! To JEDYNY sposób na zdrowe przejście do codzienności po porzuceniu przez człowieka ktorego kochało się bezgranicznie. Mam pewność że Ciebie nikt nie porzucił i listów nigdy palić nie musiałeś! :-))) A upić się winem czasem warto .. świat jest wtedy o wieeeeeeeele ładniejszy! popzdrawiam cieplusio ;-))) proo Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Kobiety, wino...nie to nie ten watek 05.10.02, 08:49 proo napisała: > > Oj , opty ..! :-)))))) > Listów i zdjęć nie pali się z powodu nienawiści! To się robi żeby > zapomnieć i wylizać szybko ranę! To JEDYNY sposób na zdrowe > przejście do codzienności po porzuceniu przez człowieka > ktorego kochało się bezgranicznie. > Mam pewność że Ciebie nikt nie porzucił i listów nigdy palić nie musiałeś! :- )) > ) > A upić się winem czasem warto .. świat jest wtedy o wieeeeeeeele ładniejszy! > > popzdrawiam cieplusio ;-))) > proo A lizalo sie kiedys rany, lizalo...... Z upijaniem ........o tak , swiat o wiele ladniejszy po "paru" lampkach..... Tylko kurcze, jak ten swiat wyglada nastepnego dnia zwlaszcza jesli sie jego upiekszanie skonczylo o 3 nad ranem ;-))))))))))) A jak ja wygladam???????????!!!!!!!!!!!!!! (Nie to nie ja) Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Faceci dzieciaki... 06.10.02, 03:21 > A upić się winem czasem warto .. świat jest wtedy o wieeeeeeeele ładniejszy! > > popzdrawiam cieplusio ;-))) > proo Oj winem lepiej nie! Straszny kac po czerwonym. Jak juz musisz sie upić z rozpaczy to najlepiej czysta, biała wódka. Może byc z sokiem. To mniej elegancko, ale bardziej higienicznie. Pozdrawiam. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carduus Re: Faceci dzieciaki... IP: proxy / 10.30.1.* 09.10.02, 08:34 A mnie nade wszystko zależy na tym, żeby wiedzieć, że nie mam żadnych szans, jeśli to prawda. Chcę się przygotować, pożegnać z tymi, z którymi chcę sie pożegnać, nie widzieć tych, których widzieć nie chcę, chcę ostatnie chwile spedzić mając świadomość, że dzieje sie śmierć, a nie kolejny, może gorszy niż poprzednie atak choroby, chcę wiedzieć, że już niedługo będę mogła odpocząć i mieć w nosie wszystkie nasze głupie, ziemskie Bardzo Ważne Sprawy. Zresztą myślę, że osoby umierające doskonale wiedzą o tym, że umierają. Udają tylko czasem ze względu na tych, którzy zostają, a którzy nie mają odwagi spojrzeć prawdzie w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cardyys Re: Do opty IP: proxy / 10.30.1.* 09.10.02, 08:37 To było do opty, który nigdy by nie powiedział kochanej osobie, że umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Do opty 09.10.02, 09:17 Gość portalu: cardyys napisał(a): > To było do opty, który nigdy by nie powiedział kochanej osobie, że umiera. 1. Przyznaje, ze nie mam zdania jak akurat w takim konkretnym przypadku powinien lekarz postapic. 2. Zakladajac, ze nie umre gwaltownie (o co dosc latwo w...dzisiejszym swiecie), mysle ze nawet jesli bede wiedzial ze umieram, to nie bede sie poddawal. Nie mam zamiaru rezygnowac latwo z zycia... Latwo sie mowi, latwo sie teoretyzuje, ale rzeczywistosc bywa zupelnie inna od naszych poboznych zyczen. Tutaj moge byc twardzielem, a jak bedzie naprawde.....? 3. No i niestety, nawet jesli najblizsza osoba bedzie oczekiwala prawdy, BEDE KLAMAL. Ja nigdy nie odbieram nadziei, zwlaszcza w takich sprawach. Jako podsumowanie, smierc to byl jeden maly przyklad, ten watek mial duzo szerszy kontekst. Pomijajac KILKA wyjatkow, jestem szczery. Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:22 przyznajecie sie ze z kobieta szczerze do konca nigdy??? boicie sie kobiet czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Boicie sie kobiet?????????? 04.10.02, 19:36 ej, ej, ej..... Co to znaczy? Mezczyzni sa wzrokowcami, kobiety sluchowcami. Czy mam mowic, "masz wypryski, o bioderka troszke wieksze, coz moglabys byc szczuplejsza, Kocham, Kocham, Kocham....."? Nie boje sie kobiet (mowie w swoim imieniu, ale wielu sie ze mna zgodzi). Czy jestem szczery? Czasem do bolu, ale akurat kobietom nie lubie go sprawiac. Wlasciwie nie tylko kobietom. Wystarczy, ze inni to czynia. Troszke wiary, sa inni. Oprocz Niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol5 Re: Boicie sie kobiet??????????-opty13 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 19:48 opty13 napisał: > Nie boje sie kobiet (mowie w swoim imieniu, ale wielu sie ze mna zgodzi). \ Cieszę się bardzo, że się nie boisz kobiet (a to w nawiasie to asekuracja?) Faceci, którzy nie "boją" się kobiet, nie używają takich nawiasów :)))) A co znaczy nie bać/bac sie kobiet? Pozdrawiam > ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Boicie sie kobiet??????????-opty13 06.10.02, 14:33 Gość portalu: kol5 napisał(a): > > Cieszę się bardzo, że się nie boisz kobiet (a to w nawiasie to asekuracja?) > Faceci, którzy nie "boją" się kobiet, nie używają takich nawiasów :)))) > > A co znaczy nie bać/bac sie kobiet? > > Pozdrawiam > > > > ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python No dobra, nie boje sie ((((ale moze czasem trzeba sie asekurowac))))), teraz poczulem sie lepiej z tymi nawiasami ;-))))))) A swoja droga tez sie ciesze ze sie Was nie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: Boicie sie kobiet??????????-opty13 06.10.02, 18:04 opty13 napisał > No dobra, nie boje sie ((((ale moze czasem trzeba sie asekurowac))))), teraz > poczulem sie lepiej z tymi nawiasami ;-))))))) > > A swoja droga tez sie ciesze ze sie Was nie boje. > Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Boicie sie kobiet??????????-opty13 06.10.02, 22:17 proo napisała: > ufff! ;-) > Teraz dobrze!Teraz wierzę że mowisz prawdę.. bo Wy nie boicie się kobiet! ;- )))> proo Sa tacy, ktorzy sie nie boja. Odpowiadam za siebie, ale wierze, ze jest wiecej takich. Ja jestem przecietniakiem. Przeciez z Wami to tylko przyjemnosci mozna zaznac. A jak sie czasem nie uda, coz........... Uda sie nastepnym razem. Wy macie swoje preferencje, My tez. Jakos sie odnajdziemy. Przynajmniej Ci, ktorzy szukaja ;-)))))))))))))) A szukac warto. Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 06.10.02, 03:27 Wonderland! Jacy u licha WY? Myslisz, że męzczyzn sie produkuje od sztancy i ze jeden od drugiego sie niczym nie roznią? I o jaką sczerość ci chodzi? Ze cię ktoś okłamal? I kobiety to robią. Ze ci czegos nie powiedział? Ale czego? Ze ma inną na boku, czy że miał kiedyś problem alkoholowy? Bo ja to mysle, że mężczyźni otwarci naprawde bywają niemal tylko z kobietami. Takimi, które lubia i umieją słuchać. POzdrowienia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:35 wiec o co chodzi: nie cierpie tego jak facet nagle znika, nie odzywa sie, zmieniaja tel., CHOCIAZ DO KONCA twierdzi ze jest i czeka i itd itp i tak za kazdym razem DEJA VU... naprawde za duzo wymagam ze chce wiedziec na czym stoje???? i jak tu was lubic ? i jak w was wierzyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Reguly gry.. 04.10.02, 19:41 wonderland napisała: > wiec o co chodzi: > nie cierpie tego jak facet nagle znika, nie odzywa sie, zmieniaja tel., CHOCIAZ > > DO KONCA twierdzi ze jest i czeka i itd itp > i tak za kazdym razem > DEJA VU... > naprawde za duzo wymagam ze chce wiedziec na czym stoje???? > > i jak tu was lubic ? > i jak w was wierzyć ? Jesli faktycznie tak boli.... zapomnij o idealach, przyjmij te same reguly gry, jesli stracilas wiare. Ja nie stracilem, mimo wieku, doswiadczen wierze w wiele "dobrych rzeczy", idealow, tak jak 20 lat temu i.... dobrze mi z tym i..... nie mam zamiaru sie zmienic. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: Reguly gry.. 04.10.02, 19:51 proponujesz mi rezygnowac z tych regol, choc sam nie rezygnujesz ze swoich... ale widocznie inaczej nie mozna, z wami... Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Reguly gry.. 04.10.02, 19:58 wonderland napisała: > proponujesz mi rezygnowac z tych regol, choc sam nie rezygnujesz ze swoich... > ale widocznie inaczej nie mozna, z wami... Nie rezygnuje ze swoich, poniewaz nie jestem rozgoryczony...duzo by opowiadac. Moze jestem zbyt silny...naiwny (wybor dowolny). Nie chodzi o rezygnacje, ale przyjecie nowych regul - brzmi troche lepiej. Z Wami, z Wami.... prosilem nie uogolniaj. I..... sluchaj Dodo, jedynym autorytetem jaki uznaje jest ...moj ojciec, ale Dodo jest dobra (to opinia na podstawie innych postow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... IP: 209.226.65.* 04.10.02, 19:45 wonderland - co ci po tej szczerosci - znaki "nieszczerosci" sa raczej oczywiste. naprawde potrzebujesz pieczatki "mam cie w nosie" - nie wystarczy ci, ze zmienil adres i telefon? potrzebujesz teraz duzo wina i chusteczek do nosa, dziewczyno a nie jakiejs wydumanaj szczerosci :-) milego weekendu zycze - nie zapomnij spalic zdjecia i wyrzucic wszystkie listy! Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:49 to nie tak dodo dobrze napisal opty: reguly gry. Bo to jest gra. Zadnych zdjeć itp, nic podobnego! A jesli zaczyna sie jakas gre, to tych regol powinno sie trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... IP: 209.226.65.* 04.10.02, 19:53 to sa marzenia scietej glowy - owe reguly gry (milosnej). uczucie albo jest, albo go nie ma. jesli jest - nie da sie ujac w reguly. jesli go nie ma - szkoda slow, nawet najbardziej szczerych. Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:55 rzecz w tym ze ja nie mowie o milosci... Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 20:00 Dodo , kochane ... :-))))))))) Chce mi się Ciebie całować i ściskać! Powinnaś uczyć dziewczyny jak "przejść przez facetow" i nie stracić szacunku do samej siebie. Dodoooooooooooooo ..! Dokładnie tak należy zrobić! Spalić listy i zdjęcia! Pić wino i chlipać w chusteczkę! Skasować pamięć! I zacząć od nowa żyć! całuję , dodo ;-) proo Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Ojojoj!!!! 06.10.02, 03:31 Ojejku! Jesli coś takiego zdarzyło ci sie wiecej niz jeden raz, to sie bardzo dokladnie zastanów nad sobą, tym jak tych facetów widzisz (czy aby z początku nie nazbyt idealistycznie), czego od nich oczekujesz (czy nie za bardzo zawisasz im na nieprzygotowanej do tego szyi) i jak ich wybierasz (może ciagnie cię do playboyów i królów zycia..). Naprawde. Zastanów się. Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 04.10.02, 19:54 "ze czasem klamstwo ochroni." "jaka "oni" beda mieli z tej szczerosci z toba korzysc?" pare odpowiedzi ale chyba juz widze w czym rzecz BOICIE SIĘ ! I JESTEŚCIE poprostu WYGODNI"! Smutne to :(( i tylko potwierdzilo moje przypuszczenia Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Wygodni...? 04.10.02, 20:08 Nie badz tak rozgoryczona. Z reguly odpowiadam tylko za siebie. Nie, nie boje sie. Tylko czego Ty szukasz, czy faktycznie szczerosci? Czy potwierdzenia wlasnych oczekiwan? Nie ma idealnych mezczyzn, kobiet..... ludzi na tym swiecie. Niestety z tym musisz sie pogodzic. Co pozostaje? Wiara, ze znajdzie sie ktos kogo zaakceptujesz. Czy chodzi o milosc, kolezenstwo, przyjazn...to nie ma znaczenia. Powiedzmy jakis zwiazek. Pol swiatu tego kwiatu...;-)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: Wygodni...? 04.10.02, 20:13 ee tam, rozgoryczona? nie troche mi przykro mi, ze trzeba musze was polubic takimi jakimi jestescie Takich wybrakowanych :-)) pozdrwawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 wybrakowanych... 04.10.02, 20:18 wonderland napisała: > ee tam, rozgoryczona? nie > troche mi przykro mi, ze trzeba musze was polubic takimi jakimi jestescie > Takich wybrakowanych :-)) > > pozdrwawiam wszystkich ..lakier porysowany, brak czterech zebow (ale o tym juz kiedys pisalem), dwie lewe rece..... wiecej takich na tym swiecie. Pozdrowienia i.......udanego polowania ;-))))))))))))))))))))))))) (nie krzywdz zwierzat, tych lagodnych). Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: wybrakowanych... 04.10.02, 20:25 ja mam krzywdzic??? jesli juz to tak jak lubicie najbardziej!:))) i przepraszam, przestaje juz uogolniac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: wybrakowanych... 04.10.02, 20:28 co nie zmienia faktu, ze stracilam na dzieje na zmiane zdania o mezczyznach :(( pozdrawiam raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: wybrakowanych... 04.10.02, 20:42 wonderland napisała: > co nie zmienia faktu, ze stracilam na dzieje na zmiane zdania o mezczyznach : (( > pozdrawiam raz jeszcze Cudowna Ziemio, Ladzie, Obiecana Ziemio... za wczesnie zeby umierac i... za wczesnie zeby tracic nadzieje. Wierz mi na swiecie istnieja duzo trudniejsze, gorsze problemy. A wybor jaki posiadasz jest ooooooooooooooooogromny...mimo braku wiary i watpliwosci :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 palenie listow.... 04.10.02, 20:49 ............nigdy nie zaluje zadnego faktu z mojego zycia, nie pale listow ani zdjec. Zawsze to jest czesc mojego zycia, dobra, czy zla. Pamietam o wszystkim. To czesc mojego zycia, czesc mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: palenie listow.... IP: 209.226.65.* 04.10.02, 22:15 opty13 napisał: > ............nigdy nie zaluje zadnego faktu z mojego zycia, nie pale listow ani > zdjec. Zawsze to jest czesc mojego zycia, dobra, czy zla. Pamietam o wszystkim. > > To czesc mojego zycia, czesc mnie... > Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: palenie listow.... 04.10.02, 22:20 Dodo :-))))))))))))))))) Tak! Tak! tak! Ja Cię kocham , dodo moje! proo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: palenie listow.... IP: *.unl.edu 04.10.02, 23:24 proo napisała: > Dodo :-))))))))))))))))) > Tak! Tak! tak! > > Ja Cię kocham , dodo moje! > proo O zesz Ty niewdzieczna, tom ja myslal, zem jedynym !!! Rety !!! Zwariuje !!! Trzymajcie mnie !!! szabla gdzie moja !!! Goreeeeeeeee !!! Odpowiedz Link Zgłoś
proo Re: palenie listow.... 05.10.02, 12:44 Gość portalu: Imagine napisał: > proo napisała: > > Ja Cię kocham , dodo moje! > > proo > O zesz Ty niewdzieczna, tom ja myslal, zem jedynym !!! Rety !!! Zwariuje !!! > Trzymajcie mnie !!! szabla gdzie moja !!! Goreeeeeeeee !!! Imagine! :-) Dodo to inna miłość! Nie martw się! Porzuć szablę! Tyś jedynym. proo :-)) /nawiaski prawe/ Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Dodo... 04.10.02, 23:40 Gość portalu: dodo napisał(a): > > po pierwsze - "palenie listow" nie musi odbywac sie z prawdziwym ogniem > i gasnica pod reka - litosci, opty, nie traktuj wszystkiego az tak doslownie :- > ) > po drugie - to bardzo ladnie brzmi "zawsze to jest czesc mojego zycia, dobra, > czy zla. pamietam o wszystkim.", ale mowiac szczerze (a tylko tak tu > rozmawiamy, prawda :-D), nie wierze w uczciwosc takiej postawy. > jesli cos spieprzylam, zrobilam cos zawstydzajacego, glupiego czy nawet > nielegalnego - nie chce o tym pamietac. moge to gdzies przechowac w pamieci > wbrew sobie - to mozliwe - ale najwiekszym pragnieniem jest jednak zapomniec. > podobnie z bolem zadanym przez kogos waznego - zla czesc mojego zycia niech > sobie jest w jak najnizszej szufladzie dobrze zamknietej rdzewiejacym > kluczykiem wrzuconym do rowu marianskiego. > po trzecie - pamiec jest zwodnicza i zawodna. wielokrotnie wydaje nam sie, ze > cos pamietamy a to tylko nasza wyobraznia albo czyjes opowiesci podsuwaja nam > obrazy, ktorych tak naprawde znalismy moze wylacznie fragmenty. > nie ma sie co tak upierac przy "pamietaniu wszystkiego", bo to jest po prostu > niemozliwe. > po czwarte - burza odswieza, porzadki trzeba robic czy to na wiosne, czy przy > innych okazjach, wyrzucac warto nie tylko stare listy ale i zle wspomnienia, > inaczej po prostu nie daloby sie zyc, bo bagaz bolu zniszczylby kola nadziei, > na ktorych mamy sie toczyc. > i na koniec - na zlych doswiadczeniach warto sie uczyc ale niekoniecznie trzeba > > je bardzo dlugo pamietac - lepiej pamietac wylacznie wyciagniete wnioski. > a teraz - szarp moje wymadrzanie sie na strzepy, opty :-) ...widzisz , ...ja juz taki jestem ...Dziwak... Zle, czy dobre doswiadczenia, sa moimi doswiadczeniami. Ucze sie na wlasnych rownie dobrze jak na tych, ktore inni przezyli. Dziwne prawda? Nie zakopuje przeszlosci, ale tez zle doswiadczenia nie sa dla mnie rozdrapywaniem ran. O nie.... Dlaczego? Nie bede tego tutaj rozwijal, mimo wszystko... Szczerosc na forum ma pewne granice, prawda? Nie filozofuje, jedyna filozofia jaka uznaje sa moje wlasne doswiadczenia, moje wlasne zycie.....po prostu praktyka. Komputer jest tylko "dopelnieniem", rozrywka.. Serdeczne pozdrowienia Opty Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: palenie listow.... 06.10.02, 03:43 opty13 napisał: > ............nigdy nie zaluje zadnego faktu z mojego zycia, nie pale listow ani zdjec. Zawsze to jest czesc mojego zycia, dobra, czy zla. Pamietam o wszystkim. > To czesc mojego zycia, czesc mnie... > Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 05.10.02, 01:13 MĘŻCZYŹNI Z KOBIETAMI SZCZERZE NIE POTRAFIA : Dla wlasnej wygody Dla niczym niezmaconego spokoju wlasnego Wiec pocoz mieliby uczciwie stawiac sprawe?? A ja bym tak wlasnie chciala.. Tak jak pisze proo : Wiem wtedy co ze sobą począć , jak się do sytuacji i faceta ułożyć..... bo nawet te w dobrej wierze popełniane rodzą później niezdrowe nastroje i niesmak. Umarła szczerość ... Niech zyje szczerosc !! Odpowiedz Link Zgłoś
arek_cz Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 05.10.02, 12:53 wonderland napisałas: [...] > Dlaczego??? A czy to ladnie tak wszystkich oceniac nie znajac ich a jedynie opierajac sie na jednym przypadku? Jak na moj gust to nie prawda ze mezczyzni nie potrafia byc szczerzy. To nie zalezy od plci tylko od osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ya-cek Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 09.10.02, 01:16 Jak mój poprzednik, tak i ja poczułem się wywołany do tablicy. I co, mówisz o szczerości, a manipulujesz tu nami, forumowymi samcami, jak dziećmi ! - żart - żart - żart - Poważniej: nie ma płciowego monopolu na skłonność do gier, nieszczerości, kłamstwa. Naprawdę nie ma. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lustrzanka Alez potrafi 17.10.02, 14:42 Potrafi tylko jest jeden warunek. Bank zaangazowania emocjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kol5 Re: męzczyzna z kobieta szczerze nie potrafi.... 17.10.02, 19:01 Poczytaj Tischnera. Bardzo mi się podobało w jego książce stwierdzenie, że mężczyzna z kobietą - takie dwie skrajności - żyją ze sobą bo Pan Bóg chciał... się pośmiać. Nam niewątpliwie zawsze będzie towarzyszyć chęć bycia wolnym. Szkoda, że nie rozumiemy, że szczerość daje wolność. Tylko, że inni też powinni to rozumieć i w pewnym momencie stwierdzić.. uciekasz przede mną - to idź! Nie ranisz mnie. Taką masz potrzebę. Tylko tak możesz się rozwijać. A my perfekt potrafimy się tylko okłamywać. Odpowiedz Link Zgłoś