imagiro
11.11.05, 18:04
moje dyskusje ze Spiralnym i wieloma jak on nie maja sensu ... ja wiele
rzeczy dziejacych sie na tym padole odbieram za pomoca innego kanalu,
kanalu intuicji, w przeciwienstwie do profesorow Tutki czy Kleksa, ktorzy
potrafia rozlozyc kazdy problem na najdrobniejsze atomy i machac dowodami na
swa absolutna prawde ... dla przykladu ... ja nie musze widziec sprawozdania
finansowego Coca-Coli, by wiedziec, ze prosty czlowiek zostal wyrabany na
pniu przez ta korporacje ... zwyczajnie to czuje ... podobnie sprawa ma sie z
McDonaldem i innymi kryminalnymi organizacjami ... profesor Tutka lub Kleks,
jak to juz mi nieraz udowodnili, podniosa glos mowiac, ze przeciez nie musze
ani pic Coli ani jadac smierdzacego maca ... to wszystko prawda, ale cos
fundamentalnego jest tu zgubione ... chcac nie chcac, wspomniani
profesorowie sa apologetami czegos, z niebezpieczenstwa czego sobie nie
zdaja sprawy ...
Sposoby ogladu swiata przeze mnie i przez nich sa diametralnie rozne ...
Dotyczy to rowniez ostatniej kosci niezgody, czyli zjawiska
homoseksualizmu ...