Dodaj do ulubionych

Milosc jest jak...

IP: *.proxy.aol.com 27.09.01, 18:11
Idac ulica zatrzymalem sie na przystanku i pomyslalem sobie, ze milosc jest jak
autobus, co to przychodzi - i odchodzi, znowu przychodzi - i znowu odchodzi,
raz przychodzi taki autobus - innym razem przyjdzie inny, raz przyjdzie troche
za wczesnie - innym razem przyjdzie troche zbyt pozno,...
Wtem podszedl do mnie jakis czlowiek i powiedzial mi, ze moge jeszcze dlugo tak
czekac, bo tu od dawna zaden autobus juz nie przychodzi.

Sprobujcie wczuc sie w moja sytuacje i pwiedzcie co byscie pomysleli, jak
byscie sie wtedy poczuli ???
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta1 Re: Milosc jest jak... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 18:21
      ...wspaniale..mlodo... zwariowanie..!:))
      • Gość: Budda Re: Milosc jest jak... IP: *.unl.edu 27.09.01, 18:34
        Tak jest z calym zyciem. Caly czas nam sie cos wydaje, czegos oczekujemy,
        budujemy obrazy, a potem przychodzi ten ostatni moment i nagle stwierdzmy ze to
        wszystko byla iluzja.
        Wspanialy przyklad z tym autobusem i przystankiem.
        Pozdrowienia, Budda.
        • lady Re: Milosc jest jak... 30.09.01, 16:52


          Gość portalu: Budda napisał(a):

          > Tak jest z calym zyciem. Caly czas nam sie cos wydaje, czegos oczekujemy,
          > budujemy obrazy, a potem przychodzi ten ostatni moment i nagle stwierdzmy ze to
          >
          > wszystko byla iluzja.
          > Wspanialy przyklad z tym autobusem i przystankiem.
          > Pozdrowienia, Budda.

          To prawda. Ja miałam kiedyś złudzenie, ze Budda tu jest od dyskutowania.
          Tymczasem on jest od posiadania racji. Człowiek się całe życie uczy!
    • Gość: Anna26 Re: Milosc jest jak... IP: *.244.214.87.Dial1.Washington2.Level3.net 27.09.01, 20:13
      Do tej wszej pieknej poezji pragne dorzucic nieco prozy..
      Zacytuje z mojej babci Genowefy P.
      Ok....ready...go....
      "Milosc jest jak SRACZKA...bo przychodzi z nienacka."

      Ok, spadam bo musze zrobic pranie.

    • Gość: fnoll Re: Milosc jest jak... IP: *.ds.uj.edu.pl 27.09.01, 20:19
      Milosc jest jak liscie burakow - czasami soczyscie zielone ciagna sie az po
      hotyzont, czasami zzeraja je gasienice (ktore jednak zamieniaja sie potem w
      motyle-cytrynki), a innym znowuz razem sluza za pasze dla bydla. Zakochanie,
      milosc dojrzala i milosc na sprzedaz.

      Gdy to napisalem zona zawolala mnie do krojenia chleba (tylko ja tak ladnie i
      cienko kroje) na kanapki dla dwojki dzieci biegajacych po naszym pokoju.

      A gdy to napisalem zawolala mnie, zebym zrobil brzdacowi herbatke.

      Pomaranczowe gasienice. :-)))))))))))))))))))
      • Gość: ja Re: Milosc jest jak... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 20:43
        i widzisz Buddo...wcale nie jest tak ... iluzorycznie. Pięknie to napisełeś
        Fnoll - nawet nie wiesz ile w tym wszystkim ciepła i miłości. Bo tak jest
        pięknie - znam to z doświadczenia. Pozdrawiam
      • Gość: Sławek Re: Milosc jest jak... IP: 213.186.93.* 28.09.01, 00:25
        Fnoll ja nie chcę żeby moja miłośc była jak buraki! Ja chcę jak kwiatki !
        Napisz, że miłość jest jak kwiatki ! Napisz, że są ładne, kolorowe, pachnące,
        ludzie je wąchają... Że czasem kichają to nie pisz. I napisz, że jak zbierze
        się ich więcej to można zrobić bukiet i komuś go dać. Ty tak ładnie potrafisz
        pisać ! Aha ! Motylki mogą zostać bo pasują do kwiatków. Tylko te gąsienice nie
        pasują. Ale Ty coś wymyslisz ! :-)))

        Pozdrawiam
        • Gość: Z Re: Milosc jest jak... IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 28.09.01, 08:52
          ... sen. Obejmuje całe ciało, daje odprężenie i spokój. Daje fantazjom pole do
          popisu. Wszystko staje się bardziej kolorowe. Żyjemy w przekonaniu, że nic
          złego nie może się stać. A tak na prawdę miłość to życie! O jak ja kocham
          życie...
        • Gość: fnoll Re: Milosc jest jak... IP: *.ds.uj.edu.pl 28.09.01, 11:54
          przecież już ty swoją kwietną miłość sam napisałeś - czy mógłbym to zrobić
          lepiej od ciebie? nie, nie...

          ludzie wąchający miłość, mmmm, zmysłowe, niezłe, wziąć głęboki oddech miłości,
          taaa, aż do zawrotów głowy!

          pozdro :-))))
    • miriah Re: Milosc jest jak... 28.09.01, 09:20
      Fajne to bardzo:-))) A propos autobusów, moja koleżanka powiedziała niedawno,
      po przemyśleniach nad własnym życiem, że postanowiła być w związkach jak
      autobus (!) tzn. zatrzymywać się na przystankach i pozwalać wysiadać facetom,
      jak oni właśnie tego chcą, a nie przetrzymywać ich na siłę. I to autobusowe
      porównanie też mi się bardzo spodobało:-)))

      Pozdr. Miriam.
      • Gość: soso Milosc jest jak... IP: 195.41.66.* 28.09.01, 11:33

        Milosc jest jak niedziela!


        Chyba to znacie?



        • miriah Re: Milosc jest jak... 28.09.01, 13:24
          Gość portalu: soso napisał(a):

          >
          > Milosc jest jak niedziela!
          >
          >
          > Chyba to znacie?

          Nie znam tego, albo nie kojarzę, a jak to leci?:-)))
          Miriam.
          >
          >
          >

          • Gość: lola Re: Milosc jest jak... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:42
            miłość jest jak papier toaletowy: długa, szara i do dupy
    • Gość: piegus Re: Milosc jest jak... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 14:38
      Nie wierz każdemu napotkanemu przechodniowi. On mógł nie wiedzieć, że i na ten
      przystanek zawita autobus.
      z życzeniami tegoż, pozdrowienia
      • Gość: Rene Re: Milosc jest jak... IP: *.proxy.aol.com 28.09.01, 15:24
        Gość portalu: piegus napisał(a):

        > Nie wierz każdemu napotkanemu przechodniowi. On mógł nie wiedzieć, że i na ten
        > przystanek zawita autobus.
        > z życzeniami tegoż, pozdrowienia.

        ...z nisko pochylona glowa, przyznam sie, ze pomimo tego, iz uwzam sie za duzego
        optymiste i grywam troche w szachy, to o takim przypadku zupelnie nie pomyslalem.
        PIEGUSIE :)), znowu uporczywie nasuwa mi sie ta mysl nijakiego O.B., ale pojde i
        poczekam na ten autobus, ktory moze przywiezie mi cos bardzo fajnego, czego nie
        moge sie juz doczekac :)
        Pozdrawiam Cie, ciao


        • pomeranka Re: Milosc jest jak... 28.09.01, 16:48
          Rene, poczułabym wtedy, ze czas mi iść na inny przystanek :)))
          • Gość: renka Re: Milosc jest jak... IP: *.sympatico.ca 28.09.01, 17:11
            To tajemniczy ogrod, z furtka ukryta w dzikim winie. Mozesz tam zawsze byc,
            (z przerwa na miske).
          • Gość: Rene Re: Milosc jest jak... IP: *.proxy.aol.com 28.09.01, 17:16
            pomeranka napisał(a):

            > Rene, poczułabym wtedy, ze czas mi iść na inny przystanek :)))

            I bardzo slusznie !!!! :))) A jak Pomaranka dlugo nad tym myslalas ??? :))
            W tych sprawach, to Wy kobietki jestescie chyba sporo do przodu . :))
            Pozdrawiam

            • Gość: renka Re: Milosc jest jak... IP: *.sympatico.ca 29.09.01, 05:44
              Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze ten smetny czlowiek czekajacy i wloczacy sie
              po przystankach to zwykly bezrobotny nieszczesnik, pograzony w myslach, co by
              tu zrobic aby zarobic? Czekac na zmilowanie czyjes czy zmienic przystanek na
              bardziej uczeszczany?W koncu zmiana przystanku zwieksza jego szanse na zmiane
              sytuacji.Moze kogos spotka na tym przystanku? Kolege z uczelni, ktory mu
              zalatwi prace?Moze kolezanke, w ktorej sie zakocha, a ona z wdziecznosci
              przygarnie go do swojej przytulnej norki.Milosc to nie wyczekiwanie, to ciezka
              harowa, ciagle dogladanie ogniska, latanie za drewnem , pilnowanie , aby sie
              za szybko nie wypalilo, dorzucanie tylko tyle, ile potrzeba aby ogien
              plonal.Czekanie to bierna postawA. Nalezy dzialac , nie czekac.Zreszta, moze
              nie mam racji.
              • Gość: Rene Re: Milosc jest jak... IP: *.proxy.aol.com 29.09.01, 08:27
                Renka, pozory myla ! :) Jestem bardzo wesoly, szczesliwy i pracy mam po uszy -
                sama do mnie przychodzi.
                Idac ulica, mialem pewna mysl i zatrzymalem sie by ja spokojnie rozwinac.
                Ktos do mnie podszedl, cos powiedzial i to co powiedzial, dalo mi tylko jeszcze
                wiecej do myslenia.
                Milosc powinna przyjsc sama, ale jesli zbyt dlugo nie przychodzi, to masz
                racje, ze powinno sie wtedy dzialac, trzeba jej szukac. Tylko trzeba wiedziec
                JAK, ktoredy dojsc na ten przystanek.
                Masz tez racje, ze milosc to harowka, dlatego czesto tak predko odchodzi.
                Pozdrawiam
            • pomeranka Re: Milosc jest jak... 29.09.01, 15:49
              Gość portalu: Rene napisał(a):

              >A jak Pomaranka dlugo nad tym myslalas ??? :))

              Przecież to miał być impuls, prawda? :) Nic nie myślałam, zwykły zwierzęcy
              inststynkt. No i trochę doświadczenia w życiu też się przydało do takiej
              refleksji:)))

              Pozdrawiam

              • Gość: Rene Re: Milosc jest jak... IP: *.proxy.aol.com 30.09.01, 03:30
                pomeranka napisał(a):


                >
                > Przecież to miał być impuls, prawda? :) Nic nie myślałam, zwykły zwierzęcy
                > inststynkt. No i trochę doświadczenia w życiu też się przydało do takiej
                refleksji.


                Ta Wasza babska intuicja jest jednak niezawodna ! :)
                No i to doswiadczenie...

                Pozdrawiam


                > refleksji:)))
                >
                > Pozdrawiam
                >

                • pomeranka Re: Milosc jest jak... 30.09.01, 15:25
                  Z tym doświadczeniem to spokojnie, wyluzuj Rene. :)))
    • Gość: tomciob Re: Milosc jest jak... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 15:32
      ... nić
      nawinięta na szpulę
      utkana jest czasem
      i ręką człowieka.

      Pozwala na chwilę
      jesiennej zadumy,
      w mglisty poranek
      poszukuje ciepła.

      Miłość jest
      albo też jej nie ma,
      zostawia po sobie
      jedno pytanie:

      Czy ręka wyciągnięta
      do rannego chleba
      kocha? Nie, nie kocha,
      podaje śniadanie.

      Pozdrawiam.
      • Gość: kreska Re: Milosc jest jak... IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 23:00
        Gość portalu: tomciob napisał(a):

        > ... nić
        > nawinięta na szpulę
        > utkana jest czasem
        > i ręką człowieka.
        [...]
        Przyjmij Tomciu wyrazy uznania,
        Kreska
    • Gość: Ania :) Re: Milosc jest jak... IP: 213.76.92.* 16.10.01, 22:29
      Milosc jest whisky z miodem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka