lilu27
18.11.05, 14:26
Moja mama wynajmuje pokoj siostrze mojej sasiadki Współlokatorka chce
udzielac korepetycji a moja mama nie zgadza sie uwazajac ze moze jezdzic do
ucznia (to kolega z pracy współlokatorki) Zreszta zanim X zamieszkala byla
rozmowa na ten temat i X stwierdzila ze bedzie jezdzic do ucznia bo moja mama
powiedziala ze jej sie nie podoba zeby krecily sie obce osoby po mieszkaniu.
X teraz probuje odkrecic kota ogonem i uwaza ze moja mama wtedy zgodzila sie.
Wiemy tez ze gdzie indziej osoby mieszkajace na pokoju licza sie z tym ze nie
moga goscic kolegow, kolezanek a tym bardziej "klientow". X stwierdza ze jej
wygodnie zeby ktos do niej przychodzil Oczywiscie ze tak ale do pracy ma 10
minut pieszo (szukala pokoju blisko pracy bo zaczela mieszkac u siostry na
drugim koncu miasta no i zbieg okolicznosci ze moja mama miala zamiar
wynajac) Malo tego wczoraj przyszla owa sasiadka z mezem porozmawiac na ten
temat Co Wy na ta cala sytuacje?