Dodaj do ulubionych

Za mąż za wszelką cenę

21.07.10, 17:19
Sorry, ale troche nie rozumiem o co chodzi w tym artykule. Chyba dla kazdego
czlowieka wazne jest to by moc z kims dzielic zycie. Ktos kto ma 40 lat i nie
znalazl takiej osoby odniosl porazke. I oczywiscie nie znaczy to, ze nie jest
pelnowartosciowym czlowiekiem, ale odniosl porazke.

Mysle, ze kazdy rodzic, ktory ma 35 letnie dziecko, ktore jest singlem chce
takiej osobie pomoc.

Chyba troche przesadzamy z ta krytka krajow islamskich.

Moze wyjsciem jest, zeby te dziewczyny wyprowadzily sie od rodzicow!!!
Obserwuj wątek
    • olala67 Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 18:12
      W kulturze arabskiej jak widać kobieta sama w sobie nie posiada żadnej
      wartości. Sens jej istnienia warunkuje mężczyzna. Siła tej tradycji jest jak
      widać ogromna, wspierana wpływami religijnymi. Nie liczy się indywidualny
      człowiek, jego osobowość oraz jego pragnienia,ważna jest zbiorowość i tradycja
      czyli rodzina. Dlatego każdy kto tej rodziny nie zakłada spotyka się z
      pogardą. A przecież zawsze pewna część ludzi nie tylko nie może, ale też nie
      chce się wiązać z drugą osobą, z własnego wyboru. Dlaczego wszystko musi być
      totalne u Arabów ? Dlaczego nie dopuszcza się alternatywy dla innego sposobu
      życia kobiety, nie w rodzinie ? Dlaczego narzuca się kobiecie męską wizję
      szczęścia, której ona wcale nie pragnie ? Gdyby Allah był kobietą....no właśnie
      • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 20:32
        No dobra, tylko popatrz, ze ta kobieta sama odebrala sobie zycie!!

        To znaczy, ze czegos jednak jej brakowalo.

        Mysle, ze gilan ma troche racji. Mloda, robiaca kariere kobieta bedzie miala
        duzo facetow obok siebie do czasu.

        Bo niestety 35 facet bedzie wolal 28 letnia dziewczyne niz 35, kolezanke z
        pracy, ktora tez robi kariere. I jestem pewien, ze taka 28 letnia dziewczyne
        znajdzie, a 35 latka nie znajdzie 28 letniego faceta.

        Smutne, ale tak jest...
        • acqh Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 12:15
          Może (a raczej na pewno) została zaszczuta przez otoczenie.
          • ryszard_mis_ochodzki tak powinno być w kazdym kraju 22.07.10, 18:30
            teraz siksy w polsce za bardzo pyskuja

            parytetow im sie zachcialo i rownouprawnienia

            honoru nie maja, nie to co egipcjanki
        • hermina5 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 12:29
          jestem pewien, ze taka 28 letnia dziewczyne
          > znajdzie, a 35 latka nie znajdzie 28 letniego faceta.
          >
          > Smutne, ale tak jest...

          No to mało wiesz, bo ja znam kilka takich zwiazków. Ba, znam od 4
          lat całkiem udany zwiazek 35 latka z 46 latką (sic!)

          >Bo niestety 35 facet bedzie wolal 28 letnia dziewczyne niz 35 latką

          Wszystko zalezy od punktu widzenia - ZAKEZY jaki FACET i jaką 28
          latkę. 28 latkę po podstawówce ? 28 latkę z dwójką dzieci? itp,
          itd...
          • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 13:14
            Hermina

            Mowimy o statystycznej osobie bo rozmawiamy o spoleczenstwie. Jeden zwiazek o
            niczym nie swiadczy. Chyba zgodzisz sie ze na kazdy zwiazek duzo starszej
            kobiety z mlodszym facetem przypada 50 zwiazkow w druga strone.

            Popatrz na statystyke w PL i zobacz SREDNI wiek kiedy kobieta sie zeni, a kiedy
            facet. Wyjdzie ci kilka lat roznicy...

            Nie mowie, ze to jest dobre czy sprawiedliwe, ale po prostu tak jest.
            • zdanka1 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 14:39
              Statystycznie to my mamy 3 nogi.

              I statystycznie ilosc rozwodów wzrasta dramatycznie z roku na rok.
              Nie mówię, czy to dobre i sprawiedliwe, ale po prostu TAK jest.
              • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 15:11
                "zdanka1 napisała:

                > Statystycznie to my mamy 3 nogi.
                >
                > I statystycznie ilosc rozwodów wzrasta dramatycznie z roku na rok.
                > Nie mówię, czy to dobre i sprawiedliwe, ale po prostu TAK jest.

                "

                Nie wiem jak statystycznie Polacy maja trzy nogi.... Chyba Ci sie cos pomylilo z
                tym zartem....


                A co do rozwodow to akurat popiera moja teze, ze ludzie kogos potrzebuja tak
                bardzo, ze pakuja sie w zwiazki, ktore nie sa udane...
                • zdanka1 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 16:30
                  Nic mi się nie pomyliło z zartem, własnie tak nalezy podchodizc do
                  statystyk - z bardzo duzym dystansem.

                  > co do rozwodow to akurat popiera moja teze, ze ludzie kogos
                  potrzebuja tak
                  > bardzo, ze pakuja sie w zwiazki, ktore nie sa udane...

                  Nie, to nie była twoja teza. Ludzie chca z kims byc, a potem okazuje
                  sie, ze TO BYC Z KIMS, to wcale nie znaczy AUTOMATYCZNIE BYC
                  SZCZESLIWYM. Ludzie mają to do siebie, ze się zmeiniają,
                  okolicznosci sie zmeiniaja - przyszło ci do głowy, ze ta kobieta z
                  Egiptu szukała pewnei kogoś na swoim poziomie? Sądzisz, ze byłaby
                  SZCZESLIWA w zwiazku z hydraulikiem o tradycyjnych pogladach?

                  Przesatń wierzyć tylko statystykom, popatrz trochę w rejony
                  psychologii i interakcji miedzyludzkich.
                  • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 21:34
                    To jesli ci sie sie pomylilo to jak wytlumaczysz to, ze "statystycznie mamy trzy
                    nogi" Generalnie ludzie moga miec dwie, jedna lub zadnej. Czyli statystycznie
                    wychodzi cos ponizej dwoch, a nie trzy.


                    Jesli chodzi o dalsza czesc to oczywiscie, ze szukaja kogos na swoim poziomie
                    ale sorry, bad news, nie znajda.

                    Wlasnie patrze na kwestie psychologii i interakcji miedzyludzkich i faceci,
                    ktorzy maja 35 lat beda woleli miec dziewczyne, ktora ma 30. Tak jest. Mozesz
                    mowic, ze to niesprawiedliwe, ze powinno sie zmienic itp, ale tak jest.

                    Chce podkreslic, ze nie bronie arabow, mam nadzieje, ze Izrael i USA zrobia
                    porzadek z ich sredniowiecznymi pogladami, ALE w tym akurat przypadku uwazam, ze
                    ta krytyka nie jest usprawiedliwiona, bo po prostu na calym swiecie ludzie
                    uznaja za porazke jak maja 40 lat i nigdy nie mieli powaznego partnera. Sorry,
                    ale to jest czesc zycia przynajmniej tak wazna jak kariera.

                    GM

                    Ps.
                    Zeby nie bylo, ja tez nastawiam sie na kariere, a nie na zwiazki...
          • kochanic.a.francuza Re: Za mąż za wszelką cenę 27.01.11, 09:06
            Ci mlodzi faceci nawet by chcieli starsze. Sek w ty, ze im starsza tym wieksze wymagania. 40-latka nie chce dzieciaka za meza, w dodatku takiego co jeszcze zadnej kariery nie zrobil.
    • glion Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 18:18
      Fakty sa takie ze przecietny facet szukajac kobiety na zone szuka
      kogos kto bedzie dbal o dom, bedzie potencjalnie dobra matka dla
      dzieci i nie bedzie sie stawial, niekoniecznie madrej ale poslusznej
      i usluznej. Kobiety wyzwolone chca "sie spelniac", dopuki sa mlode i
      ladne to pelno facetow wokol nich lata wiec wszystko jest Ok. Jak
      sie podstarzeja sytuacja sie zmienia, faceci juz sie nimi nie
      interesuja "na powaznie" bo duzo jest mlodszych i fizycznie bardziej
      atrakcyjnych. Wtedy one zostaja albo feministkami albo starymi
      pannami ale instynktu macierzynskiego i potrzeby bliskosci nie da
      sie oszukac wiec cierpia. Mozg facetow pracuje inaczej, nawet jesli
      zostana singlami to nie cierpia z powodu "walki z instynktem
      maciezynskim", poswiecaja sie roznym zajeciom i "probuja poderwac
      mlodsze kolezanki". Czesto im sie udaje bo zwykle jako single maja
      troche kasy a wiele kobiet nie oszukujmy sie da sie na
      kase "zlapac". Ci panowie wola sie trzymac z daleka
      od "samodzielnych wyzwolonych kobitek w srednim wieku" ktorym
      pozostaje "polowac" na co bardziej naiwnych ale tych coraz mniej.
      Reasumujac kobiety single zawsze beda bardziej cierpialy niz faceci
      single. Pytanie czy naprawde tego chca? Chyba nie i dlatego te
      samobujstwa. Morze jednak bycie kura domowa nie jaest takie zle?
      • lynnl Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 18:42
        W Polsce jest bardzo podobnie. Bez względu na to kim jest taka kobieta, jak
        bardzo miłą, fajną osobą jest ludzie traktują ją nie całkiem poważnie. Kiedy
        kobieta po 30-ce, 40-ce powie lub zrobi coś głupiego to zaraz zaczyna się
        wyśmiewanie starej panny. A mężatka może robić z siebie największą idiotkę, być
        podłą świnią dla podwładnych, obmawiać koleżanki i nikt do tego nic nie ma. Nie
        mówiąc już o tym jakie to z nich egoistki itp Mam koleżanki ze studiów - obecnie
        adwokatki, notariuszki, które chwilami mówią podobnie-wyjść za mąż i jutro się
        rozwieść...byle by ludzie przestali nas piętnować. I to nie tylko proste,
        wiejskie baby piętnują...
      • maruda.r Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 19:08
        glion napisał:

        Pytanie czy naprawde tego chca? Chyba nie i dlatego te
        > samobujstwa. Morze jednak bycie kura domowa nie jaest takie zle?

        *******************************

        Ta diagnoza jest trafna tylko w społeczeństwie na dość niskim etapie ewolucji.
        Dramatyczne decyzje tych kobiet nie są zdeterminowane osobistymi wyborami, a
        presją społeczną. Podobny rodzaj presji istnieje również w Polsce - wiele osób
        dla świętego spokoju udaje katolików. Wolny wybór okazuje się nie być do końca
        wolny, gdy jednostka przez swój wybór poddana zostaje ostracyzmowi. To
        nieuniknione ofiary ewolucji społeczeństwa. Tak naprawdę przygrywają tylko te
        kobiety, który poddają się presji i biorą byle kogo; przegrywa też niedojrzałe
        społeczeństwo.



        • glion Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 19:27
          Czy moglbys mi podac przyklad spoleczenstwa "na wyzszym etapie
          ewolucji". Nawet np. w takiej Wielkij Brytani ostatnie badania
          wykazaly ze kobiety nie posiadajace rodziny i "poswiecajace sie
          karierze" o wiele czesciej popadaja w alkoholizm i popelniaja
          samobujstwa. Oczywiscie sa wyjatki (tak jak mutacje od czasu do
          czasu sie pojawiaja) ale ogolnie podstawowych instynktow
          biologicznych nie da sie oszukac. Instynkt maciezynski to bardzo
          silny instynkt i kobiety samotne bez dzieci zawsze beda sie czuly
          bardziej nieszczesliwe niz faceci w podobnym polozeniu.
          • ufffaa Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 19:58
            Glion, na litosc boska! Trudno mi uwierzyc, zeby dorosly czlowiek mogl byc tak
            bardzo na bakier z ortografia.
            U Ciebie jest "samobujstwo, (byc)morze, maciezynski". Powinno byc "samobojstwo,
            moze, macierzynski".
            Pozdrawiam...
          • hermina5 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 12:34
            Gdyby instynkt macierzyńki był u kobiety taki megagiga silny i
            zawsze, to nie byłoby ZADNEGO dziecka w domu dziecka, ani zadnego
            oddanego do adopcji, ani zadnego porzuconego, nie mówiac już o
            aborcji. Nie przesadzajamy - znam NIESZCZESLIWE kobiety majace
            dzieci, które nie popadaja w alkoholizm, ale w zarcie na potegę.
        • maaac Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 19:54
          IMHO to co innego. Kobiety "samodzielne" tak bronią swojej
          samodzielności jako wartości, że w pewnym momencie wokół nich
          zaczyna nie być miejsca na drugą osobę.
          Po co im mąż jak wszystko potrafią same zrobić, załatwić, naprawić.
          Nawet jak to tylko "podział" pracy to będą musiały wszystko za
          wszelką cenę SAME zrobić by podkreślić swoją niezależność.
          Jednak w pewnym momencie pojawia się potrzeba zarówno
          posiadania "bliskiej" osoby jak i u kobiet macierzyństwa. Na to się
          jeszcze nakłada faktycznie istniejący społeczny nacisk by nie
          być "starą panną".
          No i takie kobiety zaczynają szukać partnera. Jednak pojawia się
          problem. "Samodzielne" to zwykle kobiety inteligentne dość obrotne.
          Poszukują kogoś takiego samego bo by przy jakimś safandule czy
          głupku się nudziły. Tyle, że inteligentny i obrotny facet od takich
          kobiet z którymi małżeństwo było by wieczną walką o "prymat"
          uciekają jak najdalej się da. Lepsza dla nich głupia czy mądra, ale
          taka która będzie bardziej "rodzinna", a nie nastawiona na życie w
          stylu SAMA. No frustracja rośnie. Ilość potencjalnych partnerów już
          zmalała, a ci co pozostali dzielą się na takich co przed nimi
          uciekają lub na ktłórych same nie chcą spojrzeć.

          IMHO dla takiej pani najlepszym mężem byłby krypto gej. Osobnik
          inteligetny, z którym można pogadać, a zarazem nie wtrącający się w
          jej życie. A dziecko niech sobie zrobi w jakimś barze lub z banku
          spermy.


          Nie :) to nie "samczy" szowinizm. NAPRAWDĘ inteligentna kobieta wie,
          że nie może zyć tylko "sama", znajdzie w swoim życiu miejsce dla
          drugiej osoby. Będzie potrafiła zagrać nieporadną w sprawach, w
          których spokojnie by dała sobię radę. Niestety zbyt wiele
          kobiet "samodzielnych" o tym zapomina.
        • olala67 Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 20:55
          Też tak myślę.
          To nie brak męża był powodem samobójstwa tylko presja na jego posiadanie. Gdyby
          nie było presji, kobieta mogłaby nadal spełniać się naukowo i żyć w pojedynkę,
          albo z przyjacielem, nie koniecznie w związku małżeńskim. Bycie kurą jest dobre
          dla kur, jeżeli uwierzą że są nimi.
        • arfeniks Re: Za mąż za wszelką cenę 01.08.10, 10:34
          Masz rację,że w Polsce panuje również ostracyzm,który w wielu środowiskach
          potępia nie tylko ludzi nie praktykujących religii,ale również traktuje
          dyskryminująco stare panny.Ten ostracyzm nie jest aż tak silny, jak w
          krajach arabskich,lecz również w obiegowej opinii,stara panna jest kimś
          gorszym.Jeszcze niedawno ta negatywna opinia była o wiele
          silniejsza.Podobne potępienie spotykało panny z dzieckiem.Jeszcze w
          naszych czasach część księży i proboszczy wiejskich potrafi piętnować
          takie kobiety i takie dzieci.
          Ta część kobiet,które są silnie uzależnione od zewnętrznych autorytetów,
          (co nie jest tylko kobiecą cechą,bo dotyczy również czesto mężczyzn)
          woli wyjść za byle kogo ,niż być przedmiotem drwin i niewybrednych żartów.
          Tak więc reasumując; pewnie,że jesteśmy w porównaniu do krajów arabskich
          bardziej "do przodu",jeśli chodzi o tolerancję,lecz niestety, nie o całe
          lata świetlne i nie mamy powodu,by się tak znowu bardzo wywyższać.
          A swoją drogą, współczuję Polkom,które mają do dyspozycji takich wtórnych
          analfabetów,którzy mimo tego,że pewnie skończyli jakieś studia, nie
          potrafią czytać ze zrozumieniem i przyznają,że nie wiedzą o co chodzi w
          tym artykule lub piszą takie głupoty,że nie muszą do tego się przyznawać.
          Oczywiście,że większość kobiet chce wyjść za mąż i założyć rodzinę.Problem
          jest dopiero wtedy,kiedy kobieta jest do tego zmuszana wbrew sobie,a jesli
          tego nie zrobi spotyka ją potępienie społeczne i wykluczenie z rodziny.

          Podstawowym problemem jest przedmiotowe traktowanie kobiet.Tutaj tego nie
          napisano,lecz w Egipcie 90% kobiet jest obrzezanych,by nie kusiły mężczyzn
          swoją seksualnością,podobną rolę odgrywają też burki z czadory.
          Oczywiście,że u nas nikt nie dokonuje obrzezania kobiet,lecz również
          często obarcza się winą kobiety za zachowania seksualne mężczyzn.np;ofiary
          gwałtów i molestowania,że prowokowały,wypowiedź Leppera;czy można zgwałcić
          prostytutkę, itp.
          Najlepiej świadczy to o tym,na jak fałszywych przesłankach, jest budowane
          męskie poczucie wartości w takiej kulturze,gdzie lęk przed własną
          seksualnością projektuje się na kobietę i ją obarcza winą za nią.
    • antobojar W Egipcie kobieta mieszkajaca sama zostalaby.. 21.07.10, 19:05
      zgwalcona, podpalona, oblana kwasem i w koncu zamordowana...
      W Arabii Saudyjskiej ukamieniowana, po wczesniejszych 500 batach...
      w Kuweicie poszlaby do wiezienia na wiele lat.. itd., itd...
      Kobiety w krajach muzulmanskich traktowane sa tak zle, ze w zasadzie zaden
      cywilizowany kraj nie powinien utrzymywac z nimi stosunkow dyplomatycznych.
      Ale n.p. Brytyjczycy dostaja 200 batow na goly tylek w Arabii Saudyjskiej za
      "malpke" z whisky... ale Wielkia Brytania wpuszcza arabskiego szejka z 40-toma
      zonami na zakupy w Harrods'ie...
      Swita???? Monies rule the world
      • zdanka1 Re: W Egipcie kobieta mieszkajaca sama zostalaby. 22.07.10, 14:48
        No moze nie aż tak drastycznie, ale kobieta taka zostałaby niemal na
        pewno wykluczona z rodziny. Prawdopodobieństwo gwaltu tez jest chyba
        duze - gdzieś czytałam wywiad, w którym muzułmanie podawali taką
        kobiete, jako przykład kobiety lekkich obyczajow, wiec to calkiem
        mozliwe.
    • quant34 Re: Za mąż za wszelką cenę 21.07.10, 19:23
      W pełni się z Tobą zgadzam thegreatmongo. Poznałem w życiu wiele
      kobiet, które były całkowicie zdesperowane z powodu niemożności
      znalezienia męża (albo po prostu stałego partnera - choćby bez
      małżeństwa) i czuły się przegrane, pomimo że w Polsce takich osób
      nikt nie traktuje z pogardą. To nie jest kwestia kultury, tylko
      przede wszystkim potrzeb człowieka, którego konstrukcja psychiczna
      nie znosi samotności. Względy kulturowe mogą mieć i mają znaczenie
      dla intensywności "poczucia bycia przegranym", wynika to z wywieranej
      przez otoczenie presji, ale samo poczucie porażki życiowej wśród
      znacznej części osób samotnych, jest kulturowo neutralne.
    • jostef Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 01:53
      Pani Marta Urzędowska, jak zwykle, streszcza nam gorliwie, co wyczytała w emirackiej gazecie "The National" =http://www.thenational.ae/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100718/FOREIGN/707179837/1140. Nawet arabskiego pani Marta znać nie musi, bo artykuły w "The National" są po angielsku. Z tą profesor-starą panną-samobójczynią z Kairu w ogóle nie wiadomo, czy prawda: artykuł z "The National" to jedyne ustalone przeze mnie źródło, gdzie jest mowa o takim samobójstwie. Nazwiska profesor nie podają, więc licho wie, czy to potwierdzony fakt, czy tylko plotka. A jeśli się nawet jakaś profesor z Kairu zabiła, nie wiemy wszak, czy rzeczywiście z powodu staropanieństwa (o żadnym liście pożegnalnym z wyjaśnieniami "The National" nie wspomina). Nie przeszkadza to zafrasowanym internautom w rodzaju thegreatmongo rozpaczać nad niedolą starych panien. Gdyby rzeczywiście była tak wielka, jak święcie wierzy thegreatmongo, singielki po 40-tce na tym łez padole masowo rzucałyby się malowniczo z mostów, podcinałyby sobie żyły, wieszały w swych smutnych staropanieńskich izdebkach itp. Jakież to dziwne, że tak się nie dzieje - chyba trochę przesadził(-a) thegreatmongo z tą swoją boleścią. Widać spotkał(a) kiedyś wyjątkowo ponurą i płaczliwą starą pannę.

      Cóż, pozostaje się nam, zwykłym śmiertelnikom, cieszyć, że taka Emily Dickinson czy Jane Austen, by wymienić choćby owe dwie panie, nie popełniła samobójstwa w wieku 40 lat. Jane Austen to już ani trochę nie pasuje do smętnych wizji thegreatmongo. No chyba że przyjmiemy, że w XIX wieku kobiety umiały się bardziej cieszyć życiem niż dziś (a może i tak było, kto wie ...).

      Poziom komentarzy na tym forum przygnębia. Niezwykle mądry w porównaniu z niektórymi z komentatorów wydaje się niejaki Mohammad Chaudhry z Karaczi, który wpisał celny i światły komentarz pod artykułem z "The National", opowiadając się za wyzwoleniem od "uprzedzeń i fiksacji" i chwaląc postawę Abeer Soliman, która nie chce się bynajmniej zabijać z powodu staropanieństwa. Jak to dobrze, że są na świecie tacy Mohammadowie, a nie tylko takie pełne "szczerego współczucia" istoty jak thegreatmongo i jego/jej duchowi pobratymcy. Kolejny raz widać, jak zacofane jest w gruncie rzeczy nasze zadufane w sobie, "nowoczesne", "europejskie", "cywilizowane" społeczeństwo.
      • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 09:04
        jostef masz jakies kompleksy, ze musisz sie probowac na tym forum wywyzszac?

        Napisalem, ze po prostu kazdy potrzebuje drugiej osoby i jak sie jej nie ma w
        wieku 40 lat to nie mozna tego uwazac za sukces.

        I pewnie, ze te kobiety moga sobie zyc, spelniac sie zawodowo itp.


        Jane Austen z twojego przykladu nigdy nie wyszla za maz ala miala przynajmniej
        kilka znaczacych romansow.

        O to wlasnie chodzi!! Kazdy potrzebuje drugiej osoby.

        Nie wiem czemu tak chwalisz jakiegostam mohamada, a martwi cie rzeczowe
        podejscie do sprawy i analiza ludzkich potrzeb.


        Ciebie wkurza to, ze uwazam, ze kazdy potrzebuje drugiej osoby?

        Mnie wkurza twoje lewackie "wiem lepiej" i "odrzucmy przesady".


        TheGreatMongo
        • hermina5 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 12:39
          >Jane Austen z twojego przykladu nigdy nie wyszla za maz ala miala
          przynajmniej
          >kilka znaczacych romansow.

          No własnei - to pomysl przez chwilę ! Jane Austen MOGLA MIEC romanse
          na przełomie XVII/XIX roku w Europie, a te kobiety o ktorych mowa w
          artykule NIE MOGA SAME MIESZKAC, a romans jest tam traktowany jak
          cudzolóstwo i karany w kodeksie karnym. No to pomysl, co usiłujesz
          porównać? Nadal myslisz, ze to taka kobieca specyfika na cąłym
          swiecie zabić sie w wieku 40 lat, bo robi się karierę?
          • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 13:18
            "bo przecież kobieta nie powinna żyć bez męskiego opiekuna."


            NIE POWINNA! Nie znaczy, ze nie moze.

            A co do przykladu z Jane Austen to wychodzi twoj brak edukacji bo ona akurat
            byla znana z tego, ze MIESZKALA Z RODZICAMI...

            "Nadal myslisz, ze to taka kobieca specyfika na cąłym
            > swiecie zabić sie w wieku 40 lat, bo robi się karierę? "

            Mysle, ze specyfika na calym swiecie jest taka, ze osoba, ktora ma 40 lat i jest
            samotna nie jest z tego powodu szczesliwa. Ludzie roznie reaguja, ktos bedzie
            mial depreche, inna osoba popelni samobojstwo. Tak samo jak ze strata pracy, sa
            ludzie, ktorzy z tego powodu sie zabijaja i nie znaczy to, ze to jest ok w tej
            kulturze...
            • zdanka1 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 14:42
              >NIE POWINNA! Nie znaczy, ze nie moze.

              W kulturze arabskiej to znaczy de facto, ze nie moze. Wyjedz,
              porownaj, pomieszkaj - zobaczysz, jak ogromne sa to róznice.

              > Mysle, ze specyfika na calym swiecie jest taka, ze osoba, ktora ma
              40 lat i jes t
              > samotna nie jest z tego powodu szczesliwa

              Ona nie popełniła samobójstwa dlatego, z e była samotna i
              niszczęsliwa - cały wniosek tego artykułu jedzie w tę stronę ze w
              tym spoleczństwie nie ma NIC GORSZEGO niz nie mieć męza - tysiackroć
              razy lepeij jest być wdową. Trzeba duzo złej woli, zeby akurat TEGO
              nie chcieć zobaczyć.
    • kkozlows Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 08:53
      przecież jest napisane, że w kraju arabskim kobieta nie może mieszkać bez
      męskiego opiekuna czyli nie może mieszkać sama. Jak by mogła to pewnie by się
      wyprowadziła. Najwyraźniej tam najlepiej być wdową. Pana męża nie ma nad głową,
      a sukces jakim jest zamążpójście został osiągnięty, nie ma za to porażki że mąż
      taką kobietę zostawił więc też lepiej niż rozwódka.
    • seksuolog Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 09:34
      thegreatmongo napisał:

      > Sorry, ale troche nie rozumiem o co chodzi w tym artykule. Chyba
      dla kazdego
      > czlowieka wazne jest to by moc z kims dzielic zycie. Ktos kto ma
      40 lat i nie
      > znalazl takiej osoby odniosl porazke. I oczywiscie nie znaczy to,
      ze nie jest
      > pelnowartosciowym czlowiekiem, ale odniosl porazke.

      To jest kompletny nonsens wynikajacy z presji narzuconego
      tradycyjnego systemu wartosci. Nie chodzi tylko o malzenstwo, bo
      potem jest presja na rozmnazanie sie, religijne wychowanie, itd.
      Dochodzi do absurdu ze prof. uni daje samoboja.

      > Mysle, ze kazdy rodzic, ktory ma 35 letnie dziecko, ktore jest
      singlem chce
      > takiej osobie pomoc.

      Tu widac paranoje rozumowania: rodzic "chce" pomoc. A co
      gdy "dziecko" 35-letnie jest w pelni dojrzale i nie potrzebuje
      pomocy? Zreszta 35-letnie dziecko normalnie dawno opuscilo rodzinne
      gniazdo i zyje swoim zyciem, nie?

      > Chyba troche przesadzamy z ta krytka krajow islamskich.
      > Moze wyjsciem jest, zeby te dziewczyny wyprowadzily sie od
      rodzicow!!!

      Krytyka moze byc lagodzona przypominaniem historii bo podobnie bylo
      w Europie jeszcze 100 lat temu, a w Polsce po wsiach i teraz panny
      sie swata na sile. W krajach islamskich nacisk spoleczny jest
      wymieszany z religia ktora okresla w szczegolach styl zycia co
      czyni zmiany bardzo trudne. Ale jak widac absurdy obecnego stylu
      (slub zeby sie rozwiesc bo status samotnej rozwodki jest lepszy
      niz "starej" panny) przedostaja sie do swiadomosci spolecznej wiec
      zmiany sa nieuchronne.


      • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 10:36
        "To jest kompletny nonsens wynikajacy z presji narzuconego
        > tradycyjnego systemu wartosci."

        Czyli uwazasz, ze ludzie sami z siebie nie maja potrzeby zwiazku i posiadania
        rodziny?

        To czemu nawet ludzie mieszkajacy w najbardziej liberalnych miejscach na swiecie
        maja problemy z byciem 35 latkiem bez zwiazku? Londyn, New York, Francja? Tam
        tez Islam im to narzuca?

        "Zreszta 35-letnie dziecko normalnie dawno opuscilo rodzinne
        > gniazdo i zyje swoim zyciem, nie? "

        Tutaj te kobiety wlasnie nie opuszczaja gniazda. Inna kwestia, ze rodzic zawsze
        chce pomoc dziecku. Nie ma nic nienaturalnego w tym.

        Czy naprawde uwazasz, ze rodzice na calym swiecie nie probowaliby pomoc 35
        letniemu dziecku? Moja bliska znajoma jest amerykanka (27 lat) i jej matka CALY
        CZAS podsyla jej "dobrych chlopcow". Dodam, ze mieszkaja w Los Angeles sa
        wyksztalceni, zamozni i nie wierzacy.


        "Ale jak widac absurdy obecnego stylu
        > (slub zeby sie rozwiesc bo status samotnej rozwodki jest lepszy
        > niz "starej" panny) przedostaja sie do swiadomosci spolecznej wiec
        > zmiany sa nieuchronne"

        Pelna zgoda. Moj komentarz byl do tego, ze istnieje w czlowieku potrzeba zwiazku
        i nawet u nas latwo zagubic sie w slepym podazaniu za kariera (od czego ja w
        zadnym wypadku nie jestem wyjatkiem) i po prostu "przespac" ten moment.
        • hermina5 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 12:48
          >Tutaj te kobiety wlasnie nie opuszczaja gniazda

          Nie opuszczają , bo NIE MOGA. Samotna kobieta mieszkajaca sama jest
          nie do przyjęcia - tak działa kulturowa opresja ich kregu
          kulturowego. Trudno to pojać? No to moze wyjasnię ci to na
          przykładzie XIX wieku - kazda praczka, sklepikarka, krawcowa,
          robotnica miała wtedy wiekszą swobodę obyczajów niż panna z dobrego
          domu, której ZAWSZE I WSZEDZIE poza domem musiała towarzyszyć
          słuzaća czyli przyzwoitka. Po 150 latach sladu po tych przyzwoitkach
          nie ma, ale jakbyś wtedy zaproponował pannie na ulicy pójście do
          kawiarni na czekoladę to uznałaby, ze wziałeś ja za prostytutkę,
          strasz\nie obraziłeś, a przyzwoitka nakablowałyby rodiznie o
          wszystkim. Jasniej? One moze chcą zyć jak Europejki, ale nie
          mieszkaja w Europie, wiec TAK ZYC NIE MOGA. Nie wynajmą mieszkania z
          facetem, bO NIE MOGA.

          Moja bliska znajoma jest amerykanka (27 lat) i jej matka CALY
          > CZAS podsyla jej "dobrych chlopcow"


          Moze lepiej by było, aby przestała to robić, jesli nei chce, aby
          córka wyprowadziła sie z Los Angeles do Nowego Yorku wkurzona tym
          swataniem na siłe. Moze córce podobaja sie Zli chłopcy.






          • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 13:12
            Hermina

            Dzieki za lekcje historii.... ale Ja napisalem tylko, ze potrzeba bycia w
            zwiazku istnieje w kazdym spoleczenstwie i zarowno w PL jaki w USA czy Egipcie
            ludzie uwazaja za porazke jak nikogo nie znajda. Popatrz jak wazny jest to temat
            np. w kulturze, prawie kazdy serial czy film ma taki watek. Moze ci sie to nie
            podobac, ale ludzie uwazaja to za problem.

            Co do mojej kolezanki to nie rozumiem twojego oburzenia... to oczywiste, ze
            rodzice chca pomoc dziecku jak moga. Rozumiem, ze jak twoje dziecko skonczy 25
            lat to kladziesz laske na to czy bedzie szczesliwe czy nie?



            Generalnie chodzi mi o to, ze artykul jest zbyt ogolnikowy. Swiat islamski jest
            popierzony, to fakt, ale w kazdej kulturze ludzie potrzebuja drugiej osoby.
            Szczegolnie w dzisiejszym, pelnym zmian, swiecie. Latwo jest o tym zapomniec i
            skoncentrowac sie tylko na karierze.
            • zdanka1 Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 14:46
              Ja napisalem tylko, ze potrzeba bycia w
              > zwiazku istnieje w kazdym spoleczenstwie i zarowno w PL jaki w USA
              czy Egipcie
              > ludzie uwazaja za porazke jak nikogo nie znajda

              to, z ekogoś znajdziesz WCALE jeszcze nei oznacza, ze będziesz z nim
              w zwiazku do końca zycia. Nie znaczy też , ze będziesz z ta osobą
              szczesliwy/ szczeliwa. Piszesz tak jakbyś nie zauwazal ile tych par,
              które wzieły slub się rozwodzi w dwa - pieć lat pózniej.
              • thegreatmongo Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 15:13
                Jasne, ze nie oznacza, o to wlasnie chodzi, ze ludzie CHCA z kims byc i decyduja
                sie na kompromis (tak jak opisane jest w tym artykule) byle tylko byc z kims.

                Ten strach przed samotnoscia jest strasznie mocny...
                • vento_p Re: Za mąż za wszelką cenę 22.07.10, 18:08
                  1. wartość kobiety wyznacza mężczyzna
                  2. wielu rzeczy bez mężczyzny kobieta nie może robić ( bank, sprawy
                  urzędowe), w domu rodzinnym towarzyszy jej przy tym ojciec lub brat
                  3. wykształcenie jest jakby wyznacznikiem kasy posiadanej przez
                  rodzinę. Fajnie,że skończyła studia ale nigdy ale to przenigdy nie
                  będzie mądrzejsza od męża
                  4. swatanie jest normalnym elementem życia w społeczeństwie. Żadna
                  szanująca się panna nie pójdzie na imprezę bez mężczyzny a w wielu
                  miejscach samotni nie sa w ogóle wpuszczani
                  5. Wiele szkół nadal ma segregacje ze względu na płeć, więc swatanie
                  to coś zupełnie zrozumiałego
                  6.wg ich religii miejsce kobiety jest w domu, więc po co jej studia.
                  po 35 rż spada też znaznie jej zdolność reprodukcji. Syn to przecież
                  podstawa udanego związku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka