the_dzidka
11.10.02, 14:36
Mojej mamie buzia się nie zamyka. Głównie rozprawia albo o swoich wrażeniach
z jazdy samochodem (zaczęła jeździć na nowo po chyba 15 latach), albo o moim
ojcu i jego zdrowiu, albo o swoim "delikatnym systemie nerwowym" (te
wszystkie rzeczy oddziałują na siebie nawzajem ;-). Problem w tym, że
powtarza to samo różnym ludziom, a ja wciąż muszę tego słuchać. Chyba nie
dostrzega już nawet znudzonych min audytorium... Jak mam się od tego
zdystansować? Przecież jej nie powiem, żeby zamknęła buzię. Zamykanie się w
drugim pokoju też jest mało grzeczne. Poza tym, rozumiem, że mama chce
się "wygadać", ale ile razy można słuchać tego samego, na litość boską? Na
dodatek, jako była nauczycielka, ma tendencję do głośnego mówienia, a ja z
kolei cierpię na nadwrażliwość słuchu. Jakies pomysły? ;-)))))