Dodaj do ulubionych

Pustka w życiu 35-latka

IP: 212.160.130.* 12.10.02, 15:22
Ta samotność mnie dobija. Mam dość samotnego włóczenia się po klubach,
niezliczonych prób poznawania przypadkowych kobiet(czasem ściąganych do domu
na jedną noc), wlewania w siebie piwa, kaca. Znajomi zajęci swoimi sprawami
(praca, dom, rodzina) lub po prostu nie chce im się ruszyć tyłka z czystego
lenistwa. Na koncie rozwód, parę nieudanych związków z kobietami, sukces
zawodowy. Dobrze, że są chociaż książki, muzyka, film.
Obserwuj wątek
    • satina Re: Pustka w życiu 35-latka 12.10.02, 15:28
      Witaj w klubie. Tylko, że mi moja samotność nie przeszkadza (??). Nie
      przyprowadzam mężczyzn na jedną noc i zazwyczaj nie miewam kaca. Zresztą, piwa
      też nie lubię. Nie mam ciśnienia na poznawanie nikogo na siłę. A jak już sie
      pojawi ktoś ciekawy to kwituje to tym, że jest nie dla mnie i ucieka (wątek o
      próbie zrozumieniu męzczyzn).
      Nie ma patentu na szczęście.

      • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 12.10.02, 16:18
        no właśnie - każdy ma swojego mola; z tym, że mój problem trwa trochę za długo -
        jestem sam od dwóch lat, to kupa czasu, zwłaszcza, że od dłuższego czasu
        odzywa się we mnie instynkt tacierzyński;

        a'propos znajomości internetowych - ja tylko raz spróbowałem internetowej
        randki - bardzo się rozczarowałem; ale podobno są szczęśliwe pary, które
        poznały się w ten sposób;

        • Gość: _meg_ Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 16:39
          ...czasem bywaja takie pustki, albo po niespelnionych marzeniach, albo z braku
          wogole tych marzen. Ty je masz i to jest piekne:) A instynkt tacierzynski,
          hm...wiem cos o tym w kobiecym wydaniu...:(

          PS. Ilu psychologów trzeba, żeby zmienić żarówkę? Jednego, ale żarówka musi
          naprawdę chcieć się zmienić...:) To tak jak w zyciu...Jak czegos bardzo chcemy
          i wiemy co to jest, to niebawem tak bedzie. Musmy w to wierzyc...Wiosna
          niebawem:)

          Pzdr,
          _meg_@gazeta.pl
          • Gość: dodo Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.sympatico.ca 12.10.02, 16:44
            nikt cie tak nie pokocha jak pies. nie zartuje, to z
            glebi serca rada, naprawde.
            znam kilka osob, ktore przezyly piekne romanse i dluzsze
            znajomosci wlasnie dzieki wspolnym spacerom z psami. a
            nawet jesli nie spotkasz innych ludzi, to nie bedziesz
            samotny :-) no i wykorzystasz juz zaraz ten tacierzynski
            instynkt!
            • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 12.10.02, 16:55
              racja, bardzo lubię zwierzęta; ale mieszkam sam, czasem wyjeżdżam służbowo;
              poza tym, gdy pan cały dzień w pracy to dla pieska za długo
              • satina Re: Pustka w życiu 35-latka 12.10.02, 17:52
                Właśnie Dodo... pies to obowiązek zbyt poważny abo jedna osoba, stale
                wyjeżdżająca wzięła go na siebie. Z tej przyczyny mam tylko kota, choć marzy mi
                się psiak i wiem, że to jest jakiś sposób...
          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 12.10.02, 16:50
            poczekaj jeszcze trochę z tą wiosną - wszak trza w góry wyskoczyć parę razy i
            na deseczce powariować porządnie :)))
          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 12.10.02, 16:52
            oczywiście - POŻĄDNIE, a nie porządnie, przepraszam
            • melanie Re: Pustka w życiu 35-latka 12.10.02, 18:15
              ocziwiscie,ze porzadnie, wiec nie przepraszaj
              • melanie Re: Pustka w życiu 35-latka 12.10.02, 18:16
                oczywiscie, ze oczywiscie:)))))))))
                • Gość: Mimi Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 18:34
                  MAm psa ,chodzę z nim na spacery,spotykam...albo starszych panów ,albo starsze
                  panie ,z którymi podziwiamy nawzajem nasze pieski i tyle!Starsi panowie co
                  prawda mili ,nawet bardzo ,ale niestety wiekowo trochę za bardzo posunięci...I
                  co z mi z tego ,że mam psa?
                  • Gość: dodo mimi masz 100% racji :-) IP: *.sympatico.ca 13.10.02, 17:42
                    Gość portalu: Mimi napisał(a):

                    > MAm psa ,chodzę z nim na spacery,spotykam...albo
                    starszych panów ,albo starsze
                    > panie ,z którymi podziwiamy nawzajem nasze pieski i
                    tyle!Starsi panowie co
                    > prawda mili ,nawet bardzo ,ale niestety wiekowo trochę
                    za bardzo posunięci...I
                    > co z mi z tego ,że mam psa?

                    no wlasnie - gdyby autor watku tez mial psa to
                    moglibyscie sie spotkac :-)
                    a tak powaznie to zawsze mnie zastanawiaja deklaracje
                    potrzeby zwiazania sie z drugim czlowiekiem i jednoczesne
                    zastrzezenia, ze dla psa to nie ma sie czasu. to jak to
                    jest - zwiazek z czlowiekiem nie wymaga tyle czasu i
                    wysilku, co posiadanie psa? moze tu jest wlasnie ow "pies
                    pogrzebany" - zeby cos moglo wyniknac z jakiejs
                    znajomosci, trzeba jednak miec na nia czas, wlozyc
                    energie i pomyslowosc... samo sie nie zrobi, cudow nie ma!
                    • Gość: pom Re: mimi masz 100% racji :-) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 18:03
                      Dodo kochana, myślałam o posiadaniu psa także i pod tym kątem... ale pies to
                      nie jest człowiek i wymaga znacznie więcej naszej obecności... jemu się nie
                      wytłumaczy, że pani/pan jest w delegacji i wróci za 3 dni. Psu nie wytłumaczy
                      się, że musi zostać sam przez min. 8 godzin...
                      Rozważałam posiadanie psa bardzo długo i jakakolwiek inwencja i pomysłowość aby
                      psinka miała ze mna dobrze zawiodła.
                      Do tego każde ponadplanowe wyjście z domu to wyrzut sumienia, że pies siedzi
                      sam. To naprawdę ciężka decyzja...
                      • eva07 Re: mimi masz 100% racji :-) 14.10.02, 22:52
                        Nie,nie samotni. Nie męczcie psa. W sprawie zwierząt polecam w takiej sytuacji
                        kota. Choc uchodzi za zwierze damskie, to miałam przyjaciela,który był
                        zwolennikiem takiego rozwiazania. A mój zupelnie nie samotny kot juz niedlugo
                        będzie z nami rozmawiał jest tak "kontaktowy" i inteligentny. Jakiegokolwiek
                        zwierzaka by się jednak nie miało - rację ma dodo - trzeba mu poswięcać czas i
                        uwage. Bawic się, gadac do niego, głaskać. Inaczej robi sie smutnym, samotnym i
                        zatuczonym przygłupem, który idiocieje z braku bodźców. A niezaleznie od
                        problemu psa to "rubikonu samotności" najczęsciej nie przekracza się z własnej
                        woli. Ze strachu przed zobowiazaniem. Z niechęci do wzięcia na siebie
                        odpowiedzialności z braku rzeczywistego zainteresowania drugim człowiekiem...
                        Przeciez nie jest tak drogi Autorze, że nigdy nie spotkaleś żadnej
                        interesującej kobiety... Musiłes, po prostu msialeś i co więcej jeszze
                        spotkasz. TYlko musisz byc na to gotów.
    • luisssa Re: Pustka w życiu 35-latka 13.10.02, 01:26
      Autor, a jaki jest Twoj znak zodiaku, jesli wolno spytac?
      • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 13.10.02, 11:58
        rak jam ci
        • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 12:20
          Raki są wrażliwe, ciepłe, rodzinne ale trudno im wychylić się ze skorupki...
          nie są to mocne charaktery i bardzo silne osobowości ale potrafią się spełnić
          przy swojej kobiecie.
          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 13.10.02, 12:46
            czy ja, ku.wa, prosiłem o choroskop?
            • luisssa Re: Pustka w życiu 35-latka 13.10.02, 12:52
              Gość portalu: Autor napisał(a):

              > czy ja, ku.wa, prosiłem o choroskop?

              Bardzo lubie raki, ale stary musisz odpasc, bo:

              1.choroskop pisze sie przez "h"

              2.pierdole, jak ktos z byle powodu kurwami rzuca...

              nic dziwnego, ze jestes sam... widac ciezko z Toba wytrzymac. A moglbyc z
              Ciebie taki mily tata...
              • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 12:57
                Poczekaj, zaraz powie, że nie po to tu przyszedł, żeby sobie baby szukać...:)
                • luisssa Re: Pustka w życiu 35-latka 13.10.02, 14:04
                  Gość portalu: pom napisał(a):

                  > Poczekaj, zaraz powie, że nie po to tu przyszedł, żeby sobie baby szukać...:)
                  hahaha, dobre, dobre...

                  pozdrowienia!

                  luissa

              • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 13.10.02, 13:05
                błąd ortograficzny, nie spodziewałem się, że to może mieć takie duże znaczenie;
                co do brzydkich słów, no cóż, uniosłem się, ale kto powiedział, że na tym forum
                ma być grzecznie? horoskop mogę sobie przeczytać gdzie indziej, nie dziw się,
                że wkurza mnie tak powierzchowne podejście; wrzucanie kogoś do jednego wora ze
                względu na datę urodzenia to absurd;
                • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 13:18
                  Nie wrzucam do jednego wora a tym bardziej nie oceniam. Taki jest ogólny obraz
                  tego znaku zodiaku, oczywiście, że ogólny... raki na ogół nie są agresywne.
                  Miłego popołudnia.
                  • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 13.10.02, 13:39
                    znam ogólny obraz znaku raka, ale ja nie uważam, żeby to cokolwiek wyjaśniało;
                    człowiek jest trochę bardziej skomplikowany niż znaki zodiaku, a najgorszą
                    rzeczą byłoby dać się w ten sposób zaszufladkować

                    dlatego wszedłem na forum Psychologia, a nie np. Towarzyskie, albo Astrologiczne

                    miłego popołudnia :)))

                    • luisssa Re: Pustka w życiu 35-latka 13.10.02, 14:30
                      Autor, nie reaguj w ten sposob, bo tylko sobie zle swiadectwo wystawiasz.
                      Formum to juz taka mala spolecznosc i jeden drugiego ocenia poprzez to, co
                      napisze. Jesli jestes czlowiekiem na poziomie, jak wiekszosc ludzi tu obecnych,
                      to wyrazy na k.., p.. ch... itd nie licuja. Nikt nie bedzie traktowal Ciebie
                      powaznie.
                      Jesli chodzi o zodiaki, to powiem Ci tylko tyle: ludzi mozna podzielic na 2
                      grupy. Tych co astrologie maja za totalna bzdure Z gazet (bo to z gazet to jest
                      faktycznie bzdura) i tych, co PRZEKONALI SIE SAMI , ze w astrologii cos jest.
                      Wiec nie badz cynikiem i uszanuj zainteresowania innych (pom, dzieki za
                      wsparcie!)
                      To, ze znam Twoj znak, daje mi jakis ogolny obraz Ciebie. Od paru lat obserwuje
                      ludzi pod tym wzgledem i nawet nie jestes sobie w stanie wyobrazic, jak czesto
                      12 wzorcow astrologicznych sie powtarza. To tyle. Wiecej sie nie odezwe na ten
                      temat.
                      A propos Twojej samotnosci. Chcesz poznac jakas pania, to chcociaz podaj skad
                      jestes i jakiegos mejla. Czy tylko chcesz ponarzekac...?

                      luissssa

                      p.s.pozdrooofka dla pom!
                      • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 18:08
                        Także pozdrawiam.:)
                      • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 13.10.02, 20:26
                        luisssa napisała:

                        > Autor, nie reaguj w ten sposob, bo tylko sobie zle swiadectwo wystawiasz.
                        > Formum to juz taka mala spolecznosc i jeden drugiego ocenia poprzez to, co
                        > napisze. Jesli jestes czlowiekiem na poziomie, jak wiekszosc ludzi tu
                        obecnych,
                        >
                        > to wyrazy na k.., p.. ch... itd nie licuja. Nikt nie bedzie traktowal Ciebie
                        > powaznie.

                        Widzisz, ja mam inny pogląd na ten temat. Nie uważam, żebym kogoś obraził. Jest
                        to zgodne z tzw. netykietą. To, że ty poczułaś się urażona, no cóż szkoda.
                        Wyraziłem w ten sposób dezaprobatę w stosunku do próby potraktowania mnie w
                        sposób powierzchowny. Była to naturalna, nietłumiona agresja nie ukierunkowana
                        na osobę ale na wypowiedź, kompletnie bezrefleksyjną i trywialną. Co do
                        poważnego traktowania, wolałbym, żebyś wypowiadała się w swoim imieniu. Znam
                        wiele osób, które uważają takie "brzydkie" słowa za oznakę autyczności i
                        szczerości.
                        No chyba, że to forum to ma być towarzystwo wzajemnej adoracji.


                        > A propos Twojej samotnosci. Chcesz poznac jakas pania, to chcociaz podaj skad
                        > jestes i jakiegos mejla. Czy tylko chcesz ponarzekac...?

                        Chcę wymienieć poglądy na ten temat, poznać zdanie innych, od tego przecież
                        jest forum. Nie uważam go natomiast za dobre miejsce do poznawania pań. Wolę
                        osoby "z krwi i kości".
                        • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:51
                          Luisso, tylko nie staraj się przekonać teraz, że przecież na forum po drugiej
                          stronie też są kobiety z krwi i kości...:)
                          • luisssa Re: Pustka w życiu 35-latka 13.10.02, 23:03
                            Gość portalu: pom napisał(a):

                            > Luisso, tylko nie staraj się przekonać teraz, że przecież na forum po drugiej
                            > stronie też są kobiety z krwi i kości...:)

                            Wiesz co pom? on tu faktycznie nie przyszedl sobie baby szukac ;)
                            Eeeeeh, lepiej zajme sie czyms pozytecznym...

                            POzdr
                            luissa
              • Gość: filut Wlazłem tu przypadkowo IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 14.10.02, 11:27
                ale nie żałuję - z powodu Twego "zdroworozsądkowego posta.
                Pozdrawiam
                pełen uznania Fil
    • piotr.kowal Będziesz coraz samotniejszy 13.10.02, 17:36
      Gość portalu: Autor napisał(a):

      > Ta samotność mnie dobija. Mam dość samotnego włóczenia się po klubach,
      > niezliczonych prób poznawania przypadkowych kobiet(czasem ściąganych do domu
      > na jedną noc), wlewania w siebie piwa, kaca. Znajomi zajęci swoimi sprawami
      > (praca, dom, rodzina) lub po prostu nie chce im się ruszyć tyłka z czystego
      > lenistwa. Na koncie rozwód, parę nieudanych związków z kobietami, sukces
      > zawodowy. Dobrze, że są chociaż książki, muzyka, film.

      Masz dzieci?
      • Gość: Autor Re: Będziesz coraz samotniejszy IP: 212.160.130.* 13.10.02, 20:06
        nie, do tego potrzeba kobiety dojrzałej
        • piotr.kowal Re: Będziesz coraz samotniejszy 14.10.02, 14:52
          Gość portalu: Autor napisał(a):

          > nie, do tego potrzeba kobiety dojrzałej

          Może problem leży w Tobie?
          Uważasz się za zbyt dojrzałego i mądrego
          a w sumie głupio robisz - za 10 lat , gdy zaczniesz wapnieć
          odczujesz jeszcze wiekszą gorycz samotności
          Zrób coś ze sobą .
          • Gość: Autor Re: Będziesz coraz samotniejszy IP: 212.160.130.* 14.10.02, 19:38
            twoja rada, żeby coś ze sobą zrobić jest bardzo cenna i szalenie odkrywcza,
            dzięki
            • proo Wiara w szczęście. 14.10.02, 19:51
              Ja także nie mam rady ale wiem że kogoś spotkasz!
              Kogos wartościowego , kogos kto pokocha Cię bez zastrzeżeń,
              bez wymagań ..i kogo Ty pokochasz rownie mocno.
              Musisz tego chcieć i wierzyć że tak się stanie!
              Nie trać nadziei i nie wątp! Wszystko przed Tobą.
              Życie nie jest pasmem niepowodzeń , kiedyś nastąpią
              Twoje "tłuste lata" - tylko chwila Cię od nich dzieli ..
              Świat poróżowieje po raz kolejny a Ty będziesz szczęśliwy
              cieszył się życiem i NIĄ , tą jedną jedyną. :-)

              Pozdrawiam Cię cieplutko ;-)
              proo
              • Gość: Autor Re: Wiara w szczęście. IP: 212.160.130.* 14.10.02, 21:08
                wierzę, że Twoja wróżba się spełni
                miłej nocy
    • Gość: gb Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.10.02, 21:51
      Z Twoich odpowiedzi wynika przynajmniej to, że jesteś pewny siebie ale może
      popełniasz jakiś błąd np: nie uwzględniasz potrzeb innych. Nie wierzę żeby
      mężczyzna miał problem z poznaniem odpowiadającej mu kobiety, jesteś na
      uprzywilejowanej pozycji, może Twoje marzenia są sprzeczne z potrzebami?
      • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 10:39
        na pewno nie jestem egolem; może to okaleczenie po ostatnich związkach powoduje
        nadostrożność, a może po prostu za wiele oczekuję od życia?
        • Gość: gb Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 14.10.02, 11:25
          Proste pytanie, dlaczego kobiecie którą, jak to sam okreslasz sprowadziłeś na
          jedną noc, nie proponujesz dalszego ciągu? Dlaczego nie uwzględniasz faktu, że
          ona także miała jakies oczekiwania dotyczące rozpoczętej znajomości? Może to
          właśnie jedna z nich jest Tą wymarzoną ale nie dajesz jej szansy. Wiesz
          przecież, że aby kogoś poznać, trzeba czasu i ochoty. Może wiec brak
          wytrwałości z Twojej strony? Samo sie nic nie zrobi, jak tu ktoś mądrze
          powiedział.
          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 11:43
            bo to jest tylko dla seksu, obie strony to wiedzą, potem każda wraca do swoich
            spraw, poza tym żadna z tych "jednonocnych" kobiet, którą miałem nie była typem
            kobiety, z którą mógłbym coś budować; wiesz to jest raczej akt desperacji, a
            nie jakiś świadomy i przemyślany wybór
            • Gość: gb Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 14.10.02, 11:51
              Ależ wyborów właśnie dokonujesz. Nie tylko Ty masz problem z pogodzeniem
              temperamentu z potrzebami psychiki. Daj dziewczynom szansę - tolerancja!!!!!!
              • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 12:18
                nie w tym rzecz; te dziewczyny, widzisz, one nie są w moim guście, ale to
                zawsze coś, wiesz na bezrybiu ...
                • Gość: gb Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 14.10.02, 12:27
                  Nie, ja niestety nie wiem, to Ty wiesz. Tylko po co pytasz?
    • Gość: aga Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.devs.futuro.pl 14.10.02, 08:56
      Nie wiem, moze kobiety nie potrafia sprostac Twoim wymaganiom,moze bywasz zbyt
      egoistyczny w zwiazku...
      • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 10:43
        chyba nie, ale nie wykluczam, że problem poprzednich związków polegał na braku
        wzajemnego zrozumienia;
        • Gość: filut Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 14.10.02, 12:15
          Gość portalu: Autor napisał(a):

          > chyba nie, ale nie wykluczam, że problem poprzednich związków polegał na
          braku
          > wzajemnego zrozumienia;

          Będę mało wyrozumiały! Nie doszukuj się zgryźliwości w moim poście.
          Jesteś samotny, bo jesteś niesympatyczny. Tak twierdzę po przeczytaniu postów z
          tego wątku. Prawdopodobnie "udało Ci się" w materialnym życiu i to rzutuje na
          Twój stosunek do innych ludzi. Zastanów się czy przypadkiem nie mam racji.
          Pozdrawiam
          Fil
          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 12:23
            to ciekawe, mógłbyś napisać coś więcej? chodzi ci może o mój stosunek do
            horoskopu?
            • Gość: constance Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 213.158.197.* 14.10.02, 12:34
              Też mam takie wrażenie, jak filut. Ale wiesz, nie będę tego tłumaczyć, nie
              muszę. O to właśnie w tym interesie męsko-damskim chodzi: zaczyna się od
              pierwszego wrażenia. Gdybyśmy się spotkali w realu i gdybyś się tak zachował
              jak na tym wątku, nie spotkałabym się z Tobą drugi raz. Nie spodobało mi się,
              co i jak pisałeś, jak potraktowałeś dziewczyny, Twoje przekleństwa w sytuacji
              nieuzasadnionej i uznanie ich za autentyczne zachowanie, brak poczucia humoru
              (sytuacja horoskopu). Brzydko napisałeś, ze nie interesują Cię
              kobiety "wirtualne", a tylko z krwi i kości, czyli co? Dajesz wszystkim kosza
              na wstępie, żeby sobie czegoś nie pomyślały? Zabawne...
              Także dlatego, że nie trawię mężczyzn liczących na łózko przy pierwszym
              spotkaniu. Co więcej, nie znam ani jednej dziewczyny, która zgodziłaby się na
              takie rozwiązanie. Może to były panienki z agencji? Nie potępiam, każdy sobie
              radzi jak umie...
              • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 1ProxyWebServer:* 14.10.02, 12:42
                Bo jeśli jest to tylko pusta w życiu, można sobie z nią poradzić, lepiej czy
                gorzej. Ale na pustkę w sobie samym... z tym jest bardzo ciężko.
                Nie chodzi mi o pustkę rozumianą jako bezmyślność i głupotę - nie znam autora
                wątku. Chodzi raczej o pustkę emocjonalną, brak otwarcia i podświadomą negację
                bliskiej relacji.
                • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 13:17
                  Gość portalu: pom napisał(a):

                  > Bo jeśli jest to tylko pusta w życiu, można sobie z nią poradzić, lepiej czy
                  > gorzej. Ale na pustkę w sobie samym... z tym jest bardzo ciężko.
                  > Nie chodzi mi o pustkę rozumianą jako bezmyślność i głupotę - nie znam autora
                  > wątku. Chodzi raczej o pustkę emocjonalną, brak otwarcia i podświadomą
                  negację
                  > bliskiej relacji.

                  Mądrze powiedziane, tylko niestety nie wiele z tego dla mnie wynika, bo jestem
                  otwarty jak cholera, gdybym był pusty emocjonalnie to nie pisałbym tego
                  wszystkiego, tylko rzuciłbym się w wir pracy, zabawy lub w inny tego typu
                  oszołamiacz. A podświadomość - no cóż ona z natury rzeczy jest nieprzenikalna.
                  • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 1ProxyWebServer:* 14.10.02, 13:35
                    To, że o tym piszesz dostrzegając problem nie oznacza, że na pewno jesteś
                    otwarty. Chcesz, to pewne. Ale podejrzewam, że to nie wystarczy.
                    Może za bardzo szukasz? Zbyt desperacko?

                    • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 13:51
                      możliwe, albo jest tak, że bardzo pragnę kogos poznać, ale nie chcę, żeby to
                      było widoczne, więc jakoś to staram się ukryć; boję się etykietki desperata,
                      frustrata; boję się, że jak będzie po mnie widać, że mi tak bardzo zależy, to
                      kobieta odejdzie (tak już raz mi się -zdażyło - bardzo bolało)
                      • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 1ProxyWebServer:* 14.10.02, 14:00
                        To może spróbuj pojrzeć na to inaczej... to normalne, że mężczyźnie zależy i to
                        bardzo. Bo moim zdaniem powinno. Co to znaczy - za bardzo zależy? Albo zależy
                        albo nie... No i przecież nie ma reguły co do kobiet. Gdybyś wówczas był mniej
                        na tak, to czy ułozyłoby się inaczej? Jeśli coś ma sie nie udać to i tak się
                        nie uda.
                        Przede wszystkim należałoby przełamać w sobie strach przed porażką.
                        • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 14:14
                          być może doszliśmy do sedna sprawy; ale sytuację komplikuje jeszcze fakt, że te
                          fajne dziewczyny gdzieś się porozchodziły (głównie za mąż) - ludzie po 30-tce
                          jakoś nie kwapią się do wychodzenia samemu, co najwyżej w hermetycznych
                          grupach; na ulicy nie ma sensu nawet próbować, samotny facet przy barze albo w
                          klubie nie jest raczej dażony zaufaniem i dlatego tak się snuję bez sensu.
                          • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 14:18
                            oczywiście "darzony" - coś u mnie z ortografią na bakier
                            • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 1ProxyWebServer:* 14.10.02, 14:50
                              A czy nie jest tak, że te fajne dziewczyny po prostu już się zdążyły sprawdzić
                              jako żony, mamy... po prostu kobiety w związku?
                              Nie każda kobieta po 30, która jest sama, okazuje się rozhisteryzowaną
                              neurotyczką, samolubną, próżną kobietą, niezdolną do kochania i poświęcenia dla
                              innego człowieka, nastawiona na karierę i zycie bez odpowiedzialności.
                              To, co przydarzyło się Tobie, dotyczy też i kobiet... z tym, że nie radziłabym
                              ich szukać w nocnych klubach i przygodnych miejscach...
                              • Gość: samotna Re: Pustka w życiu 35-latka IP: proxy / *.bresa.com.pl 14.10.02, 16:25
                                Dokładnie. Jestem sama prawie cztery lata. Przez pierwsze dwa przeżywałam istny
                                koszmar, jedyna rzeczą jakiej pragnęłam było to, aby kogoś poznać i znowu
                                wieść "normalne" życie, nie potrafiłam znależć żadnego sensu. Póżniej
                                zrozumiałam, że nie można nic robić na siłę. Obecnie życie wypełniają mi
                                podróże po świecie, książki, własne zainteresowania no i praca oczywiście. Nie
                                chodzę po klubach i tego rodzaju miejscach więc i możliwości poznania kogoś są
                                niewielkie biorąc pod uwagę mój wiek. Ale myślę, że życiem naszym kieruje
                                jakieś przeznaczenie, coś co musimy zaakceptować i że nie nad wszystkim do
                                końca sprawujemy kontrolę. Jeśli mam kogoś jeszcze spotkać, to go spotkam
                                niezależnie od wszystkiego, jeśli nie to znaczy że tak ma być i trzeba na to
                                przystać. W jakimś sensie pogodziłam się z życiem w pojedynkę, co nie znaczy że
                                mi ono odpowiada i jakaś część mnie cały czas bardzo chciałaby spotkać
                                wartościowego, mądrego faceta na wspólne życie. Ale nie na siłę. Nie zamierzam
                                poszukiwać partnera przez internet, biura matrymonialne, kluby itp. Różne
                                rzeczy w życiu powinny przychodzić spontanicznie. Pozdrawiam
                                • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 19:43
                                  wiesz, ja jednak nie godzę się na taki stan, szkoda mi życia i każdego dnia,
                                  wolę jednak starać się znaleźć przyczynę swojej samotności, myslę, że leży ona
                                  po mojej stronie i myslę, że to ja jestem kowalem swego losu; mimo wszystko
                                  jestem optymistą i chcę zmienić ten stan

                                  pozdrawiam
                              • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 19:46
                                a gdzie je w takim razie szukać?
                                • Gość: pom Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 20:05
                                  Nie mam dla Ciebie nic odkrywczego. Żadna z kobiet, jakich szukasz nie ma na
                                  czole wypisane, że jest mądra, dobra, wyrozumiała, ciepla itd...
                                  Ktoś napisał, że możesz ją spotkać za rogiem. Bo to prawda.:)
                                  Po prostu bywaj, szukaj... kino, restauracja, siłownia, jakieś kluby (nie nocne
                                  itp.), sklep...
                                  Trafiłeś na forum. Absolutnie nic Ci nie sugeruję. Ale się zastanów... może
                                  zjesz po drodze parę żab a może i nie.
                                  • proo Re: Pustka w życiu 35-latka 14.10.02, 20:27
                                    Noooooo , i to mi sie podoba!
                                    Jak to dobrze , Autorze ze mimo braku zrozumienia czy akceptacji (wśrod
                                    niektorych forumowiczow) dla swoich rozterek zachowałes swój własny pogląd
                                    na sprawę i ciągle wiesz jakiej kobiety chcesz i wiesz że taką znajdziesz!

                                    Nie cierpię potępiania w czambuł np tylko dlatego ze ktos przeklina na
                                    Forum lub jest niesympatyczny!

                                    pozdrawiam ;-)
                                    proo
              • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 13:12
                Gość portalu: constance napisał(a):

                Twoje przekleństwa w sytuacji
                > nieuzasadnionej i uznanie ich za autentyczne zachowanie, brak poczucia humoru
                > (sytuacja horoskopu).

                Dla mnie byla to sytuacja uzasadniona, a poczucie humoru nic tu do tego chyba
                nie ma.

                Brzydko napisałeś, ze nie interesują Cię
                > kobiety "wirtualne", a tylko z krwi i kości, czyli co? Dajesz wszystkim kosza
                > na wstępie, żeby sobie czegoś nie pomyślały? Zabawne...

                Strasznie jestem brzydki. Powinienem wszystkim grzecznie przytakiwać - wtedy
                byłbym ładny. A może spójrz na to w ten sposób: ja przecież tylko określiłem
                swój cel przybycia na forum. Może zbyt naiwnie uważałem, że jest to całkiem
                normalne, że na forum PSYCHOLOGICZNE przychodzi się po poradę i w celu wymiany
                pogladów. Nikomu nie dałem kosza, bo też i nie uważam, żeby to był flirt albo
                randka. A ta wypowiedź przecież nie oznaczała, że nie chcę dalej rozmawiać z
                tymi dziewczynami. Po prostu nie koniecznie chcę od razu dawać swego maila i
                przechodzić na priv.

                > Także dlatego, że nie trawię mężczyzn liczących na łózko przy pierwszym
                > spotkaniu. Co więcej, nie znam ani jednej dziewczyny, która zgodziłaby się na
                > takie rozwiązanie. Może to były panienki z agencji? Nie potępiam, każdy sobie
                > radzi jak umie...

                No więc wyobraź sobie, że mnie też ta sytuacja nie odpowiada. Czyżbyś zapomiała
                już z czym tu przyszedłem?

                • Gość: IAB Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.244.111.* 14.10.02, 13:34
                  Sam widzisz Autorze, jakesmy zakrzepli w konwenansach. Podajemy Ci na tacy
                  sposby na pustkę w nas a nie w Tobie. A kobitka z musujacą inteligencją,
                  błyskiem w oku i TYM CZYMŚ... czeka (nomen omen) za rogiem.
                  Trzymaj się
                  IAB
                  • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 13:54
                    gdzie? co? poczekaaaaaaaaaaj!
                    • Gość: IAB Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.244.111.* 14.10.02, 14:24
                      Odchodzę, ale tylko na trochę...Miło mi,że mogę choć odrobine poczuc się
                      Twoim gościem. Lubię wytrawych rozmówców. Zwieram szeregi.
                      Wrócę...
                      IAB
                • constance Re: Pustka w życiu 35-latka 14.10.02, 14:54
                  Gość portalu: Autor napisał(a):

                  > Gość portalu: constance napisał(a):
                  >
                  > Twoje przekleństwa w sytuacji
                  > > nieuzasadnionej i uznanie ich za autentyczne zachowanie, brak poczucia hum
                  > oru
                  > > (sytuacja horoskopu).
                  >
                  > Dla mnie byla to sytuacja uzasadniona, a poczucie humoru nic tu do tego chyba
                  > nie ma.

                  No, ok, Twoja sprawa, jeżeli tak łatwo wchodzisz na poziom kuchennej łaciny. Ja
                  po prostu spodziewam się po mężczyźnie wysokiej kultury, której brak jest tym
                  bardziej rażący, jeżeli dotyczy kobiet. Taka staroświecka jestem.


                  > Brzydko napisałeś, ze nie interesują Cię
                  > > kobiety "wirtualne", a tylko z krwi i kości, czyli co? Dajesz wszystkim ko
                  > sza
                  > > na wstępie, żeby sobie czegoś nie pomyślały? Zabawne...
                  >
                  > Strasznie jestem brzydki. Powinienem wszystkim grzecznie przytakiwać - wtedy
                  > byłbym ładny.



                  A skąd Ty to wziąłeś? Chyba nie z tego, co napisałam. Zwróć uwagę, że oceniłam
                  nie Ciebie jako brzydkiego, a Twoje zachowanie. Taka zasada komunikacji.



                  A może spójrz na to w ten sposób: ja przecież tylko określiłem
                  > swój cel przybycia na forum. Może zbyt naiwnie uważałem, że jest to całkiem
                  > normalne, że na forum PSYCHOLOGICZNE przychodzi się po poradę i w celu
                  wymiany
                  > pogladów. Nikomu nie dałem kosza, bo też i nie uważam, żeby to był flirt albo
                  > randka. A ta wypowiedź przecież nie oznaczała, że nie chcę dalej rozmawiać z
                  > tymi dziewczynami. Po prostu nie koniecznie chcę od razu dawać swego maila i
                  > przechodzić na priv.


                  No to może tak trzeba było napisać? Konkretnie, ale zarazem grzecznie?


                  > > Także dlatego, że nie trawię mężczyzn liczących na łózko przy pierwszym
                  > > spotkaniu. Co więcej, nie znam ani jednej dziewczyny, która zgodziłaby się
                  > na
                  > > takie rozwiązanie. Może to były panienki z agencji? Nie potępiam, każdy so
                  > bie
                  > > radzi jak umie...
                  >
                  > No więc wyobraź sobie, że mnie też ta sytuacja nie odpowiada. Czyżbyś
                  zapomiała
                  >
                  > już z czym tu przyszedłem?
                  >

                  Nie zapominałam, z czym. Aczkolwiek w dalszym ciągu podtrzymuję: jeżeli po
                  pierwszym i ostatnim zarazem spotkaniu jest seks, to świadczy nie tylko o
                  kobiecie, ale także o mężczyźnie. Może i ona jest, jak to mówią
                  faceci, "łatwa". Ale i on zarazem - raczej niewybredny.
                  • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 19:56
                    masz dużo racji, zwłaszccza w ostatniej kwestii, ale niewiele z niej niestety
                    wynika; czuję do siebie trochę niesmaku, ale problem pozostaje
            • Gość: filut Re: Pustka w życiu 35-latka IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 14.10.02, 14:51
              Przypadkowo, za mnie odpowiedziała Ci constance. Nie lekceważ tego. Wiem co
              piszę, swoje przeżyłem.
              Kończąc występy na tym wątku
              pozdrawiam Fil
              • Gość: Atena Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 217.153.44.* 14.10.02, 17:43
                Witajcie,

                problem samotności dość często tutaj gości. I widzę, że faktycznie podstawowy
                problem polega na tym GDZIE te osoby sobie przeznaczone mają sie spotkać
                Gdy jest sie młodszym jest o tyle łatwiej... Czy tylko dlatego, że spotykamy
                tak samo "wolnych" ludzi? Czy mamy wiecej odwagi? Jesteśmy bardziej aktywni?
                Mniej wybredni?
                Mnie co prawda ten problem nie dotyczy, ale dotyczy kogoś bardzo mi bliskiego,
                mojej szwagierki. Jest cudowną osobą - ciepłą, madrą, ładną, dobrą. Dobry
                zawód, własne mieszkanie, mnóstwo przyjaciół i brak tego jedynego.
                Ma 37 lat (wygląda na 25), a generalnie faceci, którzy ją adorują mają mniej
                wiecej ok. 60-ki.
                Z jednym wyjatkiem, kimś kto jej bardzo się podoba (i wzajemnie, ale ma żonę i
                dzieci więc jest dla niej skreślony
                Nie zamknęła się w domu - praktycznie wcale w nim nie przebywa, ma wiele
                zainteresowań i jest pełna optymizmu - mimo wszystko - że jednak spotka tego
                kogoś. A mi jest tak strasznie smutno, że mija kolejny rok i nic, a ona jest
                coraz starsza a tak bardzo chce mieć dzieci...
                To jest cholernie niesprawiedliwe!
                Dlatego wierzę,że problem Autora jest poważny i że niekoniecznie jest on
                taki "zły" jak się niektórym wydaje
                Wiec gdzie mogą się poznać ludzie po 30-ce? Żeby nikomu nie było głupio i nie
                czuł się swatany? Żeby interesujacych kobiet/mężczyzn nie otaczał gruby
                wianuszek znajomych?
                Jak pomóc?
                Pozdrawiam
                Atena

                • Gość: Autor Re: Pustka w życiu 35-latka IP: 212.160.130.* 14.10.02, 19:59
                  dzięki Atena za zrozumienie, pozdrawiam
    • lustrzanka Teoria 14.10.02, 19:10
      Cześć Autorze,

      Dobrze, że tu zaglądasz. Nie przejmuj się tymi, którzy się zbytnio wymądrzają.
      Według mnie, każdy kto zagląda na forum (przynajmiej psychologię) jest osobą,
      która w jakiś sposób doświadcza samotności.

      Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy chcą zaprzeczyć mojej teorii

      Lustrzanka
      e-mail: lustrzanka@gazeta.pl
      • Gość: Autor Re: Teoria IP: 212.160.130.* 14.10.02, 20:03
        Czesc Lustrzanko,

        możesz mieć rację; zwłaszcza niektórzy tak łatwo ferujący wyroki
        • eva07 Re: Teoria 14.10.02, 23:36
          Szukacie takich, którzy nie są samotni? Zgłaszam się. Nie jestem i chyba nigdy
          tak naprawdę sięnie czułam. Może przez chwilę.Mam wiele braków i problemów
          (ooooj!) ale nie ten. Z mojego (byc może niepełnego) doświadcenia wynika, że o
          samotności tylko w niewielkim stopnu decyduja warunki zewnetrzne (nie ma gdzie
          jej/go poznać, "wszyscy" są żonaci/zamęzne itd), choć oczywiście odgrywają
          rolę. Największy jednak bakcyl tkwi w nas samych w naszym braku otwartosci na
          innych ludzi. Nie znam Cię Autor, więc nie będę przesadnie bawić się we wrózkę,
          ale po co ty właściwie łazisz po tych klubach? To znaczy tez można. Ale
          najlepiej robic wspólnie z ludźmi coś ciekawego. Uprawiać turystykę. Jogę.
          Hodować rasowego kota i jeździć na wystawy. Uczyć się języka. Zajmować się
          fotografią. Bronić zabytków.Ba! nawet włączyć się politykę na lokalnym
          szczeblu. Albo choćby gadać przez internet. Nie poznajesz w ten sposób ludzi?
          Boisz sie, że dziewczyna tak poznana ci się nie spodoba, albo jeszcze gorzej,
          ty nie spodobasz się jej? I nie masz pojęcia jak to rozwiazać? Na luzie. Tu nie
          chodzi o małżeńskie targowisko, a po prostu o poznawanie ludzi. Nie zawsze
          wychodzi, ale ja znam przypadki kiedy wyszło. Czemu nie poszerzyc sobie kręgu
          znajomych?
          A tak na marginesie: rzeczywiście (przynajmniej na piśmie) jestes dość
          szorstki. Pozdrowienia. ewa.
    • puntko Re: Pustka w życiu 35-latka 14.10.02, 22:12
      Myślę, że w każdym związku człowiek się czegoś dowiaduje, o sobie i o innych.
      Po 30 mamy wieksze wymagania co do partnera ale także umiemy iść na kompromis.
      wydaje mi się, ze rozpaczliwe poszukiwania na nic się nie zdadzą,
      prztrenowalam to na sobie. Był taki czas w moi życiu, że każdego spotkanego
      faceta oceniałam czy mi odpowiada czy mógłby być moim partnerem. Do niczego
      dobrego to nie doprowadziło. Pod wpływem pewnych przemysleń i swoich przyjaciół
      zmieniłam postępowanie. I stało się znalazłam go, prawie idealny (bo przecież
      nie ma ideałów)facet na całe życie. Myślę, ze każdy w końcu trafi na takiego
      kogoś i tego ci życzę.
      P
      ps. a że nie jest do końca życia to juz inna bajka
      • Gość: Autor Na zakończenie IP: 212.160.130.* 15.10.02, 09:22
        dziękuję Wam wszystkim za Wasze posty, część z nich była na prawdę dojrzała i
        za te dziękuję najbardziej; ale także za pozostałe - te przyjemne i mniej
        przyjemne; cenne były Wasze uwagi krytyczne;
        wezmę sobie do serca wiele z nich, część już wziąłem;
        dziękuję, że nie pozostaliście obojętni na problem
        jeśli chcielibyście jeszcze do mnie napisać mój mail: fnop@gazeta.pl
        dziękuję i ściskam Was mocno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka