Dodaj do ulubionych

Mądrej mężatce może być dobrze w życiu?

25.10.02, 16:02
Od jakiegoś już czasu chcę opowiedzieć komuś o moim życiu i usłyszeć co "ten
ktoś" o tym myśli. Otóż jestem mężatką od 4 lat - mam 26 - i mam córkę.
Jestem szczęśliwa jako żona i matka, ale brakuje mi czegoś więcej. Uwelbiam
być adorowana przez mężczyzn (nie ważne czy "wolnych" czy "zajętych").
Potrzebuje tego błysku w ich oczach gdy ze mną przebywają. Nigdy męża nie
zdradziłam, ale też nidy mu nie powiedziałam, że podczas wyjazdów - głównie
służbowych - prowokuję innych facetów. Róznie: rozmową, tańcem, wzrokiem,
postawą etc. Wiem również że mogłabym iść z nimi do łóżka - ale tego nie
chcę. I od jakiegoś czasu zastanowiam się nad sobą. NAd tym czy jestem mądrą
mężatka, której poprostu jest dobrze w rodzinnym gniazdku a podczas wyjazdów
jest zalotnicą i flirciarą? Czy też robię coś złego? CZy może to jest coś
normalnego i wiele kobiet żyje podobnie. Absolutnie dom i rodzinę stawiam na
pierwszym miejscu. Ale chyba nie mogłabym żyć bez tego drugiego mojego
swiata - mojego MATRIXA. I co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • mks7 Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? 25.10.02, 16:09
      Trudno ganic, jesli jestes wierna mezowi. Jednakze trzeba uwazac, bo linia jest
      bardzo cienka i wieczorne imprezy na wyjazdach, zwlaszcza przy udziale alkoholu
      bywaja zgubne, tym bardziej przy takim jak Twoje postepowaniu.
      • olla2 ? 29.10.02, 15:42
        mks7 napisał:

        > Trudno ganic, jesli jestes wierna mezowi. Jednakze trzeba uwazac, bo linia
        jest
        >
        > bardzo cienka i wieczorne imprezy na wyjazdach, zwlaszcza przy udziale
        alkoholu
        >
        > bywaja zgubne, tym bardziej przy takim jak Twoje postepowaniu.


        Ok, będę uważać i wiem, że ta granica może być cieńsza od włosa. Pozdrawiam
    • Gość: podobna Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.02, 16:14
      Olu, też jestem szczęśliwą żoną i matką od kilku lat, ale zawsze, gdy gdzieś
      wyjadę zjawia się jakiś adorator, z którym mogę podyskutować, potańczyć,
      zabawić się-nie w sensie pójść do łóżka, gdyż to nie wchodzi w rachubę. Myślę,
      że to nic złego, że chcemy podobać się też innym mężczyznom, widzieć błysk w
      oku na nasz widok, trochę poflirtować( oby za daleko to nie zaszło), usłyszeć,
      iż jesteśmy atrakcyjne i inteligentne. Zawsze miałam w większej ilości
      znajomych mężczyzn niż kobiety. Od czasu znajomości z moim mężem zostały one
      ograniczone, wręcz zredukowane i chyba dlatego od czasu do czasu pozwalam sobie
      na niewinny-w moim przekonaniu-flicik. Podsumowująć-myślę, że to co robisz nie
      jest naganne, ale jeśli Ty tak uważasz, masz z tego powodu wyrzuty sumienia, to
      zaprzestań tego.
      pozdrawiam, podobna do Ciebie :)
      • olla2 Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? 29.10.02, 15:47
        Gość portalu: podobna napisał(a):

        > Olu, też jestem szczęśliwą żoną i matką od kilku lat, ale zawsze, gdy gdzieś
        > wyjadę zjawia się jakiś adorator, z którym mogę podyskutować, potańczyć,
        > zabawić się-nie w sensie pójść do łóżka, gdyż to nie wchodzi w rachubę.
        Myślę,
        > że to nic złego, że chcemy podobać się też innym mężczyznom, widzieć błysk w
        > oku na nasz widok, trochę poflirtować( oby za daleko to nie zaszło),
        usłyszeć,
        > iż jesteśmy atrakcyjne i inteligentne. Zawsze miałam w większej ilości
        > znajomych mężczyzn niż kobiety. Od czasu znajomości z moim mężem zostały one
        > ograniczone, wręcz zredukowane i chyba dlatego od czasu do czasu pozwalam
        sobie
        >
        > na niewinny-w moim przekonaniu-flicik. Podsumowująć-myślę, że to co robisz
        nie
        > jest naganne, ale jeśli Ty tak uważasz, masz z tego powodu wyrzuty sumienia,
        to
        >
        > zaprzestań tego.
        > pozdrawiam, podobna do Ciebie :)



        Witaj Podobna, nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego ile radości sprawił mi
        Twój list. Bardzo sie ucieszyłam czytając, że jest jeszcze jakaś kobieta, która
        potrafi doskonale pogodzić miłość do męża i niezobowiązujące flirciki "gdzieś
        tam w świecie". A co do moich wyrzutów sumienia....... chyba ich nie mam.
        Poprostu miałam potrzebę pogadania trochę o mnie i ta droga wydała mi się
        najlepsza. Pozdrawiam i mam ndzieję, że wymienimy jeszcze listy Pa!
    • opty13 Madra Mezatko-Olu... 25.10.02, 19:06
      ...popatrz na rozne watki tutaj. Te damsko-meskie watki. Jestes szczesliwa, to
      dobrze. Na kazdym kroku czekaja na nas pokusy. Nie tylko na takie dziewczyny
      jak Ty ale i mezczyzn. Jedni sie posuwaja dalej inni nie. Jedni chwala sie
      partnerom, inni nie. Jedni maja wyrzuty sumienia, inni nie. Nie ma na to
      recepty. Mamy jedno zycie i warto je tak przezyc aby nie zranic nikogo (w paru
      watkach to powtarzalem, bo to moje kredo), ale tez zeby nie zalowac tego co sie
      w zyciu zrobilo lub nie zrobilo. Dobrze jest na koniec powiedziec
      sobie "naprawde pozylam sobie niezle i zadnej chwili zycia nie zaluje".
      • Gość: Imagine Re: Madra Mezatko-Olu... IP: *.unl.edu 25.10.02, 21:53
        opty13 napisał:

        > ...popatrz na rozne watki tutaj. Te damsko-meskie watki. Jestes szczesliwa,
        to
        > dobrze. Na kazdym kroku czekaja na nas pokusy. Nie tylko na takie dziewczyny
        > jak Ty ale i mezczyzn. Jedni sie posuwaja dalej inni nie. Jedni chwala sie
        > partnerom, inni nie. Jedni maja wyrzuty sumienia, inni nie. Nie ma na to
        > recepty. Mamy jedno zycie i warto je tak przezyc aby nie zranic nikogo (w
        paru
        > watkach to powtarzalem, bo to moje kredo), ale tez zeby nie zalowac tego co
        sie
        >
        > w zyciu zrobilo lub nie zrobilo. Dobrze jest na koniec powiedziec
        > sobie "naprawde pozylam sobie niezle i zadnej chwili zycia nie zaluje".
        >
        Masz zle credo, gdyz zyjemy wiele razy.
        A do tej zalotnicy .... pusta jestes dziewczyno. Szkoda mi twego meza.
        Rzadko mi sie zdarza, by zalowac faceta,, wiec to juz cos znaczy.
        Pozdr, Imagine.
        • opty13 Imagine, Przyjacielu... 26.10.02, 08:53
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Masz zle credo, gdyz zyjemy wiele razy.
          > A do tej zalotnicy .... pusta jestes dziewczyno. Szkoda mi twego meza.
          > Rzadko mi sie zdarza, by zalowac faceta,, wiec to juz cos znaczy.
          > Pozdr, Imagine.

          ...credo, wedlug Ciebie jest zle. Czy zyjemy wiele razy, czy nie to raczej
          wiara o tym mowi i oderwani od zycia filozofowie.
          Nie pouczam nikogo jak ma zyc. Jedno wiem: sami na tym swiecie nie zyjemy i nie
          ma tez potrzeby zeby kuksancami wiecej miejsca dla siebie pozyskac. Nie
          szkodze nikomu i lepiej zeby nikt mi nie szkodzil. Z zycia staram sie czerpac
          jak najwiecej, bo.... byc moze jednak nie bedzie juz takiej okazji drugi raz ;-
          )).

          A do zalotnicy i innych podobnych dziwczyn :-)))...
          po prostu nie krzywdzcie, niektorzy nazwa to obluda. Mowi sie czego oczy nie
          widza tego sercu nie zal. Nie namawiam do "grzechu", ale usmiechnac sie
          do "innego", poflirtowac troche, czemu nie. Reszta zalezy od Waszego wyczucia.
          Ale pamietajcie tez, ze partner tez nie jest z kamienia. Jesli kiedykolwiek
          bedziecie szukaly zrozumienia, same tez musicie zrozumiec te jego...spojrzenia.


          "Kto z Was bez grzechu jest, pierwej niech rzuci w nia kamien", prawda Imagine?

          Pozdrowienia
          • Gość: Marlena Re: Imagine, Przyjacielu... IP: *.ipt.aol.com 26.10.02, 09:55

            Madry z Ciebie facet Opty ,jestem pod wrazeniem.
        • olla2 Budda? 29.10.02, 16:18
          CZy Budda i Andrzej to ty? Jeśli tak - to goraco pozdrawiam, bo czytałam że
          jest całkiem fajnym człowiekiem. Jesli nie nie sorry i potraktuj jakby tego
          listu nie było.
        • olla2 Budda? 29.10.02, 16:20
          Czy Budda to Ty ? Andrzej??? Jesli tak to pozdrawiam - fajnym jesteś
          człowiekiem. Jeśli się pomyliłam potraktuj jakby tego listu nie było
      • Gość: Marlena Re: Madra Mezatko-Olu... IP: *.ipt.aol.com 25.10.02, 22:55

        Masz racje Opty zyje sie tylko raz ,wbrew zapewnieniom forumowego guru,tylko z
        tymi wyborami nie jest tak latwo i prosto ,to co nam odpowiadalo w wieku
        trzydziestu lat moze byc zupelnie niewazne dziesiec lat pozniej.Mnie problem
        Oli jest bardzo bliski ,tak jakbym ocknela sie z kilkuletniego snu u boku
        wspanialego badz co badz meza i dostrzeglam wokol siebie tylu fajnych
        facetow,tak troche mi odbilo ,mozna powiedziec.Wcale to nie znaczy ze zdradzam
        meza ,ale uwielbiam te znaki zainteresowania ze strony innych mezczyzn ,zreszta
        czym byloby zycie bez tej odrobiny przyjemnosci, trzymaj sie Olu .
        • Gość: Imagine Re: Madra Mezatko-Olu... IP: *.unl.edu 25.10.02, 23:08
          Gość portalu: Marlena napisał(a):

          >
          > Masz racje Opty zyje sie tylko raz ,wbrew zapewnieniom forumowego guru,tylko
          z
          > tymi wyborami nie jest tak latwo i prosto ,to co nam odpowiadalo w wieku
          > trzydziestu lat moze byc zupelnie niewazne dziesiec lat pozniej.Mnie problem
          > Oli jest bardzo bliski ,tak jakbym ocknela sie z kilkuletniego snu u boku
          > wspanialego badz co badz meza i dostrzeglam wokol siebie tylu fajnych
          > facetow,tak troche mi odbilo ,mozna powiedziec.Wcale to nie znaczy ze
          zdradzam
          > meza ,ale uwielbiam te znaki zainteresowania ze strony innych
          mezczyzn ,zreszta
          >
          > czym byloby zycie bez tej odrobiny przyjemnosci, trzymaj sie Olu .

          Marlenko ? Zyje sie tylko raz ? Biedactwo moje. Coz za desperacja. U boku
          wspanialego meza i tylu fajnych facetow wokol .... ahh, co za madra kobietka.
          Pozdr, Imagine.
      • olla2 Dzięki Ci Opty 29.10.02, 15:53
        opty13 napisał:

        > ...popatrz na rozne watki tutaj. Te damsko-meskie watki. Jestes szczesliwa,
        to
        > dobrze. Na kazdym kroku czekaja na nas pokusy. Nie tylko na takie dziewczyny
        > jak Ty ale i mezczyzn. Jedni sie posuwaja dalej inni nie. Jedni chwala sie
        > partnerom, inni nie. Jedni maja wyrzuty sumienia, inni nie. Nie ma na to
        > recepty. Mamy jedno zycie i warto je tak przezyc aby nie zranic nikogo (w
        paru
        > watkach to powtarzalem, bo to moje kredo), ale tez zeby nie zalowac tego co
        sie
        >
        > w zyciu zrobilo lub nie zrobilo. Dobrze jest na koniec powiedziec
        > sobie "naprawde pozylam sobie niezle i zadnej chwili zycia nie zaluje".
        >


        Dzięki Ci Opty - moja mama zawsze mi powtarza " ważnym jest aby na starośc
        niczego nie żałować co się uczyniło przez całe życie" i jest to dokładnie Twoje
        credo. Cieszę się więc. I nie ranie nikogo swojim postepowaniem - wiem ,że to
        ważne. Pozdrawiam
    • Gość: joanna Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.02, 22:30
      A czy starasz sie rozwijac swoje małzeństwo? Piszesz, że jestes szczesliwa,
      więc dlaczego szukasz jakis stymulatorow poza nim? Staż małżeński nie ma tu nic
      do rzeczy, ale czy wystarczajaco poznałaś bogactwo osobowości swojego partnera?
      Moze to jest o wiele ciekawsze niż pożądajacy wzrok obcego faceta?
      • Gość: olla Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? IP: 213.17.136.* 29.10.02, 15:39
        Gość portalu: joanna napisał(a):

        > A czy starasz sie rozwijac swoje małzeństwo? Piszesz, że jestes szczesliwa,
        > więc dlaczego szukasz jakis stymulatorow poza nim? Staż małżeński nie ma tu
        nic
        >
        > do rzeczy, ale czy wystarczajaco poznałaś bogactwo osobowości swojego
        partnera?
        >
        > Moze to jest o wiele ciekawsze niż pożądajacy wzrok obcego faceta?





        OD RAZU WIDZĘ, ŻE NIE PRZEŻYŁAŚ NIĆ CIEKAWEGO Z "obcym facetem" Uwierz mi, że
        bardzo dobrze znam osobowośc mojego męża. I mam wrażenie że nie zrozumiałaś
        tego co napisałam. Pozdrawiam
        • Gość: joanna Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.02, 21:57
          Gość portalu: olla napisał(a):

          > OD RAZU WIDZĘ, ŻE NIE PRZEŻYŁAŚ NIĆ CIEKAWEGO Z "obcym facetem"
          No cóz, podziwiam Twoją błyskotliwość.
          A co to znaczy Twoim zdaniem "przeżyć coś ciekawego z obcym facetem"?
          Kazdy ma inne priorytety.Jakiekolwiek relacje męsko damskie sprowadzam, jesli
          tak czuję oczywiście do przyjaźni lub sympatii.I to co przeżywam to świetne
          wypady w góry, inspirujące rozmowy, świetna zabawa temu towarzysząca, spokój ,
          ukojenie. Więc czułe gesty i inne niewerbalne sygnały afirmacji są
          najnormalniejszym ludzkim gestem bez podkładu flirtu. A flirtami glowy sobie
          nie zaprzątam, bo dla mnie to są pierdoły, na ktore niepotrzebnie tracę energię
          i czas.

          Uwierz mi, że
          > bardzo dobrze znam osobowośc mojego męża.
          Również doskonale znam osobowość mojego męża i mimo iż mam wiekszy staż
          małzenski, wieloma rzeczami zaskakujemy siebie nawzajem i nadal siebie
          poznajemy, co również jest ciekawym przezyciem. Najbardziej koncentruje sie na
          rozwoju mojego małzeństwa, nuda u nas nie ma miejsca, w zwiazku z tym to co nas
          dotyczy sprawia, ze nie szukamy uciech na zewnątrz, mimo iz oboje mamy całkiem
          spora swobodę.

          I mam wrażenie że nie zrozumiałaś
          > tego co napisałam. Pozdrawiam
          Masz do tego prawo. Aczkolwiek sama napisałas, ze brakuje Ci czegos wiecej niz
          bycie żoną, matką, uwielbiasz być zalotnica i flirciarą, masz drugi świat.
          A ja mam tylko jeden swiat i do szczęścia nie potrzeba mi drugiego.Ale każdy
          żyje jak chce-byleby to chcenie nikogo nie raniło.
          Pozdrawiam,
          sequi il tuo corso, e lascia dir le gendi-to chyba Twoje credo
    • Gość: baccar Re: Mądrej mężatce może być dobrze w życiu? IP: 213.231.15.* 28.10.02, 14:44
      Za wcześnie wyszłaś za mąż i niestety nadal masz włączony szperacz i jesteś
      cała w pretensjach. Czasem spotykam takie kobietki, dzwoneczki, ale nigdy nie
      przypuszczałem, że myslenie o tych wyjazdowych flircikach itp zajmuje im aż
      tyle miejsca na twardym dysku..a jednak.
      • olla2 A jednak... 29.10.02, 16:00
        Gość portalu: baccar napisał(a):

        > Za wcześnie wyszłaś za mąż i niestety nadal masz włączony szperacz i jesteś
        > cała w pretensjach. Czasem spotykam takie kobietki, dzwoneczki, ale nigdy nie
        > przypuszczałem, że myslenie o tych wyjazdowych flircikach itp zajmuje im aż
        > tyle miejsca na twardym dysku..a jednak.


        Wniosek taki mój drogi, że mało znasz kobiety (te dzwoneczki to całkiem ładne
        określenie;-) ). Szperacz mam włączony - a jakże, ale pretensji żadnych.
        Świetnie się bawie i jestem przekonana ze jak kiedyś zdarzy ci się jakiś
        flitrcik "gdzieś w świecie" również dobrze się będziesz bawił. Z tą różnicą, że
        niekoniecznie muszisz o tym rozmwiać z innymi luźmi - to fakt. Pozdrawiam.
    • dorota-r Re: 29.10.02, 16:37
      Kiedyś miałam coś takiego. Byłam z kimś i wystarczyło tylko żebym gdzieś wyszła
      czy wyjechała sama pojawiał się ktoś na horyzoncie.
      Od ponad trzech lat jestem z kimś, z kim chcę zostać. Zaloty kolegów z pracy
      zaczęły mi wręcz sprawiać przykrość. Nie mam ochoty na wypady w babskim gronie
      bo irytują mnie namolni faceci kręcący się wokół. Nigdy nie lubiłam otwartego
      podrywu, a teraz doprowadza mnie to do pasji. Jeśli słyszę komplement z ust
      nieznajomego lub kolegi, to nic dla mnie nie znaczy (!) Dla kolegów jestem
      kumplem do rozmowy. Każdy wie, jakiego mam wspaniałego faceta i nawet nie
      próbuje... gdyby spróbował straciłabym do niego szacunek.

      To ja w formie ciekawostki ;-))) kobiety są przecież zmienne i wbrew pozorom
      różnią się od siebie.
      • Gość: baccar Re: IP: 213.231.15.* 30.10.02, 11:20
        różnią sie to prawda, a twój model znacznie lepszy
        • dorota-r Re: 30.10.02, 12:00
          Staram się nie oceniać.
          Dla mnie jest ważne, żeby być w zgodzie z samą sobą. Jeśli sumienie zaczyna
          podgryzać to lepiej czegoś zaprzestać niż się męczyć. Mnie jest tak wygodnie.
    • Gość: maly.k Co ma wspolnego tytul watku z jego trescia? IP: *.BrockU.CA 29.10.02, 16:46
      Probuje zrozumiec - i nie umiem. Czy tylko mnie to gnebi, czy jeszcze kogos?

      Pozdrawiam,

      mk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka