Dodaj do ulubionych

samotne swieta

24.12.05, 13:30
na poczatek chcialem wam wszyskim zyczyc milych i w miare spokojnych bez
stresu swiat, wykorzystajcie kazda chwile z rodzinka i z przyjaciölmi....

a teraz zwracam sie do tych forumowiczöw, ktörzy spedzaja swieta samotni w
domu, gdzies daleko od rodziny i przyjaciöl. jak radzicie sobie z taka
sytuacja, co myslicie o tym wszyskim? pytam sie poniewaz z wlasnej winy
spedzam te swieta wlasnie w ten sposöb, w paskudna pogode mimo, ze jest
cieplo ale zupelnie inaczej niz inni te swieta przezywaja.

moze macie ochote na mala pogawedke to bardzo prosze.....

ciao Piterek
Obserwuj wątek
    • sad_anna Re: samotne swieta 24.12.05, 15:56
      Cześć Pieterek.... ja spędzam te święta z rodzicami, a mimo to czuję się
      straszliwie sama... i to też nie jest fajne....A moja Wielka Miłość spędza te
      święta w towarzystwie swojej prawie-żony... w święta boli bardziej niż zwykle.
      Ale dam radę, jeszcze tylko parę dni...
      • peterli Re: samotne swieta 24.12.05, 16:27
        pozdrawiam ciebie bardzo serdecznie,
        ja niestety nie zdobylem sie na to by spedzic swieta z rodzina, zabujalem sie w
        pewnej kobiecie, ale nie wiem co z tego bedzie a kogos kogo bardzo kochalem
        stracilem na zawsze....

        tak masz racje, to sa tylko pare dni i damy sobie rade....
        Piterek
    • kruchy_james Re: samotne swieta 24.12.05, 16:31
      Ja tez spedzam te swieta samotnie, ale nie uwazam zeby znaczylo to cos
      szczegolnego. Wychodze z zalozenia ze nie mozna ulegac presji okolicznosci, w
      ciagu tego roku mialem wiele bardziej szczesliwych dni niz te trzy i nie liczy
      sie dla mnie okolicznosciowa data, sztuczne "nakrecanie" sie na szcescie. Zdaje
      sobie sprawe ze wiele osob spedza te swieta w malo "rodzinnej" atmosferze (mimo
      obecnosci "bliskich", i nie pomoze im data 24, 25 czy 26 grudnia ani duza
      przystrojona choinka.
      • peterli Re: samotne swieta 24.12.05, 18:26
        hmm.....cos w tym jest co napisales, chyba wlasnie to ze wyobrazamy sobie w
        zwiazku z tymi swietami jakies zdobycie cudöw albo uszczesliwienie siebie na
        sile to tez podobnie podchodze do tego tematu i patrze na przygotowywanie sie
        wielu osöb (mieszkam nad renem) do tego swietowania i widze tylko stress, pelno
        ludzi w sklepach, smutne twarze podczas zakupöw i robienie szczescia na
        sile...kompletna komercja. möj znajomy, ktöry ma fajna knajpke powiedzial mi,
        ze dla niego to jest horror i ze musial sie zmusic tym razem do kupowania
        prezentöw...dziwne nie?

        a co do obecnosci "bliskich" to jest juz zupelnie inna sprawa, raczej jest to
        okres bardzo duzego napiecia rodzinnego i oczekiwan, ktöre nie zostaly
        spelnione w ciagu calego roku, a chcemy je nagle zaspokoic w ciagu paru
        dni....nie da sie...

        mimo wszystko serdeczne pozdrowienia
        • mal-go Re: samotne swieta 24.12.05, 19:05
          Mnie też przerażała perspektywa tych Świąt. W pracy wszyscy się cieszyli, że
          wreszcie się zbliżają, a ja wpadałam w panikę. Teoretycznie nie jestem samotna
          i od lat starałam się wykrzesać właściwą dla tych świat atmosferę, ale zawsze
          wychodziło mi nie tak ,jak oczekiwał tego mój mąż,który miał w zwyczaju obrażać
          się na cały świat tydzień przed wigilią, aby nie uczestniczyć w przygotowaniach.
          W wigilię, zgodnie ze staropolskim obyczajem, przepaszał się, aby ciągle
          wyrażać swoją dezaprobatę. No i po latach narodził się bunt. Dzisiaj nie ma w
          moim domu tradycyjnej wigilii. I jak co roku jest mi źle, chociaż tym razem
          mniej bolą mnie plecy od przedświątecznych porządków i mam czs pogadać z
          dzieckiem (które zaakceptowało moją decyzję). W związku z tym, chyba wszyscy
          macie rację, tylko ja muszę nauczyć się z tym żyć. Pozdrawiam i mimo wszystko,
          wesołych świąt.
    • kadriana Re: samotne swieta 24.12.05, 22:49
      Ja tez spedzam samotnie i jakos nie moge podejsc do tego racjonalnie.Jest mi
      bardzo , bardzo smutno wlasnie wrocilam z pracy i staram sie naprawde za duzo
      nie myslec o rodzinie , przyjaciolach zeby sie zupelnie nie zdolowac.Dobrze ze
      jest internet.
      ZYcze rowniez pomimo uczucia samotnosci w miare przyzwoitych Swiat:-)
    • ac_com Re: samotne swieta 24.12.05, 22:57
      Wrazenia swiateczne- szkoda, ze ludzka zlosliwosc nie jest na wyzszym poziomie.
      • don.experto Re: samotne swieta 24.12.05, 23:06
        Dokladnie, na poziomie marusi muchomorow
    • axa5 Re: samotne swieta 26.12.05, 23:27
      Ja spedzam samotnie, bo ..nie mam nikogo. Rodzice niedawno zmarli, dalsza
      rodzina pozostala w Polsce, a ja w dalekim kraju nie mam nikogo ...zaczynam
      nienawidziec swieta ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka