Dodaj do ulubionych

normy etyczne

27.12.05, 19:26
czy we współczesnym świecie da się zebrać
choćby 5 zasad postępowania (norm etycznych), które byłyby do zaakceptowania
dla w s z y s t k i c h ludzi
bez względu na światopogląd?
Obserwuj wątek
    • szara.debilencja Re: normy etyczne 27.12.05, 19:33
      Podejscie czysto humanistyczne, wiesz co ci sprawia bol, przykrosc, wiec mozna
      wyjsc z zalozenia, ze innym to samo. Po co ci piec zasad?
      • fleuret Re: normy etyczne 27.12.05, 20:00
        chce wiedzieć czy istnieje jeszcze we współczesnym świecie
        styk prawa i etyki
        • szara.debilencja Re: normy etyczne 27.12.05, 20:04
          Zawisc i lek stworzyly religie, to jest podstawowy problem.
    • facettt Re: normy etyczne 27.12.05, 19:34
      fleuret napisała:

      > czy we współczesnym świecie da się zebrać
      > choćby 5 zasad postępowania (norm etycznych), które byłyby do zaakceptowania
      > dla w s z y s t k i c h ludzi
      > bez względu na światopogląd?

      Nie.
      I dlatego zyjemy juz nie w Swiecie powojennym,
      lecz w Swiecie przedwojennym.
      • fleuret Re: normy etyczne 27.12.05, 20:02
        czy to prognoza rychłej wojny?
        terroryści kontra reszta świata?
        • facettt Re: normy etyczne 27.12.05, 20:05
          fleuret napisała:

          > czy to prognoza rychłej wojny?
          > terroryści kontra reszta świata?

          Zeby tylko..., znacznie szerzej :)

          Ale nie martw sie na zapas, jeszcze nie jutro.
          Dopiero za jakies 10 - 25 lat...

          A poki co, zycze milego Sylwestra i ciesz sie zyciem.
          • szara.debilencja Rozkleilam sie lekko:) 27.12.05, 20:12
            Nie uznaje swiat, moze dlatego. Dzielo Lennona zostalo oslawione na tym forum
            jak zadne inne, wiec proponuje cos jeszcze:)

            "No New Year's Day to celebrate
            No chocolate covered candy hearts to give away
            No first of spring
            No song to sing
            In fact here's just another ordinary day

            No April rain
            No flowers bloom
            No wedding Saturday within the month of June
            But what it is, is something true
            Made up of these three words that I must say to you

            I just called to say I love you
            I just called to say how much I care
            I just called to say I love you
            And I mean it from the bottom of my heart

            No summer's high
            No warm July
            No harvest moon to light one tender August night
            No autumn breeze
            No falling leaves
            Not even time for birds to fly to southern skies

            No Libra sun
            No Halloween
            No giving thanks to all the Christmas joy you bring
            But what it is, though old so new
            To fill your heart like no three words could ever do

            I just called to say I love you
            I just called to say how much I care, I do
            I just called to say I love you
            And I mean it from the bottom of my heart

            I just called to say I love you
            I just called to say how much I care, I do
            I just called to say I love you
            And I mean it from the bottom of my heart, of my heart,
            of my heart

            I just called to say I love you
            I just called to say how much I care, I do
            I just called to say I love you
            And I mean it from the bottom of my heart, of my heart,
            baby of my heart"

            • fleuret Re: Rozkleilam sie lekko:) 28.12.05, 08:42
              Życzę Ci jak najwięcej takich telefonów w przyszłym roku
          • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 08:38
            facettt napisał:

            > fleuret napisała:
            >
            > > czy to prognoza rychłej wojny?
            > > terroryści kontra reszta świata?
            >
            > Zeby tylko..., znacznie szerzej :)

            jak szerzej?
            wojny gwiezdne?

            >
            > Ale nie martw sie na zapas, jeszcze nie jutro.
            > Dopiero za jakies 10 - 25 lat...
            >
            > A poki co, zycze milego Sylwestra i ciesz sie zyciem.

            Tobie również udanego Sylwestra i niech moc będzie z Tobą!
    • illiterate Re: normy etyczne 27.12.05, 21:09
      A jesli da sie zebrac, to co?
      A jesli nie da sie zebrac, to co?
      • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 08:45
        Zadałam pytanie gdyż interesuje mnie diagnoza zapatrywań współczesnego człowieka
        na sprawę związku obowiazujacego prawa i etyki. Nie przewiduję pisania epikryzy
        czy szczegółowych zaleceń...
        Żyjemy w czasach wielu kodeksów moralnych. Interpretatorzy Tory, Koranu, Biblii,
        uznają swoje zasady za jedynie słuszne. Kazdy z nas na co dzień dokonuje
        moralnych wyborów.
        Skoro kurczowe trzymanie się litery prawa, religii, ideologii prowadziło do
        nieszczęść zbrodni, to może stworzyć inny kodeks, oparty na wzajemnej tolerancji
        i wrażliwości sumienia?
        np Kodeks Pięciu Zasad wspólny dla wszystkich. Powstaje jednak pytanie:
        czy człowiek – twórca łagrów, obozów zagłady, prześladowca i prześladowany,
        może teraz sobie z a u f a ć i powiedzieć „tworzę własną moralność”, „kieruję
        się swoim sumieniem?

        • facettt dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 10:42
          fleuret napisała:

          > Zadałam pytanie gdyż interesuje mnie diagnoza zapatrywań współczesnego
          człowiek
          > a
          > na sprawę związku obowiazujacego prawa i etyki. Nie przewiduję pisania
          epikryzy
          > czy szczegółowych zaleceń...
          > Żyjemy w czasach wielu kodeksów moralnych. Interpretatorzy Tory, Koranu,
          Biblii
          > ,
          > uznają swoje zasady za jedynie słuszne. Kazdy z nas na co dzień dokonuje
          > moralnych wyborów.
          > Skoro kurczowe trzymanie się litery prawa, religii, ideologii prowadziło do
          > nieszczęść zbrodni, to może stworzyć inny kodeks, oparty na wzajemnej
          tolerancj
          > i
          > i wrażliwości sumienia?
          > np Kodeks Pięciu Zasad wspólny dla wszystkich. Powstaje jednak pytanie:
          > czy człowiek – twórca łagrów, obozów zagłady, prześladowca i prześladowan
          > y,
          > może teraz sobie z a u f a ć i powiedzieć „tworzę własną moralność̶
          > 1;, „kieruję
          > się swoim sumieniem?
          >
          Wspolczesny islam jest na poziomie Chrzescijanstwa sprzed 500 lat.
          Nie uznaje praw czlowieka i demokracji, nie uznaje rownosci religii.
          A te sprawy sie szybko nie zmieniaja...
          Ja nie mam zadnej nadziei na pokojowe rozwiazanie tego konfliktu.
          A beda jeszcze inne - o ktorych, nie chce mi sie nawet pisac...
          Ale lubie optymistow, takich jak Ty :)
          • weronika_k2 Re: dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 10:48
            Facettttttttttt, to nie islam jest 500 lat przed chrzescijanstwem:)Tu bardziej
            chodzi o dojrzalosc spoleczenstwa. Spojrz na chrzescijanskie kraje trzeciego
            swiata i wystarczy:)
            • facettt brak zgody 28.12.05, 10:52
              weronika_k2 napisała:

              > Facettttttttttt, to nie islam jest 500 lat przed chrzescijanstwem:)Tu
              bardziej
              > chodzi o dojrzalosc spoleczenstwa. Spojrz na chrzescijanskie kraje trzeciego
              > swiata i wystarczy:)

              Chrzescijanskie kraje 3.go Swiata FORMALNIE uznaja rownosc religii i demokracje.
              - tylko praktyka jest nieco inna.

              Islam nie uznaje tego nawet formalnie, a to istotna roznica
              • weronika_k2 Re: brak zgody 28.12.05, 10:53
                OK, ale jak ma sie to w takim razie do realiow?:)
                Wychodzi na moje:))))
                • facettt Re: brak zgody 28.12.05, 10:58
                  weronika_k2 napisała:

                  > OK, ale jak ma sie to w takim razie do realiow?:)
                  > Wychodzi na moje:))))

                  Tylko pozornie.
                  Jezeli ktos cos uznaje formalnie, a tego nie przestrzega, bo jest np. z slaby
                  duchem, to mozna go sklonic do przestrzegania np. przekonujac go, ze teoria
                  musi isc w zgodzie z praktyka, lub , wspierajac go i dajac mu jakies korzysci
                  np. materialne.

                  Jezeli ktos ma inny swiatopoglad i raczej stara Ci sie narzucic swoj, a
                  dyskutowac nie zamierza, to zmienic go mozna tylko wtedy, gdy mu sie sprawi
                  takie mordobicie, ze bedzie MUSIAL go zmienic. Inaczej sie nie da.

                  JASNE?
                  • weronika_k2 Re: brak zgody 28.12.05, 11:04
                    Zaniemowilam, musze to przemyslec:)
                    • facettt Re: brak zgody 28.12.05, 11:07
                      weronika_k2 napisała:

                      > Zaniemowilam, musze to przemyslec :)

                      Musisz. Masz do czynienia z kims z polityczna praktyka :)
          • illiterate Re: dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 11:32
            facettt napisał:

            > fleuret napisała:
            >
            > > Zadałam pytanie gdyż interesuje mnie diagnoza zapatrywań współczesnego
            > człowiek
            > > a
            > > na sprawę związku obowiazujacego prawa i etyki. Nie przewiduję pisania
            > epikryzy
            > > czy szczegółowych zaleceń...
            > > Żyjemy w czasach wielu kodeksów moralnych. Interpretatorzy Tory, Koranu,
            > Biblii
            > > ,
            > > uznają swoje zasady za jedynie słuszne. Kazdy z nas na co dzień dokonuje
            > > moralnych wyborów.
            > > Skoro kurczowe trzymanie się litery prawa, religii, ideologii prowadziło
            > do
            > > nieszczęść zbrodni, to może stworzyć inny kodeks, oparty na wzajemnej
            > tolerancj
            > > i
            > > i wrażliwości sumienia?
            > > np Kodeks Pięciu Zasad wspólny dla wszystkich. Powstaje jednak pytanie:
            > > czy człowiek – twórca łagrów, obozów zagłady, prześladowca i prześl
            > adowan
            > > y,
            > > może teraz sobie z a u f a ć i powiedzieć „tworzę własną moralnoś
            > ć̶
            > > 1;, „kieruję
            > > się swoim sumieniem?

            Tnij cytaty, proponuje. To ulatwia czytanie.

            > Wspolczesny islam jest na poziomie Chrzescijanstwa sprzed 500 lat.
            > Nie uznaje praw czlowieka i demokracji, nie uznaje rownosci religii.

            Ostatnio, kiedy bylam w kosciele, ksiadz na kazaniu opowiadal o tym, jak bardzo
            katolicy sa lepsi od innych. Jesli chodzi o prawa czlowieka i demokracje, to w
            katolicyzmie kobiety nadal nie moga przyjmowac swiecen kaplanskich, a od
            niedawna takze mezczyzni o plciowosci homoseksualnej (bo, jak to ujal
            Kosciol, "takie osoby nie sa w stanie nawiazac prawidlowych relacji z innymi").

            Ale to w sumie fajnie, ze umiesz sobie zrobic dobrze kosztem innych - w koncu
            to takie latwe i nic nie kosztuje.
            • facettt Re: dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 14:52
              illiterate napisała:

              > Ale to w sumie fajnie, ze umiesz sobie zrobic dobrze kosztem innych - w koncu
              > to takie latwe i nic nie kosztuje.

              latwe to nie jest :)
              i kosztuje tez sporo :)

              natomiast nie lubie , jak inni robia sobie dobrze kosztem mnie :)

              paniatna?
              • q02121974 Re: dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 14:59
                <natomiast nie lubie , jak inni robia sobie dobrze kosztem mnie :)

                ja też tego bardzo nie lubię:)
              • illiterate Re: dziewczyno, porzuc nadzieje... 28.12.05, 18:20
                Lepiej sie odniesc do argumentow poza-merytorycznych?
                Nie dziwi.
                • facettt Brak Ci wnikliwosci intelektualnej :) 28.12.05, 19:16
                  illiterate napisała:

                  > Lepiej sie odniesc do argumentow poza-merytorycznych?
                  > Nie dziwi.

                  Merytoryki tu nie bylo, wiec wybacz :)
                  1. Kazda religia uwaza, ze jest lepsza od innych :)
                  2. Katolicyzm nie jest religia, jest jedynie ODLAMEM religii...

                  Religia jest Chrzescijanstwo.
                  Bedac Chrzescijaninem, NATURALNIE uwazam, ze jest ono (Chrzescijanstwo)
                  lepsze od wszystkich innych :)


        • illiterate Re: normy etyczne 28.12.05, 10:56
          Mam wrazenie, ze zawsze zylismy (my albo kto inny) w czasach wielu kodeksow
          moralnych. Ustanawianie Kodeksu Pieciu Zasad wspolnego dla wszystkich nie ma
          najmniejszego sensu, bo nadal zyjemy w swiecie roznych kultur. A moralnosc,
          zasady i etyka sa ksztaltowane przez kulture.

          Anyway - wszelkie kodeksy zawodza predzej czy pozniej. Jedyna moralna droga
          jest zycie bez zasad, nieustanne kwestionowanie istniejacych, zero gotowych
          odpowiedzi.
          • weronika_k2 Re: normy etyczne 28.12.05, 10:58
            To nie jest kwestia wielokultorowosci. Wystarczy kazdego czlowieka traktowac po
            ludzku i zaakceptowac pewne odmiennosci.
            • facettt Nierealne. 28.12.05, 11:01
              weronika_k2 napisała:

              > To nie jest kwestia wielokulturowosci. Wystarczy kazdego czlowieka traktowac
              po ludzku i zaakceptowac pewne odmiennosci.

              My (Zachod) nie uznajemy islamskiego zamordyzmu i lamania tam praw kobiet.

              Oni (islam) nie znaja nasze seksualnej i obyczajowej wolnosci.

              Kompromis jest tu wykluczony. Jedna ze stron musi wygrac.


              • kinyoo Re: Nierealne. 28.12.05, 11:06
                ja bym wolała, żebyśmy to my wygrali, ale w razie czego chyba przegramy :(
              • weronika_k2 Re: Nierealne. 28.12.05, 11:06
                Przy takim podejsciu nigdy kompromis nie bedzie mozliwy. Zwroc uwage jednak na
                to, ze w krajach muzulmanskich swiadoma czesc spoleczenstwa zyje na poziomie
                europejskim, jak nie na wyzszym:)
                • facettt Re: Nierealne. 28.12.05, 11:09
                  weronika_k2 napisała:

                  > Przy takim podejsciu nigdy kompromis nie bedzie mozliwy. Zwroc uwage jednak
                  na
                  > to, ze w krajach muzulmanskich swiadoma czesc spoleczenstwa zyje na poziomie
                  > europejskim, jak nie na wyzszym:)


                  Tylko materialnie - i to nieliczne grupy (szejkowie itd...)

                  MENTALNIE zyje na swoim - a o walke WARTOSCI tu chodzi.
                  • illiterate Re: Nierealne. 28.12.05, 11:45
                    facettt napisał:
                    > MENTALNIE zyje na swoim - a o walke WARTOSCI tu chodzi.

                    A ja myslalam, ze o tania rope naftowa. Naiwna.
                    • facettt Re: Nierealne. 28.12.05, 14:54
                      illiterate napisała:

                      > A ja myslalam, ze o tania rope naftowa. Naiwna.

                      ropa tania juz nie jest...
                      a jak mawia moj ulubieniec Fidel Castro: la vota continua...
                      (walka trwa nadal)

                      comprende, or no? :)
              • illiterate Re: Nierealne. 28.12.05, 11:43
                facettt napisał:

                > My (Zachod) nie uznajemy islamskiego zamordyzmu i lamania tam praw kobiet.
                > Oni (islam) nie znaja nasze seksualnej i obyczajowej wolnosci.

                To jest ciekawe, co piszesz. Przedziwne, ze wyznawcy religii o ktorej wyrazasz
                sie tak obcesowo, zyja w Polsce i innych krajach europejskich. Z tego co wiem,
                w krajach europejskich nie lamie sie praw kobiet, przynajmniej teoretycznie.

                A co rozumiesz przez "zamordyzm"?

                > Kompromis jest tu wykluczony. Jedna ze stron musi wygrac.

                Idziesz na wojne? Chetnie popatrze.
              • jan_stereo Re: Nierealne. 28.12.05, 12:52
                facettt napisał:

                > Oni (islam) nie znaja nasze seksualnej i obyczajowej wolnosci.

                Podobnie jak inni Oni (chrzescijanstwo), a jesli juz to z zacisnietym zebami.
    • paco_lopez Re: normy etyczne 28.12.05, 09:43
      Nie dłub w nosie
      Nie noś łupieżu
      Zamykaj i podnoś i w ogóle załuż sobie na głowę deske klozetową
      Miej jakieś wytłumaczonko
      Uspokój się
    • fleuret przykładowy 28.12.05, 12:45
      Kodeks Pięciu Zasad

      1 Prawo do nietykalności cielesnej
      ( przemoc, akty pozbawiania życia,
      których nazwy są eufemizmami pojęcia - zabijanie)

      2 Prawo do nietykalności własności materialnej
      (kradzieże, rozbój etc.)

      3 Nienaruszalność godności, czyli ochrona przed aktami pogardy
      i upokorzenia, co sprowadza się do respektowania
      następującego zespołu uprawnień moralnych:

      prawo do minimum wolności działania i decydowania
      prawo do pomocy w ciężkim, niezawinionym przez siebie, położeniu
      prawo do minimum jakości życia w sensie wolności od cierpień
      prawo do nie bycia zinstrumentalizowanym w imię cudzych celów


      4 Prawo do nieingerencji w wewnętrzny wymiar moralności,
      czyli „serce” – subiektywne odczucie prawości ludzkiego sumienia i woli

      jaki 5?
      • paco_lopez Re: przykładowy 28.12.05, 12:48
        5. Jak obrzygasz to posprzątaj.

        Coś w tym stylu.
      • facettt PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:02
        fleuret napisała:

        > Kodeks Pięciu Zasad
        >
        > 1 Prawo do nietykalności cielesnej
        > ( przemoc, akty pozbawiania życia,
        > których nazwy są eufemizmami pojęcia - zabijanie)

        - Wartosci Zachodnie (hellenizm - humanizm)
        >
        > 2 Prawo do nietykalności własności materialnej
        > (kradzieże, rozbój etc.)

        - wartosci OGOLNIE uznane.
        >
        > 3 Nienaruszalność godności, czyli ochrona przed aktami pogardy
        > i upokorzenia, co sprowadza się do respektowania
        > następującego zespołu uprawnień moralnych:
        >
        > prawo do minimum wolności działania i decydowania
        > prawo do pomocy w ciężkim, niezawinionym przez siebie, położeniu
        > prawo do minimum jakości życia w sensie wolności od cierpień
        > prawo do nie bycia zinstrumentalizowanym w imię cudzych celów

        HUMANIZM - wartosci zachodnie

        > 4 Prawo do nieingerencji w wewnętrzny wymiar moralności,
        > czyli „serce” – subiektywne odczucie prawości ludzkiego sumienia i woli

        - jak w punkcie 3.
        >
        > jaki 5?

        - no wlasnie, jaki?
        • fleuret Re: PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:06
          może dla europejczyków choć się nada?
          nie tak była intencja...
          • facettt Re: PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:13
            fleuret napisała:

            > może dla europejczyków choć się nada?

            - watpie...

            > nie tak była intencja...

            - wiem.

            Europejczycy (jak mnie sie wydaje) sa juz przegrani...

            Ale wierze w Amerykanow i Rosjan :)
            • fleuret Re: PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:15
              tak tak
              pokorne cielę (nie o Tobie)
              2 panów ssie...
            • weronika_k2 Re: PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:19
              Facettt, ty sobie jaja robisz:)
              Wracamy do poteg pierwotnych: Chiny, dawna Persja a Europa i tak bedzie centrum
              dowodzenia.
              Rosja i USA jak to byla dzicz, tak bedzie:)
              • facettt Jak ja lubie takie dowcipy :) 28.12.05, 15:25
                weronika_k2 napisała:

                > Rosja i USA jak to byla dzicz, tak bedzie:)


                USA i Rosja maja najwiecej rakiet atomowych, militarnego know-how
                i zasobow materialnych...

                W koncu sie dogadaja , gdyz Ich interesy nie sa sprzeczne...
                I przymusza NAGA SILA, lub grozba jej uzycia, do sluchania innych...

                Jak ja lubie naiwniaczkow... :)


                • weronika_k2 Re: Jak ja lubie takie dowcipy :) 28.12.05, 15:32
                  Naiwniaczkiem mnie nazywasz Facettt i tu sie grubo mylisz. Nie wiem, czy
                  widziales mape anycznego cesarstwa rzymskiego a jak wspomnialam, wracamy do
                  klasyki:)
                  • facettt Re: Jak ja lubie takie dowcipy :) 28.12.05, 15:43
                    weronika_k2 napisała:

                    > Naiwniaczkiem mnie nazywasz Facettt i tu sie grubo mylisz. Nie wiem, czy
                    > widziales mape anycznego cesarstwa rzymskiego a jak wspomnialam, wracamy do
                    > klasyki:)

                    Mape te ogladalem, dziewcze, nie raz jeden...
                    Wisi obok Forum Romanum i Colloseum w Rzymie...
                    Podreslam Ci jeszcze raz :
                    Jezeli Rosjanie i Amerykanie sie dogadaja, nikt im nie podskoczy...
                    A jesli nie...
                    Coz... sami sobie beda winni..
                    Rzymianie tez robili bledy :)


                    • weronika_k2 Re: Jak ja lubie takie dowcipy :) 28.12.05, 15:47
                      Europie nie podskocza. Niech sie Amerykanie dogadaja z Rosjanami nawet przeciw
                      Europie, to Europa i tak bedzie miala za soba caly swiat arabski plus Chiny
                      (gdzie lokuje sie chyba najwiecej produkcji europejskiej)
                      :)
                      • facettt Robi sie nudno :) 28.12.05, 15:52
                        weronika_k2 napisała:

                        > Europie nie podskocza. Niech sie Amerykanie dogadaja z Rosjanami nawet
                        przeciw Europie, to Europa i tak bedzie miala za soba caly swiat arabski plus
                        Chiny gdzie lokuje sie chyba najwiecej produkcji europejskiej)
                        > :)

                        Europa nie ma zadnych wspolnych interesow z Chinami, ani ze Swiatem Islamu
                        w takiej STRATEGICZNEJ skali, w jakiej maja je Amerykanie i Rosjanie.

                        dziekuje za uwage :)
                        • weronika_k2 Re: Robi sie nudno :) 28.12.05, 15:57
                          Ale Europa ma i tak przewage techniczna;)
                          • facettt niemowlaku :) 28.12.05, 16:07
                            weronika_k2 napisała:

                            > Ale Europa ma i tak przewage techniczna;)

                            tak, jak widac na tym przykladzie :)
                            home.pon.net/hunnicutt/images/F22.jpg
                            spij dobrze i nie zapomnij o cycuszku :)
                            powielacz.pl/catalog/images/users/1973/150/175_2942.jpg
                            • weronika_k2 Re: niemowlaku :) 28.12.05, 16:09
                              Kto ma najlepsza obrone przeciwlotnicza? Nie mam bladego wiec pytam
            • kinyoo Re: PODZIWU GODNE :))) 28.12.05, 15:21
              to ja się ide uczyć rosyjskiego...
    • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 12:55
      Mozna zebrac i wiecej do zaakceptowania,ale nawet 1 nie zbierzesz,która byłaby
      bezwzglednie przestrzegana przez wszystkich.
    • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:13
      fleuret napisała:

      > czy we współczesnym świecie da się zebrać
      > choćby 5 zasad postępowania (norm etycznych), które byłyby do zaakceptowania
      > dla w s z y s t k i c h ludzi
      > bez względu na światopogląd?

      po co az piec, wystarczy jedna...

      'nie rob drugiemu, co tobie niemile'...

      to haslo powinno widniec wszedzie, wszedzie...poczawszy od sal porodowych,
      a na domach pogrzebowych konczac...

      • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 13:14
        chyba czytasz w moich myslach
        przed chwila tak właśnie pomyslałam
        • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:16
          fleuret napisała:

          > chyba czytasz w moich myslach
          > przed chwila tak właśnie pomyslałam

          pewnie, ze czytam w Twoich myslach...to oczywiste...hihi:)
          • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 13:19
            trochę mnie to niepokoi
            • hsirk alescie wymyslili... 28.12.05, 17:03
              kant sformulowal to w troszke innej formie - der kategorische imperativ

              ale dosc dawno temu

              • fleuret Re: alescie wymyslili... 28.12.05, 19:54
                hsirk napisał:

                > kant sformulowal to w troszke innej formie - der kategorische imperativ
                >
                > ale dosc dawno temu
                >
                czemus mi wczesniej nie uswiadomił tego
                nie odstawiałabym takiej szopki...z tym kodeksem
                • fleuret ps 28.12.05, 19:56
                  a loża filozofów zrywa boki ze śmiechu
                • facettt Re: alescie wymyslili... 28.12.05, 19:57
                  fleuret napisała:

                  > hsirk napisał:
                  >
                  > > kant sformulowal to w troszke innej formie - der kategorische imperativ
                  > >
                  > > ale dosc dawno temu
                  > >
                  > czemus mi wczesniej nie uswiadomił tego
                  > nie odstawiałabym takiej szopki...z tym kodeksem

                  PRZECIWNIE, czynisz dobro:
                  Sumienie jest emanacja kultury, nie odwrotnie :)
                  • fleuret Re: alescie wymyslili... 28.12.05, 20:38
                    facettt napisał:


                    > PRZECIWNIE, czynisz dobro:
                    > Sumienie jest emanacja kultury, nie odwrotnie :)

                    według mnie definicja sumienia jest zupełnie inna...
                    • facettt definicje sumienia :) 28.12.05, 22:45
                      fleuret napisała:

                      > facettt napisał:
                      >
                      > > PRZECIWNIE, czynisz dobro:
                      > > Sumienie jest emanacja kultury, nie odwrotnie :)
                      >
                      > według mnie definicja sumienia jest zupełnie inna...<


                      To zdolnosc odczuwania tego co sluszne i niesluszne :)

                      Sokrates, Kant - imperatyw kategoryczny...

                      Nietsche - sumienie jest zmienne...

                      odwoluje sie TU do Nietsche go... :)
                      • fleuret Re: definicje sumienia :) 29.12.05, 07:56
                        facettt napisał:

                        > To zdolnosc odczuwania tego co sluszne i niesluszne :)
                        >
                        > Sokrates, Kant - imperatyw kategoryczny...
                        >
                        > Nietsche - sumienie jest zmienne...
                        >
                        > odwoluje sie TU do Nietsche go... :)

                        natomiast ja, w punkcie 4 przykładowego kodeksu, miałam na myśli
                        wolność sumienia moralnego, którego określenie na gruncie Dekalogu brzmi:

                        ,,W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada,
                        lecz któremu winien być posłuszny i którego głos wzywający go zawsze tam,
                        gdzie potrzeba, do miłowania i czynienia dobra a unikania zła,
                        rozbrzmiewa w sercu nakazem...
                        Człowiek bowiem ma w swym sercu wypisane przez Boga p r a w o...
                        Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka,
                        gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa".

                        To tylko przykładowe określenie, które pasuje akurat mnie,
                        ale uwazam, że Twoje:

                        To zdolnosc odczuwania
                        tego co sluszne i niesluszne :)

                        jest bardziej uniwersalne
        • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:21
          pare slow zrozumialych dla kazdego czlowieka i latwe do zapamietania...

          "zanim cos zrobisz, pomysl, czy chcial(a)bys, aby zrobiono to tobie"

          i tyle...



          • don.experto Re: normy etyczne 28.12.05, 13:23
            Wqrwiasz mnie, powtarzasz tylko cudze slowa i robisz czat.
            • paco_lopez Re: normy etyczne 28.12.05, 13:38
              A z ciebie to bije wielokierunkowa frustracja.
              • don.experto Re: normy etyczne 28.12.05, 13:43
                Przesadzasz.
          • paco_lopez Re: normy etyczne 28.12.05, 13:37
            Luty, czy jest ktoś kto cie wreszcie ukrzyżuje dla naszego zbawienia ?
            • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:39
              paco_lopez napisał:

              > Luty, czy jest ktoś kto cie wreszcie ukrzyżuje dla naszego zbawienia ?

              dla zbawienia?

              nie potrzebujesz zbawienia...i nigdy nie potrzebowales...
              • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 13:45
                luty10 napisał:
                >
                > dla zbawienia?
                >
                > nie potrzebujesz zbawienia...i nigdy nie potrzebowales...

                dlaczego tak uwazasz?
                • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:47
                  fleuret napisała:

                  > luty10 napisał:
                  > >
                  > > dla zbawienia?
                  > >
                  > > nie potrzebujesz zbawienia...i nigdy nie potrzebowales...
                  >
                  > dlaczego tak uwazasz?

                  nie rozumiem pytania...

                  myslisz, ze potrzebuje zbawienia tylko dlatego, ze ktos inny
                  tak mysli...?
                  • fleuret Re: normy etyczne 28.12.05, 13:56


                    > > luty10 napisał:

                    > > > nie potrzebujesz zbawienia...i nigdy nie potrzebowales...


                    > nie rozumiem pytania...

                    wycofuję je
                    >
                    > myslisz, ze potrzebuje zbawienia tylko dlatego, ze ktos inny
                    > tak mysli...?

                    nie, wcale tak nie myślę
                • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 14:25
                  fleuret napisała:

                  > luty10 napisał:
                  > >
                  > > dla zbawienia?
                  > >
                  > > nie potrzebujesz zbawienia...i nigdy nie potrzebowales...
                  >
                  > dlaczego tak uwazasz?

                  'zbawienie' jest nieuniknione, nie ma innej drogi...
      • weronika_k2 Re: normy etyczne 28.12.05, 13:18
        A ty nie powtarzaj po debilencji plagiatorze:)
      • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 13:48
        luty10 napisał:

        > po co az piec, wystarczy jedna...
        > 'nie rob drugiemu, co tobie niemile'...

        Luty czy Ty zartujesz sobie,toz zaproponowana przez Ciebie formuła jest
        sadystyczna w wielu wielu przypadkach bo implikuje stwierdzenie; " mozesz robic
        drugiemu co tobie miłe", nie sadzisz, ze to co dla mnie miłe moze byc czyms
        bardzo niemiłym dla drugiego ?

        ps. jak chcesz to mnogosc przykładów z zycia czeka.
        • illiterate Re: normy etyczne 28.12.05, 14:11
          Wszystko by sie zgadzalo, gdyby Luty byl sadysto-masochista, tzw "switchem".
          Wtedy zasada jak ulal.
          • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 14:15
            Wystarczy ze "sado-masochizm"( dla jasnosci nie mówie tu o tradycyjnym) Lutego
            wyraza jego sposób na własne szczesliwe zycie które szczescia wcale nie musi
            przyniesc komus innemu/odmiennemu.
        • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 14:19
          czekam na przyklady...
          • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 14:30
            przykładowo;

            -ja (i wielu innych) nie znosze jak ktos mi pomaga, pytanie, czy mam zatem nie
            pomagac innym ?

            - palacz,nie lubi nie palic kiedy mu sie zachce, czy ma zatem jarac w
            towarzystwie nieznoszacym dymu ?

            -doktor, nie chciałby by kiedykolwiek podtrzymywano go sztucznie przy zyciu, ma
            zatem zaprzestac tego samego wobec pacjenta ?

            naprawde tak ciezko to zauwazyc ?
            • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 14:40
              jan_stereo napisał:

              > przykładowo;
              >
              > -ja (i wielu innych) nie znosze jak ktos mi pomaga, pytanie, czy mam zatem
              nie
              > pomagac innym ?

              czyli wielka ciezka szafe wnoscisz na czwarte pietro sam?
              >
              > - palacz,nie lubi nie palic kiedy mu sie zachce, czy ma zatem jarac w
              > towarzystwie nieznoszacym dymu ?

              palacz wie chyba, ze gdyby temu towarzystwu zachcialo sie baki puszczac,
              to palaczowi nie byloby przyjemnie...
              >
              > -doktor, nie chciałby by kiedykolwiek podtrzymywano go sztucznie przy zyciu,
              ma
              >
              > zatem zaprzestac tego samego wobec pacjenta ?
              >
              > naprawde tak ciezko to zauwazyc ?


              lekarz wykonuje swoje obowiazki i nie przekracza swoich kompetencji, bo nie
              chcialby, by inni przekraczali...czyli lekarz stara sie byc dobrym lekarzem,
              jednoczesnie nie bawi sie w Pana Boga...
              • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 16:18
                luty10 napisał:

                > czyli wielka ciezka szafe wnoscisz na czwarte pietro sam?

                Przykład z szafą jest akurat dośc ekstremalny, bardziej odnosze sie do tych
                które mam szansę zrobic sam mimo ze z duzym wysiłkiem,a nawet i ryzykiem,choc
                wiem ze wiele osób nie ma takich oporów,a wrecz przeciwnie,mnie jednak to
                drazni.
                Co do tej szafy nieszczesnej, nie byłaby to pomoc bo ja zwyczajnie bym jej nie
                wnosił zlecajac to zadanie komus innemu i płacac za to,to juz nie pomoc.

                > palacz wie chyba, ze gdyby temu towarzystwu zachcialo sie baki puszczac,
                > to palaczowi nie byloby przyjemnie...

                No Luty,bez takich przykładów mi tu ;")

                > lekarz wykonuje swoje obowiazki i nie przekracza swoich kompetencji, bo nie
                > chcialby, by inni przekraczali...czyli lekarz stara sie byc dobrym lekarzem,
                > jednoczesnie nie bawi sie w Pana Boga...

                Widac zatem ze postepowanie lekarza ( dobre czy nie) wypływac powinno (chyba) z
                zupełnie innej zasady/zasad niz ta która polecałes do stosowania,sam zatem
                dostrzegasz wiec jej słabości.

                • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 17:34
                  jan_stereo napisał:

                  > luty10 napisał:
                  >
                  > > czyli wielka ciezka szafe wnoscisz na czwarte pietro sam?
                  >
                  > Przykład z szafą jest akurat dośc ekstremalny, bardziej odnosze sie do tych
                  > które mam szansę zrobic sam mimo ze z duzym wysiłkiem,a nawet i ryzykiem,choc
                  > wiem ze wiele osób nie ma takich oporów,a wrecz przeciwnie,mnie jednak to
                  > drazni.
                  > Co do tej szafy nieszczesnej, nie byłaby to pomoc bo ja zwyczajnie bym jej
                  nie
                  > wnosił zlecajac to zadanie komus innemu i płacac za to,to juz nie pomoc.
                  >
                  > > palacz wie chyba, ze gdyby temu towarzystwu zachcialo sie baki puszczac,
                  > > to palaczowi nie byloby przyjemnie...
                  >
                  > No Luty,bez takich przykładów mi tu ;")
                  >
                  > > lekarz wykonuje swoje obowiazki i nie przekracza swoich kompetencji, bo n
                  > ie
                  > > chcialby, by inni przekraczali...czyli lekarz stara sie byc dobrym lekarz
                  > em,
                  > > jednoczesnie nie bawi sie w Pana Boga...
                  >
                  > Widac zatem ze postepowanie lekarza ( dobre czy nie) wypływac powinno (chyba)
                  z
                  >
                  > zupełnie innej zasady/zasad niz ta która polecałes do stosowania,sam zatem
                  > dostrzegasz wiec jej słabości.

                  zasada jezeli ma dotyczyc postepowania calej populacji ludzkiej nie moze nie
                  posiadac slabosci, ale jest to jednak najlepsza ze znanych mi zasad...

                  masz cos lepszego?

                  • illiterate Re: normy etyczne 28.12.05, 18:44
                    Ale po co "cos lepszego"?

                    W jakim celu mielibysmy wprowadzac kulturalna unirawnilowke i zrownywac kultury
                    walcem - i to najlepiej w naszym, jasnie oswieconym judeo-xianskim kieruneczku?
                    • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 19:13
                      illiterate napisała:

                      > Ale po co "cos lepszego"?
                      >
                      > W jakim celu mielibysmy wprowadzac kulturalna unirawnilowke i zrownywac
                      kultury
                      >
                      > walcem - i to najlepiej w naszym, jasnie oswieconym judeo-xianskim
                      kieruneczku?

                      czeguj...kto mowi o walcowaniu..? :)

                      mowie o uruchomieniu wlasnej wrazliwosci i wyobrazni...
                      mowie o pieknych slowac Chrystusa, ktore sprowadzone zostaly do banalu z
                      makatki, typu - gdzie kucharek szesc......

                      i jeszcze jedno zdanie, ktore porusza mnie do ...nie powiem do czego...

                      - kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem ..

                      dwa drogowskazy, a ludzie ciagle na manowcach...
                      • weronika_k2 Re: normy etyczne 28.12.05, 19:16
                        Ja smialo moge to zrobic i mowie to z pelna swiadomoscia:)
                  • jan_stereo Re: normy etyczne 28.12.05, 20:50
                    Nieco pełniej ( mniejsze pole niedomówien) wydaje mi sie wyjsc z punktu w
                    ktorym staramy sie dawac w naszych działaniach innym wybór,nie my decydujemy
                    wówczas ale osoba druga,i tak najlepiej. Generalnie nie narzucamy sie na slepo.
    • illiterate Re: normy etyczne 28.12.05, 18:23
      W dyskusji ustalono, ze:
      ja sie czepiam;
      luty jest sado-macho ale emocjonalnym;
      debilencja chcialaby dac komus serduszko w czekoladzie;
      bycie umniejszaczem duzo faceta kosztuje;
      a paquito lopez jak zawsze chichra sie w mankiet.

      Odpowiedz jest prosta: nie da sie. Wielki plan naprawy ludzkosci musi poczekac
      na trudne czasy po kolejnym zlodowaceniu albo atomowym koncu swiata, kiedy to
      docenimy innosc a wszystko bedzie jasne bez slow, amen
      • czarnycharakter zaryzykuje powtorzenie (kogos) , poniewaz 28.12.05, 18:28
        nie czytalem wszystkich postow. Nie potrzeba az pieciu zasad. Wystarczy jedna:
        nie czyn nikomu swiadomie krzywdy i czyn to, co uwazasz za stosowne.
        Lub (cytat): kiedy nie wiesz, jak sie zachowac, zachowaj sie na wszelki wypadek
        przyzwoicie... :-)
        czch
        • illiterate Re: zaryzykuje powtorzenie (kogos) , poniewaz 28.12.05, 18:36
          Znowu - gubimy sie w slowach.
          Jesli postanowimy sobie postepowac dobrze i w ogole byc dobrymi ludzmi, to nie
          mozemy "postepowac niestostownie" - to jasne. Pytanie, o ile pojelam, dotyczylo
          tego, co to znaczy.

          Otoz dla kazdego znaczy co innego. Dla jednego tak, a dla innego siak. Bo np
          generalnie zabijanie jest zle, ale na wojnie jest ok. Kradziez nie jest ladna,
          ale kiedy chodzi o kradziez leku dla umierajacego dziecka bo costam, to juz
          jest ladna, a nawet chwalebna. Itd. Zasady - odgorne, sztywne, nakrochmalone -
          sa do bani, bo gdyby ktos ich sztywno przestrzegal, to by umarl na wojnie, albo
          dal temu dzieciakowi umrzec. Itd, itd - od kazdej zasady milion piecset
          wyjatkow, gwiazdek* (*zasady nie stosuje sie, jesli...*z wyjatkami w chwili,
          kiedy...*nie obowiazuje w styczniu, bo...). To na jakiego wafla jakiekolwiek
          zasady? Zamiast spoczywania na szezlongu X przykazan, wole nieustanna
          empatyczna czujnosc.
          • luty10 Re: zaryzykuje powtorzenie (kogos) , poniewaz 28.12.05, 18:41
            illiterate napisała:
            To na jakiego wafla jakiekolwiek
            > zasady? Zamiast spoczywania na szezlongu X przykazan, wole nieustanna
            > empatyczna czujnosc.

            zeby byc czujnym, trzeba byc swiadomym...nie dotyczy to niestety wszystkich...
            • illiterate Re: zaryzykuje powtorzenie (kogos) , poniewaz 28.12.05, 18:44
              Nic nie dotyczy wszystkich. Tej rozmowy nie ma :-)
          • facettt I zupelnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze 28.12.05, 19:22
            illiterate napisała:

            > zasady? Zamiast spoczywania na szezlongu X przykazan, wole nieustanna
            > empatyczna czujnosc.

            I zupelnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze przestrzegasz jedynie
            (fakt, pozareligijnej)
            ZASADY ZACHOWANIA GATUNKU :)
            • illiterate Re: I zupelnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, z 28.12.05, 19:24
              Nie, nie przestrzegam. Z czego sobie zdaje sprawe.
              • facettt przestrzegasz :) 28.12.05, 19:27
                illiterate napisała:

                > Nie, nie przestrzegam. Z czego sobie zdaje sprawe.

                Twoja EMPATIA jest jest jednym z istotnych elementow tej zasady :)

                Tylko abnegaci jej nie przestrzegaja :)
                • illiterate Re: przestrzegasz :) 28.12.05, 19:32
                  Chrzanie gatunek. Jest mi wszystko jedno, czy ludzkosc wejdzie tanecznym
                  krokiem w kolejne tysiaclecie. Moje wysilki dotyczace mojego zycia sa
                  zmotywowane jedynie hedonistycznie - takze empatia, takze kwestionowanie itp.

                  Znowu pudlo, co. Swoja droga ciekawe, jak latwo uciekasz od dyskusji
                  merytorycznej na dyskusje jak najbardziej osobista.

                  • facettt Nie da sie z toba dyskutowac merytorycznie :) 28.12.05, 19:37
                    illiterate napisała:

                    > Chrzanie gatunek. Jest mi wszystko jedno, czy ludzkosc wejdzie tanecznym
                    > krokiem w kolejne tysiaclecie. Moje wysilki dotyczace mojego zycia sa
                    > zmotywowane jedynie hedonistycznie - takze empatia, takze kwestionowanie itp.
                    >
                    > Znowu pudlo, co. Swoja droga ciekawe, jak latwo uciekasz od dyskusji
                    > merytorycznej na dyskusje jak najbardziej osobista.
                    >

                    Nie da sie z toba dyskutowac merytorycznie :)

                    Albowiem np. hedonizm i empatia - to antynomie :)
                    • illiterate Re: Nie da sie z toba dyskutowac merytorycznie :) 28.12.05, 19:41
                      Jak nizej: kolega najwyrazniej lubi to, co latwiutkie - co specjalnie nie
                      dziwi, bo takie czasy teraz, latwa konsumpcja kroluje, ale i tak smuci.
                      Hedonistyczna motywacja empatii jest jak najbardziej na miejscu, ale bez
                      odbioru, ping-pong odwolany.
                      • facettt bzdury i pozoranctwo :) 28.12.05, 19:44
                        illiterate napisała:

                        > Jak nizej: kolega najwyrazniej lubi to, co latwiutkie - co specjalnie nie
                        > dziwi, bo takie czasy teraz, latwa konsumpcja kroluje, ale i tak smuci.
                        > Hedonistyczna motywacja empatii jest jak najbardziej na miejscu, ale bez
                        > odbioru, ping-pong odwolany.

                        Jezeli empatia mialaby hedonistyczne podstawy,
                        to empatia nie jest, lecz jedynie pozoractwem,

                        bidulko :)
              • czarnycharakter tja. albo Twoje geny sa zdegenerowane, 28.12.05, 19:28
                albo Cie po prostu nie lubia... :-)
                czch
      • luty10 Re: normy etyczne 28.12.05, 18:40
        illiterate napisała:

        > W dyskusji ustalono, ze:
        > ja sie czepiam;
        > luty jest sado-macho ale emocjonalnym;

        to ciekawe, tyle o mnie wiesz, a ja Ciebie nie znam...
      • facettt Re: normy etyczne 28.12.05, 19:19
        illiterate napisała:
        atomowym koncu swiata, kiedy to docenimy innosc a wszystko bedzie jasne bez
        slow, amen

        nie docenimy innosci...
        mozemy ja tylko tolerowac...
        jedna z opcji zawsze wygra..
        tak zawsze bylo i bedzie...
        amen :)
        • illiterate Re: normy etyczne 28.12.05, 19:34
          Byly - nawet w tym zasciankowym kraju - czasy, w ktorych Polak zyl obok Zyda, i
          obydwaj sie lubili. Utrzymywanie, ze "tak to sie nie da" to popularny mit,
          zwiazany chyba glownie z tym, ze dostrzeganie w Innym wartosciowej osoby wymaga
          lekkiego wysilku, a w dodatku nie sprzedaja czegos takiego w supermarkecie.
          • facettt pomylilo Co sie dziecie po wizycie w supermarkecie 28.12.05, 19:40
            illiterate napisała:

            > Byly - nawet w tym zasciankowym kraju - czasy, w ktorych Polak zyl obok Zyda,
            i
            >
            > obydwaj sie lubili. Utrzymywanie, ze "tak to sie nie da" to popularny mit,
            > zwiazany chyba glownie z tym, ze dostrzeganie w Innym wartosciowej osoby
            wymaga
            >
            > lekkiego wysilku, a w dodatku nie sprzedaja czegos takiego w supermarkecie.


            ze :
            Polak i Zyd to obaj przedstawiciele jednej cywilizacji:
            tkzw: judeo-chrzescijanskiej :)

            Nieliczni w Polsce ONEGDAJ wyznawcy islamu (Tatarzy)
            uznawali zas tej cywilizacji supremacje :)


          • weronika_k2 Re: normy etyczne 28.12.05, 19:49
            Nie rozumiem jednego. Jaka jest celowosc dyskusji typu Polak-Zyd, ktorzy sie
            nawet w Polsce lubili sie. Moze podyskutujmy na temat serialu Sami Swoi, albo o
            tym, przedstawiciele ktorej nacji sa najlepszymi kochankami: polskiej,
            zydowskiej czy moze norweskiej:)
    • weronika_k2 Facettt 28.12.05, 18:46
      Co do obrony przeciwlotniczej, najlepsza ma Europa, poniewaz w Europie sa
      Wlochy, we Wloszech jest mafia, a jak wiadomo mafia rzadzi swiatem. Amerykanie
      kusza sie na Afganistan czy Irak po rope czy koke, ale wiadomo jak jest
      naprawde;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka