dagusiaczek
04.01.06, 14:10
Witam. Od kilku lat gryzie mnie pewien problem. Otoz jestesmy malzenstwem od
ponad 15 lat, uchodzimy za dobre, zgodne malzenstwo, mamy dzieci, teraz
budujemy dom. A jednak jest pewien problem, ktory od czasu do czasu sieje
niepokoj w moim sercu. Otoz, zanim sie pobralismy, maz chodzil z pewna
dziewczyna ze swojego miasta, t.zw. szkolna milosc, czy cos w tym rodzaju.
Podobno mieli sie pobierac. Pisze podobno, bo wiem tyle, ile kiedys dawno
powiedzial mi sam maz i troche pozniej szwagierka. Podejrzewam, ze plany slubu
z nia spowodowane byly jej ciaza, ale ona poronila chyba i ze slubu nic nie
wyszlo. Wiem, ze to dziwne, ale ja mam wrazenie, ze maz nigdy o tej
dziewczynie nie zapomnial i ciagle swiadomie lub podswiadomie mysli o niej. Ja
wiem, ze to glupio byc zazdrosna o wspomnienia, ale on ciagle trzyma jej
zdjecie w albumie szkolnym i czesto go oglada, czym doprowadza mnie do szalu.
Jak jestesmy w jego rodzinnym miescie i ktos z jego znajomych wypowie
przypadkowo jej imie, to on sie caly oblewa rumiencem i przez reszte dnia
dziwnie sie zachowuje. A w ogole w jego rodzinnym miescie, to mam wrazenie, ze
chodzi w takie miejsca, gdzie spodziewa sie ja znalezc, na przyklad pod jej
dom rodzinny, choc nie jest to po drodze. Ona podobno juz tam nie mieszka, ale
mimo to ja mam wrazenie, ze on jej podswiadomie szuka. Mamy duze zaufanie do
siebie z mezem i wiem, ze maz mnie nigdy nie zdradzil. Ale boli mnie to, ze
zawraca sobie glowe jakas historia z przeszlosci. Jaki to ma sens!