mocca8
19.01.06, 17:11
Kocham dwóch mężczyzn. Jednocześnie. I to nie byłby nawet taki wielki problem,
gdyby nie fakt, ze sa oni przyjaciółmi, między sobą i ze mną, a jeden z nich
jest moim chłopakiem. Razem mieszkamy, razem pracujemy, razem się bawimy. w
trójke... a ja cały czas mam ochotę zrobić jakiś skandal, jeśli wiecie o co mi
chodzi... Nie chce i nie moge zranić mojego chłopaka. Nie wiem co mnie w tym
wszystkim pociaga, moja poligamistyczna natura (nie mylic z puszczalstwem ;)
chęć złamania tabu i przespania się z najlepszym kumlem mojego chłopaka?
nieustanna potrzeba adoracji i dowartościowania? nie wiem, ale zakazany owoc
ciągle krązy mi nad głową, jak śpiewał Krzyś ankowiak bodajrze. Powiedzcie mi
Kochani o co mi chodzi, bo zdaje się , ze wy wiecie wszystko.