Dodaj do ulubionych

sprawca-ofiara

06.11.02, 12:11
Zdarzył się wypadek - pewna pani weszła pod koła samochodu. Jest w szpitalu :-
((((
Było ciemno, mokro, było jeszcze jedno auto, ale uciekło.

Nie ma wątpliwości, kto tu jest ofiarą - to ta kobieta, która ze złamaniami
trafiła do szpitala. Nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą - kierowca
samochodu, który uszkodził ciało ofiary.
Ale - wiecie co? Zastanawiam się nad tą terminologią. W tym
przypadku "sprawca" nie miał na nic wpływu, nie naruszył w żaden sposób
bezpieczeństwa.
"Ofiara" weszła na jezdnię ni stąd ni zowąd, poza pasami.
"Sprawca" do końca życia nie zapomni tego wydarzenia, w którym mimowolnie
uczestniczył i nigdy ne przestanie "gdybać", że może dałoby się tego uniknąć,
gdyby np. sekundę dłużej godzinę wcześniej..... Nie wspomnę już o mało
przyjemnych formalnych sprawach, które takiego "sprawcę" czekają
(przesłuchania itp. - sama nie wiem, co; może Wy wiecie? napiszcie, proszę) i
ew. karze :-(

Czy "sprawca" nie jest również "ofiarą"? Jak myślicie?

ramka
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: sprawca-ofiara IP: *.abo.wanadoo.fr 06.11.02, 13:49
      nie mysle (komorki tancza tango) - wiem ze w kodeksie jest napisane ze mam w
      KAZDEJ sytuacji panowac nad vehikulem.
      tak to jest ....
      mi sie pies rzucil pod kola
      no ale to nie to samo
      bo wlasciciel ma obowiazek trzymac go na ulicy na smyczy i to on jest winny
      zagrozeniu mojego zycia
      pozostaja nocne koszmary i sumienie z wyrzutami jak czyraki
    • olek13 Re: sprawca-ofiara 06.11.02, 17:46
      Pisałem o tym parokrotnie na tym forum, nie spotykając się raczej z powszechną aprobatą :-).
      Każde zdarzenie, to dogrywanie się intencji. Niezależnie od oceny moralnej, tak "sprawca" jak i "ofiara" realizują swoje, na ogół nieuświadamiane intencje. Wszelkie lęki, oczekiwania, przekonania znajdują swój finał w postaci materializacji zdarzeń. To się nazywa karma.
      Dlatego tak ważne jest, co się myśli, w co się wierzy. Dlatego tak szalenie ważne jest, aby oczyszczać swój umysł z błędnych przekonań i pragnień. Niestety, bolesne przeżycia, które są ważną informacją, że coś w umyśle jest nie tak poukładane, przyjmowane są jako kary, dopusty i tak doświadczony człowiek "dokłada" sobie tylko przekonań o swojej "winie" lub "krzywdzie". I karuzela kręci się dalej...

      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Imagine Re: sprawca-ofiara IP: *.unl.edu 06.11.02, 18:39
        A jednak karma ?
        • olek13 Re: sprawca-ofiara 06.11.02, 19:44
          :0( ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka