Dodaj do ulubionych

Zdradziłam

25.01.06, 23:22
Zdradziłam męża-powiedziałam mu o tym.On dał mi szanse i przebaczył.Mam
problem strasznie go kocham,zależy mi na tym byśmy byli razem,jestem mu
wdzięczna za to,że jest ale nie umiem o niego walczyć.Nie potrafie udowodnić
mu tego jak bardzo go kocham!Zaczełam zachowywać się tak jak gdyby nigdy nic
się nie wydarzyło-boję się,że on tego nie wytrzyma i mnie zostawi.Wiem ,że
oczekuje z mojej strony wysiłku i poświęcenia by ratować to co
zniszczyłam.Proszę pomóżcie co robić by go nie stracić!!

Obserwuj wątek
    • braun_f Re: Zdradziłam 25.01.06, 23:25
      piszesz bzdury
      kochasz i zdradzasz?
      idzmistad!

      predzej czy bardziej predzej zylka mu peknie i cie pogoni
      • mergy Re: Zdradziłam 26.01.06, 00:33
        uważam ze to nie są bzdury. tez kochałam - i zdradziłam. jest to możliwe.
        czasami nie panuje sie nad sobą. myślę, ze teraz powinnas zmienic coś w waszym
        życiu, starać być sie milszą, próbować robic dla niego coś, co on bardzo lubi,
        ale nie mówić mu tego - sam zauważy. tylko bez przesady, i nie przez całe
        życie....
        • kardiolog Re: Zdradziłam 26.01.06, 00:35
          Jak smiesz w ogole cokowiek teraz mowic. Jak smiesz!!!?
        • mickey.mouse Re: Zdradziłam 26.01.06, 06:43
          a gdybys sama zostala zdradzona, wciaz wierzylabys w milosc tego ktory Cie
          zdradzil?
    • mskaiq Re: Zdradziłam 26.01.06, 02:59
      On Ci wybaczyl, Jego milosc jest wieksza niz Jego zal do Ciebie. Niczego nie
      musisz udowadniac, po prostu kochaj Go. Milosc sama przynosi gesty ktore sa
      wazne, On je doceni.
      Ty zaczynasz obwiniac Siebie, to bardzo nebezpieczne, to ciagla presja ze
      musisz Mu udowodnic Swoja milosc moze proawdzic do tego ze zaczniesz sie
      spalac, uciekac przed miloscia. Niczego nie ratuj, wystarczy kochac.
      • braun_f Re: Zdradziłam 26.01.06, 05:42
        co za bzdury!

        zylka i tak peknie,
        zrewanzuje tym samym przy najblizszej okazji - tylko go sprowokuj
        poczujesz smaczek bycia zdradzonej

        hmmm..., albo
        walnal ciebie w rogi wczesniej - dlatego tak latwo mu przyszlo wybaczenie

        innej mozliwosci nie ma. NIE MA!
        • aniolek_81 Re: Zdradziłam 26.01.06, 10:03
          ika, Ty znasz swojego męza najlepiej i nie spodziewaj sie, że ktoś poda ci na
          niego przepis, a jesli nawet, prosze nie bierz sobie tego mocno do serca, bo
          nikt nie wie lepiej niż Ty.
          Możesz nie daj boże usłyszec opinie typu p. braun_f, dolewające oliwy do ognia.
          Ani nie musi sie rewanżowac, ani nie musiał tego zrobić wczesniej, współczuje
          takim opniotwórcom żyjącym w takich perspektywach przyszłosci.
          Skoro wybaczył, to kocha. Nie spapraj tego teraz i pokaż, że to doceniasz i
          nigdy nie popelnisz podobnego błedu.
          • braun_f Re: Zdradziłam 27.01.06, 23:17
            aniolku, doceniam mlodziencza nieskazitelnosc twoich regul

            my wolimy sluchac pie.. ze bedzie dobrze itp.
            prawda jest okrutna: zylka peknie, bo tak juz w zyciu jest
      • rawecki Re: Zdradziłam 18.07.06, 17:17
        A w jaki sposób zdradzony facet ma się zachować, jeśli mu bardzo zależy na
        kobiecie, która go zdradziła? Jak jej dać do zrozumienia, że się wybaczyło, co
        robić by odbudować zranioną miłość? Jak być razem, nie żyjąc w cieniu zdrady,
        odbudować szczerość, zrekonstruować zaufanie? Jak to zrobić, by jednak nie
        myślała, że "to wszystko jedno". Ile czasu potrzeba by to naprawić? Swoją drogą
        przysłowie "okazja czyni złodzieja" sprawdza się, gdy tego najmniej oczekujemy.
    • twitch Re: To nie zdradzaj...proste a pozbędziesz 26.01.06, 10:23
      sie problemow...
      "Zdradziłam męża-powiedziałam mu o tym"

      Powiem ci,ze zyjesz w jakimś specyficznym chaosie emocjonalnym:))) Najlepiej
      bedzie jeżeli zdobędziesz sie na pracę nad sobą....Wiele osób żyje i zachowuje
      sie w podobny sposób wobec ludzi, których bardzo kocha....a robia to dlatego,ze
      nie przerobili swojej przeszłosci tak jak należy....jest coś w psychice co jak
      tzw'szkielet w szafie' daje o sobie znać. Tylko dokładna analiza i znajomośc
      swojej problematyki moze przywrócić balans emocjonalny...i wyciągnąc z chaosu
      emocjonalnego....szukaj pomocy u profesjonalist nie masz nic do stracenia...
      • czarnycharakter wisia wie, co mowi: nie ma to jak ANALYZA ! :-) 27.01.06, 17:48
        - pod warunkiem, ze nie powierzchowna, ze sie tak wyraze- sucha, lecz b.
        doglebna... :-)
        czch
    • lena278 Re: Zdradziłam 27.01.06, 11:19
      Zdrady zdarzają się, jednak uważam że jeśli popełniłaś już ten błąd i
      żałujesz , to nie powinnaś obarczać męża swoją winą tylko nauczyć się z tym
      żyć. Teraz już za późno bo mu powiedziałaś. Myślę, że może ci wybaczył, ale czy
      zapomni? Pociesz się, że czas ma cudowną moc oczyszczania.
    • paco_lopez Re: Zdradziłam 27.01.06, 12:24
      W odwrotnej sytuacji kobiety radzą kobietom by kopnęły zdradzacza w dupę. To co
      ci poradzić ? żebyś sie kopnęła w dupę ? najlepiej to jednak żebyś
      skontaktowała sie ze swoim sumieniem i przepytała je w jakim celu udzielasz
      określonych informacji drugiej osobie.
    • equus3 Re: Zdradziłam 28.01.06, 14:31
      Skąd wiesz, że on oczekuje od Ciebie wysiłku i poświęcenia? Może sama sobie to
      wymyśliłaś, żeby się ukarać za to, co zrobiłaś?
      Skoro Ci wybaczył, to dobrze. Staraj się dalej żyć dobrze i może (może!)
      wszystko się ułoży. Gwarancji nie ma, bo jednak naraziłaś Waszą relację na
      szwank. Ale próbuj...
      Wydaje mi się, że nie możesz zrobić nic, co by Ci dało pewność, że Cię nie
      zostawi. Musisz mu dać prawo do podjęcia tej decyzji samodzielnie... Musisz
      ponosić odpowiedzialność za swój czyn. Staraj się, ale nie oczekuj, że Twoje
      starania na 100% zostaną wynagrodzone.

      W każdym razie życzę, żeby się Wam ułożyło.

      (Jest to intuicyjna odpowiedź osoby zupełnie niedoświadczonej w temacie.)
    • magdulek123 Re: Zdradziłam 28.01.06, 23:20
      a ja byłam uczestniczką zdrady - i co??powiedziałam, czy nie ma wyrzutów, a on
      nie - to byłby błąd jakby nie spróbował - i co??faceci nie myślą o swoich
      Paniach tylko o sobie - zaspokoić swoje chcenie niestety (nie powiem - było
      fajnie)
      • ola12342 Re: Zdradziłam 27.02.06, 08:31
        JA TEŻ ZDRADZIŁAMI NIE WIEM CO ROBIĆ I MYŚLEĆ. Jestesmy 15 lat ze sobą,
        pierwszy chłopak, mąż, dziecko. Starasznie go kocham. Jego kolega wykorzystał
        mnnie. Byłam kompletnie odurzona alkoholem.On nie był. W połowie uciekłam.
        Zdecydowałam się nie mówić. Nigdy wześniej nie zdradziłam i nie zdradzę więcej.
        Jest mi przykro i nienawidze siebie ,że uległam. Mój stan wcale mnie nie
        tłumaczy, wiem o tym. Chcę popełnić samobójstwo jak to się wyda lub odejśc.
        Moim zdaniem i tak by się wszystko rozpadło. On mnie za bardzo kocha żeby
        wybaczył.
    • nemo.em Re: Zdradziłam 26.06.06, 16:19
      witaj.
      mam pomysła jak mogłabyś mu udowodnić, że bardzo Ci na nim zależy. skontaktuje
      się ze mną mailowo. nie bede Ci wyjaśniałą tego na forum
      nemo.em@wp.pl
    • alusia-c Re: Zdradziłam 26.06.06, 16:26
      ika291 napisała:

      > Zdradziłam męża-powiedziałam mu o tym.On dał mi szanse i przebaczył.Mam
      > problem strasznie go kocham,zależy mi na tym byśmy byli razem,jestem mu
      > wdzięczna za to,że jest ale nie umiem o niego walczyć.Nie potrafie udowodnić
      > mu tego jak bardzo go kocham!Zaczełam zachowywać się tak jak gdyby nigdy nic
      > się nie wydarzyło-boję się,że on tego nie wytrzyma i mnie zostawi.Wiem ,że
      > oczekuje z mojej strony wysiłku i poświęcenia by ratować to co
      > zniszczyłam.Proszę pomóżcie co robić by go nie stracić!!
      >

      nic nie robic,zyc.
      skoro dal Ci szanse to moze sam poczul sie winnym zaistnialej sytuacji.
      Musials trafic na madrego czlowieka.
    • 42piotr Re: Zdradziłam 26.06.06, 16:28
      Moze powiem glupte ..albo prawde niepopularna a brzmi ona

      Jak kocha to zrozumie i bedzie sie staral zebys juz nigdy nie musiala go
      zdradzac. A Ty madrzejsza o nowe doswiadczenie bedziesz unikac prowokujacych
      sytuacji i cenic to co masz.

      Chcesz posypywac glowe popiolem, marzy Ci sie umartwianie duszy i ciala ?.
      Badz soba kochaj go i pozwol kochac siebie. Tutaj wlasnie sprawdza sie
      powiedzenie "co na nie zabije to nas wzmocni" przychodzi mi jeszcze jedno "nie
      wszystko co dziurawe jest zepsute" ale jakos nie widze zwiazku.
    • hsirk Re: Zdradziłam 26.06.06, 16:33
      jeden paco zauwazyl rzecz podstawowa. po kiego mowilas? sama wszystko
      spieprzylas. ze uczciwa chcialas byc. gowno prawda, chcialas rozmyc wyrzuty
      sumienia. przez co niepotrzebnie sprawilas komus bol, tylko dlatego zeby ulzyc
      swojemu. zadnej innej korzysci. nie dziw sie wiec, jak sie rozleci
    • maureen2 Re: Zdradziłam - ika 291 18.07.06, 18:34
      nieudolna brednia
    • ewaaa06 Re: Zdradziłam 18.07.06, 19:17
      trzeba bylo nad tym myslec przed zdradzeniem go - a nie teraz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka