Dodaj do ulubionych

chce sie zabic!

07.02.06, 16:38
moj swiat zmienil sie w pyl, nie widze sensu zycia, mam olbrzymie klopoty w
pracy. Wspolpracownicy odrzucili mnie, czuje sie beznadziejnie. Nie widze juz
sensu dalej tego ciagnac. Zblaznilam siebie, swoich bliskich, moja psychika
to ruina. jestem totalnym zerem!!!!! Nie mam nikogo kto moglby mnie zroumiec,
zreszta ja nie potrafie sie zrozumiec! Co robic , blagam pomozcie. trzy sze
osie zer osie osie dziew.
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: chce sie zabic! 07.02.06, 16:48
      ejj..
      nie ma tego zlego co by na dobre nie waszlo..

      a jak Ci sie zabijanie nie uda?
      Lepiej zrob cos dla siebie!,pamietajac ze takie zle chwile ma kazdy z nas..
      ;-)
    • horpyna4 Re: chce sie zabic! 07.02.06, 16:50
      Pamiętaj o tym, że zabijając się robisz przyjemność swoim wrogom. Warto?
    • dancingwithyou Re: chce sie zabic! 07.02.06, 16:57
      Też tak mam!tylko na pewno jeszcze gorzej niż Ty.U mnie w żadnej dziedzinie
      życia się nie układa, ani w pracy, ani w miłości, ani w nauce etc.Ludzie na
      których mi zależy odchodzą.Nic mi się nie udaje, nawet prawka nie potrafię zdać.
      Ale wierzę, że kiedyś będzie dobrze, musi być!!!3maj się!
    • vanilka96 Re: chce sie zabic! 07.02.06, 17:10
      Pomyśl o tym jutro...
    • agatelka Re: chce sie zabic! 07.02.06, 17:32
      Nie rób tego. Proszę. Trzymaj się, bądź dzielna!
    • jakaja10 Re: chce sie zabic! 07.02.06, 17:43
      Chcialabym z kims porozmawiac na gg, prosze jesli ktos moglby do mnie wpasc na
      gg.. nr podany jest w pierwszym poscie. szukam pomocy rozpaczliwie. Dziekuje
      tym ktorzy napisali.
      • novika7 Re: chce sie zabic! 07.02.06, 18:24
        wiem że namawianie do samobójstwa to nie fair, ale będą z tego korzyści:
        - zasiłek pogrzebowy dla rodziny
        - ewentualne ubezpieczenie
        - zmniejszenie bezrobocie
        - zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery
        - zmniejszenie przeludnienia planety
        - ograny dla biorców
        - chwila refleksji dla żywych
        - zmniejszenie tłoku w mpk jeśli kożystałeś
        - mniejsz konkurencja dla innych gości

        .... i tak można wymieniać bez liku,
        • jakaja10 Re: chce sie zabic! 07.02.06, 21:32
          wiesz co? nigdy pewnie nie bylas w takiej sytuacji i nie potrafisz tego
          zrozumiec, wiec prosze Cie nie pognebiaj wiecej ludzi i nie okazuj im swoich
          niecheci. Przykro mi z powodu tego co napisales, ale jesli sprawia Ci to
          przyjemnosc - kopanie lezacych to Ci wspolczuje, bo nie masz w sobie
          czlowieczenstwa.
    • ball_bina Re: Ludźmi się przejmujesz?! 07.02.06, 18:20
      Jeżeli tak to rzeczywiście....udałaś się matce! Problemy zawsze są i będą bo
      takie jest życie, ciez się, ze tylko tyle... ale jeżeli popełniłaś błąd i możesz
      go naprawić to napraw. przeproś powiedz jak sprawy stoją...np. "No cóż, nie
      zawsze mi się udaje podołać cięzarom życia...."
      Uśmiechnij się i powiedz, jutro bedzie lepiej i zapewne będzie...:)
    • don.experto Re: chce sie zabic! 07.02.06, 18:24
      Nie ty pierwsza i nie ostatnia, nie jest to powod do samobojstwa. Chociaz ja na
      twoim miejscu ze wstydu bym sie spalil upubliczniajac informacje o wirusie o
      nazwie Kamasutra:)
    • solaris_38 po co ci tak śpieszno do NICZEGO 07.02.06, 18:31
      gdybys chiała sie zabić to inna sparwa choć polecam zabijanie się w stanie
      tzreżwego umysłu a nie pod wpływem silnych negatywnych emocji
      ty jednak raczej chcesz zyć i pzretrwac jakoś ten nei do zniesienia stan
      który masz okazję pzrezywać

      wiesz ilu ludzie zbłaxniło się , zrobiło straszliwe błędy
      tylko że cześć z nich nie potrafiła tego unieśc
      a czesc zniosła to i wykozrystała będy (wsód nich sa np ludzie zarówno kórzy
      zrobili potem wielkie fortuny jak i złoczyńcy kórzy pojęli na czym polega zło i
      odtąd stali się lepszymi ludzmi niż większośc niby dobrych

      porażki sa normalne
      kleski sa czescią zycia
      nasza głupota jest czescią zycia

      nasze uczenie sie na błędach

      nikt cię nie musi rozumeić wszyscy moga cie odrzucić - ale to nie znacyz że
      CIEBIE
      nie czeka jeszcze LEPSZA cześc twojego zycia która da odpowiedz
      • jakaja10 Re: po co ci tak śpieszno do NICZEGO 07.02.06, 21:28
        dziekuje Ci solaris
        masz racje
        nie chce sie zabic, chce przezyc, przetrwac te bardzo trudne chwile, tylko,ze
        takie problemy mialy juz miejsce i sytuacja sie ponawia. Niczego sie nie
        nauczylam z poprzednich doswiadczen.
        Jest mi teraz bardzo ciezko i wiem, ze potrzebuje pomocy psychologa, zeby
        odbudowac swoje zycie.
        Dziekuje Ci jeszcze raz za te cieple slowa.
        zastanawiam sie nad zmiana pracy..moze to cos zmieni? Ale jesli sytuacja znowu
        sie powtorzy?
        • solaris_38 " nie lekajcie się " :) 07.02.06, 21:42
          czasami trzrba błędy wielokrotnie powtarzac zanim dotrze do nas naprawdę do
          głębi istota tego dlaczego błądzimy i w czym

          ale zmiana pracy jest pozorną korzyścią
          nawet jesi to zła praca i warto szukac lepszej to odejdz jak zwyciuężysz
          (siebie)swoje słabosci a nie w chwili kiedy chcesz uciekac
          kto raz zacznei uciekac z trudem moze to zahamować

          gdziekolwoiei jesteś zrób wszystko żeby zrozumiec pzryczyne swoich problemów
          naprawdę lepiej jest przezywac swoje problemy niz oglądac seriale z hapy endem
          to twoje zycie
          burzliwe jak film
          mogłabyś byc bohaterką filmowa jak kazdy z nas kto zyje błądzi i naprawia i
          szuka

          na pewno psycholog dobry to moze byc pomoc
          ale w jego pokoju to nie ON da ci rady dobre
          ale ty SAMA w ciszy jego pokoju będziesz musiała pojąc i pokochac samą siebie
          on będzie ejdynie cichym towarzyszem twoje włansje wedrówki
          zwykle jesteśmy zbyt zagubieni zagonieni i nienawykli pośecac SOBIE czas
          masz na tyle pragnienia zmiany na lepsze to od dziś siądz godzinę dziennie
          zrelaksuj się poodychaj i myśl o tym jak zmienić swoje życie
          zcegoi chcesz
          jaka chesz być i jak to osiągnąc
          zarteczam ci że sama dojdziesz do pzrepieknych wyników

          ale łatwiej zapąłcić za zcas i miejsce i kogoś kto moze pomóc rozbić nieco
          twoje własne matryce błędów
          będzie dobrze
          dla mnie już dobrym objawem jest to tak gorąco pragniesz zmiany na lepsze
          nawet cierpienie 4ejst zdrowym objawem
          znam wielu co błądzą na potęge i ... czują sie z tym świetnie
          i to własnei ejst niedobre
          oniu już umnarli podczas gdy ty dopiero zaczynasz zycie

          dobre wrazliwe życie
    • ya_bolek Re: chce sie zabic! 08.02.06, 05:48
      I co, myslisz ze yestes wyjatkowa bo masz dosc zycia? Co, myslisz ze istnieje
      taki czlowiek na tym swiecie co nigdy nie myslal zeby sobie dac w czape?

      jakaja10 napisała:

      > moj swiat zmienil sie w pyl, nie widze sensu zycia, mam olbrzymie klopoty w
      > pracy. Wspolpracownicy odrzucili mnie, czuje sie beznadziejnie. Nie widze juz
      > sensu dalej tego ciagnac. Zblaznilam siebie, swoich bliskich, moja psychika
      > to ruina. jestem totalnym zerem!!!!! Nie mam nikogo kto moglby mnie zroumiec,
      > zreszta ja nie potrafie sie zrozumiec! Co robic , blagam pomozcie. trzy sze
      > osie zer osie osie dziew.
    • emde74 Re: chce sie zabic! 08.02.06, 11:48
      a mnie rozleciało się małżeństwo. mąż nie chce mnie znać. i mimo tego, nie
      zabiję się! przechodziłam już depresję: zwalczyłam, przechodziłam problemy w
      pracy: zwalczyłam. tylko w małżeństwie się nie udało. ale to nie powód uwierz
      mi? co to komu da. za tydzień, miesiąc po tym ludzie w których miało to uderzyć
      wrócą do normalnego życia i będą Cię wspominać jako wariatkę. po co? najlepsza
      jest rozmowa ze znajomymi, wypady, rozrywka i co jest owocne: psycholog (sama
      korzystałam) M. PS. wiem co piszę, sama miałam ciężkie kopy od życia.
      • jakaja10 Re: chce sie zabic! 08.02.06, 21:52
        Dziekuje za te slowa, dzisiaj jest juz o wiele lepiej, porozmawialam z bratem
        szczerze na temat problemów w pracy,, otrzymalam pomoc. Mam wspaniala rodzine,
        wiele zyczliwych mi osob, jestem szczesciara! Ale w chwili zwatpienia niestety
        sie o tym zapomina.
        Emde i Solaris dziekuje Wam za te cenne wskazówki, mialam ochote uciec,boje sie
        zblaznic przed ludzmi, boje sie negatywnych ocen. Teraz gdybym uciekla, byloby
        to najgorsze z mozliwych rozwiazan. Chce walczyc o siebie i byc szczesliwa! I
        zawalcze. Dzieki jeszcze raz wielkie. Pozdrawiam
        • cossa Re: chce sie zabic! 08.02.06, 22:13
          mialam jakis czas temu koszmar w pracy
          znikad pomocy
          kiedys zdarzyla mi sie podobna sytacja w prywatnym zyciu
          wtedy ucieklam

          teraz w pracy zostalam
          i nie zaluje

          bo ucieczka nic nie da
          bo jesli sie nie rozprawisz "z demonem:)"

          to i tak Cie predzej czy pozniej dogoni :)

          ale jesli srodowisko w pracy na Ciebie nie zasluguje

          to poszukaj innej pracy :)

          pozdr.cossa
          • jakaja10 Re: chce sie zabic! 10.02.06, 20:50
            Cossa, prosze napisz mi jak rozprawilas sie z tymi "demonami"?
            ja nie wiem jak i o czym mam rozmawiac z ludzmi, których zawiodlam i którzy
            patrza sie na mnie "spod byka". Jesli czuje sie nieakceptowana wtedy mieszam
            sie w rozmowie, zapominam jezyka, jakam. Nie wiem o czym i jak rozmawiac, wiem
            ze to moze wydac sie smieszne, ale czuje sie z tym potwornie. Zamiast skupic
            sie na pracy, skupiam sie na tym co powiedziec, by dobrze wypasc! Czy to
            normalne? Jak wrocic do normalnosci?
            Mam kilka dni urlopu, ale za niedlugo wracam do pracy i boje sie tego powrotu...
            Prosze napisz, jak wygladal Twoj dzien w pracy kiedy bylo Ci ciezko, jak
            przezwyciezylas trudnosci?
            Pozdrawiam
            • 1zeus1 Re: chce sie zabic! 10.02.06, 20:55
              "Plukalas jelito" na urlopie? Ze tez nie mialas ciekawszego zajecia:)
            • cossa Re: chce sie zabic! 10.02.06, 23:43
              też mam problem z zachowaniem równowagi
              gdy odczuwam brak akceptacji przez otoczenie

              w pracy (małym biurze - 3kobitki ze mna+szef)
              narazilam sie szefowi
              narazilam sie dziewczynie,
              ktora jest z nas "najwyzej" w hieratchii biurowej

              zadne z nich nie chcialo uslyszec tego co mam do powiedzenia
              kazde z nich sluchalo jedynie siebie nawzajem
              rozmawiali o mnie, o moich podknięciach
              a mi jedynie przekazywali zniechecenie i okazywali brak zaufania

              przyznam, że przez dwa tygodnie bralam persen
              pomogl nie zwracac uwagi na miny, wymiany spojrzen

              pozniej jakos sie ulozylo

              ale najwaznejsze bylo to, ze w tym wszystkim
              nie pozwolilam na to, bym sama zaczela myslec o sobie tak jak oni mnie ocenili
              powtarzalam sobie jak mantre, ze nie jestem taka zla
              ze mialam prawo do bledu

              najgorsze bylo to, co prawdopodobnie masz i Ty,
              ze ich traktowanie sprawialo, ze tracilam pewnosc siebie
              zaczynalam sie jakac, nie potrafilam sie wyslowic
              a gdy bralam sie za jakas robote - tak bylam przejeta
              ze popelnialam jeszcze wiecej bledow

              wazne bylo to, ze wychodzilam z pracy
              ze mam dom, w ktorym moglam sobie to wszystko ulozyc
              z kazdym kolejnym dniem staralam sie isc do pracy silniejsza
              i bardziej odporna na to wszystko co sprawialo, ze moja praca
              stawala sie mniej efektywna

              bo ta naprawde to o prace chodzi
              nie trzeba sie przyjaznic
              do pracy chodzi sie przede wszystkim po to by zarobic pieniadze

              to podstawowe zalozenie, ktore uczynilam

              nie wiem czy choc troche pomoglam, tym
              wlasciwie swoim uzewnetrzenieniem
              jesli cos bedzie niejasne - wyjasnie jak bede umiala ;)

              pozdrawiam ;)

              cossa
              • jakaja10 Re: chce sie zabic! 11.02.06, 11:14
                Dziekuje Cossa za Twoje wsparcie
                Mam teraz dokladnie to samo w pracy, a dodam, ze taka sytuacja miala juz
                miejsce, tez kiedys sie juz tak czulam, wtedy skapitulowalam, nie mialam sily
                walczyc i nie wiedzialam jak walczyc. Pamietam tamto wydarzenie jako koszmar!
                Czulam sie jak totalne nic, nie wiedzialam skad wziasc sily zeby przeciwstawic
                sie wlasnemu mysleniu, przeswiadczeniu ze jestem nikim.Uciekalam, snulam sie
                jak cien, unikalam spojrzen ludzi, widzialam w nich tylko pogarde dla siebie.
                Teraz tez tak czuje i tego sie najbardziej boje. Ale teraz widze, ze trzeba te
                sily wykrzesac z siebie. Tak jak Ty to zrobilas.
                Wiem , ze nie jestem do konca taka zla, znam jezyk, poradzilam sobie sama rok
                za granica, skonczylam studia w obcym miescie, zdalam za pierwszym razem prawo
                jazdy... Mam przyjaciol i osoby mi bliskie. Jednak tam gdzies gleboko w glowie
                tkwi tamto doswiadczenie z odrzuceniem i czasem w sytuacjach podbramkowych
                paralizuje. Chcialabym je wyrzucic wymazac z pamieci i zaczac zyc od nowa. Byc
                bardziej smiala, wesola i wygadana osoba. Chcialabym potrafic skupic sie tylko
                na pracy i robic co do mnie nalezy jak najlepiej. Myslisz ze to sie moze udac z
                takim bagazem doswiadczen?
                • 1zeus1 Re: chce sie zabic! 11.02.06, 11:22
                  Zdalas za pierwszym razem prawo jazdy? Toz to dopiero wyczyn:)
    • 1zeus1 Re: chce sie zabic! 08.02.06, 12:16
      Alu-u czy ty wszystkich musisz szantazowac samobojstwem?:)
      • ala-a Re: chce sie zabic! 10.02.06, 21:09
        1zeus1 napisał:

        > Alu-u czy ty wszystkich musisz szantazowac samobojstwem?:)

        kochanie...
        Dla Ciebie bede zyc...wiecznie..calus
        • 1zeus1 Re: chce sie zabic! 10.02.06, 21:18
          Nie zapomnij o tym, ze Niemiec tez Wandzie zapamieta:)
    • rtz.rtz Re: chce sie zabic! 09.02.06, 08:34
      Też zdarzayło mi się stracić pracę. Dziewczyna, która zatrudniła sie tam gdzie
      ja, wystawiła mi referencje osoby pełnej uzależnień, chorej psychicznie i nie
      tylko. Też nie rz miałam nawet myśli samobójcze, ale świat sie na tym nie
      kończy, choć nie jest to proste. Ta dziewczyna jest nawet na tym forum,
      występuje pod takimi nickami jak Rybolog, Imagiro, Moc_ca i wiele innych.

      Poza tym trzymaj się, chyba nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być gorzej.
      • moc_ca Do Miśki 16.02.06, 14:51
        Słuchaj Miśko ... ja Cię chyba muszę kopnąć w d.upę tak solidnie żebyś pamiętała
        kiedy masz zażyć leki - kiedy tego nie robisz strrrrrrrrrrrrraaaasznie
        pieprzysz od rzeczy! Już Ci mówiłam że gdy piszesz np. to co powyżej wszyscy
        Cię rozpoznają (mimo tworzenia kolejnych klonów) bo nie umiesz ukryć swoich
        obsesji.
        Staraj się bardziej ... robisz się nudna jak flaki z olejem!
        I nie ślij mi tych e-maili bo nie nadążam usuwać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka