Gość: eva-monik
IP: *.dip.t-dialin.net
15.11.02, 23:59
Przeczytalam wszystkie listy i coz,moge tylko stwierdzic,ze mnie
sie nie udalo.Malo tego ,mojemu mezowi-tez nie.Stracony czas,bo
wlasnie minelo 16 lat,jak nie mamy zadnych kontaktow.Wszyscy
czujemy sie zle/syn tez/,a swieta sa dla nas
szczegolnym "zlem",wiec najczesciej wyjezdzamy,aby jak najmniej
przebywac w trudnej atmosferze.Podejrzewam,iz tak juz zostanie
do przyslowiowego konca.Pragne dodac,iz 20 lat temu nie mialam
do tesciowej zadnych znaczacych pretensji,staralam sie.