wobec_tego
08.02.06, 17:29
Mialam kumpele, chyba mialam, bo nie wiem, czy chce ja miec dalej.
Kumpela mila klopoty z facetem, rozstali sie i kumpela popadla
w depresje. Prosila mnie o wsparcie, rozmowy, chciala zebym u niej ciagle
nocowala i wysluchiwala jej opowiadan o facecie. Mowila, ze tylko ja moge ja
uratowac, ze musi to komus powiedziec, bo albo umrze, albo sobie cos zrobi.
Po dwoch miesiacach powiedzialam kumpeli, ze mam sesje i musze sie uczyc,
zaczela byc dla mnie nieprzyjemna, wysylac esmesy, jaka to ja jestem podla
i ze wyciagalam ja na zwierzenia, a ona mi ufala.
Teraz, od naszego wspolnego znajomego, dowiedzialam sie, ze kumpela w trakcie
tej swojej depresji i ciaglego przebywania ze mna, wydala przyjecie
urodzinowe w wynajetym lokalu, przyjecie na 50 osob, na ktore mnie nie
zaprosila.
I co ja mam o tym myslec?