aniutek_27
01.03.06, 14:01
Sprawa wygląda tak. On dostał robotę na drugim końcu Polski, wyprowadziliśmy
się, robota okazała się niewypałem niestety. Mój ukochany okropnie to
przeżywa, jest zdołowany, prawie się do mnie nie odzywa, Boże, czy praca może
tak człowieka zdołować? Nie wiem jak do niego dotrzeć jak mu pomóc. Zawsze
wszystkie problemy rozwiązywaliśmy wspólnie.. czuję sie całkowicie bezradna....