jak pomóc zdołowanemu ukochanemu???

01.03.06, 14:01
Sprawa wygląda tak. On dostał robotę na drugim końcu Polski, wyprowadziliśmy
się, robota okazała się niewypałem niestety. Mój ukochany okropnie to
przeżywa, jest zdołowany, prawie się do mnie nie odzywa, Boże, czy praca może
tak człowieka zdołować? Nie wiem jak do niego dotrzeć jak mu pomóc. Zawsze
wszystkie problemy rozwiązywaliśmy wspólnie.. czuję sie całkowicie bezradna....
    • rtz.rtz Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 01.03.06, 14:02
      Nie gdakać:-)
    • alfika Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 01.03.06, 14:48
      po pierwsze, rtz.rtz to nasz hodowlany forumowy troll
      łazi wszędzie i plecie ecie-pecie
      jak masz ochotę podyskutować, to wiedz, że sensu w tym nie znajdziesz zbyt wiele

      po drugie, a nie wolisz, żeby takie rzeczy on sam w sobie poukładał bez Twojej
      pomocy?
      popatrz, dorosły człowiek z reguły umie w sobie przegryźć porażkę
      poczekaj może, aż sam zacznie mówić, a do tego czasu zachowuj się jak gdyby
      nigdy nic?
      nie bierz wszystkiego na siebie, są sprawy, które może załatwić sam - a może i
      potrzebuje załatwić je sam
      • rtz.rtz Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 01.03.06, 14:50
        Po pierwsze, alfika to forumowa pacynka, po drugie zdaje sobie sprawę, że jest
        kiepska, strasznie mi naświniła w życiu, więc ja jej odpłacam pięknym za
        nadobne:-) Z ty, że na forum, gdzie jako adminka jest kompletnie
        skompromitowana niezależnie od przybranego nicka
        • alfika Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 01.03.06, 14:54
          w każdym wątku masz zamiar bałaganić?
          przecież wiesz, że nie podejmę tu z tobą dyskusji :)
          • rtz.rtz Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 01.03.06, 14:56
            W każdym Twoim, niezależnie od nicka tak właśnie zamierzam:-)
            • alfika Re: :))))))))) 14.03.06, 09:59
              strasznie słabo ci to wychodzi ostatnio...

              :)
    • mathias_sammer Re: jak pomóc zdołowanemu ukochanemu??? 14.03.06, 11:15
      Skoro czujesz sie bezradna to jak mogliscie wspolnie rozwiazywac problemy? Tak
      pytam per definition:)

      M.S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja