msofie 29.11.02, 17:26 Zycie jest nieustanna ucieczką. Czujemy sie komfortowo i zdrowo, kiedy mamy wybór. Z jednej plaszczyzny mozliwosci, po przekroczeniu drzwi wyboru, przenosimy sie na kolejna, i tak do utraty tchu. Smutne Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kamfora Re: zycie-ucieczka 29.11.02, 20:28 msofie napisała: > Zycie jest nieustanna ucieczką. > Czujemy sie komfortowo i zdrowo, kiedy mamy wybór. > Z jednej plaszczyzny mozliwosci, po przekroczeniu drzwi wyboru, przenosimy > sie na kolejna, i tak do utraty tchu. > Smutne No, jakoś to do mnie nie przemawia :-( Masz na myśli to ciągłe przemyśliwanie, czy aby słuszny był wybór i co_by_było_gdyby? i co_się_stanie_gdy? Faktycznie, wtedy jest to ucieczka...w przeszłość, albo w przyszłość, byle dalej od teraźniejszości. Nie uciekaj - Żyj.:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ozlem Re: zycie-ucieczka 29.11.02, 20:32 msofie napisała: > Zycie jest nieustanna ucieczką. > Czujemy sie komfortowo i zdrowo, kiedy mamy wybór. > Z jednej plaszczyzny mozliwosci, po przekroczeniu drzwi wyboru, przenosimy > sie na kolejna, i tak do utraty tchu. > Smutne > Lepiej bys się czuła nie mając wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
msofie Re: zycie-ucieczka 02.12.02, 08:25 Nie Kochani, Nie tak. Wyobrazcie sobie, ze jestescie w labiryncie kwadratow. Kazdy z nich ma cztery wyjscia - wszystkie sa dobre. Jedno proste, nastepne bardziej skomplikowane, trzecie trudne, czwarte bardzo trudne, jak bardzo nie wiecie. Nie widzicie drog z lotu ptaka, na oczach macie opaske. Jedynym narzedziem, ktorym dysponujecie jest dotyk. Reasumujac do wyjscia - "po omacku"... troche czasu Wam to zajmie labirynt trwa dopoki macie sile po nim "spacerowac". Odpowiedz Link Zgłoś
anima Re: zycie-ucieczka 02.12.02, 16:44 Nie trzeba wcale poruszać się po omacku. Jeśli wiesz, do czego dążysz, jaki jest Twój cel, jeśli słuchasz swojej intuicji, podświadomości, to droga sama się znajdzie... i tego Ci życzę, Anima msofie napisała: > Nie Kochani, > Nie tak. > Wyobrazcie sobie, ze jestescie w labiryncie kwadratow. Kazdy z nich ma cztery > wyjscia - wszystkie sa dobre. Jedno proste, nastepne bardziej skomplikowane, > trzecie trudne, czwarte bardzo trudne, jak bardzo nie wiecie. Nie widzicie drog > > z lotu ptaka, na oczach macie opaske. Jedynym narzedziem, ktorym dysponujecie > jest dotyk. > Reasumujac do wyjscia - "po omacku"... troche czasu Wam to zajmie labirynt trwa > > dopoki macie sile po nim "spacerowac". Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Eeeetam! 02.12.02, 16:54 To chyba kolejny przyklad jak bardzo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. A czy mi sie ktos kaze po tym labiryncie platac? Poza tym, za kazdymi drzwiami mieszka ktos inny, albo znajduje sie cos innego. Zatem przechodzenie od drzwi do drzwi postrzegam raczej jako wedrowanie od miasta do miasta - poznaje sie nowych ludzi, slucha ciekawych opowiesci, oglada cudowne widoki i cuda swiata. Czy to takie straszne? P.S. Od dziecka lubilem wdrapywac sie na sciany. A w tych kwadratach sciany zdecydowanie nie sa szklane Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Re: zycie-ucieczka 29.11.02, 20:43 Otóż to, z brakiem wyboru wcale, a wcale nie lepiej. A ponadto nikt nikomu nie każe gnać. Za drzwiami, o których piszesz, można sobie usiąść, ponapawać się nowym widokiem, pokontempluć;) No chyba,że myślisz o nieustających, a dramatycznych wyborach typu mrożkowego - kawa czy herbata;) Wtedy, zaiste, dramat. t.)) Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: zycie-ucieczka 04.12.02, 05:49 parafrazując: Zycie jest nieustanna dyzenterią. Czujemy sie komfortowo i zdrowo, kiedy mamy ustęp. Z jednej wklęsłości muszli, po przekroczeniu drzwi wyboru, przenosimy sie na kolejna, i tak do utraty tchu. Smutne Ale nie dla tych, co sprzedają papier i muszle. Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: zycie-ucieczka 04.12.02, 13:26 no uczeiczka ale jak sie zatrzymamy to dopadaja nas wszytskie nierozwiazane problemy Odpowiedz Link Zgłoś