Dodaj do ulubionych

Czego brakuje Wam na Forum "Psychologia"

01.12.02, 13:16
Oczwiscie jestem ciekaw i moze lepiej bedzie pisac raczej krotko.
Niestety nie bede mogl obowiazku niepisanego spelnic i "opiekowac" sie
watalkiem. Moze odpowiedzi te czesc forum troche na lepsze zmienia.

Moje trzy grosze. Brakuje mi tu:

- zywych, wyrazniejszych watkow (gdzie dyskutuje sie na tematy troche
BARDZIEJ OGOLNE, choc psychologiczne);
- postepu w rozwoj danego watku: czesto mieli sie w kolko jakas sprawe i po
20 odpowiedziach jest sie w tym samym miejscu;
- brakuje mi DYSKUSJI, a czesto zastepuje sie ja szalenie uladzonym stylem,
ktory poza cieplym powiewem i konkretna przyjemnoscia umila chwile tych
znajacych sie od kilkuset watkow
A Wy co na to?

Serdecznie, cieplo i dyskusyjnie pozdrawiam - talisker
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 01.12.02, 13:20
      talisker napisał:

      >> Moje trzy grosze. Brakuje mi tu:
      >
      > - zywych, wyrazniejszych watkow (gdzie dyskutuje sie na tematy troche
      > BARDZIEJ OGOLNE, choc psychologiczne);
      > - postepu w rozwoj danego watku: czesto mieli sie w kolko jakas sprawe i po
      > 20 odpowiedziach jest sie w tym samym miejscu;
      > - brakuje mi DYSKUSJI, a czesto zastepuje sie ja szalenie uladzonym stylem,
      > ktory poza cieplym powiewem i konkretna przyjemnoscia umila chwile tych
      > znajacych sie od kilkuset watkow
      > A Wy co na to?

      A mi...brakuje pieniędzy ;-)

      Wiesz, myślę, że nie ma co zarzucać dyskutantom, że "nie dorośli"
      do poważnych dyskusji. Po prostu należy znaleźć dyskutantów
      na swoim poziomie :-)))
      • talisker A kto to komu zarzuca? 01.12.02, 13:22
        pytam sie ja Cie??
        • kamfora Re: A kto to komu zarzuca? 01.12.02, 13:27
          talisker napisał:

          > pytam sie ja Cie??

          Ty, Taliskerze! ;-)
          Pełno watków wkoło, a Ty - że nie ma takich, jak Ty byś
          sobie wymarzył. Wniosek: chciałbyś, żeby ktoś taki watek
          założył. Czy uważasz, że ludzie specjalnie piszą poniżej
          swojego poziomu? Czy gdyby ktoś potrafił - to krygowałby
          się, żeby napisać coś, co nawet Talisker uznałby za hit
          sezonu? ;-)

          Czasem się człek nie spostrzeże nawet, ile rzeczy można
          wyczytać "między wierszami" - zupełnie jak z twarzy ;-)
    • witch-witch Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 01.12.02, 13:22
      talisker napisał:

      > Oczwiscie jestem ciekaw i moze lepiej bedzie pisac raczej krotko.
      > Niestety nie bede mogl obowiazku niepisanego spelnic i "opiekowac" sie
      > watalkiem. Moze odpowiedzi te czesc forum troche na lepsze zmienia.
      >
      > Moje trzy grosze. Brakuje mi tu:
      >
      > - zywych, wyrazniejszych watkow (gdzie dyskutuje sie na tematy troche
      > BARDZIEJ OGOLNE, choc psychologiczne);
      > - postepu w rozwoj danego watku: czesto mieli sie w kolko jakas sprawe i po
      > 20 odpowiedziach jest sie w tym samym miejscu;
      > - brakuje mi DYSKUSJI, a czesto zastepuje sie ja szalenie uladzonym stylem,
      > ktory poza cieplym powiewem i konkretna przyjemnoscia umila chwile tych
      > znajacych sie od kilkuset watkow
      > A Wy co na to?
      >
      > Serdecznie, cieplo i dyskusyjnie pozdrawiam - talisker
      '''''''''''''''''''
      Masz racje !!!
      zabieramy sie do roboty ale tak bez rutyny
      pzdr!

      Witch
      • talisker do Kamfory 01.12.02, 13:32
        Droga moja,
        o zarzutach piszesz, ale ich nie podajesz.
        Jesli komus zarzucilem, ze jego przyklad jest banalny, to:
        - moze sie obrazic (wtedy zapraszam do watku o dojrzalosci),
        - albo cos przemyslec (niekoniecznie piszac o tym na forum).
        Jesli cos mi na formu nie lezy to pytam, czy innmy tez nie i zakladam nowe
        watki.
        Choc czy to wystaczy??)))
        • kamfora Re: do Taliskera 01.12.02, 13:43

          Drogi mój Taliskerze! (teraz wiem, skąd ten brak pieniedzy u mnie ;-)

          Zarzuty niekoniecznie muszą być sformułowane metodą wprost, aby
          zostały właściwie odczytane.
          A po drugie...samo założenie wątku, nawet na najbardziej
          wysokiegolotutemat - nie sprawi, że dyskusja będzie na równie wysokim
          poziomie.

          Takie jest moje zdanie - i chciałam się nim podzielić ;-)

          Przepraszam, ale zazwyczaj podejmuję tzw "temat poboczny" wątku.
          Wolisz, żebym przeszła do innego stolika, czy opusciła w ogóle
          ten lokal?;-)
    • kwieto Do dziela! 01.12.02, 13:43
      Zatem do dziela! zaloz ciekawy watek, moderuj nim jak zreczny prezenter talk
      show, nie narzucajac wlasnej wizji, ale dajac kazdemu wytlumaczyc jego punkt
      widzenia... wszystko przed Toba!
      • talisker Do Odpowiedzi 01.12.02, 14:25
        zapraszam raczej, niz do uwag odnosnie do tego watalka.
        Dzieki. Pozdr- T.
        • kwieto Re: Do Odpowiedzi 01.12.02, 14:29
          Kiedy mi tu dobrze. forum zyje wlasnym zyciem, jesli nie ma akurat niczego, co
          by mi odpowiadalo, albo w czym chcialbym zabrac glos - po prostu ide sobie
          gdzie indziej.
          Natomiast uwazam, ze za duzo jest tutaj narzekania, nie popartego zadnym
          dzialalniem. A czcze narzekanie mnie nie interesuje
          • talisker A to ja witam, 01.12.02, 14:31
            ciesze sie i czekam na jakas nowa, kwietna galazke.
    • Gość: ida sorry, Talisaker, ale... IP: *.novartis.com 01.12.02, 15:01
      ... nie licz na moj wklad w "ulepszanie" tego forum.
      Mi sie forum podoba takie jakie jest.
      I mam głęboko gdzieś czy jakistam Talisaker czuje się usatysfakcjonowany
      poziomem wypowiedzi czy nie...


      • talisker Dziekuje. 01.12.02, 15:02
      • talisker Dziekuje, 01.12.02, 15:02
        • Gość: ida ależ nie masz za co dziekować... IP: *.novartis.com 01.12.02, 15:10
          Przepraszam tylko za zniekształcenie Twojego nicka
          • talisker Droga Ido, 01.12.02, 15:13
            • talisker Re: Droga Ido, 01.12.02, 15:15
              nie licze na Ciebie. A szkoda)))
              P.S. Cos cholera z Niemiaszkami zle laczy, sorr za powtorki
              • Gość: ida i jeszcze jedno... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 01.12.02, 21:30
                Od tematów bardziej ogólnych(jak to nazywasz) musi tu być gdzieś niedaleko
                jakieś inne forum...
                I nie rozumiem dlaczego tak sie uparłeś akurat na forum "psychologia"...
                Bo "psychologia" brzmi dumniej niż "towarzyskie"...?
                • Gość: talisker Re: i jeszcze jedno... IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 01.12.02, 22:16
                  Gość portalu: ida napisał(a):

                  > Od tematów bardziej ogólnych(jak to nazywasz) musi tu być gdzieś niedaleko
                  > jakieś inne forum...
                  > I nie rozumiem dlaczego tak sie uparłeś akurat na forum "psychologia"...
                  > Bo "psychologia" brzmi dumniej niż "towarzyskie"...?

                  T. Ido, ogolne rozumie sie tu bardziej powszechne, nie bardziej pospolite. Ot
                  taka empatyjka logiczna
                  • Gość: ida cos co jest bardziej powszechne... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 01.12.02, 22:33
                    jest zarazem bardziej pospolite... (i nie ma tu wydźwieku pejoratywnego...)

                    Pomijając już fakt, że ja nigdzie nie wspomiałam, że ogólny rozumiem jako
                    pospolity, więc nie wiem po co mi to wyjaśniasz...



                    Gość portalu: talisker napisał(a):


                    >
                    > T. Ido, ogolne rozumie sie tu bardziej powszechne, nie bardziej pospolite. Ot
                    > taka empatyjka logiczna

                    • talisker Re: cos co jest bardziej powszechne... 01.12.02, 22:45
                      Gość portalu: ida napisał(a):

                      > jest zarazem bardziej pospolite... (i nie ma tu wydźwieku pejoratywnego...)

                      T. A powszechniki tez??)))

                      >
                      > Pomijając już fakt, że ja nigdzie nie wspomiałam, że ogólny rozumiem jako
                      > pospolity, więc nie wiem po co mi to wyjaśniasz...
                      >
                      >
                      >
                      > Gość portalu: talisker napisał(a):
                      >
                      >
                      > >
                      > > T. Ido, ogolne rozumie sie tu bardziej powszechne, nie bardziej pospolite.
                      > Ot
                      > > taka empatyjka logiczna
                      >
                      • Gość: ida Re: cos co jest bardziej powszechne... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 01.12.02, 23:00
                        talisker napisał:

                        > Gość portalu: ida napisał(a):
                        >
                        > > jest zarazem bardziej pospolite... (i nie ma tu wydźwieku pejoratywnego...
                        > )
                        >
                        > T. A powszechniki tez??)))


                        A potrafisz odróżnic przymiotnik od rzeczownika?

    • maly.ksiaze Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 01.12.02, 18:15
      Choć możecie tego nie zauważać, choć możecie tego nie
      wiedzieć, choć możecie w to nie wierzyć, na Forum
      'Psychologia' brakuje wam nie. Taki los.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • maly.ksiaze Errata 01.12.02, 22:08
        Oczywiście, powinno być: brakuje wam MNIE. Cóż za ironia
        - spalić własny dowcip.

        Pozdrawiam,

        mk.
    • lack Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 01.12.02, 18:25
      brakuje mi niektorych osob ktore byly podporami tego forum.

      i brakuje mi braku niektorych osob ktore teraz chca byc
      na sile podporami tego forum.

      pozdrawiam z brakiem respektu
      • talisker male podsumowanie: na forum brakuje... 01.12.02, 18:41
        osob.
        Jest tez czegos za duzo i to denerwuje.
        • calusna Re: male podsumowanie: na forum brakuje... 01.12.02, 21:30
          Słuchaj talisker (dwojga nikow skądinąd) , w wielu wątkach można zaobserwować
          straszną eskalację Twoich postów w ktorych zazwyczaj wartościujesz ,
          oceniasz , pouczasz. Masz kompleksy i próbujesz je sobie zrekompensować?
          Ustawiasz nas w swoim szyku , według własnej wizji a nikt Cię o to nie
          prosi. Każdy ma własny obraz forum.
          Ty nie recenzuj nas. Nie pouczaj.
          Chcesz 'zmieniać forum na lepsze' i wtrącasz 'swoje trzy grosze' ,
          to cytaty z Twoich postow. Daruj sobie swój protekcjonalny ton
          i nie udawaj że masz tu misję do spełnienia. Swoje trzy grosze wrzuć
          do toalety i dobrze spłucz. Do tego się nadają , nam nie są potrzebne.

          Polemizuj , spieraj się , odnoś się do problemu zawartego w poście inicjującym
          lub zakładaj swoje wątki wysokiego lotu i dyskutuj , jeśli ktoś zechce z Tobą
          dyskutować ale aby równać do tych o których mówisz że znają się od kilkuset
          wątków , musisz jeszcze trochę poćwiczyć polemikę , nauczyć się dyskutować
          i znależć w sobie trochę empatii. Tego Ci brak.
          • Gość: ta Re: male podsumowanie: na forum brakuje... IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 01.12.02, 22:00
            calusna napisała:

            > Słuchaj talisker (dwojga nikow skądinąd) , w wielu wątkach można zaobserwować
            > straszną eskalację Twoich postów w ktorych zazwyczaj wartościujesz ,
            > oceniasz , pouczasz. Masz kompleksy i próbujesz je sobie zrekompensować?
            > Ustawiasz nas w swoim szyku , według własnej wizji a nikt Cię o to nie
            > prosi. Każdy ma własny obraz forum.
            > Ty nie recenzuj nas. Nie pouczaj.
            > Chcesz 'zmieniać forum na lepsze' i wtrącasz 'swoje trzy grosze' ,
            > to cytaty z Twoich postow. Daruj sobie swój protekcjonalny ton
            > i nie udawaj że masz tu misję do spełnienia. Swoje trzy grosze wrzuć
            > do toalety i dobrze spłucz. Do tego się nadają , nam nie są potrzebne.
            >
            > Polemizuj , spieraj się , odnoś się do problemu zawartego w poście
            inicjującym
            > lub zakładaj swoje wątki wysokiego lotu i dyskutuj , jeśli ktoś zechce z
            Tobą
            > dyskutować ale aby równać do tych o których mówisz że znają się od kilkuset
            > wątków , musisz jeszcze trochę poćwiczyć polemikę , nauczyć się dyskutować
            > i znależć w sobie trochę empatii. Tego Ci brak.
            • ta_mar_ta SPROSTOWANIE 01.12.02, 22:07
              Gość portalu: ta napisał(a): ....

              Gość portalu "ta", póki co NIC nie napisała. Jest to mój podpis używany od
              kiedy piszę na forum, a będzie tego z rok.
              Proszę , by talisker ( jego adres - Monachium jest umieszczony przy poście )
              podpisywał swoje dzieła pełnym swoim imieniem, wszak nie ma się czego
              wstydzić ;)

              Ta_
          • Gość: talister Do Calusnej Panny IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 01.12.02, 22:08
            calusna napisała:

            > Słuchaj talisker (dwojga nikow skądinąd) , w wielu wątkach można zaobserwować
            > straszną eskalację Twoich postów w ktorych zazwyczaj wartościujesz ,
            > oceniasz , pouczasz.

            T.- To mi wolno w wolnym kraju w wolniutkim watku!

            Masz kompleksy i próbujesz je sobie zrekompensować?

            T. Kto tu wartosciuje???

            > Ustawiasz nas w swoim szyku , według własnej wizji a nikt Cię o to nie
            > prosi. Każdy ma własny obraz forum.

            T. Co to znacz "nas"? Jezeli nie jestes zadowolona z jakiegos watku to go
            zostaw w spokoju, albo zakladaj wlasny. Ot po problemie!


            > Ty nie recenzuj nas. Nie pouczaj.

            T. Ja sie tylko pytam, moja panno - tylko sie pytam, ale Ty udzielasz mi
            odpowiedzi na pytania, ktore nie padly i to jest warte sporo)))

            > Chcesz 'zmieniać forum na lepsze' i wtrącasz 'swoje trzy grosze' ,
            > to cytaty z Twoich postow.

            T. Ja pyta czego brakuje i co sie nie podoba. A Ty... odpowiadasz, choc nie na
            pytanie zadane))) Mozna oczywiscie i tak!!!

            Daruj sobie swój protekcjonalny ton
            > i nie udawaj że masz tu misję do spełnienia. Swoje trzy grosze wrzuć
            > do toalety i dobrze spłucz. Do tego się nadają , nam nie są potrzebne.

            T. Bez komentarza

            >
            > Polemizuj , spieraj się , odnoś się do problemu zawartego w poście
            inicjującym
            > lub zakładaj swoje wątki wysokiego lotu i dyskutuj , jeśli ktoś zechce z
            Tobą
            > dyskutować ale aby równać do tych o których mówisz że znają się od kilkuset
            > wątków , musisz jeszcze trochę poćwiczyć polemikę , nauczyć się dyskutować
            > i znależć w sobie trochę empatii. Tego Ci brak.

            T. Moze brak mi troch empatii, bo jestem dosc emocjonalny i lubie "powalczyc",
            ot tak sobie.
            ALe Tobie moja droga tez paru rzeczy brak, jesli moge tak "oddac".
            Mimo wszytko dzieki za odpowiedz - T.
            P.S jestem zwolennikiem poznawczych teorii emocji. One rzeczywisci duzo mowia o
            ludziach)))))
    • nieto Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 01.12.02, 21:23
      Wszedłeś do naszej kawiarni, dosiadasz się hałaśliwie do stolików,
      przerywasz w połowie zdania gospodarzowi i jego gościom, wytykasz im,że zbyt
      głośno siorbią i to bylejaką herbatkę, że w kawiarni ciemno , muzyka podła a
      towarzystwo nieciekawe.

      Pytasz się zdumionych gości, którzy tę kawiarnię lubią i w której mają
      przyjaciół , do której chętnie zagladają, co by chcieli w niej zmienić, sam
      najchętniej zająwszy miejsce kierownika remontu.

      Podtykasz im pod nos nowe tapety zachwalając swój towar gorliwie.

      Prychasz pogardliwie , gdy ktoś z uśmiechem się do ciebie zwraca, mentorskim
      tonem rozdajesz prztyczki.

      Ujawniłeś tuż przy wejściu, że jesteś psychologiem. Miała nas ta wiadomość
      rzucić na kolana? Tutaj jest wielu utytułowanych ludzi, którzy pewnie uśmiechem
      skwitowali to twoje pyszałkowate, zupełnie nikomu niepotrzebne wynurzenie.
      Tutaj nikt nie licytuje się tytułami i wykształceniem.

      Zwracasz się protekcjonalnym tonem "kochana" ,"droga" itp do osób, które chcesz
      pouczyć.
      Itepe, itede

      Resumujac, ciebie i twoich "mądrości" NIE brakowało mi tu zupełnie

      nieto
      • Gość: talister Do nieto IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 01.12.02, 22:14
        nieto napisała:

        > Wszedłeś do naszej kawiarni, dosiadasz się hałaśliwie do stolików,
        > przerywasz w połowie zdania gospodarzowi i jego gościom, wytykasz im,że zbyt
        > głośno siorbią i to bylejaką herbatkę, że w kawiarni ciemno , muzyka podła a
        > towarzystwo nieciekawe.

        T. A moze tak rzeczywiscie jest??))))))

        >
        > Pytasz się zdumionych gości, którzy tę kawiarnię lubią i w której mają
        > przyjaciół , do której chętnie zagladają, co by chcieli w niej zmienić, sam
        > najchętniej zająwszy miejsce kierownika remontu.
        >
        > Podtykasz im pod nos nowe tapety zachwalając swój towar gorliwie.

        T. Poddaj swoj, a nie krytykuj kogos tylko dlatego, ze jest tu "nowy" -
        podyskutuj i tyle. Lzej sie zrobi.

        >
        > Prychasz pogardliwie , gdy ktoś z uśmiechem się do ciebie zwraca, mentorskim
        > tonem rozdajesz prztyczki.

        T. Ano tego nie rozumiem. ALe moze w tej kawiarence mowi sie "innym jezykiem" i
        trzeba sie go nauczyc?
        >
        > Ujawniłeś tuż przy wejściu, że jesteś psychologiem. Miała nas ta wiadomość
        > rzucić na kolana? Tutaj jest wielu utytułowanych ludzi, którzy pewnie
        uśmiechem

        T. Ale czemus Ty taki wkurzliwy. Napisz kim jestes i ja to docenie. Szukam
        jakiejs owocnej dyskusji, a ty mi "ze ja sie przedstawiam". Czy to az tak
        afront.

        >
        > skwitowali to twoje pyszałkowate, zupełnie nikomu niepotrzebne wynurzenie.
        > Tutaj nikt nie licytuje się tytułami i wykształceniem.
        >
        > Zwracasz się protekcjonalnym tonem "kochana" ,"droga" itp do osób, które
        chcesz
        >
        > pouczyć.
        > Itepe, itede
        >
        > Resumujac, ciebie i twoich "mądrości" NIE brakowało mi tu zupełnie
        >
        > nieto


        T. Drogi nieto, odpowiedz nie jest na temat a jest raczej atakiem at personam.
        Ale i takie persony sa.
        Hej -T.
    • nieto Jak się nazywasz persono? 01.12.02, 22:26
      Taliser, talister, talisker ?
      Masz kłopoty z tożsamością?
      To tak ad personam non gratam

      Drogi nieto
      • talisker Re: Jak się nazywasz persono? 01.12.02, 22:32
        Wkurzylem sie troche (ale Ty zdaj sie tez??))) i tak po klawiaturce mi sie
        polecialo - literowki robie dosc czesto.. Chodzi oczywiscie o "talisker"
        (wiesz, co to?) Nie czepiaj sie brachu, nie czepiaj..

        P.S. A gdyby tak tozsamosc zalezala od nicka... oj to nie to, to nie to))))
    • kwieto Talisker, zrozum... 01.12.02, 22:49
      Zrozum wreszcie, ze ludziom, ktorzy to forum czytaja, jest tu po prostu dobrze.
      I nie czuja potrzeby zmiany.
      Twoja chec poprawienia formy czy tresci postow, ktore sa tu zamieszczane (choc
      jest zapewne powodowana poczuciem obowiazku, misji, czy zwyklego czynienia
      dobra) odbierana jest jak atak. I zreszta trudno sie dziwic, bo zwyczajnie nie
      da sie powiedziec: od dzis rozmawiamy na same lotne tematy i na wysokim
      poziomie kultury. To troche jak zbyt sztywny wysoki kolnierzyk i koturny,
      ktorych nie chce sie zalozyc, ale z jakiegos powodu ktos wymaga, bysmy w tym
      chodzili. Jakiekolwiek dazenia do reformowania forum nie zdadza sie tu na nic,
      a wywolaja tylko agresje, ktora bedzie nakierowana wlasnie na Ciebie.
      Masz tylko dwie alternatywy: byc na tym forum i starac sie swoimi wypowiedziami
      na poziomie ingerpwac w dyskusje, ogolny poziom rozmowy, albo po prostu
      poszukac sobie innego forum, ktore lepiej zaspokoi Twoje potrzeby.
      Innego wyjscia nie ma...
      • talisker Re: Talisker, zrozum... 01.12.02, 22:59
        kwieto napisał:

        > Zrozum wreszcie, ze ludziom, ktorzy to forum czytaja, jest tu po prostu
        dobrze.
        >
        > I nie czuja potrzeby zmiany.

        T. To zrozumialem dosc dawno.

        > Twoja chec poprawienia formy czy tresci postow, ktore sa tu zamieszczane
        (choc
        > jest zapewne powodowana poczuciem obowiazku, misji, czy zwyklego czynienia
        > dobra) odbierana jest jak atak.

        T. Nie, nie misji to ja tu nie mam. Pcha mnie wylacznie ciekawosc
        (doswiadczyles tego))) Natomiast dlaczego pytanie o to, czego brak powoduje
        atak - jest jeszcze ciekawsze: zagrozenie? "on do nas nie pasuje", czy jeszcze
        cos innego?

        I zreszta trudno sie dziwic, bo zwyczajnie nie
        > da sie powiedziec: od dzis rozmawiamy na same lotne tematy i na wysokim
        > poziomie kultury. To troche jak zbyt sztywny wysoki kolnierzyk i koturny,
        > ktorych nie chce sie zalozyc, ale z jakiegos powodu ktos wymaga, bysmy w tym
        > chodzili.

        T. Alez mnie nie o wysoki poziom chodzi, tylko - i to czasem - o pchniecie
        dyksusji do przodu. A to chyba nie jest ani "wysokie", ani zbyt glebokie - ale
        normalne i tworcze. Choc, moze sie myle???

        Jakiekolwiek dazenia do reformowania forum nie zdadza sie tu na nic,
        > a wywolaja tylko agresje, ktora bedzie nakierowana wlasnie na Ciebie.
        > Masz tylko dwie alternatywy: byc na tym forum i starac sie swoimi
        wypowiedziami
        >
        > na poziomie ingerpwac w dyskusje, ogolny poziom rozmowy, albo po prostu
        > poszukac sobie innego forum, ktore lepiej zaspokoi Twoje potrzeby.
        > Innego wyjscia nie ma...
        >

        T. Masz racje (choc alternatywa jest tylko jedna))).
        Nie ma obaw jutro cos o wnioskach i sobie napisze.
        Dzieki - t.
        >
        >
        • Gość: inka_sama Re: Talisker, zrozum... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.12.02, 00:13
          Taliskerze.
          Najpierw czego mi tu czasem za dużo - niechęci do zaakceptowania że ktoś moze
          przeczytac co myślimy na jakiś temat i nie zmienić swojej opinii o danym
          zagadnieniu. Prościej? Ja mam takie zdanie - ty przytaczasz swoje i argumenty
          dlaczego takie a nie inne. A ja mimo wszystko zostanę przy swoim zadniu. Ty
          będziesz oburzony... To schemat mechanizmu a nie wycieczka do ciebie!

          A sama czasem też grzeszę pewnie w ten sposób. Wyznając to - udzielam
          odpowiedzi do innego twojego watku Talskerze.

          Za mało??? Nowych forumowiczów którzy wprowadzą ferment, troche życia - ale nie
          będa innych przerabiac na swoje kopyto! Nowych ciekawych temató - lub starych
          ale przywołanych i sprawdzenia czy nie da sie jeszcze czegos dodac.

          Ale - taliskerze!
          Nie zmienisz tego forum bo TY tak CHCESZ.
          Możesz je zmienic prowadząc dyskusje na ciekawe tematy - a nie dyskusje o tym
          jak prowadzic ciekawa dyskusję!
          Zmienianie ludzi na siłę - budzi opór. A twoje zdanie o tym forum i jego
          bywalcach wyrazone jest na podstawie odstatnich wątków.
          Jeśli chcesz je prawdziwie ocenić/docenić zadaj sobie trochę trudu! A nie
          przerzucaj tego na innych - czyli nie wymagaj od innych "badźcie ciekawsi!" -
          sam spraw by twoje zachwoanie wydobyło innych to co najlepsze? Ze to trudne???
          No ale tego właśnie od innych wymagasz chyba?...
          Wejdź na wątki sprzed roku, wejdź na te które miały dużo dyskutantów - spójrz
          co wywoływało emocje, zainteresowanie. Ze teraz jest moz egorzej? Nie sposób
          ciagle funkcjonować na najwyższych obrotach.
          Istniejemy przeciez również w realnym świecie.
          Ja tez pamiętam dawne dyskusje, osoby które ozywiały to forum, chciałabym
          jeszcze ich poczytac. Gdzie nasz janusz_b?? Onnanohito? Tula? Mariposa? Mały
          Książe czasem zajrzy z gwiazd :)) nieczęsto... I tylu innych.
          O! tego mi najbardziej brak!!!
          Ludzi którzy zawitali tu kiedys , dali swoje myśli i uczucia w róznych wątkach -
          i poszli w świat i nie wrócili.
          Nawet w sieci najbardziej brak mi ludzi których polubiłam a gdzies odeszli.
        • kwieto Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 06:56
          To nie pytanie "czego wam brakuje" spowodowalo atak, ale Twoja lista brakow.
          Ludzie poczuli sie stawiani do kata z tekstem: "no starajcie sie bardziej, bo
          nudno i mialko tu jest". A takie traktowanie zawsze bedzie budzilo sprzeciw.
          Nikt nie lubi byc traktowanym "z gory" i to jeszcze besztanym.

          Co do popychania dyskusji do przodu, to musisz sam to robic, i sam powracac do
          tematu ktory Cie interesuje. Nic nie poradzisz na to, ze niektorzy nie sa
          zainteresowani dochodzeniem do jakichs wnioskow, wola krecic sie w kolko.
          Mozesz im probowac cos pokazac (i to jest pozadane), ale nie jestes w stanie
          ich zmienic czy poprawic.
          • talisker Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:03
            kwieto napisał:

            > To nie pytanie "czego wam brakuje" spowodowalo atak, ale Twoja lista brakow.
            > Ludzie poczuli sie stawiani do kata z tekstem: "no starajcie sie bardziej,
            bo
            > nudno i mialko tu jest". A takie traktowanie zawsze bedzie budzilo sprzeciw.
            > Nikt nie lubi byc traktowanym "z gory" i to jeszcze besztanym.

            T. Za odrobinke niefortunne uznaje moje sformulowanie "zamiana na lepsze" -
            choc przyznaje, ze tak soczystych reakcji sie nie spodziewalem i moim skromnym
            zdaniem te reakcji o czyms mowia. A czym? Tego nie wiem)))
            >
            > Co do popychania dyskusji do przodu, to musisz sam to robic, i sam powracac
            do
            > tematu ktory Cie interesuje. Nic nie poradzisz na to, ze niektorzy nie sa
            > zainteresowani dochodzeniem do jakichs wnioskow, wola krecic sie w kolko.
            > Mozesz im probowac cos pokazac (i to jest pozadane), ale nie jestes w stanie
            > ich zmienic czy poprawic.

            T. Zmieniac nie mam sily, na pokazywanie tylko czasem mam ochote. Ale nie bede
            w dyskusji udawal kogos, kto jest z niej zadowolony, kiedy wlasnie ona "lezy i
            kwiczy". Chodzi mi tylko o jedno: jesli dyskutant ma troszke wstydu, to
            powinien czasem albo watek porzucic (na porzucenie forum namawia mnie
            wielu)))) albo skrecic w boczek - ale nowy i ciekawszy. Bo przeciez
            dyskusje, "swiadectwa" (te bardzo lubie i z nimi nie dyskutuje) i pytanie o
            opinie (to lubie najbardziej) to trzy rozne sprawy.
            Interesuje mnie jednak inna kwestia: bylem juz kiedys na forum - wtedy bylem
            Malek1. I wydaje mi sie, ze od tego czasu zmalala tolerancja dla osob nowych -
            ktorzy pierwszy raz wchodza do kawiarenki i nie wiedza, ze x. nie slodzi
            herbatki, a ygreka trzeba wylacznie chwalic - i daje im sie do zrozumienia
            potrzebe przeczytania regulaminu. A ta "zasada" - przy zachowaniu regul
            kultury i to sredniej - jest po prostu smiesza.
            Poza tym dalbym skrzynke mojego napoju nickowego za zobaczenie ludzi z forum
            wypowiadajacych dyskutantowi sieciowemu swoje tezy w realu. Ech, chcialbym to
            po prostu zobaczyc))))
            A tak na koniec, to ta kawiarenka przypomina mi raczej realne zycie,
            anizeli "lteracka". I to jest OK.
            Podsumowujac: zostane tu jak dlugo bede chcial, bede pisal co bede chcial...
            Oprocz tego dziekuje za pewne uwagi przez paru ludzi wypowiedziane.
            Zrozumialem cos - ale co, to juz moja slodka tajemniczka, bo nie spowiadam sie
            na forum.
            Hej.. Talisker ongis Malek1
            • kwieto Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:18
              Nikt Cie stad nie wygania, a na pewno nie ja. Chodzi jedynie o pewna forme
              kontaktow. Proponuje jednak pewne dostosowanie sie - trzymajac sie konwencji
              kawiarenki, w zlym tonie jest np. machanie rekoma przy stoliku, czy
              wykrzykiwanie swoich tez (to nie atak, ale swobodna wizja sytuacji w ktorej
              ktos w kawiarence popelnia faux pas).
              Nikt nie broni zmiany watku, nikt nie broni skierowania dyskusji na inne tory.
              byle dzialo sie to z pewnym taktem.

              Mnie kiedys bylo tu np. pelno, w pewnym momencie zaczalem sie troche nudzic...
              ale nie mam aspiracji do namawiania forumowiczow do zakladania ciekawszych
              watkow. czasem swoj watek zaloze, a czasem po prostu przejde bokiem. Uznalem,
              ze lepiej jest sie po prostu wycofac (i teraz pisze coraz rzadziej i czesciej
              "z obowiazku") niz usilowac na sile z forum zrobic cos, czym ono nie jest.
              Panta rhei, wszystko mija, raz jest lepiej, raz gorzej...
              Ale pamietaj, ze wspoltworzysz to miejsce, wiec narzekanie na slaby poziom jest
              rowniez skierowane w Ciebie samego.
              • talisker Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:27
                To prawie wszystko prawda. Ale jednak mam czasem wrazenie, ze pewne faux pas
                sa w kawiarence przyjmowane z aplausem, pewne zas gaszone buczeniem na
                ksztalt: takich fopek my nie lubim. I to tez mnie smieszy - mogo podac
                przyklady. Jeden: ktos sie dzieli, ze po kawalku zycia piekielnego znalazl
                szczescie. A ktos inny pisze, ze to kiczowate pisanie. I co? I to uchodzi bez
                pukniecia w klawiature. Jesli ktos inny zwroci komus uwage, ze cos nie jest
                trafione, albo pachnie "bryndzom" to tenze gosc poucza i ciagnie poziom za
                uszy. Jak to rozumiesz? Mnie nie o rowne traktowanie chodzi, ale o pokazanie
                smiesznej i - dla mnie - zagadkowej sytuacji.
                A poza tym, z jednej strony przypominanie, ze nikt mnie nie wygania a z
                drugiej przestrogi, ze "to nie z nami takie numery" jest tez jakies.... ano
                przmiotniki tez nie sa bez winy)))
                P.S Czyli Ty tez jestes troche hm... srednio zadowolony))))
                • kwieto Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:36
                  Nie rozum mnie zle. Ja nie chce Cie pouczac (trzeba bylo przeczytac ten post
                  przed wyslaniem, i sprawdzic kurcze czy nie ma dwuznacznosci).

                  Co do "az chce sie puknac w klawiature" - wierz mi, to nic nie da. Jest tutaj
                  coraz wiecej nickow, ktore az kipia agresja, a bluzgi wypisuja w prawie kazdym
                  poscie. Tyle ze jakakolwiek z nimi dyskusja konczy sie tym, ze nie zdajac sobie
                  sprawy, znizasz sie do ich poziomu. Warto? Na to pytanie sam musisz sobie
                  odpowiedziec.
                  Sentymenty sentymentami, ale ozywianie trupa (choc nie twierdze, ze forum jest
                  trupem) zwyczajnie nie ma sensu.

                  Jedyna szanse jakotakiego pozytywnego zaistnienia na forum poprzez faux pas
                  masz chyba tylko poprzez wyglupianie sie - patrz dzialalnosc "glupkow_lesnych".
                  • talisker Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:40
                    kwieto napisał:

                    > Nie rozum mnie zle. Ja nie chce Cie pouczac (trzeba bylo przeczytac ten post
                    > przed wyslaniem, i sprawdzic kurcze czy nie ma dwuznacznosci).
                    >
                    > Co do "az chce sie puknac w klawiature" - wierz mi, to nic nie da.

                    I to mi nie odpowiada! To jest niedojrzale i jest chowaniem sie za ekranik. A
                    tak czasem mi sie wydaje, ze jest na tym oddziale forum kilku ludzi, ktorych
                    sie bac trzeba. I stad moze ten styl uladzony


                    Jest tutaj
                    > coraz wiecej nickow, ktore az kipia agresja, a bluzgi wypisuja w prawie
                    kazdym
                    > poscie. Tyle ze jakakolwiek z nimi dyskusja konczy sie tym, ze nie zdajac
                    sobie
                    >
                    > sprawy, znizasz sie do ich poziomu. Warto? Na to pytanie sam musisz sobie
                    > odpowiedziec.
                    > Sentymenty sentymentami, ale ozywianie trupa (choc nie twierdze, ze forum
                    jest
                    > trupem) zwyczajnie nie ma sensu.
                    >
                    > Jedyna szanse jakotakiego pozytywnego zaistnienia na forum poprzez faux pas
                    > masz chyba tylko poprzez wyglupianie sie - patrz
                    dzialalnosc "glupkow_lesnych".
                    >
                    >
                    • kwieto Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:51
                      talisker napisał:


                      > I to mi nie odpowiada! To jest niedojrzale i jest chowaniem sie za ekranik. A
                      > tak czasem mi sie wydaje, ze jest na tym oddziale forum kilku ludzi, ktorych
                      > sie bac trzeba. I stad moze ten styl uladzony
                      >

                      A kogo trzeba sie bac? jesli nie chcesz pisac tu, mozemy przeniesc dyskusje na
                      mail.
                      A co do chowania sie za ekranik - czasem tak, czasem nie. Znaj proporcjum mosci
                      panie. Nie lubie pyskowek, nawet tych "w slusznej sprawie"
            • Gość: inka_sama Re: Talisker, zrozum... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.12.02, 21:21
              talisker napisał:
              > Zmieniac nie mam sily, na pokazywanie tylko czasem mam ochote. Ale nie bede
              > w dyskusji udawal kogos, kto jest z niej zadowolony, kiedy wlasnie ona "lezy
              > i kwiczy".

              Malkontent z ciebie . I ogólnie przejawiasz postawe "nudno tu, zabawcie mnie".
              Nie lubię jak ktoś traktuje mnie w takich kategoriach, inni pewnie tez nie.
              Stąd reakcje na twoje wypowiedzi. Zblazowany - czy nie myślisz tak czasem o
              sobie??

              > Interesuje mnie jednak inna kwestia: bylem juz kiedys na forum - wtedy bylem
              > Malek1. I wydaje mi sie, ze od tego czasu zmalala tolerancja dla osob nowych -
              > ktorzy pierwszy raz wchodza do kawiarenki i nie wiedza, ze x. nie slodzi
              > herbatki, a ygreka trzeba wylacznie chwalic - i daje im sie do zrozumienia
              > potrzebe przeczytania regulaminu

              Nie mam NIC przeciw nowym osobom - wprost przeciwnie. A jestem jedną z tych co
              tu mniej więcej wiedzą "kto słodzi, kto pieprzy". Ale nawet w realu reaguje
              alergia na pouczenia - nie rady - takie dawane z wyższością :wiesz dziecino
              słuchja bardziej doświadczonych". Sama tez pewnie czasem popełniam ten grzech -
              ale staram się powstrzymywac...
              To czego nie lubie to rozmowy z użyciem wulgaryzmów i wycieczekw stylu "ty
              idioto/ty kretynko".

              > Podsumowujac: zostane tu jak dlugo bede chcial, bede pisal co bede chcial...
              > Oprocz tego dziekuje za pewne uwagi przez paru ludzi wypowiedziane.
              > Zrozumialem cos - ale co, to juz moja slodka tajemniczka, bo nie spowiadam
              > sie na forum.
              > Hej.. Talisker ongis Malek1

              Tak najłatwiej. Cos wiem ale nie powiem! Nie spowiadasz sie na forum, nie
              zmieniasz bo nie masz siły, nie masz ochoty na "pokazywanie" (czego?? :)),
              wysilić się nie chcesz choćby na wytłumaczenie swoich wypowiedzi...
              Ty w ogóle jakoś taki... destrukcyjny jestes.
              Krytykowac innych jest łatwo, co?

              i_s
              • talisker Do inki_samej 02.12.02, 21:37
                ))))
            • trzcina Re: Talisker, zrozum... 02.12.02, 21:27
              Dwie sprawy tknę.
              Jedna to nowi. Nie bez kozery "nowi" na ogół najpierw obserwują, włączają się,
              potem reformują. Natura ludzka juz taka, że prędzej wysłucha współgospodarza,
              niż mocno krytycznego "świeżego" gościa. Dlatego i gość taki z naturą ową się
              liczy i ostrość uwag miarkuje.
              Druga - net. Nie zapomniałeś chyba, T., gdzie jesteś. Mówiąc, co mówisz,
              pamiętaj, ze nikt nie widzi Twojej pewnie całkiem przyjaznej miny, a za
              impulsywnym dyskursem może dostrzegać ironię albo i zgryźliwość. W necie tak
              łatwo sie przestrzelić.
              I gdzieś na styku obu widzę powody powyższego halo.
              A na forum niekiedy mi czegoś brakuje (niekiedy brakuje MI, nie forum), świetny
              to, nota bene, czas na mini oddech odeń, a czasem wszystkiego dość i w sam raz.
              Mój ulubiony płodozmian;)Jak w realu, nie zawsze, nawet wśród przyjaciół, się
              DZIEJE. Są porywy, są zastoje.
              Jest czas na wszystko, czyż nie?

              t.))




    • Gość: Magdalenka Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.12.02, 21:49
      Oj, talister...czyzbys zartowal, albo zeczywiscie jestes taki
      tolerancyjny...Nie mysle ze ta spolecznosc, ktora wystepuje tu na forum lubi
      kolorowe dyskusje, takie z pasja i bez ograniczen;)))(a nawet wulgarne;))
      Zaraz z zawiscia i zazdroscia wcisna cie znowu w szeregi "szarczkow"-
      takich samych jak oni...albo jeszcze lepiej z szyderstwem i pogarda beda
      poprawiac ci twoje malenkie bledy ortograficzne! Tak po chamsku, zeby ci
      przyciac skrzydelek i zdlawic dobre samopoczucie. Jestem rozczarowana tym forem.
      Za duzo tu przecietnych, szarych wrobelkow, ktore skowronkami chcialyby byc
      ale cudzym kosztem!Same nic nie potrafia stworzyc ale za krytykowac....

      Ale moze dobre wiatry zapedza nam tu ciekawe osoby - z ktorymi bedzie mozna
      dyskutowac i wiele sie nauczyc i ktore nie boja sie troche zywszych kolorkow i
      slowa - "pasion"....i jak ty sa wyrozumiale i tolerancyjne.
      Pozdrawiam
      M
      • talisker Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' 02.12.02, 21:53
        Magdalenko,
        nie rozumiem, jak kogos na forum mozna wcisnac do jakiegos kacika?
        Nie lubie cynizmu, nie lubie pastwienia sie na naiwnych i nie lubie braku
        myslenia. Ale to tylko deklaracje: czas na jakies nowe watalki, no nie?
        Moze teraz Ty?
        • Gość: Magadalenka Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.12.02, 22:01
          talisker napisał:

          > Magdalenko,
          > nie rozumiem, jak kogos na forum mozna wcisnac do jakiegos kacika?
          > Nie lubie cynizmu, nie lubie pastwienia sie na naiwnych i nie lubie braku
          > myslenia. Ale to tylko deklaracje: czas na jakies nowe watalki, no nie?
          > Moze teraz Ty?
          -----------
          Daj mi kilka dni!)))
      • Gość: inka_sama Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.12.02, 22:01
        czas umierać...

        schodząca_inka_sama
      • Gość: ida Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.csk.pl 02.12.02, 22:15
        Czyż to nie fascynujące jak diametralnie różna może byc ocena/interpretacja tej
        samej sytuacji/osoby/rzeczy... Zastanawiałaś sie kiedyś nad tym, że osoba,
        która wraz z Tobą obserwuje jakieś zjawisko często widzi zupełnie co innego...?
        A patrzycie na to samo...



        Gość portalu: Magdalenka napisał(a):

        > Oj, talister...czyzbys zartowal, albo zeczywiscie jestes taki
        > tolerancyjny...Nie mysle ze ta spolecznosc, ktora wystepuje tu na forum lubi
        > kolorowe dyskusje, takie z pasja i bez ograniczen;)))(a nawet wulgarne;))
        > Zaraz z zawiscia i zazdroscia wcisna cie znowu w szeregi "szarczkow"-
        > takich samych jak oni...albo jeszcze lepiej z szyderstwem i pogarda beda
        > poprawiac ci twoje malenkie bledy ortograficzne! Tak po chamsku, zeby ci
        > przyciac skrzydelek i zdlawic dobre samopoczucie. Jestem rozczarowana tym
        forem
        > .
        > Za duzo tu przecietnych, szarych wrobelkow, ktore skowronkami chcialyby byc
        > ale cudzym kosztem!Same nic nie potrafia stworzyc ale za krytykowac....
        >
        > Ale moze dobre wiatry zapedza nam tu ciekawe osoby - z ktorymi bedzie mozna
        > dyskutowac i wiele sie nauczyc i ktore nie boja sie troche zywszych kolorkow
        i
        > slowa - "pasion"....i jak ty sa wyrozumiale i tolerancyjne.
    • Gość: Magdalenka Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.12.02, 22:22
      Talister, a moze tak zaczac od pytania czego nam nie brakuje na tym forum?
      • Gość: talisker Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 02.12.02, 22:28
        Gość portalu: Magdalenka napisał(a):

        > Talister, a moze tak zaczac od pytania czego nam nie brakuje na tym forum?

        T. Moze pomyslisz, ze robie sobie jaja, ale mialem wlasnie takiego watala
        zakladac! Ale mnie oswiecilo: o tym w kawiarni sie po prostu gada.
        Ale co bys powiedziala o watku nt. autorytetow? Bo mam pewne myslinki.
        P.S. Kiedy robi sie teraaz w Szwecji ciemno?
        • Gość: Magdalenka Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.12.02, 22:33
          Gość portalu: talisker napisał(a):

          > Gość portalu: Magdalenka napisał(a):
          >
          > > Talister, a moze tak zaczac od pytania czego nam nie brakuje na tym forum?
          >
          > T. Moze pomyslisz, ze robie sobie jaja, ale mialem wlasnie takiego watala
          > zakladac! Ale mnie oswiecilo: o tym w kawiarni sie po prostu gada.
          > Ale co bys powiedziala o watku nt. autorytetow? Bo mam pewne myslinki.
          > P.S. Kiedy robi sie teraaz w Szwecji ciemno?
          )))))))))))

          Ciekawy temat! Make it....
          Zmierzch zapada wczesnie juz po 14.15 nie ma slonca i tak do
          24-25 grudnia...pozniej dzien zaczyna na nowo "rosnac"
          w sumie to jest cieplo za dnia ;))))
          pozdrawiam
          M
        • Gość: ida Re: Czego brakuje Wam na Forum 'Psychologia' IP: *.csk.pl 02.12.02, 22:38
          Gość portalu: talisker napisał(a):

          > Gość portalu: Magdalenka napisał(a):
          >
          > > Talister, a moze tak zaczac od pytania czego nam nie brakuje na tym forum?
          >
          > T. Moze pomyslisz, ze robie sobie jaja, ale mialem wlasnie takiego watala
          > zakladac! Ale mnie oswiecilo: o tym w kawiarni sie po prostu gada.
          > Ale co bys powiedziala o watku nt. autorytetow? Bo mam pewne myslinki.

          Pewnie nie bedę specjalnie odkrywcza jak powiem, że cobyście nie wymyslili, to
          juz było wałkowane na tym forum nie raz i nie dwa... Zwłaszcza jeśli chodzi o
          tematy niejako "sztucznie" wymyslane (w przeciwieństwie do takich wątków, które
          rozpoczynaja osoby, które faktycznie mają prawdziwy problem i chciałyby się
          poradzić/wyżalić/......
          Mówie z perspektywy około rocznego udziału w forum.
    • Gość: Wenus Czego brakuje ? IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.12.02, 22:41
      Cos mi sie zdaje, ze troche ludzie przesadzacie! Kazdy odczytal post taliskera
      jako policzek i dawaj z krucjatą na niego! Po co? Jakis stan totalnego
      przewrazliwienia wszystkich ogarnal i niejako w swym obowiazku uznali, ze
      solidarnie trzeba mu "dokopac". Moze nie mial nic zlego na mysli - ot, tak
      zapytal, podal swoje sugestie. Moge sie z nimi zgodzic lub nie, ale po co
      urzadzac wycieczki osobiste i naskakiwac jeden na drugiego?

      Czego mi tu brakuje ? DYSTANSU forumowiczow do siebie nawzajem!
    • ta_mar_ta nic nowego 03.12.02, 15:54
      Mniej więcej raz na kwartał wpada ktoś, rozgląda się chwilkę i krytykuje to co
      zastał. Podczas mojego nieco ponadrocznego pobytu tutaj, zdarzyło się to już
      kilkakrotnie.

      Nieczęsto ów nowy gość popisze się sam soczystą i mądrą dyskusją.

      Popatruję na Ciebie Taliskerze z życzliwością i mimo, że nasze poczczucie
      humoru mija się kilometrami( co utrudnia porozumienie w stopniu znacznym), bedę
      pilnie śledzić Twoje poczynania z nadzieją na ożywcze intelektualne wiatry (hm)
      • Gość: Malwina czego brakuje ? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.12.02, 15:59
        ciszy (owiec)
      • Gość: talisker Re: nic nowego IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 03.12.02, 16:03
        Ty mnie nie sledz, nie badaj humorku, tylko rusz glowa i paluszkami, jak na
        roczniaka przystalo!
        P.S. Humor cenie w realu - w necie cos innego)))
        • Gość: Malwina Re: nic nowego IP: *.abo.wanadoo.fr 03.12.02, 16:05
          na te wiadomosc wszyscy czekalismy !
          od tego co ty cenisz w necie czy w realu zalezy przyszlosc swiata i predkosc
          swiatla !
          • Gość: talisker Re: nic nowego IP: proxy / *.ppp.lrz-muenchen.de 03.12.02, 16:10
            Nie przeceniaj sie - Ty czekalas!!!
            P.S. Poscik byl do tej-mar-ty, ale siedze u siebie w pokoju wiec sie spiesze,
            wiec robie bledy. Cieszysz sie??)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka