Dodaj do ulubionych

Biezace Problemy - prostytucja

09.03.06, 17:50
W biezacym numerze National Post, kanada, ukazal sie pewnien artykul na temat
pewnego lekarza kanadyjskiego, ktory otworzyl burdel w Nowej Zelandii. Jego
argumenty sa bardzo proste: poniewaz o wiele razy latwiej jest prowadzic
burdel od praktyki lekarskiej w Nowej Zelandii.
Kilka dni temu rowniez w tej samej gazecie dyskutowano na temat prostytucji i
jej legalizacji. W odpowiedzi na co jeden z psychiatrow zabral glos. Byl on
kompletnie przeciw legalizacji prostytucji. Argumentowal on to tym, ze z jego
doswiadczen jakie wyniosl on przez ostatnie 30 last pracy jako psychiatra
doszedl do wniosku, ze dziewczyny takie sa wroznego rodzaju stanach
wstrzymanego rozwojau co jest rezultatem pewnych zaburzen osobowosci. Jak
dalej podaje, wykazuja one tendencje niedojrzalosci emocjonalnych z b. duza
potrzeba uczucia, ktore sa gotowe osiagnac niemalze za wszelka cene co sklada
sie na jedna z glownych przyczyn, ktore prowadza je do prostytucji.

To czego nie znajdziecie za tego typu wypowiedziami, co czesto wyrazane jest
takimi skrotami jak "niedojrzalosc emocjonalna" czy "infantylizm" mozna
okreslic w ten sposob: nim te dziewczyn przeszly przez lata garbowania skory
i staly sie w wielu przypadkach narkomankami, psychicznie chorymi, ozieble i
wyrachowane albo skonczyly na samobojstwie, byly to dziewczyn w swojej
mlodosci "latwe i naiwne". Ta latwosc polegala na tym, ze nie dbaly one o
opinie innych, nie byly one tak jak inne dziewczyny bardzo ostrozne z
chlopakami a raczej wykazywaly one nadmiar uczucia do chlopakow. Ich sympatia
i zaufanie do nich byly tak duze, ze w pewnym sensie prowadzilo to do ich
zaleznosci od tych chlopakow co skolei chlopaki wykorzystywali do momentu az
wszyscy zgodnie zaliczyli je do puszczalskich i na tym temat tych dziewczyn
sie konczyl. Dla mnie wiele z tych dziewczyn bylo w mlodosci oszukanych przez
swoje idealy jakimi byli dla nich chlopaki, ze ten ich ideal to w
rzeczywistosci jest prawdziwy plemnik, ktory musi isc pod prad, byc
upodlonym, zmieszanym z blotem po to aby w koncu dojsc do wniosku: "I love
that f. bitch" uwienczaja to stwierdzenie slubem i czlonkowstwem klubu
pantoflarzy.

Zastanawialem sie nad tym dlugo, myslalem czy istnieje taka mozliwosc jak
okreslenie ich predyspozycji w mlodosci po to aby to wykorzystac w
profilaktyce. Czy myslicie, ze pewne cechy charakteru mozna wylapac i
usystematyzowac? Czy mozna by to bylo wykorzystac do uswiadaianiu tych
dziewczyn w szkolach podstawowych - lekcje nauki o czlowieku maglyby byc do
tego wykorzystane - a moze tego typu kwestie powinny byc pozostawione zyciu i
naturalnej selekcji?

Interesuje mnie co wy o tym myslicie.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Biezace Problemy - prostytucja 09.03.06, 18:01
      Fajny temat, musze jutro sie przylozyc.

      M.S.
      • 1natasha Re: Biezace Problemy - prostytucja 09.03.06, 18:06
        Co ty w szole jestes?
    • solaris_38 dziękuję 09.03.06, 22:00
      to ułatwia mi uchwycenie pewnych moich spostrzeżeń
      i pzryad siew pracy z młodzieżą


    • ball_bina Re: Pań sprzedających ciało za pieniądze... 09.03.06, 22:30
      jest mnóstwo. Nie wszystkie kierują sie problemami tego typu, które opisane
      zostały..raczej ta teoria jest przestarzała. Sprzedaży ciała towarzyszy chęć
      zarobkowa. Kobiety decydują się na ten zawód właśnie ze względów czysto
      materialnych. jednak nawet ta najbardziej w biedzie pogrążona kobieta nie
      zawsze się decyduje na taki krok. Problem opinii publicznej i pogardy ludzi dla
      tego typu zajęć, jest w dalszym ciągu problemem tabu w większości społe-
      czeństw. Prostytucja istniała i będzie istnieć.Tak długo jak znajdują się
      klienci, to będzie i towar. Bo tym się staje kobieta sprzedająca chwilową
      przyjemność.
      Są prostytutki niektóre tzw. luksusowe. Dbają o siebie zarabiają fortuny,
      pieniądze o jakich przeciętnej prostytutce w burdelu nawet się nie śni.
      Dyskutować na ten temat jest trudno, bo temat szeroki i nie dający się ująć w
      schematy, takie jak wyżej wymienił autor wątka. Jednak byłabym sceptyczna co
      do teorii,że prostytutki to kobiety zagubione emocjonalnie.
      Sa pośród nich kobiety o jasnych planach, ogromnie silnych i prawdziwych
      biznesmenów. Czytałam o takich, które wygrywają procesy sądowe ponieważ klient
      nie wykorzstał zamówionego czasu, gdzie sąd karał klienta każac mu płacić
      dziesięciokrotnie!))) Większość tych pań w krajach zachodnich, odkłada sobie
      całkiem niezłe emeryturki.
      W krajach skandynawskich feministki, chcą przegłosować sprawę kary klientów
      prostytutek i wyrokować tę prodecurę dla meżczyzn jako gwałt!
      I tu się sprawa kurtyzany odkrywa i staje się naga. Bo czym by prostytucję
      próbować nie nazwać, jest i będzie GWAŁTEM za pieniądze! A taki gwałt
      pozostawia trwałe zmiany w psychice człowieka. Jest dlatego wybitnie szkodliwy
      zawód. Ktory nie tylko poniża ale zamienia drugiego człowieka w rzecz.Tak więc,
      zarowno prostytutka jak i klient prostytuki to ofiary...chorego sposobu
      myślenia.
      Szkoda, że tak mało piszą na ten temat, ludzie z dziedziny psychologii, a także
      filozofii.
      • 1natasha Re: Pań sprzedających ciało za pieniądze... 09.03.06, 22:34
        Tak, tylko każda jest bez kasy, bo ostatnie wyda na narkotyki
      • czarnycharakter [...] 09.03.06, 22:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • solaris_38 oj to faceci 09.03.06, 22:54
          sa poszkodowani 15 za 40 !
          • czarnycharakter to ale Ameryke odkrylas, sloneczko ! :-)) 09.03.06, 23:00
            - dlaczego kobiety zyja dluzej ? - bo nie maja zon...

            czch
            • solaris_38 Re: to ale Ameryke odkrylas, sloneczko ! :-)) 09.03.06, 23:04
              :) bo maja o jeden chromosom zapasowy wiecej
              zgadzam sie ze facetem jest być trudniej
              ale wydaje mi sie że mnie sie tak wydaje bo ... jestem kobieta i to męskie
              jest dla mnie trudne

              nawet jakby mi kazali w piłkę nożna grać to bym cierpiała
              a co dopiero sie być

              czy głupieć na widok ... właśnie ... na sam WIDOK :)
              • czarnycharakter bladzisz, sloneczko ! 09.03.06, 23:18
                - meskie jest p r o s c i u t k i e jak, nie przymierzajac - drut... :-)))

                czch
                • solaris_38 może u ciebie 09.03.06, 23:25
                  jako drut ale bywaja bardziej fantazyjne kształty męskości
                  szczególnie behawioralnej :)
                  • czarnycharakter jak wolisz, sloneczko ! :-) 09.03.06, 23:31
                    - ja te sublimacje zjadlem kiedys na kolacje...

                    czch
                    • solaris_38 ... były smaczne ? 11.03.06, 06:28
                      strawiłeś ?
        • ball_bina Re: A co powiesz o sobie w takim układzie? 10.03.06, 09:47
          czarnycharakter napisał:

          > od zarania ludzkosci uklad damsko-meski sprowadzal sie do formuly "seks za
          > zarcie, zarcie za seks". czasem jednorazowy seks za jednorazowe zarcie, kiedy
          > indziej 15 lat seksu za czterdziesci lat zarcia. granice sa plynne, ot co.
          >
          > czch
          ...........
          Ze co twoja...mamuśka sprzedała się tacie za worek mąki zytniej, bo pszennej
          już zabrakło? Masz kompletne braki wiedzy z zakresu zarania historii człowieka.
          Popraw się.
          • czarnycharakter nie gasko, 10.03.06, 10:57
            moja mamusia wyszla za maz z wielkiej romantycznej milosci, podobnie jak -
            zapewne- twoja... licze na twoja wyrozumialosc dla tego, iz nie odczuwam
            nieodpartej checi dyskutowania akurat z toba na temat mojej wiedzy, badz jej
            brakow...

            czch
            • ball_bina Re: Ależ łaskawco, uracz ową "gąską" 10.03.06, 11:00
              kogoś bardziej odpowiedniego, ale nie mnie.
        • czarnycharakter kto "lamie prawo" lub regulamin ??? 12.03.06, 00:48
          I - o jakim prawie lub regulaminie mowimy ? Czyzbysmy znow doczekali sie
          paragrafow przeciw POGLADOM ? Starczy odwagi na przywrocenie wycietych pogladow,
          czy bede musial to sam zrobic ?

          czch
          • szakal_el Re: kto "lamie prawo" lub regulamin ??? 12.03.06, 09:48
            Netykieta - forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
            "Nie przeklinaj.
            Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców"
            • 1natasha Re: kto "lamie prawo" lub regulamin ??? 12.03.06, 09:49
              To chyba powinno stosować się ją do wszystkich, nie do wybranych panie aes
            • 1natasha Przykład 12.03.06, 09:50
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=38199934&a=38297918
              Oto chamski atak twojej Wisi
              • szakal_el Re: Przykład 12.03.06, 09:58
                OKi. Zwracam honor - nie zauwazylem. Nie jestem w stanie przeczytac wszystkich
                postow dlaego prosze o zgloszenia na maila
                forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476439.html
                • 1natasha Re: Przykład 12.03.06, 10:00
                  Już się nie ośmieszaj, wiadomo, że dokąd masz możliwości świecenia ptakiem,
                  będziesz okazywała swoją "władzę". Prawda jest taka, że nawet nie potrafisz
                  wytłumaczyć pani jabbur o co chodzi z wycinaniem, bądz nie bo jak zwykle sama
                  tego nie wiesz.
      • weronika_k2 Re: Pań sprzedających ciało za pieniądze... 10.03.06, 11:05
        ball_bina napisała:


        > W krajach skandynawskich feministki, chcą przegłosować sprawę kary klientów
        > prostytutek i wyrokować tę prodecurę dla meżczyzn jako gwałt!

        I to jest głupota

        > I tu się sprawa kurtyzany odkrywa i staje się naga. Bo czym by prostytucję
        > próbować nie nazwać, jest i będzie GWAŁTEM za pieniądze! A taki gwałt
        > pozostawia trwałe zmiany w psychice człowieka. Jest dlatego wybitnie
        > szkodliwy zawód. Ktory nie tylko poniża ale zamienia drugiego człowieka w
        > rzecz.Tak więc,zarowno prostytutka jak i klient prostytuki to
        > ofiary...chorego sposobu myślenia.

        Przecież nikt jej do tego nie zmusza, robi to dobrowolnie za pieniądze, wiec
        jaki to gwałt? Sama pozwala traktować sie jak przedmiot, wiec nie powinna miec
        pretensji.

        > Szkoda, że tak mało piszą na ten temat, ludzie z dziedziny psychologii, a
        > także filozofii.

        Szkoda im czasu.
    • jan_stereo Re: Biezace Problemy - prostytucja 09.03.06, 23:50
      zeby Ci odpowiedziec musiałbyś podzielic prostytucje wedlug przedziałów cenowych
      i czestotliwosci nawiedzin przez klienta. Sa bowiem prostytutki ekskluzywne
      chodzace do łozka nawet rzadziej niz niejedna zona i zarabiajace wiecej niz
      niejedna zona i ceniace sie bardziej niz niejedna zona i generalnie madrzejsze
      niz niejedna kobieta....prostytucja to rozległy temat tak samo jak małzenstwo,
      kobieta, mezczyzna,konik i swinka.
    • dziurawyberet Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 00:15
      Tak zwane małżeństwa z rozsądku to niby co? Kobiety to mają we krwi. Nawet te
      co chodzą co niedziela do kościoł i robią to po bożemu
    • kristo80 Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 02:46
      Poznalem osobiscie, w zwyklym zyciu, az 2 dziewczyny pracujace jako
      prostytutki.

      Pierwsza nigdy sie ostatecznie nie przyznala, ale na uwagi o znajomosci ze
      starszymi panami u ktorych sypia i tajemnicze duze rezerwy gotowki reaguje
      niezmiennie smiechem. Niewatpliwie jest niezadowolona ze swojego zycia, ale jej
      dzialania sa calkowicie racjonalne, a z jej osobowoscia i glowa jest wszystko w
      porzadku. W tej chwili probuje ulozyc sobie zycie ze starszym panem - zapewne
      bylym klientem (zalatwil jej bardzo intratna, dobrze platna prace). Poza ogolna
      frustracja zyciowa nie wariuje... No i na pewno nie jest infantylna. Oj nie!

      Druga sie przyznala mi, ale niezbyt wiele chciala mowic. Sprawia wrazenie, ze
      jest jej wszystko jedno, a ze lubi wydawac pieniadze... Jestem pewien, ze w
      mlodosci cierpiala na brak ciepla, bardzo tego szuka. Jest jeszcze jedno - ma
      silne zaburzenia osobowosci, leczy sie u psychiatrow... Ale tez nie jest w
      takim potocznym sensie naiwna albo infantylna.

      Takze chyba nie ma reguly...
      • renkaforever Re: Biezace Problemy - prostytucja codzienna 10.03.06, 07:51
        Dla mnie ten temat jest fascynujacy. Mysle, ze milosc wspolczesnego czlowieka
        do pieniedzy jest tak silna, ze czlowiek poswieca dla nich swoja osobista
        wolnosc i prawo do prawdziwej milosci. Czyni sie wiezniem
        pieniadza, "prostytuluje sie" na stanowisku pracy wiele godzin dziennie, nie
        zostawiajac sobie czasu na zycie.Wszelka praca wykonywana dla pieniedzy to
        prostytucja, to oddawanie swojego ciala. Wszak cialo to MUSI (bo za co
        ma "zyc"?) siedziec przy biurku, przy maszynie, w samochodzie, chociaz wolaloby
        grac w pilke na plazy pod palma albo sluchac koncertu Bacha.Dla mnie nie ma
        roznicy miedzy "seks worker" a "factory worker". Jeden i drugi sprzedaje swoje
        cialo.Jeden w lozku, drugi przy maszynie.Chociaz ruchy jakie wykonuja podczas
        pracy sa odmienne, to skutek jest ten sam w obu przypadkach.Spalanie tluszczu i
        ogolna przemiana materii. Jeden i drugi narazony jest na choroby zawodowe,
        jeden i drugi ma swoje zwiazki zawodowe, w ktorych dzialacze walcza o lepsze
        warunki pracy.
        Zastanawianie sie dlaczego jeden jest robotnikiem fabrycznym a drugi
        robotnikiem seksualnym jest czysta retoryka.Kazdy jest tym, czym chce byc albo
        tym czym musi. Czasem gdy bezrobocie jest wieksze od 5% ludzie staja wobec
        braku wyboru.Robia to co w tym momencie "oplaca sie" robic, a nie to, co chca,
        jezeli w ogole maja szanse na sukces. Ludzie sa przekupni. Kwestia ceny.
        Niektorzy uwazaja, ze jesli maja sie sprzedawac, to drogo, wiec zapewne ci
        naleza do ekskluzywnych.. Uzaleznienie od pieniadza jest porownywalne z
        uzaleznieniem od seksu, bo zwiazane jest z egzystencja czlowieka.Bez seksu nie
        mozna egzystowac, bez pieniedzy rowniez,a za swoj komfort zycia niektorzy placa
        pieniedzmi inni seksem.
        • 1natasha Re: Biezace Problemy - prostytucja codzienna 10.03.06, 07:57
          Najważniejsze, to lubić swoją pracę. Robiąc coś wbrew sobie za pieniądze można
          powiedzieć, że jest się prostytutką. Z drugiej strony, jak określić
          prostytutkę, która lubi swoją prace i nie robi tego wbrew sobie?:)
    • mathias_sammer Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 12:08
      Hej, temat rzeka i nawet myslalem o wystukaniu kulawego elaboratu nt, ale innym
      razem. Piatek dzis, trzeba po pracy a przed przyjsciem do domu wskoczyc na
      godzinke pod jeden adresik i...

      Zartuje oczywiscie.

      Pierwszy material w jezyku niemieckim jaki dane mi bylo wydukac przed okolo 20-
      osobowa publicznoscia dotyczyl prostytucji w Niemczech, jej legalizacji
      (dyskusja panelowa). Niestety, nie mam juz dzis tamtych materialow, by
      przytoczyc stytystyki, przecietne wydatki na platny seks w skali roku .
      Pamietam tylko, ze sumy dotyczyly miliardow marek rocznie. Dla mnie
      najwazniejszym elementem dyskusji byla koncentracja na handlu kobietami,
      mozliwosci kotroli przemytu oraz pomoc poszkodowanym. Na spotkaniu goscilismy
      tez przedtsawicielke wloskiej organizacji zajmujacej sie pomoca dla ofiar.
      jesli nie mysle sie do dzis probuja w ileu krajach zalegalizowac prostytucje, z
      czym ja osobiscie sie zgadzam widzac w legalizacji wylacznie zalety.
      Sluchaczami spotkania byli glownie mezczyzni, dlatego udalo misie (jako ze ja
      sam facet, wie mozna bylo otwarcie rozmawiac) zapytac ich wprost dlaczego
      poszukuja dodatkowego seksu, czy porbija zaspokoic chuc, szukaja zrozumienia,
      cieplego slowa. Padlo wiele pytan z mojej strony. Kilku milczalo z wbitym
      wzrokiem w czubek wlasnego buta, wielu z nich podjelo jednak dyskujse. Musze
      przyznac, ze to spotkanie bylo dla mnie nieprawdopodobnym psychologicznym
      doswiadczenie (jesli moge psuedonaukowo ujac).

      Ilekroc w niemieckiej TV nadawane sa programy dot. prostytucji zawsze ogladam.
      Interesuje mnie sposob odbierania tematu przez 4 zainteresowane strony:
      klientow, prostytutki, zony oraz wladze. Nie tak dawno obejrzalem program (TV
      Spiegel) o "przewoznych domach publicznych" stanowiacych konkurencje
      dla "agencji towarzyskich" usytuowanych w Czechach czy Polsce w strefach
      przygranicznych. Ciekawostka dla Was moze byc fakt, ze niemiecki "przewozny dom
      publiczny" GmbH zatrudniajacy legalnie okolo 20 kobiet jest firma rodzinna, w
      ktorej ojciec, matka i syn pelnia okreslone obowiazki.

      Temat rzeka mozna pisac i pisac..

      Klaniam sie,

      M.S.
      • kowianeczka Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 16:36
        Czesc Mathias? Co Ty tutaj robisz? Wpisales sie i od razu inni nie maja nic do
        powiedzenia:))albo wi3dza juz wszystko na kazdy temat. Nie zapominaj- jestesmy
        na polskim forum, "gdzie dwoch ludzi tak trzy opinie":)))

        Buzka!


        kowianeczka
        • kowianeczka Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 17:14
          Mathiasie, poszlam do "kuchni" tak, gdzie jest miejsc epolskich kobiet. U
          Ciebie w Niemczech kobiety rozamwiaj o prostytucji, a u nas:) w Polsce o
          gotowaniu:))))

          kowianeczka
          • ala-a Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 18:23
            > Mathiasie, poszlam do "kuchni" tak, gdzie jest miejsc epolskich kobiet. U
            > Ciebie w Niemczech kobiety rozamwiaj o prostytucji, a u nas:) w Polsce o
            > gotowaniu:))))

            Bez przesady,w Niemczech to tez temat niewygodny i krepujacy..
            Kobiety tutaj wola rozmawiac o kuchni,jednak.
    • sagapo82 Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 17:30
      przeczytałem ale mam swoje uwagi. Jestem w związku z dziewczyną, która była
      prostytutką. Poznałem ją w agencji do których lubiłem chodzić. Dziwna była. Po
      pierwsze inteligentna, po drugie wykształcona i po trzecie ...słaba w tej
      profesji. Zaczęliśmy się spotykać, ale to się stało z jej inicjatywy. Poznałem
      ją, jej koleżanki i całą tę otoczkę. Mam wrażenie, że duża część dziewczyn
      pracuje tam z wygodnictwa i lenistwa. To jest "wolny zawód" i stosunkowo łatwe
      pieniądze. Dziwny świat. Jakże odmienny od realu. Ale prawie wszystkie czuły
      obrzydzenie do tego co robią. Gdyby klienci wiedzieli co one o nich myślą to
      zastanowiliby się czy skorzystać z usług. Fakt obrzydzenia powodował, że alkohol
      był tam na porządku dziennym a i narkotyki też się zdarzały. I to nie tak
      rzadko.Niejedna została sprzedana np. na rok do burdelu by odrobić długi jakie
      narobiła. Wyrwanie mojej z tego zakletego kręgu było dosyć trudne. Ale jakoś się
      udało. Byłem upart i zdeterminowany. Ona się zakochała we mnie i z dnia na dzień
      rzuciła wszystko w diabły. Poszła dokończyć szkołę i nigdy do tego nie wróci.
      Fakt, że zacząłem znajomość z nią niejako "od końca" nie ma tu znaczenia.
      Zostałem obdarzony przez nią pięknym prawdziwym uczuciem. I jeśli nawet
      niedowiarek napisze mi, że w to nie wierzy to mam to gdzieś. Po prostu nie zna
      burdelowych realiów. To jest klasyczna droga doniką i każda dziewczyna, która
      choć trochę myśli, próbuje się stamtąd wyrwać. Jeśli starczy jej determinacji i
      ktoś poda dłoń to jest szansa, że się uda. Trzymam kciuki za wszystkie, które
      tego pragną.
      • gadula Re: Biezace Problemy - prostytucja 10.03.06, 18:37
        Musze stwierdzic, ze nie spodziewalem sie tak roznych i skrajnych wypowiedzi na
        ten temat. Wszystko wskazuje na to, ze kazdy z was poruszyl te kwestie, ktore
        was badz interesuja badz wiaza sie one z waszymi emocjami :-)
        Jest prawda, ze wiele z tych dziewczyn to niesamowite cwaniary, ze wielu z nich
        chodzi tylko o szmal, ze wiele z nich lepiej maja niz my. Lecz czy takie
        linczowanie w czyms pomoze, czy rozwiaze to problem prostytucji? Ten zawod
        istnieje tak dlugo jak ludzkosc istnieje i tak bedzie dalej. Problem jest w
        tym, ze wiele z tych dziewczyn i ich rodzicow przezywa tragedie w swoim zyciu,
        ze wiele z tych tragedi mozna bylo zapobiec stosuja odpowiednia edukacje tych
        dziewczyn jak i pomagajac ich rodzicom w rozpoznaniu problemu i profilaktyce.

        Ponizej postaram sie omowic pewien film dokumentaly, ktory byl poswiecony
        wlasnie prostytutkom, ktory moim zdaniem ma wiele wspolnego z tym o czym
        pisalem wczesniej i powinien rzucic dodatkowe swiatlo na to zagadnienie.
        W filmie tym przeprowadzano wywiady z dziewczynami, ktore paraja sie tego typu
        dzialalnoscia. Pamietam jak dzis, dziewczyny te - z tego co opowiadaly -
        glownie daly sie zlapac na ogromne sumy pieniedzy, ktore mogly one szybko
        zarobic. Niemalze kazda z nich marzyla o tym aby jak najszybciej zarobic
        wyznaczona przez siebie sume i uciec z tego swiata do krainy swoich marzen
        gdzie zylyby ze swoim chopakiem, ktory by je dobrze traktowal no i kochal -
        taki mniej wiecej byl obraz planow i zamiarow jakie te dziewczyny mialy nim
        zdecydowaly sie na szybki biznes.
        Czy myslicie, ze te dziewczyny marzyly i mowily o chlopaku, ktory by mial szmal
        i je kontrolowa, mial przewage nad nimi? Oj bardzo watpie. Innym slowy mozna
        powiedziec, ze w tych ich marzeniach i planach na przyszlosc cala
        odpowiedzialnosc finansowa i za budowe swojego raju one wziely na siebie, co
        wskazuje na to, ze gdzies tam gleboko tkwi w nich ideal chlopaka. Jezeli
        wezmiecie pod uwage i taki fakt, ze szmalem rzadza faceci, ze zyjemy w swiecie
        patrialchalnym, ze glowna odpowiedzialnosc za rodzine spoczywa na facetach, to
        podejscie tych dziewczyn do zagadnienia zwiazku raz jeszcze podkresla, ze
        idealizuja chlopakow.
        Czyz nie brzmi to jak paradoks? W swiecie doroslym i racjonalnym ktos kto chce
        poznac lub zdobyc jakis ideal robi wszystko zeby byc lepszym tak aby ten ideal
        zdobyc swoja postawa, wiedza, itd, gdy tymczasem te dziewczyny same sprowadzaja
        sie do najnizszego poziomu. W tym ich paradoksalnym i naiwnym podejsciu do tego
        zagadnienia jest i miejsce na wytlumaczenie. One to tlumacza tym, ze wszyscy
        faceci, ktorzy korzystaja z prostytutek sa chorzy psychicznie, ze one mi w
        jakis sposob pomagaja, co jest pewna kompensata i zbalansowaniem ich stanu
        psychicznego stad im nie przeszkadza prostytucja, one moga sie ponizyc, bo
        robia to przeciez, gdzies gleboko w podswiadomosci, dla swojego idealu.


        • ball_bina Re: Rozmarzyłeś się facet...zachłystujesz się 10.03.06, 20:50
          ze w tych ich marzeniach i planach na przyszlosc cala
          odpowiedzialnosc finansowa i za budowe swojego raju one wziely na siebie, co
          wskazuje na to, ze gdzies tam gleboko tkwi w nich ideal chlopaka.
          ..............
          bzdurami i manipulacją tych kobiet. Zapominasz,że są to osoby z półświatka i
          umiejętnie potrafią MANIPULOWAĆ! Człowieku!!!!Obudź się...

          A kilka jaskółek nie robi wiosny. Nie zapominaj jednak, że są kobiety, ktore
          mają też swoje ideały, a jednak wola isc pod górkę, niż pójść na łatwiznę! I to
          jest godne podziwu. Że ktoś jest silny i robi swoje własne wybory, a nie staje
          się niewolnikiem pieniądza i marzeń o księciu z bajki, który bedzie ją kochał.
          Prędzej realia życia pokazują, ze rozpuści jej pieniądze, a ją zostawi...ktoś
          kto nie umie siebie szanować nie umie siebie też i kochać. Ktoś taki nie
          spotyka miłości, bo nie wie na czym ona polega.
          • gadula Re: Rozmarzyłeś się facet...zachłystujesz się 10.03.06, 21:50
            ball_bina napisała:

            > bzdurami i manipulacją tych kobiet. Zapominasz,że są to osoby z półświatka i
            > umiejętnie potrafią MANIPULOWAĆ! Człowieku!!!!Obudź się...

            :-))))
            czyli uwazasz, ze wszystkie dziewczyny z biznesu to manipulantki.
            jak myslisz, czy te zdolnosci to rzecz nabyta w prostytucji czy tez jest to
            rzecz, ktora one wniosly do tej prostytucji?
            • ball_bina Re: mezczyzna to takie stworzenie... 11.03.06, 11:00
              ze z ku..wy zrobi swieta, a ze swietej zrobi ku..we. To jest wszystko co mam ci
              do powiedzenia. Patrz i wyciagaj swoje wlasne wnioski. Czy one nie sa
              manipulantkami? Oczywiscie ze sa! I do tego dobrze graja milosc....
              • 1natasha Re: mezczyzna to takie stworzenie... 11.03.06, 11:02
                Skąd wiesz?
              • gadula Re: mezczyzna to takie stworzenie... 11.03.06, 17:26
                ball_bina napisała:

                > ze z ku..wy zrobi swieta, a ze swietej zrobi ku..we. To jest wszystko co mam
                ci
                >
                > do powiedzenia. Patrz i wyciagaj swoje wlasne wnioski. Czy one nie sa
                > manipulantkami? Oczywiscie ze sa! I do tego dobrze graja milosc....

                :-))))
                to jest jedna kwestia.
                mnie prostytucja i prostytutki w doslownym tego slowa znaczeniu nie interesuja.
                dla mnie jest to horror nie do opisania. mnie interesuja dzieci i z mysla o
                nich staram sie wyciaganac informacje o tych dziewczynach nim wdepnely one w
                prostytucje, bo tylko takie informacje na temat ich charakteru moga nam pomoc w
                identyfikacji podobnych cech u naszych dzieci a tym samym i zapobiec tragedii
                do jakiej doszlo w niejednej rodzinie.
                dokonujac analizy charaktery takich dziewczyn masz do wyboru 2 mozliwosci;
                oprzec sie na zlym i dobrym wzorcu. jezeli oprzesz swoje analizy na zlym wzorcu
                to wszystkie pozostale dziwczyny z lepszymi cechami charakteru - a i takie sa -
                moga uciec uwadze rodzicom a tym samym i zaprzepascic rozwiazanie problemu. w
                przypadku dobrego wzoru obejmujesz w tens sposob wszystkie dziewczyny wlacznie
                z tymi gorszymi. mawet wyolbrzymialajc pewne pozytywne cech tych dziewczyn
                zblizasz je w ten sposob do innych dzieci z takimi tendencjami a tym samym i
                pozwalasz na latwiejesze i szybsze rozpoznanie problemu - to jest metoda
                dokonywania analizy na ktorej ja sie oparlem o czym nie powinienem pisac bo to
                jest logiczne. proponuje mniej emocji i wiecej rozumu w podejsciu do tego
                zagadnienia.
                na temat samej prostytucji proponuje tych ktorzy ja popieraja, ktorych tu jest
                niemalo - ja nie mam czasu na chore dyskusje.
                pow.
                • ball_bina Re: Wydaje sie,ze... 11.03.06, 17:48
                  Wczesny debiut seksualny u dziewczyny moze byc wskazowka. Narkomania,
                  alkoholizm. Brak idealow.
                  • fuuj.mocca Re: Wydaje sie,ze... 11.03.06, 17:52
                    Balbino, czymże bez Ciebie byłoby to forum? Jesteś taka mądra, piękna,
                    wspaniała, elokwentna, echh, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.
                  • gadula Re: Wydaje sie,ze... 11.03.06, 17:56
                    ball_bina napisała:

                    > Wczesny debiut seksualny u dziewczyny moze byc wskazowka. Narkomania,
                    > alkoholizm. Brak idealow.

                    i idealizowanie chlopakow. mysle ze to jest b. powazny problem.
                    • ball_bina Re: A z czego wynika to idealizowanie? 11.03.06, 18:01
                      Z braku cieplych wiezi pomiedzy ojcem, a dziewczynka we wczesnym dziecinstwie.
                      Dziewczynka jest odtracan przez swojego ojca,zle traktowana,zdarza sie choc
                      rzadko- wykorzystywana seksualnie. Samodzielnie nie moze wyjsc z okresu
                      idealizowania ojca i zobaczyc jego braki. Scalic obraz ojca jako zarowno
                      dobrego ale tez i "zlego" czlowieka.
                      • gadula Re: A z czego wynika to idealizowanie? 11.03.06, 18:29
                        taaaaaaaaak.
                        to sa kwestie glebokich wzorcow o ktorych innym razem bo nie mam dzis czasu...
                        poz.
                        • sagapo82 Macie rację-wszystko zaczyna się w młodości 12.03.06, 07:22
                          W moim (naszym) przypadku w domu niby wszystko grało. Pieniędzy nie btrakowało
                          tylko uczucia było jak na lekarstwo. Ojciec chlał, do molestowania prawie
                          doszło. Fakt faktem, że jak moja ukochana ukończyła 19 lat to zaraz się
                          wyprowadziła. Szybko poznała faceta, szybko wyszła za mąż i szybko się
                          rozwiodła. Nie spełniła wymagań rodziców, którzy powiedzieli radź sobie skoro
                          tak chciałaś. I radziła sobie tak, że mało co a utonęła by w tm szambie. Gdzieś
                          tam, w waszych postach, pobrzmiewają nutki materialnego zainteresowania z jej
                          strony. Kulą w płot proszę państwa. Jestem golec i jedyne co jej dałem to
                          duchowe wsparcie.
                          PS. Rzeczywiście jak czyta się niektóre chamskie wypowiedzi forumowiczów to
                          zastanawiam się czy nie ma kogoś kto by to "ocenzurował".
                      • gadula Re: A z czego wynika to idealizowanie? 12.03.06, 20:26
                        Ponizej znajdziecie fragment z ksiazki Fromma "o sztuce milosci" ktory
                        poswiecony jest zwiazkom symbiotycznym, ktore maja wiele wspolengo z tym co
                        pisalem powyzej.

                        "Zwiazki symbiotyczne znajduja swoj biologiczny model w stosunku zachodzacym
                        pomiedzy ciezarna kobieta a plodem. Stanowia dwie istoty, a jednak sa jednym.
                        Zyjarazem , potrzebuja sie nawzajem. Plod jest czescia matki, otrzymuje od niej
                        wszystko, czego potrzebuje; matka jest jak gdyby jego swiatem: zywi go ,
                        ochrania, ale rowniez jej wlasne zycie bije zywszym tetnem. W pshchicznym
                        zjednoczeniu symbiotycznym dwa ciala sa od siebie niezalezne, jednakze i w tym
                        wypadku istnieje taki wlasnie rodzaj wiezi.

                        Bierna forma zwiazku symbiotycznego polega na podporzadkowaniu sie parterrowi.
                        Taka osoba ucieka przed nie dajacym sie zniesc uczuciem izolacji i wyobcowania,
                        czyniac z siebie nierozdzielna czesc skladowa drugiego czlowieka, ktory
                        rozkazuje mu, kieruje nim, ochrania, ktory jest jego zyciem, jego - by tak
                        rzec - tlenem. Wyolbrzymia on sile, ktorej sie oddaje, czy to bedzie czlowiek,
                        czy Bog; oni sa dla niego wszystkim, on zas jest niczym, istnieje o tyle, o ile
                        stanowi ich czesc. Jako ta cesc staje sie czescia wielkosci, potegi, pewnosci.
                        Ktos taki nie musi podejmowac zadnych decyzji, nie musi brac na siebie zadnego
                        ryzyka; nigdy nie jest sam - ale nie jest rowniez niezalezny, nie osiagnal
                        integralnosci , jeszcze sie w pelni nie narodzil..."
                        Zeby mnie nikt nie posadzal o to ze uplycam ten temat raz jeszcze zaznaczam:
                        problemy poruszane przeze mnie odnosza sie tylko do tej grupy dziewczyn ktore,
                        trafily do prostytucji ze wzgledu na roznego rodzaju problemy psychiczne co
                        moze miec zwiazek z naszymi dziecmi i co mozemy w jakis sposob wykorzystac w
                        wychowaniu naszych dzieci. Poza tym jestesmy na forum psychologiii....
                        Kwestie takie jak czynniki gospodarczo-ekonomiczne, polityczne, spoleczne czy
                        etyczne w prostytucji, itd zostawiam innym. Jest to zbyt obszerny material do
                        omowienia do tego mnie to ani nie interesuje ani nie mam na to czasu.
                        • lzeusl Re: A z czego wynika to idealizowanie? 12.03.06, 20:27
                          Kto powiedział ze poza prenatalne zwiazki symbiotyczne sa wlasciwe?
                          • gadula Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 17:28
                            lzeusl napisał:
                            > Kto powiedział ze poza prenatalne zwiazki symbiotyczne sa wlasciwe?

                            czy nie lepiej byloby poruszyc przyczyny takich zwiazkow?

                            Jak juz wczesniej pisalem i jak to Fromm zauwazyl w powyzszym fragmencie osoby
                            takie maja sklonosci do idealizowania swoich partnerow, wyolbrzymiania ich jaki
                            i oddawania sie im, "ktore sie jeszcze nie narodzily" czyli uwolnily od matki.
                            Przyczyny takich sklonnosci i zwiazkow jakie te osoby tworza tkwia moim zdaniem
                            w roli jaka spelniali rodzice w ich dziecinstwie (co ma wplyw na szereg roznych
                            wzorcow nabytych przez te dzieci w dziecinstwie) i w ich wychowaniu.

                            Z moich obserwacji i wieloletnich doswiadczen jakie wynioslem wychowujac swoje
                            dzieci zauwazylem, ze w wychowaniu dzieci dominuja powszechnie dwa modele
                            wychowania, ktore mozna smialo zaliczyc do plagi. Jednym takim modelem jest tzw
                            nadopiekunczosc rodzicow a drugim bardzo duzy rygor. W obu tych przypadkach
                            dochodzi do zachamowani rozwoju emocjonalnego dzieci. Jest niedopluszczlne dla
                            mnie karanie dzieci, ktore w obu tych modelach jest szeroko stosowane. W
                            pierwszym mamusia kara swoje dziecko za popelnione bledy swoim cierpieniem z
                            tego powodu, ktore dziecko widzi na jej twarzy (kara psychologiczna) W drugim
                            przypadku dochodzi do prostego bicia, kar, zakazow, itd.
                            Na boga ludzie, przeciez te dzieci nigdy niczego sie nie naucza w swoim zyciu
                            poza pokora i posluszenstwem rodzicom. A gdzie ich wlasne doswiadczenia, odwaga
                            w podejmowaniu decyzji? przeciez takie podejscie prowadzi do totalnej uleglosci
                            rodzicom a tym samym i na rezygancji ze swoich wlasnych dazen poznania i
                            rozwoju swoich emocji...
                            Oczywiscie jest to temat bardzo dlugi i mozna na jego omawianiu spedzic cale
                            dni. Nie mniej jednak to, co powyzej napisalem nalezy do jednej z przyczyn i
                            zrodel, ktore prowadza do roznego rodzaju zahamowan emocjonalych u dzieci.
                            Znajac przyczyny i zrodla, ktore prowadza do takich zahamowan mozna bardzo
                            latwo zaradzic tego typu problemom jak i znalezc odpowiednia literature, ktora
                            w szczegolach zajmuje sie tego typu tematyka. Tak poza tym to na tym forum jest
                            wielu pedagogow, ktorzy jestem pewien, ze pomoga zainteresowanym.



                            • mathias_sammer Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 17:28
                              :) No!
                            • lzeusl Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 17:36
                              gadula napisał:


                              > czy nie lepiej byloby poruszyc przyczyny takich zwiazkow?

                              Można, ale niekoniecznie w wątku na temat prostytucji

                              > Jak juz wczesniej pisalem i jak to Fromm zauwazyl w powyzszym fragmencie
                              > osoby takie maja sklonosci do idealizowania swoich partnerow, wyolbrzymiania
                              > ich jaki oddawania sie im, "ktore sie jeszcze nie narodzily" czyli uwolnily
                              > od matki.Przyczyny takich sklonnosci i zwiazkow jakie te osoby tworza tkwia
                              > moim zdaniem w roli jaka spelniali rodzice w ich dziecinstwie (co ma wplyw na
                              > szereg roznych wzorcow nabytych przez te dzieci w dziecinstwie) i w ich
                              > wychowaniu.

                              Masz rację, lecz efektem wychowania symbiotycznego rzadko bywa prostytucja

                              > Z moich obserwacji i wieloletnich doswiadczen jakie wynioslem wychowujac
                              > swoje dzieci zauwazylem, ze w wychowaniu dzieci dominuja powszechnie dwa
                              modele
                              > wychowania, ktore mozna smialo zaliczyc do plagi. Jednym takim modelem jest
                              > tzw nadopiekunczosc rodzicow a drugim bardzo duzy rygor. W obu tych
                              > przypadkach dochodzi do zachamowania rozwoju emocjonalnego dzieci.

                              Może tak być, ale nie musi, lecz to tez raczej nie dotyczy poźniejszego
                              ewentualnego prostytuowania sie kobiety

                              • gadula Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 17:44
                                masz racje. granice sa bardzo plynne tak jak i charakter ludzki jest bardzo
                                plynny i trudny do ujecia w jakiejs konkretnej kategorii gdzie jakis tam niuans
                                moze zadecydowac o tej czy innej decyzji, leku, fobii i bog wie co jeszcze.
                                nie mniej jednak mysle, ze sa to dobre wytyczne w podejsci do takiego
                                zagadnienia jak zahamowania emocjonalne dzieci, itd.
                                • lzeusl Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 17:47
                                  Nie myl skłonnosci do prostytucji z zahamowaniami emocjonalnymi, bo jest wrecz
                                  odwrotnie. Osoby prostytuujace sie maja problem z kontrola emocji. Tuy
                                  wystepuje raczej brak hamulców od najmłodszych lat.
                                  • gadula Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 18:41
                                    lzeusl napisał:

                                    > Nie myl skłonnosci do prostytucji z zahamowaniami emocjonalnymi, bo jest
                                    wrecz
                                    > odwrotnie. Osoby prostytuujace sie maja problem z kontrola emocji. Tuy
                                    > wystepuje raczej brak hamulców od najmłodszych lat.

                                    a gdzie ja pisalem o sklonnosciach do p. i zahamowaniach emoc jako jedno?
                                    moja hipoteza raczej pokazuje zwiazek pewnych cech charateru z prostytucja.
                                    takowych sklonnosci do p. mysle ,ze nikt nie jest w stanie okreslic. gdyby tak
                                    bylo to bysmy nie mieli problemu prostytucji.
                                    • lzeusl Re: A z czego wynika to idealizowanie? 13.03.06, 18:45
                                      gadula napisał:

                                      > a gdzie ja pisalem o sklonnosciach do p. i zahamowaniach emoc jako jedno?
                                      > moja hipoteza raczej pokazuje zwiazek pewnych cech charateru z prostytucja.
                                      > takowych sklonnosci do p. mysle ,ze nikt nie jest w stanie okreslic. gdyby
                                      tak
                                      > bylo to bysmy nie mieli problemu prostytucji.

                                      Bzdura, dla niektórych pieniadz jest wartoscia najwyzsza
        • r-r tak jeszcze....masz bardzo plytkie kat. myslenia 10.03.06, 21:07
          gadula napisał:
          Wszystko wskazuje na to, ze kazdy z was poruszyl te kwestie, ktore
          > was badz interesuja badz wiaza sie one z waszymi emocjami :-)
          > Jest prawda, ze wiele z tych dziewczyn to niesamowite cwaniary, ze wielu z nich
          >
          > chodzi tylko o szmal, ze wiele

          .............................
          niestety....czysty strzal z pazdziocha....
          fakt...twoje widzenie czy postrzeganie swiata....poprzez pryzmat dolara....
          wiem ze nalezysz do tych....ze gdyby na moscie spadl ci dolar do rzeki....z
          rowerem skoczylbys po niego....
          twoje kategorie myslenia....to potwierdzaja
          tymczasem buzka
          acha....ale jak na kontraktora.....no....jestes cacus
      • czarnycharakter ok, sagapo, ale jednego w tym nie rozumiem: 10.03.06, 18:47
        byla -jak mowisz- slaba w profesji. szkolisz ja wiec, czy prowadzisz zwiazek
        platoniczny ?

        czch
    • r-r [...] 10.03.06, 20:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vampirek444 Re: no...coz...ty mi cuchniesz pimpem 10.03.06, 22:59
        Sagapo!!!!!
        Pozdrawiam i podziwiam:)

        Pytanie ogólne.... Czy samotna, czyli niezamezna kobieta, majaca trzech
        kochanków, jest prostytutka, czy osoba towarzyską? Jesli ma znajomości, moze
        miec tylko dwóch, albo jednego, wysoko postawionego kochanka.... Czy to, co robi
        jest juz prostytucja, czy jeszcze nie?
        Psychologicznie dziewczyny z burdeli i mieszkajace w popeegierowskich
        miejscowosciach (nie uogólniając, oczywiście), charakteryzują sie tzw "wyuczona
        bezradnościa"..... I nie ma tu nic do rzeczy wychowanie, warunki socjalne itp.
        Sa prostytutki z kilkoma fakultetami i ciezko pracujące dziewczyny, po
        podstawówce, które nigdy nie pójda do agencji.
        • 1natasha Re: no...coz...ty mi cuchniesz pimpem 10.03.06, 23:02
          vampirek444 napisał:

          > Sagapo!!!!!
          >Sa prostytutki z kilkoma fakultetami i ciezko pracujące dziewczyny, po
          >podstawówce, które nigdy nie pójda do agencji.

          Slowo AGENCJA nie musi oznaczac burdel i nie oznacza

          • vampirek444 Re: no...coz...ty mi cuchniesz pimpem 11.03.06, 04:32
            Przepraszam, faktycznie..... Mea culpa. Mialem na mysli agencje towarzyska.....
            Przepraszam wszystkich pracowników np agencji reklamowych.....
            Pozdrawiam:)
    • sagapo82 Pisze mądrym i durniom na przekór 11.03.06, 07:53
      Opisałem wam swoją historię. Nie roszczę sobie praw do oceny tych dziewczyn.
      Zgadzam się, że prostytucja zaczyna się w głowie i od głowy także wyjście z
      niej. Moja dziewczyna nie wsiąkła lub nie utonęła w tym bagnie bo poprostu nie
      chciała. Jak jest totrudne to można przeczytać wpis od karinna987, która też
      wyszła i płakała miesiąc później, że już nie wytrzyma. Mądrych i wrażliwych
      pozdrawiam. Durnie niech sczezną.
      • czarnycharakter historia mitomana 11.03.06, 09:25
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=38199934&a=38284491
        czch
      • maureen2 Re: Pisze mądrym i durniom na przekór 12.03.06, 09:35
        prostytutka,zawód jak każdy inny i różne hierarchie.Skąd bierze się pomysł po-
        magania im w "wyrwaniu się" z tego zawodu.Nie należy pomagać tym,ktorzy pomocy
        nie potrzebują,dobrze czują się w tej roli i dobrze w niej funkcjonują.
        • 1natasha Re: Pisze mądrym i durniom na przekór 12.03.06, 09:43
          Co jak co, ale żeby dziwki domagały się jakichś szczególnych uprawnień lub
          szczególnego zainteresowania psychologów, to przecież paranoja. Sama decydują
          się na wykonywanie tego zawodu a później mają prenensje, że zostawia piętno na
          psychice. Jak się świadomie wybiera ten rodzaj pracy, nalezy liczy się z jej
          przyszłymi i bieżącymi konsekwencjami, a nie mieć pretensje do świata.
          • maureen2 [...] 12.03.06, 09:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • moc_ca [...] 12.03.06, 10:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • maureen2 Re: Pisze mądrym i durniom na przekór 12.03.06, 10:12
                z jego postów wynika bardzo wiele, resztę wniosków zatrzymuję dla siebie.
                • sagapo82 Re: Pisze mądrym i durniom na przekór 12.03.06, 13:48
                  Ja utrzymankiem. Wy chyba ze złości piszecie takie bzdety. Jestem ze wspaniałą
                  dziewczyną, która ma skomplikowaną przeszlosc. I co z tego. Planujemy razem
                  przyszłość. I komuś to przeszkadza? A napisałem po to, byście wiedzieli, że
                  każdy powinien mieć szansę od losu. Ciekawe, że jak wszyscy oglądali "Pretty
                  Woman" to się zachwycali tym, że to taka piękna miłość. A ja poi prostu
                  spotkałem fantastyczną dziewczynę w dość dziwnych okolicznościach.
                  • ball_bina Re: Rzeczywiscie pisac na tym forum trzeba miec 12.03.06, 13:53
                    odwage. Jednak bardzo ciekawy jest twoj post i oby wam sie poszczescilo...;)))
                    Przypomnial mi sie moj swietej pamieci wojek, ktory ciotce na starosc,
                    wypominal, ze ta w mlodosci cygaro raz zapalila...;)))I oby wam sie to nie
                    zdarzylo!;=)
                    • maureen2 Re: Rzeczywiscie pisac na tym forum trzeba miec 12.03.06, 16:03
                      jest jeszcze inny wariant mniej optymistyczny tego związku,bez starości.
              • moc_ca ????????? szakal ??????? 12.03.06, 19:35
                Dlaczego wyciąłeś mojego posta, szakalu?
                W czym lepszy jest mój poprzednik że jego post sie ostał? Czy w tym że
                słowo "k...." wykropkowal mu forumowy automat a ja wpisalam je w naturalnym
                brzmieniu (z kropką)?? Przecież sens pozostał ten sam bowiem czytający i tak
                wiedzieli o jakie słowo chodzi, prawda? Czy tez w tym że on kliknął na kosz
                obok mojego postu a ja nie?
                Mierz nas jednakową miarą, pleaseeeee ...
                Czuję się pokrzywdzona. :-(
                Nie dość że natasha mnie publiczy w każdy nieomal poście, jeszcze Ty mnie
                prześladujesz?????
                • 1natasha Re: ????????? szakal ??????? 12.03.06, 19:36
                  Przeciez to nie szakal wyciął:)
                • moc_ca Proszę o przywrócenie mojego postu z wykropkowanym 12.03.06, 19:37
                  słowem "k....". Stanowczo.
                  • 1natasha Re: Proszę o przywrócenie mojego postu z wykropko 12.03.06, 19:39
                    Zacytuje ci kilka postow "nie łamiacych regulaminu". Chcesz?
                • maureen2 Re: ????????? szakal ??????? 12.03.06, 20:20
                  nie klikalem na kosz,
                  • moc_ca Re: ????????? szakal ??????? 12.03.06, 21:54
                    Wobec tego przepraszam za niesłuszne posądzenie, maureen. :)
                    • renkaforever Re: kochane prostytutki 13.03.06, 04:55
                      Poniewaz uwazam, ze zdecydowana wiekszosc calej zcywilizowanej populacji jest
                      prostytutkami z roznych powodow, zgodnie z tym co chce gadula, chcialabym
                      powiedziec o tym idealizowaniu plci meskiej. Otoz wydaje mi sie ze to byloby
                      zbyt latwe wytlumaczenie i zbyt jednoznaczne.To moze byc tylko jeden z
                      powodow.Watpie ze one idealizuja swoich klientow. To dobre aktorki.Ja mysle o
                      strachu. On moze sparalizowac psychike czlowieka,a wtedy latwo jest
                      czlowiekiem manipulowac.Sprzeda sie jak krowa na rzez, nie tylko zostanie
                      prostytutka i bedzie robil to, co kaza, to jeszcze bedzie sie tak staral, ze
                      przekroczy samego siebie. Dokopie koledze, wykopie dolek przyjacielowi, wkopie
                      kolezanke itd. Jednym slowem posypia sie ofiary i tzw trupy, po ktorych ta
                      prostytutka bedzie zmierzac ku swojemu celowi, niewazne czy chodzi o panienke z
                      agencji towarzyskiej, ktora zmuszona jest obciagac zaszczane i smierdzace
                      penisy czy tez o czlowieka zmuszonego przez okolicznosci zyciowe do wykonywania
                      pracy ponizej jego kwalifikacji czy godnosci czlowieczej.
                      Mysle, ze strach przed bieda, przed niewygodami zycia,strach przed mezczyzna
                      (bo w dziecinstwie dostawalo sie tegie baty od tatusia albo bylo sie
                      molestowanym przez starszego braciszka), strach jest czynnikiem prostytuujacym.
                      Strach wynika ze slabosci ducha.Pewnie, ponizanie malego czlowieka to
                      zapewniony strach na cale zycie. Taki zostanie prostytutka, jak nie doslownie w
                      agencji, burdelu czy we wlasnym domu, to rowniez w pracy i we wszystkich
                      stosunkach z ludzmi bedzie to widac. Te interesownosc,sklonnosc do sprzedania
                      sie, na dnie ktorej czai sie strach.Nie ma to nic wspolnego z miloscia, ktora
                      to niektorzy probuja uzyskac od prostytutek. One nie potrafia kochac.One udaja
                      milosc po to, zeby uzyskac to, co chca.Graja swoje role, bo to sa dobre
                      aktorki.Jezeli sprzedadza sie dobrze, dostana dobra zaplate. Moze to byc dobry
                      szmal, albo kotlet i kawa, a moze posada lub podwyzka, lepsze stanowisko lub
                      inna nagroda.A wszystko ze strachu, prosze panstwa.
                    • 1natasha1 Re: ????????? szakal ??????? 13.03.06, 10:21
                      Jak mowia kto to sie w tobie nie zakochał, to sikam ze śmiechu. Ty to masz
                      wyobraźnie:)
    • moc_ca Re: ????????? szakal ??????? 13.03.06, 17:34
      sagapo82 napisał:

      > Bo nie masz w sobie epatii. Widocznie jesteś zimna jak ryba a to forum stanowi
      > dla Ciebie próbę zagłuszenia własnych problemów. Jest jeszcze jedno wyjście:
      > masz kłopoty z pęcherzem i w chwilach silnego wzburzenia emocjonalnego,
      > puszczają Ci zwieracze. Pozdrawiam mimo to

      :-))))))

      Hej, sagapo ..
      pozdrawiam!
      • nattasshaa Re: ????????? szakal ??????? 15.03.06, 20:10
        Nie rozumiem twojego oburzenia. Kto powiedział, ze nie zyczy szczescia twojemu
        utrzymankowi?:)
    • mathias_sammer Re: ????????? szakal ??????? 13.03.06, 17:43
      lzeusl napisał:

      > Wyimaginowany kochanek internetowy? Chcesz w kimś wzbudzić zazdrość?:)





      Naszej Aminki szukaja, hehehe. Czy ma kto do niej telfon. dzwoncie:))))))))))
      • kardiolog Re: ????????? szakal ??????? 14.03.06, 09:36
        Mathiasie, mysle, ze wystarczy Twoich zlosliwych uwag (przesledze za chwile,
        czy masz ku temu powody, by przestac, wierze, ze tak).

        W dyskusji o prostytucji, po przeczytaniu wszystkich wpisow, widze nawiazanie
        do chrzescijanskiego sposobu odbioru zagadnienia. Pokusilbym sie o spojrzenie
        laickie, ale mysle, ze gremium tego watku chce skoncentrowac sie na moralnosci
        narzuconej przez Kosciol Katolicki. Wiele osob reprezentujacych katolicyzm
        uwaza, ze kobiety-muzulmanki sa nieszczesliwe upatrujac ich zniewolnienia w
        noszeniu czandoru. Czy chociaz zapytano je czy czuje sie zniewolone?
        Oczywiscie, ze nie. Wg przyjetych w Polsce zbioru praw i wartosci sposob zycia
        kobiet muzulmanskich nie przystaje do narzucnoego stylu i sposobu myslenia.
        Nawet polskosc wylaczylbym, gdyz podobnie jest w innych katolickich regionach
        Europy. W przypadku prostytucji jest podobnie. Czytam o roztanczonych
        dziewcznynach, ich predyspozycjach charakteru do wykonywania zawodu
        prostytutki, w zadnym jednak liscie nie znajduje choc wzmianki o problemie
        prawdziwej prostytucji uprawianej na ogromna skale w Azji czy Ameryce
        Poludniowej. Nie znajduje wzmianki o komentarzach rodzicow mlodych Wietnamek,
        ktorzy otwarcia mowia w jaki spoosb ich corka po przekroczeniu 14 roku zycia
        bedzie zarabiac na rodzicow. ( A przeciez tyle materialow bylo nt w polskich
        mediach, jesli mnie pamiec nie myli.) Opieka i utrzymywanie rodzicow az do ich
        smierci jest niekwestionowanych spolecznym i religijnym obowiazkiem dzieci.
        W "cywilizacji" chrzescijanskiej i muzulmanskiej (religie sa zgodne w tej
        kwestii) cialo kobiety jest wartoscia przynalezna: rodzeniu w przypadku wiary
        pierwszej, mezczyznie- wlascicielowi w przypadku drugiej wiary. Zatem wg
        powyzszych doktryn cialo kobiety do niej nie nalezy i nie ma prawa nim
        rozporzadzac. Czy podobnie mysla Azjatki? Jedyna wlasnoscia w biednej rodzinie
        jaka jest im przynalezna to wlasnie cialo i te wlasnosc oddaja w sluzbe,
        oddaja "do pracy celem pomnozenia srodkow niezbednych do utrzymania siebie i
        rodziny przy zyciu". Dlatego, Mathiasie, mam madzieje rozumiesz powod, dla
        ktorego ograniczylem dyskusje w niektorych miejscach.

        kardiolog
        • mathias_sammer Re: ????????? szakal ??????? 14.03.06, 11:27
          Przestane wtedy, gdy wchodzac na forum zobacze, ze zajeli sie wylacznie
          wlasnymi kuprami. I nie mowie tu o jednym dniu lecz stanie constans. Braknie
          stanu constans przepis na dzialanie podalem w plastusiowym.
          ---
          Natomiast co do zrozumienia zagadnienia w szerszym aspekcie to trudno rozmawiac
          z kims o tym co dzieje sie w innych krajach, jesli:

          a) osoba od lat nie opuszcza mieszkania a co dopiero mowic o opuszczeniu
          wlasnego miasta, czy panstwa;

          b)ewentualne ogladanie zagranicy odbywalo sie dawno temu i to z okien
          hotelowego, ogrodzonego getta turystycznego, w ktorym serwowane posilki "all
          inclusive" nie przypominaja w niczym potraw narodowych, zeby nie wspominac o
          zwyczajach tubylcow i ich kulturach. Zza krat 5 gwiazdkowego hotelu
          porasnietych gesto krzakami nie widac tubylcow, a tych co widac to tzeba
          koniecznie zobaczyc- maja prawo do handlowania rzemykami i drewnianymi
          talerzami na terenie getta;

          Chcesz rozmawiac na jakikolwiek temat musisz przyjac postawe:

          a) wiedze czerpie z gazet polskich i polskich przedrukow opatrzonych polskimi
          komentarzami;

          b) jedyna i sluszna wersja swiata jest wersja moja i tylko moja i znia sie
          zgadzac trzeba;

          c) demokracja jest mozliwa, ale tylko na moich warunkach. Jesli wymknie sie
          spod kontroli lub nie spelni oczekiwan to jest juz anarchia;

          d)zaden Belka w oku nie przesloni prawdziwego zdzbla;

          e) powinienes byc uprzejmy i smypatyczny, a wyrazasz wymienione poprzez
          komplementowanie dziadostwa, nawet jesli wiesz , ze to kupa go, z przewaga kupy.

          Voila! Spelnisz powyzsze- zglos sie do mnie po nastepne dyrektywy.

          M.S.
          • nattassha Re: ????????? szakal ??????? 14.03.06, 11:29
            Ty razem wcieliłas sie w "autorytet". Paranoja Wandziu, nie da sie ukryć:)
            • mathias_sammer Re: ????????? szakal ??????? 14.03.06, 11:39
              Jaki autorytet. widzialas tu jakis uatorytet, bo ja nie. Za to sprzataczka znow
              na sluzbie. Czyn spoleczny? hehehe

              M.S.
    • dziurawyberet Re: Biezace Problemy - prostytucja 13.03.06, 23:44
      A może prostytucja nie jest aż taka straszna? Zawód jak każdy inny. Branża
      usługi. Ja daję kasę a ty swoje ciało. To jest nawet uczciwsze niż wiele tzw.
      bogobojnych związków. Nikt nikogo nie okłamuje. Nikt niczego nie obiecuje do
      grobowej deski. A potem rozwód itp... Jest popyt i jest podaż. Tak było jest i
      będzie. Nawet w takich ascetycznych krajach arabskich kobiety uprawiają ten
      zawód. Są gorsze profesje. Np. boks zawodowy. A to puszczają na żywo w
      telewizji. Z dwojga złego wolę już płatną miłość niż płatną nienawiść. Tą drugą
      pokazują nawet w telewizji choć nie wiem w czym jest lepsza od tej pierwszej.
      Choć to wszystko jest pewnie kwestią wartości.
      • renkaforever Re: Biezace Problemy - prostytucja 14.03.06, 03:29
        W sobotni wieczor kazdy klub zapchany jest slicznymi dziewczynami. Przychodzi
        tam mnostwo fajnych chlopcow,chcacych sie napic i szukajacych dziewczyny na
        jedna noc. Maja kupe szmalu, to bogate dzieciaki. Te dziewczyny sa z dobrych
        domow,wiekszosc to studentki. Ich rodzice zapracowani.Brak czasu na wszystko.
        Zainteresowanie dzieckiem ograniczalo sie do kupowania "zabawek" i placenia za
        imprezy. Dzis te "zabawki" to samochody, bo dzieciaki maja co najmniej 19
        lat.Wychodza z przygodnym facetem, ktory sie im podoba.Jak myslisz, dlaczego?
        Nie ma w nich zachlannosci na pieniadz, interesownosci,ale jest jakas chec
        przytulenia sie, poczucia ciepla.Wbrew pozorom, taniec mowi wiele o tanczacym.
        Te dziewczyny faktycznie sa prostytutkami.Mysle, ze matka czy ojciec zalamaliby
        sie gdyby sie o tym dowiedzieli. Oni chcieli dla swojej corki wszystko..
        Tak sie zaczyna powazniejszy problem. Tanczace dziewczyny sa obserwowane przez
        znawcow sprawy. Koneserow. Sa w kazdym klubie. Oni doskonale wiedza, czego
        potrzeba na rynku, kto, co i jak.Potrafia wkroczyc do akcji szybko, sprawnie i
        dyskretnie.
        Kobiety sa stworzone dla przyjemnosci i taka jest ich biologia.Chca te
        przyjemnosc miec i szukaja jej.W gazecie przeczytalam o miejscowym facecie
        ktory twierdzil ze spal z ponad 200 kobietami, a ma AIDS.Ma proces sadowy.80%
        kanadyjskich aktorek porno, ktore czesto zaczynaly od prostytucji jest
        nosicielkami AIDS. To szokuje. Prostytucja to zlo, bedace zrodlem chorob i
        okaleczen psychicznych.Prostytutki sa "uszlachetniane" narkotykami, bo wtedy sa
        posluszne.Jest to przemoc psychiczna, to gwalt na kobiecie. I niech tu nie
        farmazonia o tym, ze jest to zawod jak kazdy inny. To jest zawod szkodliwy
        spolecznie, bo niszczy rodziny i z czlowieka czyni towar, taki sam jak w
        sklepie.Minely juz czasy romantyzmu, dzisiaj prostytutki zawodowe to
        maszyny.Mysle, ze ten przemysl zla wykorzystuje wszystkie mozliwosci techniki
        do uzaleznienia takiej dojnej krowy, jaka jest prostytutka.Tym niemniej nie
        zmienia to faktu, ze prostytutek jest wsrod nas od groma,a liczba ich rosnie. I
        obok tych pieknych dziewczyn, spragnionych ciepla i przyjemnosci, to typy
        wyrachowane i sprzedajne, gotowe na wszystko dla pieniadza, a twarze ich mozesz
        zobaczyc wszedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka