kowianeczka
17.03.06, 14:41
Kardiologu, zyly wypruwales, by przekazac informacje: "uwaga na uzaleznienie
od netu!" Dziesiatki Twoich wpisow, prosby do internautow o wychodzenie na
spacer, wylaczenie komputera, "dzien bez netu", pojscie ze znajomymi na piwo
trafialy niczym groch o sciane, az wreszcie Twoje wpisy odnoszacie sie do
uzaleznienia uzano za natrectwo i wyproszono Cie z portalu.
Ale nie jestes sam! Sa inni, ktorzy dostrzegli problem i go doskonale
opisuja. Gdybym Cie nie znala pomyslalabym, ze jestes jednym z autorow
ksiazki. Jednak to nie Ty, nie szkodzi- nie musisz byc pierwszy w czarnej
publikowanej serii nt. Licze, ze wlaczy sie tez telewizja.
A teraz przeczytaj jeszcze raz fragment wywiadu autorow "zaczatowani" : "O
ile pod cybermiłością
jest ponad 200 postów, zresztą różnego autoramentu, bardzo obraźliwych też, to
pod uzależnieniem nie ma ani jednej opinii. Dlaczego? Naszym zdaniem czatujący
unikają tego rodzaju samowiedzy, wolą myśleć, że nie są nałogowcami, więc ich
to
nie dotyczy. Ale to jest właśnie jeden z symptomów uzależnienia od czatu,
polegający na samooszukiwaniu się, że w każdej chwili można czat opuścić
bezpowrotnie. My, z autopsji, wyliczyliśmy 17 objawów uzależnienia. Podamy
może
najważniejsze z nich. Wszystko, co cię odrywa od czatu, traktujesz wrogo.
Przestajesz oglądać telewizję, czytać książki, chodzić do kina. Nie odbierasz
telefonów, bo właśnie z kimś klikasz. Zapominasz o wyprowadzeniu psa i
nieodrobionych lekcjach. Przez czat zarywasz noce. Zasypiasz w pracy lub w
szkole. Robisz awantury operatorowi, gdy sieć pada. Grozisz ucieczką z domu,
jeśli ktoś z rodziny utrudni ci dostęp do komputera. Grupa towarzyska z czatu
staje się dla ciebie najważniejsza na świecie. Jeśli nie ma cię na czacie,
obsesyjnie myślisz, co się tam dzieje i czy pamiętają o tobie. Wchodzisz pod
innym nikiem, żeby podglądać, czy ktoś pyta, czemu cię nie ma.Myślisz, że
wszystko kontrolujesz, więc wychodzisz z czatu na zawsze. Wytrzymujesz dzień
lub
kilka dni, po czym rzucasz się na czatowanie z tym większą zajadłością.
Ryzykujesz utratę pracy lub relegowanie z uczelni czy szkoły za nieobecności i
fatalne oceny. Zawalasz wszystko, a kontakt z tobą jest utrudniony, ponieważ
stałeś się niekomunikatywny - rozmowy w realu cię nie interesują. Wolisz
poszaleć na czacie. Nałogowców łączy wyraźna tendencja do ucieczki
od rzeczywistości i jej problemów, którym musieliby stawić czoła. Zdarzały się
nawet próby samobójcze, (..)"
Spojrz jaka doskonala i doglebna analiza:) I cos jeszcze, co mnie zastanowilo
dlatego postanowilam ponownie przeczytac caly artykul. Zauwaz jak rozlegla
informacje posiadaja autorzy ksiazki o uczestnikach czatu, ktory w mojej
ocenie byl tylko smieszna forma komunikacji mlodziezy, ktore zbierala sie na
wiec w Warszawie przeciwko Kaczorom. Jak widac po artykule musialyby byc
prowadzone wielogodzinne rozmowy o wdowach, cudzoziemcach, chorobach itd.
Osobiscie doczekalam sie, ze ktos widzi to co ja, choc nie sadzilam, ze
dysponuje az takimi szczegolami.:)
Poza tym nareszcie rozumiem Cie jak wielka irytacje glupota ludzka musiales
odczuwac, gdy wirtualne panienki rzucaly sie Tobie do gardla. Powodow nawet
nie wymienie, bo juz od lat mi wstyd.
Brawo autorzy ksiazki! Brawo dziennikarze. A teraz przekopiuje list do mojego
nowego, ulubionego watku na Wysokich Obcasach
kowianeczka