13.04.06, 16:03
co to znaczy pogodzic się ze sobą?
żyć w zgodzie ze sobą?
zgodzić sie na własne życie?
czy to postawa zawsze dobra?
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: zgoda 13.04.06, 16:22
      zawsze ! o ile godzisz się na rzeczy ,których zmienić nie możesz!
      • wiosenna67 Re: zgoda 13.04.06, 16:35
        ale co to znaczy zgodzić sie na te rzeczy?
        jak to zrobić?
        jak pogodzić się ze sobą?
    • solaris_38 operacja na nieznanym 13.04.06, 17:36
      zgodzić się to dopiero punkt startowy

      bez tej zgody niegdzie nie ruszysz i nie ma się co zastanawiać

      zgoda nie polega na rezygnacji choć w potocznym słowa znaczeniu mogłoby tak to
      być rozumiane i co często tak właśnie jest odbierane

      zgoda na siebie to odpuszczenie przymusu oceniania się
      z powodu tego kiedyś tak bardzo potrzebnego w naszej ewolucji przymusu stało się
      wiele dobrego ale teraz to już punkt martwy
      idziemy dalej

      a dalej można pójść tylko kiedy odpuścisz sobie ocenianie się
      ponieważ ono uniemożliwia poznanie się i obiektywizm i staje się przyczyną
      WYPIERANIE tego czego nie możemy znieść, co się nam nie podoba i jest niezgodne
      z naszym generalnym podejściem do życia

      nasze generalne podejście do życia jest spójne
      ale - nasze konkretne różne zachowania są sprzeczne i postępujemy według reguł
      których nie akceptujemy i chcemy zaakceptować aby nie dać przyzwolenia złym
      postawom
      i tak z powodu tęsknoty do spójności i potrzeby zachowania ulubionych wartości -
      zmiatamy pod dywan wszelkie własne niespójności i rzekomo irracjonalne postawy a
      także wypieramy się wielu odczuć gdyż nie życzymy sobie ich i próbujemy
      zastosować przemoc

      pt. wynoś się bo cię nie chce
      ale nasze pragnienia potrzeby których w gruncie rzeczy nie rozumiemy nie dadzą
      się zamieść pod dywan
      i wychodzą z stamtąd co rusz
      ale my mówimy - to się nie liczy bo ...
      1. wtedy za dużo wypiłam
      2 źle się czułam
      3. coś we mnie wstąpiło
      4. to nie byłam ja
      5. chciałam co innego ale tak wyszło ... i długa litania .. głupstw

      pod wpływem alkoholu nie zgwałcę własnego dziecka bo bez alkoholu nie ma we mnie
      takich skłonności
      a alkohol tylko nasila to co w nas JEST

      i co ze dziwieniem widzimy DOPIERO KIEDY Z NAS WYCHODZI

      tymczasem obserwacja potrafi pokazać to

      możemy zobaczyć
      poznać

      i dopiero wtedy możemy chcieć albo nie chcieć się zmienić

      jak zmieni swe śmiecie ten kto sam je pod dywanem i nawet nie wie że sam ej tam
      włożył

      nie akceptujemy naszych stanów ponieważ ich nienawidzimy i chcemy być inni

      ale oto nadchodzi epoka czystości pod dywanem

      nie da się zaprzeczać i wypierać
      trzeba ZINTEGROWAĆ
      włączyć

      a tego się nie da bez akceptacji

      ale powtórzę jeszcze raz

      dopiero kiedy w pełni zaakceptujesz będziesz mógł się zobaczyć nie wypierają
      i nie tracą miłości do sienie
      a wtedy – droga ewolucji staje znów przed tobą otworem i możesz się zmienić

      dopiero wtedy

      niezbędny warunek wstępny

      zawsze


    • ala-a Re: zgoda 13.04.06, 19:19
      przestac wymagac od siebie zbyt duzo,przyznac sie do wlasnych slabosci.
    • fleuret Re: zgoda 13.04.06, 19:50
      wiosenna67 napisała:

      > co to znaczy pogodzic się ze sobą?
      > żyć w zgodzie ze sobą?

      a jak można inaczej? jest was dwie?

      > zgodzić sie na własne życie?

      każdy kieruje własnym zyciem i nie da się zrzucić odpowiedzialności na nikogo...

      > czy to postawa zawsze dobra?
      • kulturkampf Re: zgoda 14.04.06, 10:03
        Uważam, że jest to akceptacja własnej osoby, która warunkuje życie autentyczne,
        zgodne z własnym „JA”. Uważam, że ta postawa jest dobra, właściwa, konieczna,
        ponieważ umożliwia zachowanie zdrowia psychicznego.
        • pim68 Re: zgoda 14.04.06, 10:29
          O, tu sie właśnie zgadzam z Kulturkampfem - zero psychoanalityczno-filozoficzno-
          intelektualnych dryblingów: życie w zgodzie ze sobą, akceptacja własnego życia,
          wyzbycie się ciągłego niezadowolenia z tego co sie samym sobą reprezentuje to
          murowana recepta na wewnętrzna harmonię tożsamą z poczuciem szczęścia.
    • mskaiq Re: zgoda 14.04.06, 11:12
      Mysle ze popgodzic sie ze soba oznacza wybaczyc sobie kiedy robimy cos zle,
      zaakceptowac Siebie, polubic. Zwykle kiedy robimy zle i nie potrafimy sobie
      tego wybaczyc zaczynamy nie lubic siebie, czesto karac sie za to co robimy zle.
      Kiedy pogodzimy sie ze soba zaczynamy zmieniac to co robimy zle i akceptujemy
      siebie, nie uwazamy siebie za kogos gorszego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka