Dodaj do ulubionych

Ciężko mi

14.04.06, 21:19
Własnie odłożyłam słuchawkę telefonu.
Rozmawiałam z córką,
która jest od 2-ch tygodni w Nowym Yorku.
Pierwsze jej relacje były entuzjastyczne,
pisała, ze jest pieknie, pieknie i wszystko takie wielkie.
Mowila, ze chyba sie urodziła, zeby mieszkać w NY.
Wyjechała z nadzieją na lepsze życie,
a mimo, że nie ma problemów jezykowych
i juz pracuje, chyba nie daje rady psychicznie.
Czuje się samotna, tęskni za przyjaciółmi.
Mam nadzieje, że to chwilowe i sie pozbiera.
Powiedziałam , żeby dała sobie szansę i okresliła
max granicę czasu tej inwestycji w przyszłość
i twardo sie jej trzymała.
Zdecydowala , ze bedą to 3 miesiące.
Nie jest życiowym mazgajem.
Wiem, ze sobie poradzi,
ale mimo to czuję taki ciężar na sercu.
No moze teraz trochę lżejszy,
bo sie "wygadałam".




Obserwuj wątek
    • sarka_farka Re: Ciężko mi 14.04.06, 21:33
      Wiem, jak to jest, bo jestem osoba ktora dwa lata temu zdecydowala sie na
      wyjazd do UK. Z rodzina zobaczylam sie rowno po roku - myslalam, ze mi serce z
      radosci wyskoczy z piersi. Ale ten rok spedzony z dala od rodziny, polskiego
      jezyka, znajomych dal mi mocno w kosc. Tesknota potrafi byc straszliwa,
      samotnosc obezwladniajaca bo jesli ktos jest wysoce wrazliwy - a ja jestem - to
      trudno spotkac tu bratnie dusze w tak wysoce skomercjalizowany i pustym duchowo
      spoleczenstwie (w USA jest ponoc jeszcze gorzej). Ale oczywiscie wiele tez
      zalezy od nas - trzeba szukac ludzi pokrewnych sobie, co oczywiscie latwe nigdy
      nie jest, ale nalezy chociaz probowac. Spedzilam w UK ogolnie dwa lata, nie
      jestem w wieku studenckim, wiec tez na pewne rzeczy patrze inaczej, glebiej.
      Czasem mysle o powrocie do kraju, ale ciezka sytuacja ekonomiczna w Polsce nie
      napawa nadzieja. Moja mama teskni za mna bardzo - tak jak ty za swoja cora,
      przezywa moje niepowodzenia czy gorsze samopoczucie - tak jak ty przezywasz
      swojej. Coz, czasem przychodzi nam sie zmierzyc w zyciu z samotnoscia, rozlaka,
      tesknota i trzeba probowac sie w tym odnalezc. Trzeba tez umiec sobie zadac
      pytanie co wazniejesze i czemu taka rozlaka ma sluzyc. Bo czasem nie warto
      godzic sie na rozstanie z najblizszymi za cene "lepszego" zycia, ktore pozniej
      okazuuje sie wcale nie lepsze. Moj tato to przerabial.... i przegral swoje
      zycie, ale to juz historia na osobny watek. Trzymam kciuki za corke, wierze ze
      sobie poradzi. Pozdrawiam
      • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:35
        Dziękuję za cieple słowa.
        Wiesz?
        Wysłałam córce Twoja wypowiedź,
        mysle, że bardzo jej pomoże.
        Pozdrawiam serdecznie!
    • elamat1 Re: Ciężko mi 14.04.06, 21:33
      Wtam, właśnie 2 tygodnie temu wrócił nasz kolega z "wielkich" Staów. Jest troche
      starszy od Twojej Córki - tak przypuszczam ma już 50 lat. powiedział, że zostaje
      juz w Polsce. W stanach był z żona i 22-letnim synem i tylko on po świętach tam
      weraca. Młodzi daja sobie radę wszędzi, więc i Twoja Córka też się przyzwyczai,
      a jeżeli nie, to wróci do DOMU. Pozdrowienia dla Ciebie i Córki, zdrowych i
      spokojnych Świąt. EM
      • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:38
        Dziękuję za słowa wsparcia.
        Przekaże je mojemu dużemu dziecku.
        Pozdrawiam serdecznie
        i zyczę ciepłych rodzinnie Świąt.
    • lollo666 Re: Ciężko mi 14.04.06, 21:46
      Mamuśka, Ty tęsknisz i dlatego sie stresujesz. Pamietam Twój wątek, w którym
      opisywałaś lęk przed samotnościa jak dzieci pójda z domu. Zajmij sie soba,
      rozerwij sie i nie myśl tyle. Córka sobie poradzi.

      (teraz przez 2 l, bo panstwo luty10 z zalozylam_nowe zdjeli mi login)
      • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:40
        Wiedzialam , że mogę na Ciebie liczyć.
        Dzisiaj zapomnialam , na czym ma polegac
        zajmowanie sie sobą jak widzisz.
        My mamy juz tak mamy:-)
        • hawruk Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:42
          Niech zagryza zeby i zbiera dolary. Pomeczy sie te 20 lat, a potem bedzie zyla
          na wyluzce.
          • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:48
            Tylko, że nie nauczyłam jej
            uwielbienia " bozka mamony".
            Ten wynalazek fenicjan
            zajmuje 1-sze miejsce na mojej
            liscie najgorszych wynalazków od
            czasu kamienia łupanego, bo
            unieszczęśliwił ludzi.
            Może to i niezyciowe, ale cenie inne wartości.
            • hawruk Re: Ciężko mi 14.04.06, 22:53
              Dlatego ludzie prosci maja lepiej. Nie wnikaja i ida przez zycie jak burza. a
              inteligent (nie cwaniak) mysli, mysli i nikt mu za to nie placi.
              • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 14.04.06, 23:11
                Dzięki, za dowartościowanie mnie inteligencie :-)
        • lollo666 Re: Ciężko mi 15.04.06, 16:32
          znowuzagubiona napisała:

          > Wiedzialam , że mogę na Ciebie liczyć.

          :)

          > Dzisiaj zapomnialam , na czym ma polegac
          > zajmowanie sie sobą jak widzisz
          > My mamy juz tak mamy:-)

          Cały urok mam na tym właśnie polega:) Czasem jednak należy im przypomnieć, zeby
          pomyślały w koncu o sobie:)
          • znowuzagubiona Re: Ciężko mi 15.04.06, 17:15
            Bardzo Ci dziękuję.
            Dobrze jest wiedziec,
            że przyjaciel czuwa :-)
    • purecharm Re: Ciężko mi 15.04.06, 00:00
      Witaj!

      Rozumiem doskonale Twoja corke, bo sama mam straszne hustawki nastroju, kiedy
      jestem w NYC. Czasami jestem przeszczesliwa, wydaje mi sie, ze to miasto jest
      magiczne, a innym razem wszystko mnie denerwuje, brud, smrod, ludzie i chce
      stad uciekac. Tak to juz jest.

      Jesli corka znalazla prace, to tylko pogratulowac! Mozna wiedziec, czym sie
      zajmuje? Jesli nie chcesz odpowiadac tutaj, to zapraszam na priv:)

      Pozdrawiam!
    • kuleczka28 Re: Ciężko mi 15.04.06, 00:47
      Hej! Na pewno wszystko będzie dobrze :) Ten cały ciężar wynika z lęku
      separacyjnego pomiędzy wami. Tęsknicie za sobą bardzo i jest to całkowicie
      zrozumiałe w takiej sytuacji. Sama tak czułam, choć już trochę czasu upłynęło
      (8 lat), bo też wybrałam się do NYC zobaczyć jak tam jest. Pierwszym razem
      spędziłam tam dwa miesiące wakacji, kolejnym już pół roku. Baaardzo tęskniłam
      za rodzicami, choć pojechałam do babci, której prawie nie znałam (zaraz jak się
      urodziłam wyjechała do NYC). Ale: poznałam bliżej babcię, zobaczyłam wiele
      cudownych miejsc, byłam ciągle zajęta i to zagłuszało tęsknotę. Twója córka
      skoro pracuje, da sobie na pewno radę :) Niech tylko uważa na latynosów (to nie
      żadna dyskryminacja)- nie wszyscy, ale większość najpierw zdobywa kobietę a
      potem traktują jak swoją własność, po prostu różnica w mentalnośći. I w ogóle
      niech będzie czujna w zawieraniu znajomości i przyjaźni, pełno tam psycholi.
      Córcia niedługo wróci i będie dobrze :) Zarobi sobie tylko trochę pieniążków,
      bo tu w Polsce się przydadzą, pozdrawiam :)))
      • lola165 Re: Ciężko mi 15.04.06, 01:11

        --To dokladnie to co ja robilam zaraz po wyjezdzie. Dzwonilam do Mamy i
        plakalam w sluchawke, dalam sobie wtedy 6 miesiecy. To nostalgia i samotnosc.
        Nie martw sie, to mija, za jakis czas bedziesz sie martwic, ze ona juz nigdy
        nie wroci.Lepiej juz mysl o wyjezdzie do niej, inaczej mozecie sie dlugo nie
        zobaczyc.


        ...iii tam
        • znowuzagubiona Jak dobrze, że jest to forum! 15.04.06, 08:55
          Jesteście Kochani!!!
          Kolejny raz bardzo mi pomogliście.
          Wysłałam Wasze cieple słowa córce.
          Życzę Wam w te Wiosenne, budzące nadzieje
          i radość życia Święta,
          abyście już zawsze
          - tak jak ja teraz-dzięki Wam
          czuli, że nie jesteście samotni.
          Do miłego przeczytania!
          • hatroha Re: Jak dobrze, że jest to forum! 15.04.06, 09:05
            Pozdrawiam!
            Te święta będą...inne
            nowa rodzina, nowi ludzie, totalnie inni niz ci których znałem przez 30 lat.
            juz teraz zastanawiam się na życzeniami, bym nie musiał się wstydzić swojej sztuczności.
            Przygotowuję sie do tego by okazac moim domownikom ciepło i serdeczny spokój
            Życze wam swobody wypowiedzi, prostych gestów, dystansu do samego siebie, lekkiego snu...
            Adam
            • znowuzagubiona Re: Jak dobrze, że jest to forum! 15.04.06, 09:16
              Bądź soba, spontanicznie i tak ciepło,
              jak ciepla była Twoja wypowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka