ma_gala
17.04.06, 01:34
mam 26 lat, nie mam chłopaka, narzeczonego, męża, kochanka ... no i pewnie w
ciągu roku za mąż nie wyjdę! rodzina sie "zamartwia" i przypomina "w trosce o
mnie", że najwyższy czas na ułożenie sobie życia... w pracy to samo! mam
dość! co to kogo interesuje?? a może ja nie chcę wychodzić za mąż?? chcę z
kimś być, bo samotność zdecydowanie mi nie służy, ale... jak to zrobić??
gdzie sie poznaje chłopaków? normalnych, fajnych???? <załamka> moja koleżanka
w rok po rozstaniu z kimś kogo b. kochała doprowadziła do slubu z innym... u
mnie minęły już lata właściwie od rozstania i nic... NIC! KOMPLETNIE NIKOGO
NIE POZNAJĘ... jestem stracona dla społeczeństwa?? albo jakaś inna? a tak
chciałabym i chłopaka mieć i dziecko... eh... :-(