Dodaj do ulubionych

nie wiem, co myslec

17.04.06, 21:24
jestem w szoku, dzisiaj wlasnie sie dowiedzialam, ze moja niedawno zmarla
mama kilka llat po moim urodzeniu usunela ciaze; akuray byli z ojcem w
okresie intensywnego konfliktu, rozwazali rozwod, ktory zreszta sie odbyl
teraz nie wiem, co mam myslec, jestem wiezaca, boje sie o jej dusze, mam
wrazenie, ze ciezka choroba, na ktora zmarla w mlodym wieku jest kara za te
wlasnie aborcje
jestem totalnie rozbita, chyba nic w zyciu mnie nie wprawilo w stan takiego
oslupienia
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: nie wiem, co myslec 17.04.06, 21:33
      Oczywiscie, że jest to kara. To jest grzech śmiertelny.
      Za takie rzeczy powinna zostać wyklęta z rodziny, bo tylko hańbę rodzinie przynosi. Pewnie nad waszą rdozina ciązy teraz klątwa. Najgorsze jest to że Ty poronisz jak zajdziej w ciąże, to wszystko jest przez Twoją matkę. I tego nie da sie odkupić żalem za grzechy.
      Na szczęscie Bóg ma w sobie miłośierdzie daleko przewyższające nasze rozumowanie. Posłuchaj absolutnie nie możesz siebie zadręczac- ludzie popełniaja czasami straszne rzeczy - niestety niektórych nie da się naprawić. Najważniejsze jest to by nie pogłębiac skutków tcyh błędów poprzez rozaczanie, wypominanie jakieś żale. Trzeba dac sobie szansę i innym. To jest najlepsze wyjscie.
      Chyba, że dusza matki została na ziemii a wtedy polceam
      www.egzorcysta.pl/
      Pozdrawiam - spokojnie nawet jesli zmarła w wyniku usunięcia ( powikłania)Ty zyjesz i jedynie co możesz zrobic to pielęgnowac w sobie wszystko to co najlepsze dośwaidczyłaś ze strony mamy
      ;)
      • komunikatywna Re: nie wiem, co myslec 17.04.06, 21:36
        ojej, nie jestem jakas moherowa fanatyczka :) po prostu jetsem w szoku, nie
        wiem, co mam robic, nic o tym nie wiedzialam, dowiedzialam sie przez kompletny
        przypadek, to, co przezylam z moja mama to jedno, ale takie rewelacje jednak na
        czlowieka wplywaja i nie wiem, czy bede potrafila tak po prostu przyjac to do
        wiadomosci
        • hatroha Re: nie wiem, co myslec 17.04.06, 21:43
          dość wczesnie opuściłem dom, mając 18 lat juz....usamodzielniłem się.
          Będac 15lat poza domem ojciec zadzwonił do mnie z błaganiem o pomoc
          - matka zaginęła..
          Jak się później okazało...
          nieznałem swojej matki ani ojca i moze całe szczęście, ze dopiero gdy miałem juz dośc wiele doświadczeń zrozumiałem iz rodzice nie byli tacy wspaniali...byli ludźmi
      • lakrimoza Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 15:04
        Co za ciemnota w tym cholernym, posranym kraju!!!! jak mozesz takie bzdury
        wypisywać, ty niedouczona, zmanipulowana, nieszczęsna maso... Wyrazy współczucia
    • magia.zemsty Re: nie wiem, co myslec 17.04.06, 21:45
      Po co robisz wiecznie na siłe te same błedy ortograficzne. Myślisz, ze tego nie
      widac?
      • hatroha Re: nie wiem, co myslec 17.04.06, 21:48
        Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie!
    • mskaiq Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 13:47
      Znam osoby ktore usunely ciaze, wiele lat temu i czuja sie swietnie. Mysle ze
      smierc Twojej Matki nie ma nic wspolnego z aborcja, nie wierze ze jest to
      kara.
    • paco_lopez Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 13:51
      Ty nie jesteś wierząca tylko boleśnie zindoktrynowana. Porównaj swa matke do
      judasza z tej twojej bajki i uswiadom sobie że juz dzis jest on społecznie
      rozgrzeszony. To nie absolut tylko ludzka hołota nakłada na twe barki fobię
      piekła po śmierci ziemskiej.
    • aka220 Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 15:18
      Jeśli boisz się o dusze swojej mamy zamartwianie się nic tu nie pomoże. Przejdź
      lepiej do działania, pomódl się w jej intencji, zamów Mszę. Zrób co w Twojej
      mocy a na pewno lepiej się poczujesz.
      Śmierc i choroba nie jest karą za grzechy, moze to byc jedynie sposób na
      dotarcie Boga do człowieka.Bóg jest miłosierny, Nie wiesz w jakim stanie
      duchowym była mama jak umierała, może pojednała się z Bogiem i żałowała za ten
      grzech. B możliwe, że już dawno jest w Krainie szczęsliwości i nie masz co się
      martwić.

      Pozdrawiam
      • grzehuu Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 15:49
        Myśle ze zabardzo się wszytkim przejełaś, duzy szko nie wątpie. Ale i tak juz
        tutaj nic nie zmienisz... :)
    • znowuzagubiona Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 18:33
      Kiedyś byłam bardzo "na bakier"
      z kościołem i panami w czarnych sukienkach,
      których utożsamiałam z Bogiem - karzącym
      za najmniejsze przewinienia.
      Taki lęk wpajali nam na religii.
      Niedawno dotarło do mnie, że w/w panowie
      sa tylko ludźmi i maja prawo do błędów tak jak ja.
      Kiedy odkryłam książkę ksiedza Twardowskiego
      pt "Zgoda na świat", dotarło do mnie,
      że obraz Boga karzącego jest zniekształcony,
      bo tak naprawdę Bóg jest czystą miłością
      i tylko miłością!!
      W wielu religiach sie o tym mówi.
      Miłość jest sednem zycia!
      Więc pomyśl ciepło o swojej mamie
      i daj jej spokój.
      Nie masz wpływu na przeszłośc i przyszłość.
      Żyj tu i teraz!
      Spójrz wokół, jak piekna jest natura!
      Jej podstawowym prawem jest własnie miłość!
      Pozdrawiam ciepło.
    • renebenay Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 18:45
      Faktycznie potrzeba Ci psychiatre.
      • komunikatywna Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 20:33
        skupiliscie sie na tym, ze sie boje o jej dusze, a tak naprawde moim problemem
        jest to, jak mam sobie poradzic ze swiadomoscia, ze moja matka usunela ciaze,
        ja o tym nic nie wiedzialam, moze to doswiadczenie wplynelo na nia w taki
        sposob, ze akurat tak, a nie inaczej sie odnosila do mnie, ludzi, swiata itd
        ja wiem, ze moge zamowic msze za nia, modlc sie itd, ale nie wiem, jak ja mam
        sobie z tym poradzic, moglam miec rodzenstwo, moje zycie i zycie moich rodzicow
        potoczyloby sie inaczej
        • znowuzagubiona Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 20:44
          Skąd ta pewność?
          Nie rozstrzygniesz tego problemu.
          Daj im spokój.
          Wybacz zamiast dawać na tacę
          Zajmij sie sobą,
          a nie katuj takimi myslami.
        • triss_merigold6 Re: nie wiem, co myslec 18.04.06, 21:16
          W jaki celu Ty miałaś o tym wiedzieć? To jej sprawa, widocznie miała powód. Nie
          chciała urodzić to usunęła, lepsze to niż wychowywać niechciane.
          • vera1 Re: nie wiem, co myslec 19.04.06, 08:18
            Myślę, ze przede wszystkim daj sobie trochę czasu. Taka wiadomość, bez względu
            na to, czy uważa sie aborcje za "zło", czy nie powoduje, że człowiek myślący
            jednak zastanawia się dlaczego tak się stało, jak potoczyłyby sie jego losy i
            losy jego najbliższych, czyli generalnie zadaje sobie podobne pytanie, które
            dręczą Ciebie. I to jest naturalne.Być może znajdziesz odpowiedź na pytanie
            dlaczego mama to zrobiła/ może ktoś z bliskich mamy znał powód/, być może nigdy
            takiej odpowiedzi nie otrzymasz. Jednak postaraj się pomyśleć o swojej mamie
            z ...miłością. Nie wiem, ile masz lat, nie wiem, jaki masz doświadczenia
            życiowe, ale dla żadnej kobiety decyzja o aborcji nie jest łatwą decyzją. Bez
            wzgłędu na światopogląd. Mama w tamtym momencie swojego zycia musiała być
            strasznie zagubiona i samotna i bezradna pewnie też, skoro tak się stało. Sam
            fakt, że między Nią a Twoim tatą było już kiepsko jest dowodem na to, że
            jej"świat" już nie był taki bezpieczny. Nie usprawiedliwiam Twojej mamy.Ale
            nawet to, że nie powiedziala Ci o tym może świadczyć o jej poczuciu winy i o
            miłości do Ciebie- nie chciała Cię bowiem obarczać swoim olbrzymim
            ciężarem.Spróbuj może z tej strony popatrzeć na tę "wiadomość". Bzdura jest, że
            niby Ty miałabyś płacić za jej grzechy. Nie wierz w takie rzeczy.I psychiatra
            też do tego niepotrzebny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka