amelia782
24.04.06, 08:24
Moi teściowie chcą mnie wykończyc psychicznie. Niestety mieszkamy z nimi, my
na gorze, oni na dole. To jeszcze troche potrwa, chcemy się budować. Problem
polega na tym, że oboje, a szczególnie teściowa z wszystkim zwracaja sie do
męża. Męża np. pytaja ile maja kupić jemu chleba bo akurat jadą do piekarni,
ja w tym czasie jestem w kuchni albo obok w pokoju i wszystko słyszę. Nie
mówią do mnie po imieniu, tylko "ona", nawet w mojej obecności-szczególnie
teściowa, teść to widzi ale nie reaguje. Mają jeszcze jedną synową ale tam
sytuacja jest diametralnie inna- ją szanują (pochodzi z bogatej rodziny). Mąż
to wszystko widzi, zaczyna zwracać im uwage ale to nic nie daje, grochem o
ściane.Już na weselu goście z mojej strony zauwazyli że sa strasznie
zazdrośni o mojego męża. Ja już nie wiem, co mam robić, wylałam już rzekę
łez. Traktują mnie jak powietrze, maja mnie za nic.Prosze poradzcie jak
uodpornić sie psychicznie, jak nie zwracac uwagi, jak to olać?