mmax20
25.04.06, 15:32
może ktoś zastanawiał się nad tym, co może czuć dziecko przed postawieniem
pierwszego kroku?
wydaje mi się, że konfrontowane jest z następującym:
-otoczenie oczekuje 'czegoś* od niego, dziecko to wyczuwa, indukuje to w nim
pewien rodzaj niepokoju zmuszającego go do szczególnej aktywności - trzeba
zrobić coś, tylko co, co takiego, trzeba działać... -
zastanawiam się, czy postawienie tego pierwszego kroku powoduje
oczekiwane 'wyzwolenie', czy raczej 'napęd' ten pozostaje w nas i męczy całe
życie?