Dodaj do ulubionych

Asertywnosc? Po co?

29.04.06, 00:38
Dziecko mówi: nie chce mi sie dzisiaj iść do szkoły, nie idz do pracy. Mówi
to raz na trzy miesiące, więc chyba nic złego, że ulegam
Obserwuj wątek
    • znowuzagubiona Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 10:00
      "Co ma piernik do wiatraka "?
      Ulegając, uczysz nawyku ucieczki
      przed problemami.

      • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 10:22
        niekoniecznie.
        zorientowlam sie kiedys, ze moj dzieciak przez pol roku juz nie opuscil ani
        jednego dnia w szkole.
        a gdzie czas na pelnie zycia? na male szalenstwo? na rozkoszowanie sie?
        zrobilam mu wolne, to byl fantastyczny dzien.
        • znowuzagubiona Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 10:39
          Ale nie uległas prosbie.
          To była Twoja decyzja
          i takie " niespodziewane wagary"
          to fajna sprawa :-)
          • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:02
            przypomnialam sobie, pewnie, ze uleglam slodkiej, niewinnej, malutkiej manipulacji.
            i co z tego wynika dla dzieci?
            ze sa niewinnymi czarodziejami.
            Nastus, moze byc tak?
            • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:03
              Jakby to miało miejsce czesciej albo było spowodowane problemami w szkole, nie
              ulegałabym:)
              • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:06
                mimo wszystko, dzieciak nie byl winien ani temu, ze byl jedynakiem, ani temu, ze
                mial problemy w szkole, ok? Mama miala swoje powazne powody, do ktorych nic ci.
                • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:07
                  mio.mio napisała:

                  > mimo wszystko, dzieciak nie byl winien ani temu, ze byl jedynakiem, ani temu,
                  > ze mial problemy w szkole, ok? Mama miala swoje powazne powody, do ktorych
                  > nic ci.

                  O czym ty do mnie mówisz? Nie wiem o co ci chodzi
                  • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:08
                    jak nie wiesz, o co MI chodzi, podejrzewaj od razu, ze o H.
                    • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:09
                      aha, ciagle zapominam:
                      :)
                    • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:09
                      mio.mio napisała:

                      > jak nie wiesz, o co MI chodzi, podejrzewaj od razu, ze o H.

                      ??? Co ja podejrzewam i gdzie?


                      • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:11
                        chcesz ten watek zalatwic? ok.
                        nie podejrzewasz, ale nie rozumiesz, wiec Ci powiedzialam, ze
                        powinnas podejrzewac, ze chodzi mi o Berta H.( przeciez go chyba jeszcze
                        pamietasz, ta moja nadzieje?)
                        • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:13
                          A za co Bert H miałby i ten wątek wyrzucić?
                          • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:18
                            wiesz co? jak chcesz sie tego watku koniecznie pozbyc, moimi palcyma, to
                            juz pomagam.
                            ja bym Ci takie malutkie ustawionko zaproponowala,
                            z dzieckiem, mamusia, jej mamusia, tatusiem, paru innych przygladajacych sie
                            zza wysokiego plota, i moze by Ci sie przejasnilo w tej niewyspanej glowie.
                            daj znac, jak chcesz, zeby go serwer w kosmos wyrzucil, bede dosadniejsza.
                            aha, :))))))))
                            • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:21
                              Zwariowałaś? Ja mam narażać dziecko na ustawienia jakiegoś sekciarza?:)
                              • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:25
                                eee, widze, radzisz sobie swietnie z tym watkiem sama :)
                                nie masz sentymentu do wlasnych dziel.
                                ani ochoty na czytanie elokwentnych wypowiedzi tutejszych nudziarzy.
                                wolisz moje banaly.
                                ;)
                                • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:26
                                  Pewnie, że wole. Nie lubie czytac wypowiedzi np. mskiq, bo mnie nudzą:)
                                  • mio.mio Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:30
                                    w razie czego, jak juz stad wylecimy, podeszlabys na czat? nie wydaje mi sie,
                                    zeby Heinrich to jeszcze dlugo tolerowal, obawiam sie nawet, ze ...R.A.
                                    ja tam bede za jakas godzinke. teraz juz na odpowiedz nie moge czekac, moj
                                    niewinny czarodziej ma dosc.
                                    • nattaszaa Re: Asertywnosc? Po co? 29.04.06, 15:38
                                      Nie wiem, nie wyrzuci, bo i za co:)

                                      Wracając do rozmów, psychologii, terapii. Wiadomym jest, że nikt z terapeutów
                                      nie mówi na wizytach w sposób, jaki tu prezentuje s_a, czy mskiq. Tam też są
                                      luźle rozmowy, a nie o nadprzyrodzonych iskrach czy o Hellingerze:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka