znowuzagubiona
29.04.06, 10:36
Ucze się żyć od nowa.
Dzięki Wam nauczyłam się kochać siebie.
Liczę na Wasza pomoc w nauce
przezywania złości!
Mam z tym problem.
Do niedawna uwazałam, że jestem pozbawiona
tego uczucia.
Teraz wiem, ze tłumilam ją w sobie
bo wychowano mnie w przekonaniu,
ze to złe uczucie i nie wolno go okazywac.
Za to często plakałam "bez powodu".
Kiedy dowiedzialam się, ze placz
jest u mnie manifestacją uczucia
złości- oniemialam ze zdziwienia!
A mnie sie wydawało, że jestem taka biedna,
niedocniana,po prostu "inna".
Dowiedzialam się, że mój przepełniony
tłumioną zlością " kocioł ",
otwiera bezpieczniki i upuszcza pary
w postaci łez.
Postanowilam nie tłumic tego uczucia
i przy pierwszej próbie przerazilam się
swoja reakcją!
Złość wybuchła jak wulkan!
Nie umialam nad nia zapanowac
i Wierzcie mi - doszłam do wniosku,
że jak nie naucze sie tego - jestem
zdolna zabić.
Narazie obserwuje swoje emocje
i jak zaczynaja sie "podnosić",
zmykam do pustego pomieszczenia
i ćwiczę oddech relaksujacy,
jednak boje sie sytuacji,
kiedy nie bede miala takiej mozliwości.