Dodaj do ulubionych

Użyć rozumu

17.05.06, 07:55
Pojawiliśmy się na tym świecie jako istoty myślące.
Czy mają Państwo przekonanie, że umysł, który posiadamy jest dobrze
wykorzystywany?
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: Użyć rozumu 17.05.06, 08:33
      trudno powiedziec, bo chyba nie posiadam
    • agniecha_zal Re: Użyć rozumu 17.05.06, 10:41
      Dobrze to tutaj pojęcie względne. Nie wiem co autor postu miał na myśli.
      Każdy wykorzystuje swój umysł tak jak potrafi.
      Czy w pełni jest on wykorzystywany? Nie wiem - tu również wskazane jest
      indywidualne podejście.
    • frostinio Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 12:48
      fleuret napisała:

      > Pojawiliśmy się na tym świecie jako istoty myślące.

      - teoretyczne, tak :)

      > Czy mają Państwo przekonanie, że umysł, który posiadamy jest dobrze
      > wykorzystywany?

      - mamy przekonanie, ze najczesciej nie :)

      PS. Fleuret, co Ty robisz, wtedy gdy nie myslisz? :)
      • fleuret Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 12:51
        śpię
        • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 13:02
          fleuret napisała:
          > śpię

          To rozumiem...
          Lecz mialem co innego na mysli (widzisz, ja czasem tez mysle :)))

          Calowac sie z myslaca (caly czas) kobieta, to karkolomne przedsiewziecie...
          Ona moze (z zamyslenia) ugryzc w jezyk :)
          • hsirk Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 14:07
            > Calowac sie z myslaca (caly czas) kobieta, to karkolomne przedsiewziecie...

            a dymac sie to chyba żadna radocha...

            (fleur, to nie do Ciebie, nie wierze)
          • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 14:49
            Co ty taki dziwny jestes frosti, jestes mezem prostytutki czy co? haha
            • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 14:51
              facio.z.jajami napisał:
              > Co ty taki dziwny jestes frosti, jestes mezem prostytutki czy co?

              Prostytutki raczej nie miewaja mezow, lecz co najwyzej "opiekunow" :)
              • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 14:55
                Nektore maja, nie boj nic, troche czasu minie i codziennie do kosciołka bedzie
                latac hehehehe
                • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:01
                  facio.z.jajami napisał:
                  > Nektore maja, nie boj nic, troche czasu minie i codziennie do kosciołka
                  bedzie latac

                  No to normalna kolej rzeczy, ze kazda kobieta lekkich obyczajow staje sie
                  w koncu dostojna Matrona...

                  Ale my tu nie o tym rozmawialismy, lecz o ryzyku calowania "myslacych" kobiet,
                  zdaje sie ?
                  • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:15
                    Jakie zaliczasz do myslacych?
                    • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:17
                      No takie, jak np. Fleuret wlasnie...
                      • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:20
                        Nie znam jej osobiscie wiec nie wiem czy jest myslaca, podaj ogólnie
                        • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:25
                          facio.z.jajami napisał:

                          > Nie znam jej osobiscie, wiec nie wiem czy jest myslaca, podaj ogólnie

                          Ciebie tez nie znam osobiscie, a nieznajomym nic nie podaje :)
                          • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:26
                            Sam zaczales o myslacych kobietach
                            • malvvina Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:32
                              i tak was zdenerwowalo to myslenie ze poczuliscie nagla potrzebe sprowadzenia
                              fleuret do dooopy ?
                              a spacerek ...?
                              • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:34
                                Ty mala cicho badz:)
                              • frostinio Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 19:09
                                malvvina napisała:

                                > i tak was zdenerwowalo to myslenie ze poczuliscie nagla potrzebe
                                sprowadzenia fleuret do dooopy ?

                                Spokojnych ludzi myslenie nie denerwuje, lecz meczy :)
                                • mmax20 błąd w myśleniu 18.05.06, 16:15

                                  newowych męczy,
                                  gdyby nerwus zaczął myśleć uspokoił by się trochę:)
                                  • mmax20 r 18.05.06, 16:18

                                    r
                                  • frostinio Re: błąd w myśleniu 18.05.06, 17:44
                                    mmax20 napisał:
                                    > gdyby nerwus zaczął myśleć, uspokoił by się trochę :)

                                    Jak mowiłem, nie jestem nerwusem.
                                    Zawsze, gdy zaczynam myśleć, to się denerwuję :)
                                    • mmax20 Re: błąd w myśleniu 18.05.06, 18:20
                                      ogólnie lepiej jest nie myśleć niż mieć niskie mniemanie o sobie:)
                                      • frostinio Re: błąd w myśleniu 18.05.06, 18:27
                                        mmax20 napisał:

                                        > ogólnie lepiej jest nie myśleć, niż mieć niskie mniemanie o sobie:)

                                        A takze o innych :)
                                        Lepiej bliznim darowac te przykrosc :)
                                        • mmax20 Re: błąd w myśleniu 19.05.06, 08:25

                                          > Lepiej bliznim darowac te przykrosc :)

                                          do czasu

                                          poczucia się wspaniałym:)
      • facio.z.jajami Re: Nie zawsze potrzeba :) 17.05.06, 15:24
        frostinio napisał:

        > PS. Fleuret, co Ty robisz, wtedy gdy nie myslisz? :)

        Frosti, czyzbys pytal co fleuret robi zawsze gdy nie spi hahaha
    • znj2 Re: Użyć rozumu 17.05.06, 14:52
      To jest bardzo trudne pytanie.
    • solaris_38 Re: Użyć rozumu 17.05.06, 18:46
      nie ejst wykorzystywany
      Był

      Potem wiekszosc ludzi zyje schematem obsługiwanym pzrez pewną grupe neuronów
      a reszta po prostu UMIERA

    • znowuzagubiona Re: Użyć rozumu 17.05.06, 20:31
      Niektórym udaje sie go dobrze wykorzystywać,
      ale niestety nielicznym, jak widac na postach powyżej solaris.
      Wielka szkoda, ze nie potrafimy wykorzystywac wszystkich
      jego możliwości.Brakło by nam życia na osiagniecie
      takiego stanu w wyniku ćwiczeń.
      Wazne jest, zeby nie pozwolic mu umrzeć
      szybciej niz ciało:-)
      • wila300 Re: Użyć rozumu 18.05.06, 00:05
        Osoby ktore otrzymały Nagrode Nobla potrafią w pełni wykorzytać możliwości
        rozumu w pożytecznym celu, dla dobra ludzkości.
        Ale to nieliczni.
        Inni pakują do mózgu wiele informacji potrzebnych i niepotrzebnych a i tak nie
        wyciagają z nich odpowiednich wnioskow, chociazby dla siebie.
    • loona22 Re: Użyć rozumu 18.05.06, 15:28
      Przez coponiektórych to chyba raczej nie.
    • trzcina Re: Użyć rozumu 18.05.06, 20:54
      Każdemu, ile mu sie należy;),
      czyli, ile się da i ile się musi,
      czyli na nieuniknionym styku potrzeb i możliwości.

      Może można lepiej, a może nie,
      a najpewniej - nic więcej, nic mniej.

      t.:)
      • lusia501 Re: Użyć rozumu 18.05.06, 22:52
        W chwili zagrożenia życia, zdrowia rozum wykorzystywany jest do max
        w innych sytuacjach osoby ktore mają go mniej muszą wykorzystywać go do max
        a ludzie ktorzy mają rozumu więcej mogą wykorzystywać go w 100% lub w 80% w
        zależności od potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka