dobra.duszka
11.01.03, 16:46
Już sobie nie radzę chyba... Kocham mojego mężczyznę..i On mnie kocha,
ale..dzieli nas obecnie 1000km, jeszcze niecały miesiąc i się spotkamy.. ale
mnie już sił brak. Czuję jak krwawi mi serce a dusza rozsypuje się na
kawałki. Mam dużo pracy, a skupić się nie mogę. Myślę tylko o Nim. Przy Nim
czuję się bezpieczna, a bez Niego świat wydaje mi się taki nieprzyjazny.
Czuję się okropnie samotna. Nie potrafię bez Niego żyć. Mam chyba bardzo
słabą psychikę. Czy ktoś też tak tęskni, czy ktoś jest w podobnej sytuacji,
czy ktoś pomoże? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu