daria313
29.05.06, 09:32
z waszego
dziewczyna poznała w pracy kolegę żonatego, dobrze sie dogadują
z jego strony to zauroczenie z jej czysto koleżeński układ
raz na jakiś czas( co 3-4 miesiące) jest wypad na piwo a na co dzien
pozostaje kontakt mailowy, sms
szkopuł w tym oczywiście z jej strony, że on tai przed żoną znajomość z
koleżanką z pracy, jej zdaniem to nie jest w porządku wobec żony więc chce
ograniczenia kontaktu
on natomiast powtarza że nie ma w tym nic złego, że czasami sie spotykają, że
nie ma sensu niepotrzebnie denerwowac żonę,
że ta dziewczyna stwarza problemy, czy widzi czarne scenariusze tam gdzie ich
nie ma, bo przecież spotykanie się od czasu do czasu w jego mniemaniu nie
jest niczym strasznym
moim zdaniem skoro to jest takie niewinne, skoro łączą ich tylko kontakty
kolezeńskie to czemu on o tym nie powie żonie?
ale może ze strony kobiety to inaczej wygląda?
może facet to tego inaczej podchodzi?
może ja opacznie to pojmuję?
dlatego liczę na opinie innych