Dodaj do ulubionych

Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i ciala

12.06.06, 16:21
Gorliwe praktykowanie katolicyzmu pociaga za soba utrudnienie badz calkowite
uniemozliwienie rozwoju jednostki, rozwoju meskosci, kobiecosci, osiagniecia
dojrzalosci do czegokolwiek, pelnienia funkcji kierowniczych, trwalego
zwiazku, ojcostwa czy macierzynstwa. Dlatego wlasnie typowy katolik to
czlowiek slabo rozwiniety, ograniczyny, nietolerancyjny, sfrustrowany
notorycznym samogwaltem, tlumieniem swoich mysli, uczuc, postepowaniem wbrew
temu co czuje.

I am the one, orgasmatron, the outstretched grasping hand
My image is of agony, my servants rape the land
Obsequious and arrogant, clandestine and vain
Two thousand years of misery, of torture in my name
Hypocrisy made paramount, paranoia the law
My name is called religion, sadistic, sacred whore...

Obserwuj wątek
    • pampeluna2 Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 16:41
      Zgadzam się z Tobą. Znam wiele skrajnych przypadków i mogę tu podać przykłady
      do czego to prowadzi:
      - rodzina pod przymusem odmawia różaniec o 20.20, dzieci są bite gdy chcą
      modlić się w samotności
      - sąsiadka nie odzywa się latami do sąsiadki, bo ta po rozwodzie jest z wdowcem
      - zmieszany z błotem jest każdy kto aktywnie nie uczestniczy w przygotowywaniu
      ołtarzy na Boże Ciało
      - jedna pani przychodzi do domu drugiej pani, rzuca na stół rózaniec i wyzywa
      ją bo nie była w środę na rózańcu.

      To tylko przykłady z mojego najbliższego sąsiedztwa. I mogłabym ich tu podawać
      duuuużo.
      • pampeluna2 Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 16:45
        A... zapomniałam o chyba najbardziej komicznym przykładzie: małżeństwo ucieka z
        wesela 20 minut przed północą, oznajmiając wszystkim zebranym,że niestety nie
        zabawią dłuzej, bo muszą iść odmówić dziesiątkę rózańca.Bo za 20 minut to już
        będzie nowy dzień i nie będzie im się liczyło, a odmawiają codzienie.
    • laura38 Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 16:52
      nie wszyscy katolicy tacy sa ale z tego co widze taki katolicyzm jest
      najbardziej propagowany przez kosciol. chcac byc prawdziwym katolikiem musisz
      byc choc troche fanatykiem. nie wiem moze sie myle ale takie sa moje odczucia.
      bo przeciez wedlug kosciola wszyscy ktorzy katolami nie sa bladza a inni
      powinni modlic sie o ich nawrocenie a i wiec pewnie rowniez bardziej
      bezposrednio starac sie ich nawracac i wskazywac kiedy popelniaj grzech. ja
      rowniez do katolicyzmu przekonac sie nie moge, choc wiele razy probowalam ale
      za kazdym razem czulam sie jakby mnie ktos gwalcil.a to wszystko niby dla
      mojego dobra. ale jak ja czegos nie rozumiem to niby dla jakiego dobra? czemu
      ma sluzyc przyjecie za wlasne pogladow ktore moimi nie sa?
    • laura38 Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:00
      ale w sumie jak ktos to lubi ,ma masochistyczne zapedy lubi byc zniewalany to
      czemu go od tego odwodzic. byleby nie wchodzil z butami w cudze zycie.
    • 7zahir Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:15
      Nie wiem dlaczego mamy zwyczaj oceniać
      religię na podstawie zakłamania ludzi,
      którzy przyznają się do jej wyznawania.

      Szkoda, że kosciół katolicki nie idzie z duchem
      czasu, ale może dobrze że teraz, kiedy muzułmanie
      chcą zbawić świat zachodu, Pan Rydzyk i jego
      świta rządowa mają szansę nas przed tym obronić.
      • anjakarenina Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:19

        > Szkoda, że kosciół katolicki nie idzie z duchem
        > czasu, ale może dobrze że teraz, kiedy muzułmanie
        > chcą zbawić świat zachodu, Pan Rydzyk i jego
        > świta rządowa mają szansę nas przed tym obronić.

        że niby jak??
        przed nimi też należy się bronić
        • 7zahir Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:36
          Masz rację, ale dobrze mieć nawet takiego psa obrończego.
          Wystarczy tylko nie dac sobie załozyć mohera
          i wtym wzgledzie to my o tym decydujemy.
          Jak przyjdą muzułmanie, nie bedziemy mieć
          juz nic do gadania.
          • shachar Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:40
            Masz rację, ale dobrze mieć nawet takiego psa obrończego.


            nigdy, przenigdy
            brzydzi mnie maksymalnie

            • 7zahir Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 17:57
              Jesli nie mogę nic zmienić,
              próbuję znaleźć dobre strony
              tego co się dzieje - stąd moja teoria psa obronnego:-)
    • kolejar Bez pojęcia - wątek trolli 12.06.06, 18:53
      Dlaczego o religii katolickiej tak autorytatywnie wypowiadają się tu ludzie bez
      jakiegokolwiek pojęcia na ten temat? Podejrzewam, że wręcz bez pojęcia na temat
      jakiejkolwiek religii. I po co taki jad i złośliwość? W takim klimacie w ogóle
      nie jest możliwa jakakolwiek dyskusja. Co najwyżej można trochę popopisywać się
      kolejnymi dowcipami o zachłannym klerze, durnowatych wiernych i perfidnej mafii
      kościelnej.
      • laura38 Re: Bez pojęcia - wątek trolli 12.06.06, 19:12
        skad wiesz ze nie mamy pojecia o religii katolickiej? nie mozna miec wlasnego
        zdania? myslisz ze tylko idioci sa antyklerykalni? a i dowcipy nie sa niczym
        zlym i chetnie bym sie posmiala. wyluzuj sztywniaku.i gdzie tu jad? przeciez to
        ty nazwales nas trollami. my tylko wspolczujemy co poniektorym.
        • mathias_sammer Re: Bez pojęcia - wątek trolli 12.06.06, 19:18
          my tylko wspolczujemy co poniektorym



          Tak jest, Lauro! POdpisuje sie:)

          M.S.
        • kolejar Re: Bez pojęcia - wątek trolli 13.06.06, 03:48
          laura38 napisała:
          a i dowcipy nie sa niczym
          > zlym i chetnie bym sie posmiala. wyluzuj sztywniaku

          Ok. to masz:
          - Witam Was Ciule! - tradycyjnie powitał B16 na spotkaniu. A ktoś (z PiSu) pyta:
          - Czy mógłby Wasza ŚwiĘtobliwość coś jeszcze powiedzieć po polsku?
          B16 namyśla się chwilę...
          - Obrońcy Poczty Polskiej! Poddajcie się!
          Zadowolona laura38?
      • ya_bolek Re: Bez pojęcia - wątek trolli 12.06.06, 21:08
        Otoz czlowiecze watek zostal zalozony przez zavodnika, ktory zagadnienie zna
        zarowno z autopsji yako i z obserwacji i z nieprzecietnej (choc hobbystycznej)
        wiedzy z historii, psycho- i socjologii. To tyle skromnej autoreklamy.


        kolejar napisał:

        > Dlaczego o religii katolickiej tak autorytatywnie wypowiadają się tu ludzie bez
        > jakiegokolwiek pojęcia na ten temat? Podejrzewam, że wręcz bez pojęcia na temat
        > jakiejkolwiek religii. I po co taki jad i złośliwość? W takim klimacie w ogóle
        > nie jest możliwa jakakolwiek dyskusja. Co najwyżej można trochę popopisywać się
        > kolejnymi dowcipami o zachłannym klerze, durnowatych wiernych i perfidnej mafii
        > kościelnej.
        • pampeluna2 Re: Bez pojęcia - wątek trolli 12.06.06, 22:04
          Dopisuję się i ja - krytykantka - obecnie prawie ateistka - zwyciężczyni wielu
          olimpiad religijnych, była działaczka oazowa i Odnowy w duchu świętym.
          • kolejar Re: Bez pojęcia - wątek trolli 13.06.06, 04:14
            pampeluna2 napisała:

            > Dopisuję się i ja - krytykantka - obecnie prawie ateistka - zwyciężczyni wielu
            > olimpiad religijnych, była działaczka oazowa i Odnowy w duchu świętym.

            Oj, toś wpadła! Po prostu reprezentujesz sobą typowy przykład oszołomstwa
            religijnego. Teraz jesteś w jakiej sekcie? Walczących ateistów, antyklerykałów,
            Świadków Jehowy, czy Hare Kryszna?
            Ja miałem takiego kolegę, co najpierw nie wiedział. Potem się dowiedział i
            został zawziętym aktywistą Hare Kryszna. Nawet był w Indiach. Potem mu odwaliło
            w inną stronę i teraz walczy w ramach jakiejś komórki d/s zwalcznia sekt przy...
            Zakonie Dominikanów! Widuję go czasem w tv. Czekam tylko, kiedy znów zapłonie
            nowym a jedynie słusznym zaangażowaniem. Ciekawe jakim? :)
            A dla ciekawości Twojej i pozostałych co do mnie, to i owszem, bywałem na
            zlotach hippisów na Jasnej Górze...
            • pampeluna2 Re: Bez pojęcia - wątek trolli 13.06.06, 19:36
              I tutaj widzisz właśnie problem. Ja nie robiłam nic szczególnego poza tym, że
              starałam się realizować nauki katolickie w swoim życiu. I to wystarczy aby być
              oszołomem, naprawdę. A w dodatku należę do ludzi, którzy lubią wiedzieć w co
              wierzą i stąd te olimpiady. Ale w pewnym momencie w tym swoim pochłanianiu
              wiedzy religijnej doszłam do momentu, w którym ta cała nabyta wiedza przestała
              się kleić i cała układanka się rozwaliła Poprostu nie da się wierzyć w coś co
              samo sobie zaprzecza. Dlatego obecnie nie wierzę w żadnego boga. Nie jestem
              wojującą ateistką, pozostawiam sobie tę furtkę, że w pewnym momencie swojego
              życia natrafię na spójnik tego wszystkiego. Ale jak narazie nawet teologowie
              milczą na ten temat, więc pustka pozostaje.
        • kolejar Re: Bez pojęcia - wątek trolli 13.06.06, 04:04
          ya_bolek napisał:

          > Otoz czlowiecze watek zostal zalozony przez zavodnika, ktory zagadnienie zna
          > zarowno z autopsji yako i z obserwacji i z nieprzecietnej (choc hobbystycznej)
          > wiedzy z historii, psycho- i socjologii.

          Otóż ta wiedza jest mocno skrzywiona. Twierdzę tak również jako
          katolik-hobbysta, bo po kościołach nie chadzam. Chodzi o to, że w dyskusji padły
          insynuacje na temat katolików wychodzących z wesela, czy tam podobne, bo
          różaniec itd. Tu po prostu zachodzi pomieszanie pojęć. Ja nie neguję, że są w
          Polsce tacy świrnięci katolicy świeccy, ale to raczej totalna mniejszość! A że w
          rządzie LPR i MW? To inna sprawa. Ale to g... nie katolicy!
          Tymczasem pomieszanie pojęć dotyczy właśnie dokładnie pomieszania Katechizmu z
          Regułą Św. Benedykta z Nursji. Jak ktoś insynuuje, że (praktykujący) katolicy
          klepią zdrowaśki o takiej a takiej godzinie, to nie ma pojęcia o religii i tyle!
          Trollowanie po prostu - dowalić religijnym! W tym ni sensu, ni wiedzy.
          A zapewniam, że moja wiedza (choć też hobbystyczna) pochodząca z obserwacji,
          studiowania historii, psychologii, psychiatrii, socjologii i TEOLOGII
          chrześcijańskiej oraz buddyjskiej jest rówie nieprzeciętna jak założyciela
          wątku. A podejrzewam, że nawet bardziej nieprzeciętna.
          • pampeluna2 Re: Bez pojęcia - wątek trolli 13.06.06, 19:25
            Otóż co powiem na ten temat. Żeby poznać sedno katolicyzmu, to taka wiedza
            teoretyczna jak Twoja nie wystarczy. Właściwie nic nie znaczy. Trzeba niestety
            pochadzać po kościołach i poznać problem albo raczej klimat na własnej skórze i
            od środka. Inaczej to tak jakbyś pisał że wiesz wszystko o relacjach
            międzyludzkich żyjąc w pustelni.
    • procesor Re: Katolicyzm = codzienny samogwalt duszy i cial 12.06.06, 22:20
      na podstawie twojego opisu
      wnioskuje
      ze jestes katolikiem

      pasujesz
    • waldek1610 Kosciol oglupia i okalecza fizycznie :) 13.06.06, 00:55
      Popieram. Pragne dodac jedna mysl w Polsce wiele kobiet w wieku 35 lat i
      starszych cierpi na raka macicy tylko dlatego ze....ksiadz powiedzial im ze nie
      powinny sie kochac skoro nie chca miec juz wiecej dzieci (Chodzi o koscielny
      zakaz antykoncepcji). Potem kobiety cierpia na rozne choroby bo ne sa aktywne
      seksualnie w dosc mlodym wieku....

      Jesli Tv Trwam, Radio Maryja i Koscol Katolicki ogolnie akceptuje seks jedynie
      w celach prokreacji, to niech moze kosciol powinien placic kobietom za leczenia
      ginekologiczne, i inne operacje???
      • lola165 Re: Kosciol oglupia i okalecza fizycznie :) 13.06.06, 04:10

        --no waldek, nobel ci sie nalezy , w zakrsie medycyny ci sie nalezy i
        kosciolowi. konkretnie z ginekologii wam sie nalezy, moronie
      • kolejar Re: Kosciol oglupia i okalecza fizycznie :) 13.06.06, 04:35
        waldek1610 napisał:
        > Jesli Tv Trwam, Radio Maryja i Koscol Katolicki ogolnie akceptuje seks jedynie
        > w celach prokreacji

        Co do mediów Rydzyka, to nie wiem, bo nie zwykłem karmić się takim (w
        szczególności antysemickim) jadem. Jednak Kościół Katolicki ma w tej sprawie
        zupełnie inne zdanie. Szkoda, żeś się nie doczytał i szkoda, że trzeba tego aż
        może szukać i się doczytywać (co winą głównie jednak nieudolnej propagandy
        kościelnej). Chodzi o miłość i seks jako cielesną realizację miłości. Nie
        prokreację - to tylko jakieś gdzieś zasłyszane bzdury z obyczajowości
        średniowiecznej. A że ten seks ma mieć miejsce w ramach związku sakramentalnego,
        to już zupełnie inna sprawa. Chodzi o to, żeby ludzie wiązali się ze sobą w
        odpowiedzialny sposób i nie ranili się niepotrzebnie przez nadużycie sfery
        uczuć. Kumasz?
        Kościół Katolicki dopuszcza antykoncepcję naturalną! To może zbytnia ostrożność,
        ale jednak! Więc nie zrażaj się do Kościoła, że masz się spowiadać z używania
        kondomów, albo tabletek (zależnie od płci). Jak uważasz, że robisz ok., to się z
        tego nie spowiadaj! Masz wolność! Co innego tzw. stosunki pozamałżeńskie - tu
        się z Kościołem nie dogadamy. I... obawiam się, że ta instytucja wiary
        ostatecznie ma rację...
        • ya_bolek Re: Kosciol oglupia i okalecza fizycznie :) 13.06.06, 06:06
          Dokladnie o co mi chodzi to nie wydlubane palcem przypadki zachowywania sie
          wyselekcjonowanych katolickich swirow lecz o doktryne Kosciola, o to, co glosza
          Uczeni w Pismie a nie proboszcz na wsi. Kosciol ma juz dwa tysiace lat i choc
          przez te dwa tysiace lat jakos tam ewoluowal fundamenty doktryny sie nie
          zmienily. Fundamenty te zostaly stworzone przez Augustyna (zwanego swietym, choc
          ja uwazam, ze ten czlowiek powinien byl zostac sadzony za zbrodnie przeciwko
          ludzkosci, nie chce mi sie tu powtarzac, gdybys byl zainteresowany moimi
          wypocinami na temat Augustyna, znajdziesz go tu
          yabolek.blox.pl/2006/04/Swiety-Augustyn-podwojny-zbrodniarz-przeciwko.html).
          Otoz te fundamenty sa calkowitym zaprzeczeniem fundamentow kultury, ktora
          dominowala w Cesarstwie rzymskim do 3-go wieku ne, ktora opierala sie na
          wynurzeniach greko-rzymskich filozofow krzewiacych madrosc, myslenie, rozwoj
          jednostki, harmonie z natura, hart ducha, poszukiwanie swojej drogi etc. Jednym
          slowem: rozwoj, rozwoj i jeszcze raz rozwoj. Kosciol katolicki do rozwoju nie
          zacheca, wrecz przeciwnie, zniecheca poprzez straszenie grzechem, pieklem,
          chaosem, anarchia, szatanem za zboczenie z Yedynej Slusznej Drogi. Kosciol
          Katolicki kladzie nacisk przede wszystkim na slepe posluszenstwo doktrynie,
          Yedynej Slusznej interpretacji Biblii, wypelnianiu przykazan koscielnych (ktore
          notabene sa kompletnie niezgodne z natura). Nawet nie oferuje zadnych cwiczen
          duchowych dla mas coby ta wiare wzmocnic. Dlatego tak niewielu Katolikow potrafi
          sie zrealizowac jako jednostki (moze s.p. Jan Pawel II, moze Benedykt, moze
          nieliczni ksieza naukowcy).

          kolejar napisał:

          > waldek1610 napisał:
          > > Jesli Tv Trwam, Radio Maryja i Koscol Katolicki ogolnie akceptuje seks je
          > dynie
          > > w celach prokreacji
          >
          > Co do mediów Rydzyka, to nie wiem, bo nie zwykłem karmić się takim (w
          > szczególności antysemickim) jadem. Jednak Kościół Katolicki ma w tej sprawie
          > zupełnie inne zdanie. Szkoda, żeś się nie doczytał i szkoda, że trzeba tego aż
          > może szukać i się doczytywać (co winą głównie jednak nieudolnej propagandy
          > kościelnej). Chodzi o miłość i seks jako cielesną realizację miłości. Nie
          > prokreację - to tylko jakieś gdzieś zasłyszane bzdury z obyczajowości
          > średniowiecznej. A że ten seks ma mieć miejsce w ramach związku sakramentalnego
          > ,
          > to już zupełnie inna sprawa. Chodzi o to, żeby ludzie wiązali się ze sobą w
          > odpowiedzialny sposób i nie ranili się niepotrzebnie przez nadużycie sfery
          > uczuć. Kumasz?
          > Kościół Katolicki dopuszcza antykoncepcję naturalną! To może zbytnia ostrożność
          > ,
          > ale jednak! Więc nie zrażaj się do Kościoła, że masz się spowiadać z używania
          > kondomów, albo tabletek (zależnie od płci). Jak uważasz, że robisz ok., to się
          > z
          > tego nie spowiadaj! Masz wolność! Co innego tzw. stosunki pozamałżeńskie - tu
          > się z Kościołem nie dogadamy. I... obawiam się, że ta instytucja wiary
          > ostatecznie ma rację...
          • hadidza Re: Kosciol oglupia i okalecza fizycznie :) 13.06.06, 12:09
            Do niektórych ludzi nigdy nie dotrze,że zaistniał taki sobór Watykański II,oraz związane z nim rozmaite postanowienia posoborowe...Ludzie,czytajcie!To nie boli!
            Wiara oparta jedynie na kulcie jest wypaczenieniem i wypaczeniem pozostanie.Niedojrzałą religijnością,niosącą wiele szkód zajmował się już szereg psychologów (z polskich możecie sobie poczytać Chlewińskiego,oraz mniej znanego Molendę).Słabo mi się robi,jak czytam niektóre posty,nawet nie chcę wiedzieć,skąd się taka religijność bierze u ludzi.
            A co do naturalnej antykoncepcji: nigdy nie daje ona gwarancji,gwarancję daje wstrzemięźliwość,a stąd już krok do flustracji i taka jest niestety seksualna natura człowieka.
            Z poważaniem religioznawca i filozof (i z wykształcenia, i hobbystycznie).
            • kika113 całkowita wolność seksualna- 13.06.06, 20:24
              myślicie że prowadzi do spokoju duszy. Znam osobę całkowicie wyzutą z wszelkich
              zachamowań religijnych i moralnych, taki idealny twór wolnej kultury
              zachodniej. Jest osobą, dla której najwyższą wartością jest orgazm, nie ważne z
              kim (raczej ważne, żeby był to ktoś ciągle nowy, szybko się nudzi) i gdzie.
              Żałosne, no ale może to ze mną jest coś nie tak, skoro on to ten ideał
              nowoczesnego stylu życia.
              • 7zahir Re: całkowita wolność seksualna- 13.06.06, 20:33
                I oto od kosciola w tytule wątku doszliśmy
                do projekcji ukrytych marzeń o orgazmie:-)
                Jak w znanym powiedzeniu:
                "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu???"
                • shachar Re: całkowita wolność seksualna- 13.06.06, 20:57
                  kazdy uszczesliwia lub unieszczesliwia sie na swoj sposob

                  i niech tak bedzie

                  byleby nie pchal mi sie slodko-nachalnie ze swoimi patentami na zycie

                  ostatnio budzi to moja najwyzsza irytacje
              • ya_bolek Re: całkowita wolność seksualna- 14.06.06, 15:25
                Skoro yuz o tym mowa to yasne ze czlowiek szczesliwy to taki, ktore ceni w zyciu
                cos wiecej niz wyzej wspomniany orgazm. Problem w tym, ze fakt, ze ktos sie od
                tej chuci powstrzymuje sumiennie wypelniajac katechizm o niczym nie swiadczy. W
                Polsce niestety najczesciej osobnik wstrzemiezliwy robi to nie z wlasnej woli
                lecz z przykazu i nakazu. Wypelnianie tychze przykazow i nakazow wcale go
                szczesliwym nie czyni. Wrecz przeciwnie, tylko poglebia frustracje i daje
                podstawy zachowan wysoce nietoerancyjnych, patrz watek o fantazjach seksualnych
                PIS, LPR etc.
                • kika113 Re: całkowita wolność seksualna- 19.06.06, 22:08
                  No dobrze, on jest szcęśliwy, bo nie ma żadnych "fałszywych" narzuconych przez
                  kościół zabobonów, ale czy jego żona jest szczęśliwa, a przez atmosferę w domu
                  jego dzieci. Czy szczęśliwe są te kobiety myślące, że nie o sam orgazm (jego) w
                  tym wszystkim chodzi, ale mające fałszywe wrażenie że on do nich, a nie do
                  samego seksu, coś czuje.
    • witch-witch Re: Bolesław, mów za siebie..:)))) 19.06.06, 22:21

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka