hesjja 19.06.06, 10:41 Czy osoby, które uczestniczyły w ustawieniach, byłyby tak dobre i opisały konkretne problemy i sytuacje, z którymi się borykały? Jak te problemy zostały rozwiązane, do jakich wniosków doszły.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beata2802 Re: konkretne przykłady 26.06.06, 08:56 hesjjo, zacznij Ty: opisz swój przypadek, to i inni się ośmielą :) Odpowiedz Link Zgłoś
hesjja Re: konkretne przykłady 27.06.06, 17:34 no własnie ja jeszcze nie mam czego opisywać, nie byłam jeszcze na ustawieniach ale napewno sie wybiorę (kiedy?) i opiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
beata2802 Re: konkretne przykłady 30.06.06, 14:17 to jest doswiadczenie o ktorym nie ma sie ochoty nikomu opowiadac. osłabiłoby to wewnetrzne oddzialywanie tego, co bylo na ustawieniu. dusza musi to wchlonąć przez jakis czas jak skóra wchłania balsam. zresztą to, co sie dzieje na ustawieniu i tak jest nie do opisania. lepiej pamietac to obrazami, odczuciami, dzwiękami, wrazeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ak99994 Re: konkretne przykłady 01.07.07, 20:40 Przeczytajcie to uważnie, po co prowadzić jałowe dysputy. Dobrze się zastanówcie zanim zrobicie może największą głupotę swojego życia.To jest chore i niebezpieczne.Jestem tym który zrobił, na tym najwięcej ucierpiał, chociaż nie brałem udziału w tym psychocyrku.Pomijając metodę, polecam tak znamienitego terapeutę. Ja się ośmieliłem o tym napisać, czekam na innych odważnych.Dlaczego nikt nie chce nic konkretnego napisac o tym co sie dzieje na tzw. ustawieniach, czy to jest magia, okultyzam i ezoteryzm. POLSKIE TOWARZYSTWO PSYCHOLOGICZNE ZARZĄD GŁÓWNY Ul. Stawki 5/7 00-183 Warszawa Sąd Koleżeński PTP I instancji dot. sprawy PTP 107/ZG/07 Sprawa przeciwko Andrzejowi Nehrebeckiemu z Polskiego Instytutu Psychoterapii Krótkoterminowej 31-408 Kraków, ul. Pocieszki 6, członkowi PTP o czyny sprzeczne ze Statutem PTP i Kodeksem Etyczno- Zawodowym Psychologa W nawiązaniu do skargi męża, która wpłynęła do Zarządu w dniu 22.05.2007r. ja również chcę wskazać na nieetyczne postępowanie pana Nehrebeckiego. Zrozpaczona chorobą mojego dziecka /problemy ze zdrowiem psychicznym/, pod wpływem porady mojej koleżanki- psychologa, uwierzyłam że jeżeli ja wezmę udział w terapii prowadzonej przez A. Nehrebeckiego w oparciu o ustawienia B. Hellingera- to moje dziecko wyzdrowieje, tj. nie będzie nawrotu choroby. Sama jestem psychologiem, pracuję z ludźmi chorymi psychicznie i pragnęłam z całego serca pomóc córce. Nie wiem co się stało i jak prowadzona była ta terapia, jakie błędy zostały popełnione, ale po jakimś czasie zaczęły zupełnie psuć się relacje w mojej rodzinie, głównie pomiędzy mną i mężem. Wiem że może od psychologa oczekuje się więcej, ale ja niewiele z tego wszystkiego rozumiałam, a terapeuta nie wyjaśnił mi co się dzieje, dlaczego zaczęło w mojej rodzinie być tak bardzo źle, choć był on informowany o wszystkim na bieżąco, wiedział co dzieje się w domu, a ustawienia miały pomóc, miały przywrócić równowagę. Kocham męża i kocham córkę, ale zaczęłam żyć w przeświadczeniu że muszę wybierać: albo mąż albo terapia, albo mąż albo córka. Pozytywne ustawienia w grupie nie znajdowały żadnego przełożenia na rzeczywistość. Wręcz przeciwnie- sytuacja w domu stawała się coraz bardziej napięta, nie do zniesienia. Kiedy chciałam zrezygnować z dalszej terapii to usłyszałam od Andrzeja Nehrebeckiego że jest to niewłaściwe, że jak przerwę terapię to moje dziecko znów zachoruje, że może być jak „roślinka".....że niektóre dzieci nie dożywają.... Chciałam powiedzieć: „co ty gadasz, przecież dzisiaj jest inne leczenie... są nowoczesne leki...", ale nie zrobiłam tego, poczułam się zagubiona, wystraszona. Myślałam że usłyszę od terapeuty słowa w rodzaju: „trudno, taką podjęłaś decyzję...tak bywa...szukajcie siły w sobie /ty i mąż/" itp. Czytałam że Hellinger tak czasami robił. Nie miałam odwagi przerwać definitywnie tej terapii, zrobił to za mnie mój mąż, a ja czuję ogromny żal, smutek, rozgoryczenie, zawód. Proszę o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do pana Nehrebeckiego ponieważ czuję się przez niego oszukana. Z poważaniem Odpowiedz Link Zgłoś
duk123 Re: konkretne przykłady 03.09.06, 23:21 Niebezpieczny Bert Hellinger forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?s=d1e25495d3e37764094a669804cbf03c&showtopic=357 Odpowiedz Link Zgłoś
beata2802 Re: konkretne przykłady 02.01.07, 14:53 Nie wszystko, co tam jest napisane jest prawdą. Osoba, ktora to pisała w ogóel nie doświadczyłą ustawień i po tmy, co pisze widać, że napradę mało wie o metodzie. Byłam an ustawieniach obsmarowanej tam pani Berezowskiej i nie zgadzam się z podlinkowaną przez ciebie krytyką. Odpowiedz Link Zgłoś
n.nuta Re: konkretne przykłady 16.01.07, 22:13 brałam udział w warsztatach hellingerowskich, bodaj 3 razy (a może 4). Zgłoszenie się do własnego ustawienia, wymaga nie lada odwagi, determinacji i koncentracji.Spróbowałam, ale to bardzo trudne skoncentrować się na jednym wątku, który nam szczególnie uniemożliwia, zdrowe i bezpieczne, funkcjonowanie. Kiedy zaczynałam, nie wiedziałam, tak na prawdę, czego chcę.Wiedziałam, natomiast, czego nie chcę i się boję.Po raz pierwszy, popatrzyłam z uwagą i szacunkiem, na swoich przodków. Nie przypuszczałam,że ich życie, błędy,traumy i nieudolności, mogą mieć istotny wpływ, na moje zachowania i wybory.Przede wszystkim, zobaczyłam siebie, jako część ICH. Na pewno, mogę powiedzieć jedno:ułatwiło mi to zrozumienie, że nie wolno mi się za nic oobciążać. Poczułam ulge. Nie jest to tak,że ktoś zmienia swoje życie i raptem zaczyna, dokonywać właściwych wyborów,ale ten ogląd siebie, przez pryzmat wydarzeń rodzinnych, daje dużą dawkę spokoju.Przez własne ustawienie, zobaczyłam to,czego nie zobaczyła bym wcześniej.Ani ja nie jestem niczemu winna, ani inni.ULGA! Odpowiedz Link Zgłoś
yrma Re: konkretne przykłady 01.07.07, 08:59 Byłam na ustawieniu,wyszłam wstrząśnięta tym co zobaczyłam, obrazem moim,tych, których opuściłam i skrzywdziłam. Do metody nie mam zastrzeżeń. Jednak polecam przed przed ustawieniem porozmawiać z terapeutą o zasadach, co wam wolno aco nie, czy możecie interweniować, wtrącać się itp. Ja na przykład dzisiaj czuję niedosyt, gdyż w moim przypadku dynamika zdarzeń była tak ogromna, że nie mogłam przeżyc danego obrazu, wczuć się w niego. Takie wczucie ma ogromne znaczenie, może po prostu powinnam wstać i tupnąć nogą, powiedzieć: stop, cicho! To był mój pierwszy raz, na następnym na pewno zwróce uwagę na rozmowę z prowadzącym o zasadach... Odpowiedz Link Zgłoś
jacekja3 Re: konkretne przykłady 17.08.07, 01:00 proszę pamiętać o fenomenologii. wszyscy jesteśmy w niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju współdziałaniu, z pozostałymi elementami całości, wszystko w czym bierzemy udział ma specyficzne istotne dla nas znaczenie. pomyślcie z 7 podstawowych dźwięków powstała cała muzyka świata. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś