laura38
21.06.06, 19:26
jestem ciekawa czy udaje wam sie panowac nad soba i nie reagowac kiedy ktos
wygaduje glupoty,zachowuje sie po chamsku, albo wybucha bez powodu? bo ja mam
ogromne problemy z panowaniem nad soba gdy mnie ktos zdenerwuje.a wiadomo ze
przekrzykiwanie kogos nie prowadzi do niczego podobnie jak dyskutowanie z
glupim.tylko czlowiek moze nerwow natracic niepotrzebnie.a wy potraficie
odpuscic sobie, wyluzowac? jak sobie radzicie gdy ktos was wk..i? macie
jakies sposoby? chyba najlepszym sposobem jest posmianie sie takiej osoby,
ale w chwili gdy mnie ktos zirytuje nie jest mi do smiechu.