Dodaj do ulubionych

problem jak choletra

IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.17.* 27.01.03, 01:05
chce do mnie wrócić dziewczyna z ktorą byłem rok temu (jestem żonaty od
dziewięciu lat ) i czuje że jak zaczne znowu to będzie pogrążenie -
ostatnio rozeszło się po kościach , ale nie możemy wytrzymać bez siebie .
Najgorsze że nie mam skrupułów , żona mnie zawiodła tyle razy (są niestety
rzeczy niewybaczalne - i nie jest to zdrada czy coś w tym stylu ) że czuję
się usprawiedliwiony .
I nie chodzi o to że "szukam młodej dupy co uleczy mój umysł zatruty (KNŻ)"
ale czy ktoś już miał taką sytuacje i jak to rozwiązał ?
Obserwuj wątek
    • procesor Re: problem jak choletra 27.01.03, 01:30
      A co na to ta dziewczyna??

      Zdaje się ze juz kiedyś tu przetrawialiśmy te sprawę? Nie myle sie?
      • Gość: malcolm x Re: problem jak choletra IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.51.* 27.01.03, 01:33
        raczej nie
    • eva07 Re: problem jak choletra 27.01.03, 01:34
      To nie jest problem niespotykany na świecie. Skoro wiesz, że cie to "pogrązy"
      to najpierw przemyśl konsekwencje. A przede wszystkim relacje z zoną. Piszesz,
      że cię zawiodła i co? I nic? Coś zamierzasz zrobić, zeby wasze stosunki się
      zmieniły? POwiedzieć jej że masz do niej bardzo poważne pretensje? Czy wręcz
      przeciwnie? Czy gdyby nie pojawiła się ta panienka to trwałbys w tej
      niewygodnej sytuacji do śmierci? Zalezy ci na żonie, czy może zupełnie nie?
      Kolejne pytania dotycza tego co czujesz do tej dziewczyny. Kim jest dla ciebie?
      Odskocznią od codzinności czy czymś więcej? Skoro to juz "recydywa" to nie ma
      co liczyć na "mały nieszkodliwy romans" (raczej).Tak więc co ci radzić, skoro
      sie nie wie czego ty własciwie chcesz i jaka jest twoja sytuacja? Masz dzieci?
      Ile? Zona pracuje czy nie? I tak naprawde to ty kochasz zonę czy też jest ci o
      prostu obojetna? Pisze te wszystkie pytania dla ciebie - ku przemysleniu. Bo
      zanim się rozpieprzy w drobny mak zycie ilus tam osób, a zwłaszcza swoich
      dzieci (o ile je masz) warto się po prostu zastanowić w imię czego się to robi.
      • Gość: malcolm x Re: problem jak choletra IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.96.* 27.01.03, 01:37
        właśnie tylko ze względu na syna nie kopnąłem ślubnej w tyłek , poza tym
        wszystko inne niestety leży w gruzach .
    • dundee_girl Re: problem jak choletra 27.01.03, 01:43
      jesli zona Cie zawiodla i nie uklada Wam sie w malzestwie to czemu po prostu
      sie nie rozstaniecie? nie musialbys robic tego za plecami zony i chyba
      oszczedziloby Ci to troche stresu?

      Pozdrawiam
    • ciotka-klotka Re: problem jak choletra 27.01.03, 07:09
      Drogi Malcolmie X.


      Moja rada: Pij olej rycynowy 3 razy dziennie - doskonale
      oczyszcza organizm z trucizn.

      (a poza tym jest nadzieja, że trochę do głowy się przedostanie)
      • re_ne Re: problem jak choletra 27.01.03, 07:28
        ciotka-klotka napisała:

        > Drogi Malcolmie X.
        >
        >
        > Moja rada: Pij olej rycynowy 3 razy dziennie - doskonale
        > oczyszcza organizm z trucizn.
        >
        > (a poza tym jest nadzieja, że trochę do głowy się przedostanie)


        Kochana! Olej rycynowy i kazdy zreszta inny owszem oczyszcza ogranizm z toksyk,
        ale z taka mala roznica, ze go sie ssie i wypluwa. A jesli go polkniesz, to te
        koksyny z krwia pojda do glowy!
        Tak wiec "wiekszy" pozytek chyba bedzie, jak pojdziesz plesc swoje wierszydla w
        kabanecie! :)))))
        • ciotka-klotka Re: problem jak choletra 27.01.03, 07:49

          Drogi Re_ne.

          Widać gołym okiem, że potrzebujesz też tego oleju ;-)

          Ssie się wszelakiego rodzaju oleum z mlekiem matki.
          Jak się za bardzo wypluwa - to i skutki widać.

          (A Ty mnie do kabanetu nie odsyłaj!
          Nie jesteś Adminem - i całe szczęście! ;-)
      • Gość: xyz:-)) Re: problem jak choletra IP: *.bos.east.verizon.net 28.01.03, 22:56
        popiram ciotke-klotke w 100%
        :-))
    • re_ne Do Ciotki- Klotki 27.01.03, 22:18
      Ciociunko Droga! :)))

      Wiem ze z tym polykaniem oleju, ktory mial dotrzec do glowy to tylko byl zart
      angielski:))), ale mowiac powaznie istnieje taka terapia, przy ktorej ten olej
      sie ssie, i wypluwa. A zeby nie byc goloslownym, zacytuje Ci fragment ksiazki "
      Oczyszczanie organizmu " O.P.Malachow:

      "Metoda ta bazuje na tym, ze jedna z funkcji gruczolow jamy ustnej polega na
      wydalaniu produktow przemiany materii z krwii. Slina ma odczyn alkaliczny.
      Ilosc przechodzacej przez gruczoly krwi w trakcie ssania lub zucia zwieksza sie
      3-4 razy. Zachodzi swoiste przetaczanie calej krwi przez ten "filtr" i jej
      oczyszanie. Olej w tym wypadku wystepuje w roli absorbenta, ktory wiaze to, co
      jest szkodliwe i zbedne dla organizmu.
      Metoda oczyszczania: jedna stolowa lyzke oleju umieszczamy w przedniej czesci
      jamy ustnej. Olej nalezy ssac jak cukierek, BEZ POLYKANIA. Ssanie trwa 15-20
      minut. Na poczatku olej gestnieje, potem staje sie wodnisty. W tym momencie go
      wypluwamy. Plyn powinien byc bialy jak mleko. Zolty kolor wskazuje, ze
      procedura nie zostala zakonczona. Robimy to raz dziennie, najlepiej na czczo.
      W czasie ssania organizm uwalnia sie od szkodliwych bakterii, toksyn,
      kwasowosci, aktywizuje sie i normalizuje sie przemiana materii"



      Pozdrawiam, Rene
      • ciotka-klotka Re: Do Re-ne :-))) 28.01.03, 21:05
        re_ne napisał:

        > Ciociunko Droga! :)))

        Ach, jak mi przyjemnie :-))))

        > A zeby nie byc goloslownym, zacytuje Ci fragment ksiazki "
        >
        > Oczyszczanie organizmu " O.P.Malachow:

        Tu sparafrazuję jedną wypowiedź z Rejsu:
        ja czytam tylko te książki, które znam ;-)

        A poważnie - to w książkach możesz znaleźć wszystko na poparcie
        czy obalenie Twojej tezy.

        (Nie muszę chyba dodawać, że oryginalna Ciotka-Klotka, czyli JA
        jest tylko jedna ;-)
    • Gość: P. Re: problem jak choletra IP: proxy / 134.65.212.* 29.01.03, 13:09
      Dlaczego nie rozwiedziesz sie z zona? Myslisz, ze trwanie w takim beznadziejnym
      zwiazku prowadzi do czegokolwiek dobrego? Kontakt z dzieckiem mozesz miec
      przeciez nie bedac z zona. Po co ciagnac taki zwiazek, skoro nikomu nie da on
      nic dobrego? Dziecku takze nie. Nie jest slepe i na pewno widzi, ze nie jest to
      szczesliwy zwiazek kochajacych sie ludzi.
      • Gość: Eowina Re: problem jak choletra IP: 62.233.139.* 30.01.03, 18:14
        ...a czy ta Twoja dziewczyna jest sama, czy ma tez kogoś, od kogo musi odejść?
        Hmm, dziwnie znajoma sytuacja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka