Dodaj do ulubionych

Mroczna strona duszy

01.02.03, 01:21
Godzina odpowiednia na założenie takiego watku. :)

Czy macie takie miejsce w duszy? Gdzie skrywacie najmroczniejsze tajemnice
swego zycia?
Zaglądacie tam czasem? Z dreszczem, z obrzydzeniem , z lekiem , strachem,
przerażeniem?????
A może robicie tam czasem porządki - otwieracie okiennice zabite gwoździami,
wpuszczacei światło słońca i powiew wiatru niosącego zapach wiosny?
Sprzątacie, oczyszczacie by móc lżej oddychac..

I tylko w kącie stoi stara szafa - a w niej - zapomniany(??) cadaver....

z diabolicznym usmieszkeim - procesor_ka
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: Mroczna strona duszy IP: 212.160.66.* 01.02.03, 01:33
      Mam. I trochę jakby tam już ciasnawo. Wietrzenie nie pomaga bo butwienie twa w
      najlepsze i smród znika tylko na krótko. Wpuszczenie słońca powoduje, że
      dokładnie widać co tam jest. Widać etykietę na każdej rzeczy. Może kiedyś
      zbutwieje do reszty - wtedy zamiotę i odmaluję. Powieszę też jakiś ładny
      obrazek.
    • Gość: Mala Re: Mroczna strona duszy IP: *.telsten.com / 10.21.7.* 01.02.03, 01:36
      mam, wszystko co jest w mrocznej stronie mojej duszy zapisuje w pamietniku.
      tylko tam moge pewne rzeczy napisac.
      i dzieki temu tego nie zapominam, zagladam tam czasem z takimi emocjami jak
      napisalas "dreszczem, obrzydzeniem, lekiem ..."
      ale tez czasem czytajac to zauwazam jak dorastam, rozwijam sie.
      czasem to jaka kiedys bylam napawa mnie obrzydzeniem. ale jesli dochodze do
      wniosku ze sie zmienilam to jest to powiew nadziei. kazdemu polecam pisanie
      pamietnika - to dobry sposob zeby po latach zauwazyc jak sie zmieniamy.
      ale nie tylko mroczna strone duszy warto tam przechowywac, te inne mniej
      mroczne tez ;-)

      poza tym mysle ze wielu z forumowiczow tu obecnych to forum traktuje jako
      lustro mrocznej strony swojej duszy...
    • Gość: Richelieu* Re: Mroczna strona duszy IP: *.localdomain / 192.168.0.* 01.02.03, 02:08

      Moje skłonności do rozpamiętywania wszystkiego nie pozwalają na zabutwienie, bo
      zanim wsadzę do tej części duszy coś , jak to ujęłaś obrzydliwego lub
      strasznego, zdążę się temu przyjrzęc na wszystkie strony, etykietki też
      pooglądam, mało, zobaczę czy inni też mają podobne rzeczy lub czy mogą takie
      mieć. A po tej całej ceremonii stwierdzam, że to wcale nie takie straszne i
      obrzydliwe i nie nadaje się do przechowywania w archiwum tylko staje się z
      każdym kolejnym oglądaniem i porownywaniem z otoczeniem coraz mniej obrzydliwy,
      aż stanie się normalny. I prawdę mówiąc moje zakamarki są niemal czyste z tego
      powodu.

      *
      • Gość: burnt Re: Mroczna strona duszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:57
        o jezu , dobry watek. siedza tam takie rzeczy, ze glowa boli. Mam w sobie chyba wszystkie mozliwe i
        wyobrazalne pierwiastki jakie mozna miec. Siedza we mnie wartosci wyscoe ludzkie, duchowe i
        pokojowe oraz najstraszniejsze perwersje, zbrodnie i ciagoty jakie moze objac glowa. Szczerze mowiac
        chetnie bym sie z tym wszystkim przed kims otworzyl ale musialbym miec pewnosc ze nie narazi mnie to
        na kpiny, odrzucenie czy szyderstwa. Mysle ze potrafilbym przyjac cala, bez wyjatku cala dusze innego
        czlowieka i zrobic to z zyczliwym usmiechem. I pokochac za okazane zaufanie
        • Gość: Malwina Re: Mroczna strona duszy IP: proxy / *.d1.club-internet.fr 01.02.03, 13:12
          obcuj ze sztuka (wszelkiego rodzaju)
          i nie czekaj na ludzi
          mozna miec satysfakcje przed samym soba (chyba nawet o to chodzi :-)
        • Gość: Wenus Re: Mroczna strona duszy IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.02.03, 13:55
          Gość portalu: burnt napisał(a):

          > o jezu , dobry watek. siedza tam takie rzeczy, ze glowa boli. Mam w sobie
          chyba wszystkie mozliwe i wyobrazalne pierwiastki jakie mozna miec. Siedza we
          mnie wartosci wyscoe ludzkie, duchowe i pokojowe oraz najstraszniejsze
          perwersje, zbrodnie i ciagoty jakie moze objac glowa. Szczerze mowiac
          > chetnie bym sie z tym wszystkim przed kims otworzyl ale musialbym miec
          pewnosc ze nie narazi mnie to na kpiny, odrzucenie czy szyderstwa. Mysle ze
          potrafilbym przyjac cala, bez wyjatku cala dusze innego czlowieka i zrobic to z
          zyczliwym usmiechem. I pokochac za okazane zaufanie

          ----------------

          Hej, burnt, milo mi ze nie jestem sama! Lepiej tego bym nie oddala, co we mnie
          siedzi! Ale zeby bylo ciekawiej to jest to BARDZO NORMALNE!!! Kazdy czlowiek ma
          mroczna strone duszy, kazdy jest zdolny do najgorszych bestialstw w swej
          wyobrazni i w rzeczywistosci niestety (w "sprzyjajacych" okolicznosciach of
          course). Kto temu zaprzeczy - KŁAMIE! Taka juz nasza ludzka natura, ze jest w
          nas i dobro i zlo, choc sami przed soba czesto udajemy, ze skladamy sie tylko z
          samych pozotytwnych stron. Najlepsze jednak z tego wszytkiego jest to, ze w
          kategoriach rozwoju duchowego nikt nie pojdzie naprzod dopoki nie "zejdzie w
          czeluscie piekielne swej duszy, nie zanurzy sie w tej kloace, aby potem mogl
          jak Feniks z popiołów powstac i pojsc w strone swiatla" - innej drogi nie ma.
          W alchemii stoi czarno na bialym : "w gorze jest tak jak i na dole" - nie ma
          miejsca na proznie. Najwazniejsze jest swiadomie zaakceptowac siebie z ta
          ciemna strona duszy, nie bac sie jej, ale kontrolowac, bo nie oznacza to
          oczywiscie przyzwolenia na realizacje pomyslow najczarniejszych jakie mozna
          sobie wyobrazic. Ta akceptacja dla mnie osobiscie wcale nie jest latwa,
          zwazywszy, ze na codzien nie bywam potworem :-) Tak, tak - czasami bywam w
          swiecie "gorszego ja" i wracam stamtad z przerazeniem, bo bycie wyuzdana dziwka
          to zaiste jedna z lagodniejszych opcji, jakie tam moge znalezc...... ale tak
          jak powiedzialam, mysle, ze to normalne........malo tego, to nawet wielce
          pożądane, ze mamy taki "kącik czarnego humoru" w sobie (to osobisty wentyl
          bezpieczenstwa kazdego z nas), bo inaczej niechybnie byśmy zwariowali -
          przynajmniej ja na pewno! ;-)

          pozdrawiam

          • Gość: burnt Re: Mroczna strona duszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 14:37
            Tak, tak - czasami bywam w
            > swiecie "gorszego ja" i wracam stamtad z przerazeniem, bo bycie wyuzdana dziwka
            >
            > to zaiste jedna z lagodniejszych opcji, jakie tam moge znalezc...... ale tak
            > jak powiedzialam, mysle, ze to normalne........malo tego, to nawet wielce
            > pożądane, ze mamy taki "kącik czarnego humoru" w sobie (to osobisty wentyl
            > bezpieczenstwa kazdego z nas), bo inaczej niechybnie byśmy zwariowali -
            > przynajmniej ja na pewno! ;-)
            >
            > pozdrawiam

            :))) to jest wlasnie internet i jego anonimowosc. A powiedzialas o tym komus w rzeczywistosci? masz
            racje - siedza w nas takie rzeczy ze ciezko wyrazic slowami. Mam wrazenie ze wiekszosc ludzi zyje w
            takim zaklamaniu o jakim wspomnialas. Powiedz komus o tym, otworz sie a zostaniesz wysmiana jako
            nienormalna, wyszydzona i wykleta przez ludzi ktorzy nosza dokladnie to samo w srodku. Taka nasza
            ludzka natura.

            BTW. "polski katolicyzm" - w tvn byl program o latwosci poslugiwania sie nieswoimi kartami kredytowymi.
            Pewna wlascicielka sklepiku w ktorej kobieta zaplacila karta wystawiona na mezczyzne (nie meza!) bez
            najmniejszego klopotu tlumaczyla sie tak: "Bo ja jestem katoliczka i ja tej Pani wierze! A dlaczego mam jej
            nie wierzyc i sprawdzac? Przychodzi do mnie, placi i jest wszystko w porzadku. Panie, przeciez u nas 99%
            katolikow to i ja jestem katoliczka i ja tej pani wierze i nie mam sobie nic do zarzucenia"

            dziekuje za ta parodie katolicyzmu. Kobieta jest blizsza mafii i kompletnej obojetnosci a nosi na ustach
            imie zbawiciela.
            >
            • Gość: Wenus Re: Mroczna strona duszy IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.02.03, 16:38
              Gość portalu: burnt napisał(a):

              > :))) to jest wlasnie internet i jego anonimowosc. A powiedzialas o tym komus
              w rzeczywistosci?

              Tak! Mojej terapeutce! Nikomu innemu sie nie odwaze!

              > masz racje - siedza w nas takie rzeczy ze ciezko wyrazic slowami. Mam
              wrazenie ze wiekszosc ludzi zyje w takim zaklamaniu o jakim wspomnialas.
              Powiedz komus o tym, otworz sie a zostaniesz wysmiana jako
              > nienormalna, wyszydzona i wykleta przez ludzi ktorzy nosza dokladnie to samo
              w srodku. Taka nasza ludzka natura.

              Zgadzam sie, ale tez i na pewno nie kazdemu, nawet przyjacielowi, wszystko
              dotyczace mrocznej strony twego ja - nadaje sie do powiedzenia! Tak juz jest!
              Nie kazdy jest tak silny psychicznie zeby to zniesc. W sumie chyba nawet nie ma
              sie co dziwic.
              A tak humorystycznie podchadzac do rzeczy przypomina mi sie wywiad z Grzegorzem
              Markowskim z Perfektu, kiedy zapytany dokladnie o swoja gorsza strone "ja"
              wyłgał sie od odpowiedzi mowiac, ze o takich sprawach wie tylko jego
              psychoterapeuta. Dziennikarka zaczela jednak naciskac, zeby uchylil rabka
              tajemnicy swej "morcznej duszy" na co Markowski odpalil: "zeby to powiedziec tu
              i teraz musialbym chyba miec zamiast jaj wydmuszki"! :-)))))))))))))))))
              Bardzo mi sie podobala ta odpowiedz! No ale to inna sytuacja, bo pytala o to
              dziennikarka robiaca wywiad dla milionow......


              > BTW. "polski katolicyzm" - w tvn byl program o latwosci poslugiwania sie
              nieswo
              > imi kartami kredytowymi.
              > Pewna wlascicielka sklepiku w ktorej kobieta zaplacila karta wystawiona na
              mezc
              > zyzne (nie meza!) bez
              > najmniejszego klopotu tlumaczyla sie tak: "Bo ja jestem katoliczka i ja tej
              Pan
              > i wierze! A dlaczego mam jej
              > nie wierzyc i sprawdzac? Przychodzi do mnie, placi i jest wszystko w
              porzadku.
              > Panie, przeciez u nas 99%
              > katolikow to i ja jestem katoliczka i ja tej pani wierze i nie mam sobie nic
              do
              > zarzucenia"
              >
              > dziekuje za ta parodie katolicyzmu. Kobieta jest blizsza mafii i kompletnej
              obo
              > jetnosci a nosi na ustach
              > imie zbawiciela.
              > >

              Co do religii ogolnie sie z Toba zgadzam. Nie bede rozwijac jednak teraz tego
              watku, bo zajeloby mi to co najmniej tydzien. Generalnie uwazam, ze masz racje,
              choc nie rozgraniczalabym tu tak bardzo plci. Chyba ogolnie nasz narod nalezy
              do tych, ktore dosc mechanicznie podchodza do religii i traktuja ja jako
              wytrych dla wlasnych niedoskonalosci, zacofania i kompleksow.
    • Gość: gb Re: Mroczna strona duszy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.02.03, 18:06
      Chyba mam dzisiaj dzień wymądrzania się. Niektórzy piszą tu o różnych sprawach
      z przeświadczeniem, że zostaną wysmiani przez innych w sytuacji gdyby je
      ujawnili. Nigdy się o tym nie dowiedza jeżeli nie spróbują, inni ludzie mogą
      myśleć tak samo jak oni. Zauważyłam, że ludzie autentycznie wstydzą się tego
      co siedzi u nich w samym środeczku. Nawet gdy zdarzy im się trochę odemknąć
      drzwi, to skutek jest taki, że póżniej je po prostu ryglują. Spotkałam się też
      z niechęcią tej drugiej osoby po odbyciu takiej szczerej rozmowy, ludzie są
      dziwni, oczywiście łącznie ze mną. :-)
      • Gość: Sol Re: Mroczna strona duszy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.02.03, 00:55
        "w piwnicy mojego serca znalazlem komorke, upchnalem te rzeczy do tej komorki,
        a potem zamknalem drzwi na klucz"
        to byl S. King

        a teraz bardziej lirycznie:
        "Zimowy wieczor:swąd befsztykow
        wesza w zaulkach kocie lby
        (...) czekales dlugo az zapadniesz
        w prawdziwy sen; bo w polsnie noc
        dosc udreczyla cie obfitym
        przegladem twych wewnetrznych ohyd"

        to byl fragment "preludiow" TS Eliota

        kiedys ta zamknieta na cztery spusty komorka w moim sercu/duszy byla mroczna. Z
        wiekiem rzeczy w niej upychane staja sie mniej mroczne a bardziej ohydne. Do
        tych nowszych nie wracam. Do starszych...czasem...porozkoszowac sie mroczna
        strona mojej bylej nastoletniej duszy. czasem lubie pogrzebac w zakurzonych
        kartonowych pudlach pelnych wieloznacznych, ciemnych wspomnien.
        Potem...coz..jestem przygnebiona. Ale gdybym przewracala zawartosc nowszych
        pudel...nie...nie chce myslec o tym.
        • Gość: gb Re: Mroczna strona duszy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.02.03, 09:38
          Dlaczego dopuszczasz do tego, by za sobą pozostawić nieuporządkowane sprawy?
          • Gość: Sol Re: Mroczna strona duszy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.02.03, 10:19
            nieuporzadkowane? Nie, one leza w tych pudlach rowniutko poukladane, jak
            biblioteczne fiszki. Raczej nie wrzucam ich tam na oslep. ale niech sobie tam
            leza. po jakims czasie moze bede mogla przyjrzec im sie wnikliwie. ale czy
            wyciagne z tego wnioski? Za bardzo sie zmienilam na przestrzeni lat, bym mogla
            liczyc na to, ze fiszki znow beda bardziej mroczne niz ohydne
            • Gość: gb Re: Mroczna strona duszy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.02.03, 10:25
              Powinnam chyba powiedzieć niezamknięte.
    • pani_x Re: Mroczna strona duszy 02.02.03, 15:17
      burnt, ty za przykładem kolezanki wybierz sie na psychoterapię.
      • Gość: burnt Re: Mroczna strona duszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 16:12
        OK, pod warunkiem ze bedzie to pani psycho ktora wczuje sie w moje mroczne zakamarki i da sie
        skopac, zwiazac, przypalic, zgwalcic, upodlic i byc moja niewolniczka....a potem bede ja leczyl, masowal,
        pielegnowal, chcuchal, dmuchal i czytal wiersze ;))))
        • Gość: Wenus Re: Mroczna strona duszy IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.03, 16:25
          Gość portalu: burnt napisał(a):

          > OK, pod warunkiem ze bedzie to pani psycho ktora wczuje sie w moje mroczne
          zaka
          > marki i da sie
          > skopac, zwiazac, przypalic, zgwalcic, upodlic i byc moja niewolniczka....a
          pote
          > m bede ja leczyl, masowal,
          > pielegnowal, chcuchal, dmuchal i czytal wiersze ;))))


          Hej, burnt, masz psychopatyczna osobowosc. Gdybys uporal sie ze swymi
          demonami i chcial sie zajac psychoterpia na rzecz innych - bylbys dobry
          w te klocki. W swietle teorii teraeutycznych, osobowosci psychopatyczne
          (przepracowane) to najlepszy material na psychoterapeute! Zapamietaj to
          sobie! Moze ci sie ta informacja kiedys przyda!
          • Gość: burnt Re: Mroczna strona duszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 16:33
            no i wyszlo szydlo z worka czyli wielka hipokryzja od ktorej sie tutaj sporo rozmowcow odcinalo :)
            kazdy zgodnie przyznaje ze mrok ma w duszy straszny a jak tutaj sobie pozwolilem na kawalek siebie, to
            zaraz ze psychopata. I to co napisalem jest bardzo lagodne - doprawdy. Jaki psychopata? to we mnie jest
            , bo duzo rzeczy we mnie jest. Wenus, jesli tak sie tym przejelas zaloz watek o jasnej stronie duszy i
            hipokryzji (wewnetrznej) Pozdrawiam
            • Gość: Wenus Re: Mroczna strona duszy IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.03, 17:18
              Hej, burnt, deczko przewrazliwiony jestes, ale rozumiem - nie kazdy reaguje na
              termin "psychopata" pozytywnie! :-) Uspokoj sie drogi kolego, to termin umowny.
              Zmuszasz mnie do "chwalenia sie". Poczujesz sie lepiej, gdy Ci powiem, ze ja
              tez należe do "psychopatow"? :-) Gwoli wyjasnienia - istnieje pewna liczba
              ludzi w spolecznestwie, ktora mozna okreslic "psychopaci", ale przeciez to nie
              przestepcy na Boga! Okresla sie takim mianem ludzi o duzym progu wrazliwosci,
              czesto skrajnej, dzieki czemu sa w stanie prawie kazdego zrozumiec! Potraktuj
              to wiec jako komplement, a nie hipokryzje.......
              • Gość: burnt Re: Mroczna strona duszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 19:00
                hehehehe - wiezienia i sady pelne wrazliwcow-mordercow. OK, wcale sie nie czuje obrazony a wrecz
                przeciwnie. A to co napisalem...czemu nie? mialem fajne doswiadczenia tej natury ale oczywiscie z
                umiarem i szacunkiem i wiem ze wikszosc kobiet to lubi (choc glosno nie powie)....co Ty na to?
                Mysle ze kobietka okreslajaca sie jako "feministka" to juz w ogole by mnie ukrzyzowala a w glebi jej
                duszy.......:)))))
                • Gość: Wenus oj, mroczna ci ona, mroczna........ IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.03, 20:49
                  Gość portalu: burnt napisał(a):

                  > A to co napisalem...czemu nie? mialem fajne doswiadczenia tej natur
                  > y ale oczywiscie z umiarem i szacunkiem i wiem ze wikszosc kobiet to lubi
                  (choc glosno nie powie)....co Ty na to?

                  Pytasz mnie? No chyba nie sadzisz, ze bede tu publicznie ujawniac moje
                  seksualne fantazje :-)))))))))
                  Jako kobieta powiem Ci tylko, ze nie kazda ktora fantazjuje jak ja facet
                  gwalci - domaga sie tego w rzeczywistosci...... ale byc moze wyjatki sie
                  zdarzaja - to of course zalezy od samej kobiety.

                  > Mysle ze kobietka okreslajaca sie jako "feministka" to juz w ogole by mnie
                  ukrzyzowala a w glebi jej duszy.......:)))))

                  Nie sadze! Mi sie feministki kojarza ze zdrowym wyzwoleniem ze sereotypu:
                  facet pan i wladca - kobieta do garow i dzieci. Ja rozumiem feminizm jako
                  rownouprawnienie, PARTNERSTWO. Jesli potrafisz byc partnerem - kazda normalna
                  feministka przywita cie z otwartymi ramionami. Chyba ze bedzie nienormalna,
                  szczerze nienawidzi facetow - to juz jest problem.....skrywany pod sztandarem
                  feminizmu. Taka moze faktycznie chetnie by krzyz wystrugala wlasnorecznie,
                  byleby ci tylko dokopac, choc pewnie by sie nie pogniewala gdybys ja
                  przelecial :-)........ oops! sorry! Dobrze, ze juz po 19.00 stej i wszystkie
                  dzieci poszly spac. ;-)
                  • Gość: Xx Re: oj, mroczna ci ona, mroczna........ IP: *.ny5030.east.verizon.net 03.02.03, 04:27
                    No i dyskusja sie rozmyla, wspominano tu o mrocznych zakatkach duszy, ale nikt
                    nie wymienil jakie to sa, co w nas siedzi zlego, jakie mamy najglebsze brudne
                    tajemnice. Nie mam odwagi zaczac, ale potrzebuje sie przylaczyc do takiej
                    anonimowej spowiedzi.
                    • ispa Re: oj, mroczna ci ona, mroczna........ 03.02.03, 15:44
                      zobacz ostatnie watki autorstwa Burnt bo co nieco ujawnil a Wenus sie zaparla :)))
                      • Gość: Wenus Re: oj, mroczna ci ona, mroczna........ IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.02.03, 18:29
                        ispa napisała:

                        > zobacz ostatnie watki autorstwa Burnt bo co nieco ujawnil a Wenus sie
                        zaparla :
                        > )))

                        No droga ispo, forum dotyczy wszystkich, kazdy moze sie tu "ujawnic",
                        wiec nie krepuj sie, daje ci fory..... chetnie poslucham twoich "mrocznych"
                        zwierzen - nie ogladaj sie wiec na mnie tylko do dziela! :-)))))))))


                        pozdrawiam
            • wannia Re: Mroczna strona duszy 03.02.03, 17:09
              Gość portalu: burnt napisał(a):

              > hehehehe - wiezienia i sady pelne wrazliwcow-mordercow. OK, wcale sie nie
              czuje
              > obrazony a wrecz
              > przeciwnie. A to co napisalem...czemu nie? mialem fajne doswiadczenia tej
              natur
              > y ale oczywiscie z
              > umiarem i szacunkiem i wiem ze wikszosc kobiet to lubi (choc glosno nie
              powie).
              > ...co Ty na to?
              > Mysle ze kobietka okreslajaca sie jako "feministka" to juz w ogole by mnie
              ukrz
              > yzowala a w glebi jej
              > duszy.......:)))))

              Oj Burnt, Burnt...
              Kobieta bez dwoch zdan jestem. Feministka niekoniecznie, choc wiem, o co mi w
              zyciu biega (dla niektorych facetow to juz feminizm nie lada), ale zeby mnie
              tam zaraz kajdanki i pejczyki krecily, to niekoniecznie. Potem masowanie i
              wiersze? Nieeeee. Natomiast Twoich "ciemnych" opowiastek wolalabym posluchac na
              zywo, a nie czytac je na forach w Internecie...
              • Gość: Wenus burnt, pozar!!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.02.03, 18:40
                wannia napisała:

                > Natomiast Twoich "ciemnych" opowiastek wolalabym posluchac na
                > zywo, a nie czytac je na forach w Internecie...

                Fiu, fiu, fiu...... co tu sie wyrabia! Wystarczy ze ktos napisze,
                ze ma pozycje a juz mu skladaja propozycje nie do odrzucenia!! :-))))))
                Burnt, chlopie, bierz dupe w troki i przybywaj tu na ten tychmiast!
                Kolezanka czeka! ;-) Kurcze to forum robi sie coraz zabanwiejsze! :-)))))

            • Gość: asplund Re: Mroczna strona duszy IP: 213.231.15.* 04.02.03, 10:13
              Ale co ty na to, że na prawde z reką na sercu w życiu nie myślałem o tym żeby
              kogoś wiązać kopać i upodlac a potem czytac mu wiersze. Na pradę. A w takim
              razie faktycznie masz cos z psychola i to ty tak na prawdę masz nieco
              rozdwojona jaźń na tę co na wierzchu i drugą mocno uwiązaną w srodku.
              Współczuje światkowi odblokowania sie twych ciemnych stron.
    • pastwa Mroczna strona duszy 03.02.03, 19:03
      Och !

      Jako zem człowiek, to mam, powiem wiecej, mroczna ma dusza jak u najgorszego i
      najpodlejszego człeka na ziemi,stąd sporo wysiłku kosztuje mnie utrzymanie w
      niej porzadku, regeneracja mrocznosci jest natychmiastowa i swiatło zadne tam
      nie dociera.

      • ispa Re: Wenusie burnt to ja :)) 03.02.03, 21:23
        with pleasure pojade w Polske albo zaprosze tutaj chetnych i wywleke jeszcze wiecej ciemnych
        pomyslow z dna mej duszy - z tym ze na teorii sie nie skonczy, ja chce praktyki !
        Kto ryzykuje???
        • Gość: Wenus Re: Wenusie burnt to ja :)) IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.02.03, 21:30
          ispa napisała:

          > with pleasure pojade w Polske albo zaprosze tutaj chetnych i wywleke jeszcze
          wi
          > ecej ciemnych
          > pomyslow z dna mej duszy - z tym ze na teorii sie nie skonczy, ja chce
          praktyki
          > !
          > Kto ryzykuje???

          Zabrzmialo to niczym zaproszenie nie do tanga (bo tam trzeba dwojga) tylko do
          trojkata do jasnej anielki! :-))))))))))) Co tu sie wyrabia, co tu sie wyrabia!
          Moze powinnismy zmienic forum? :-)))))))))))))))) Ispa ja jestem kobieta, masz
          ochote sie popiescic ze mna? ;-)

          • ispa Re: Wenusie burnt to ja :)) 03.02.03, 21:55
            :))) od pieszczenia sie z to mam kogos jedynego wyjatkowego a w zwiazku z tematem tego watka i
            wczesniejszymi sugestiami, moge komus przylozyc, wychlostac, polamac raczki i zgwalcic brutalnie i
            ........hoho duzo wiecej ;) wchodzisz Wenus?
            • Gość: Wenus Uwazaj! ........ IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.02.03, 23:19
              ispa napisała:

              > :))) od pieszczenia sie z to mam kogos jedynego wyjatkowego a w zwiazku z
              tematem tego watka i wczesniejszymi sugestiami, moge komus przylozyc,
              wychlostac, polamac raczki i z gwalcic brutalnie i ......hoho duzo wiecej ;)
              wchodzisz Wenus?

              Musialabym na glowe porzadnie upasc o Romeo, nie interesuja mnie odgrzewane
              dania zwlaszcza w wydaniu "brutal". Co ty myslisz fiucie, ze jestem tylko do
              obijania? :-) Nie dla psa kielbasa! Oj, biedna ta twoja Julia, bo to cipa
              jakas wielka ze takiego fiuta sobie znalazla.......bez jaj, ktory gotow
              odgrywac przy niej czulego romantyka a za jej plecami odstawiac uklady sado-
              maso ...... no ale jak moze miec jaja, skoro dreczy go problem podstawowy z
              okresleniem wlasnej plci, bo nie moze sie zdecydowac czy jest facetem czy
              kobieta :-) Ech, wy mezczyzni.......... :-))))))))))))))))))))))

              pozdrawiam namietnie i czule :-))))))))))))))))
              • ispa Re: Uwazaj! ........ 04.02.03, 01:24
                co za jezyk, rozumiem ze mnogoscia tych usmiechow chcesz mnie udobruchac?
                I tylko nie fiucie i nie za jej plecami Ty zdziro !!!!!!! :)
                • Gość: Wenus Re: Uwazaj! ........ IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 02:02
                  ispa napisała:

                  > co za jezyk, rozumiem ze mnogoscia tych usmiechow chcesz mnie udobruchac?
                  > I tylko nie fiucie i nie za jej plecami Ty zdziro !!!!!!! :)


                  A coz ty sie jezyka czepiasz? Szukasz bon tonu czy savoir-vivru
                  (do wyboru do koloru) w najciemniejszych zakamarkach duszy?
                  Nie badz smieszny! Udobruchac? ciebie? Nawet mi przez mysl nie
                  przeszlo! :-) To niestety cala prawda o tobie.......cwaniaczku.
                  Szkoda mi moich szpilek na takiego......malego robaczka.

                  och, jak "slodko" sie zrobilo w jakze mrocznym watku! :-))))))))))))
                • Gość: Wenus Re: Uwazaj! ........P.S. IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 02:07
                  ispa napisała:

                  > co za jezyk, rozumiem ze mnogoscia tych usmiechow chcesz mnie udobruchac?
                  > I tylko nie fiucie i nie za jej plecami Ty zdziro !!!!!!! :)

                  Jakos dziwnie bronisz tylko swego honoru, zapomniales o tej jedynej,
                  wyjatkowej, pani swego serca........co oznacza, ze albo lzesz jak pies,
                  albo jestes fiut nad fiuty i nic nie jest w stanie Cie usprawiedliwic,
                  skoro ktos wyzywa od cipy twoja kobiete, a ty zalosny narcyzie myslisz
                  tylko o swojej dupie! a raczje fiucie! Ech, ci mezczyzni......... :-)

                  ohc jak slodko sie zrobilo w jakze mrocznym watku! :-))))))))))))))
                  • ispa Re: Jestem z marsa (czy z wenus)? 04.02.03, 10:59
                    Wenus, nie wiem co mam sadzic o Twoich postach. Walisz dosyc brzydko a potem przyklejasz pare
                    usmiechow i myslisz ze bedzie OK. Niby temat watka dopuszcza ale ja staram sie wyslawaic troche
                    kultruralniej. Co do tej cipy - mow sobie co chcesz, nawet nie zauwazylem a zreszta nie znasz wiec po
                    sprostowania i obrona "jej godnosci przez internet" Przestan :)
                    Sprawdza sie przykazanie 11: Nie wychylaj sie. Ja zaserwowalem co nieco ze swej duszy i zartobliwie czy
                    tez nie - oberwalo mi sie w postaci chamskiego jezyka, fiutkow, przeklenstw.
                    I nie rozum tego ze sie wypialem i czuje urazony ale po porstu jezyk jakiego ostatnio uzylas to przesada,
                    jesli bardzo chcesz bym sie podobnie jak Ty "wyluzowal" zaraz Ci strzele dobra wiazanke :)
                    • Gość: Wenus Re: Jestem z marsa (czy z wenus)? IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 11:21
                      No i widzisz, sam sobie zaprzeczasz! Oczekujesz, ze ktos ujawni zakatki
                      swej mrocznej duszy i czekasz na to z podnieceniem, a jak ktos to robi -
                      uciekasz do mamusi na skarge! :-)))) Czego ty chlopie chcesz naprawde?
                      Bo niedawno tu ktos zalozyl watek "kobiety nie wiedza czego chca", a ja
                      mysle, ze to nie kwestia plci, tylko osobowosci, charakteru! Sprowokowa
                      lam cie i zachowales sie tak dokladnie jak myslalam, ze sie zachowasz.
                      Bywam dziwka, powiedzialam to wyraznie, w wyobrazni, w lozku...... a na
                      codzien jestem jak aniol - czy to nie fascynujace polaczenie? Tak, dla
                      prawdziwych facetow, a nie dla malych chlopcow.
                      I nie mow mi o jezyku please, o jakich przeklenstwach mowisz? Pokaz mi
                      choc jedno! Kultura? Come on - nie zrozumiales tematu, nie odrobiles lekcji!
                      Dostajesz jedynke z mrocznosci duszy drogi kolego...... i nie ciagnij kogos za
                      jezyk w tematach w ktorych wiesz, ze mozesz sie poczuc zle! Widac jestes bardzo
                      delikutasny w swej mrocznosci. Twoja mrocznosc niczym sie nie rozni od
                      rzeczywistosci. Toz to zadna mrocznosc!!! U mnie tak nie jest...... stad ten
                      dysonans i nieporozumienie......

                      pozdrawiam cie serdecznie :-)


                      • procesor wkracza autor_ka tego watku! 04.02.03, 11:44
                        No kochani!!
                        Dość tego dobrego!
                        Idźcie założyć sobie watk o preferencjach seksualnych i fantazjach sado-maso. :)

                        Czemu mroczna strona duszy kojarzy sie wam tylko z seksem?!

                        Tyle paskudnych rzeczy ludzie robia. Tyle świństw!
                        Te słodkie uśmieszki w twarz - i obgadywanie za plecami.
                        To podkopywanie kogos w pracy by samemu wypaść lepiej.
                        Zdrady.
                        Uzaleznienia.
                        Rzeczy wielkie - wielkie świństwa.
                        I te małe - ale we masie swej przytłaczające....
                        Nienapisane listy.
                        Niewyświadczone drobne przysługi.
                        Niby małe - ale uwieraja w pamięci. A jednak wstyd.

                        A wy tylko seks widzicie? Przyjrzyjcie się dołądniej. Najbrudniejsze fantazje
                        seksualne ne sa tak mroczne (póki tylko sa fantazjami!) jak te wszytskie
                        świństwa które sie ZROBIŁO! I te wszystkie dobre rzeczy których się NIE ZROBIŁO!

                        No- porzadek ma być!
                        :)

                        A w szafie nadal trup lezy cichutko.
                        • miauczynska Wenusie burnt to ja! 04.02.03, 12:34
                          ispo kliknij na wszystkie posty i jeszcze raz je przeczytaj.
                          Jestem pewna że po wnikliwszej analizie będziesz wiedział w którym
                          miejscu popełniłeś błąd i za co Ci się oberwało.
                          Tak to już jest , kiedy urażona zostaje nasza ambicja własna
                          przestajemy sprzątać duszę i dźwierza od naszych mrocznych zakamarków
                          zatrzaskują się z hukiem. Wyłażą nam pazury i kły a kobieca , przewrotna
                          natura każe kąsać i pluć w obronie czci naszej nieskazitelnej (anielskiej?)!
                          ha!

                          Czy to ważne procesor co nam brudzi duszę? U jednych nienapisany list
                          u innych strauszka której nie przeprowadziliśmy przez ulicę a jeszcze
                          u innych fantazje seksualne. Chciałaś poznać zakarki forumowych dusz? To masz!

                          ps
                          Swojom dusze już se wyprałam w dobrym proszku o nazwie Persil. Suszy się
                          na sznurku i brudu na niej ani śladu. Na strychu tyż jaśniej , mroczno było
                          zanim umyłam szyby w świetlikach dachowych. Ech! Wyglądam z tą czystą duszą
                          jak aniołek. Można zacząć ją brudzić od nowa.
                          • Gość: Wenus Re: Wenusie burnt to ja! IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 13:42
                            Hej, miauczynska! Lubie inteligentne kobiety..........
                            szkoda tylko, ze inteligentnych facetow jest tak maaaaaaalo! :-)

                            pozdrawiam Cie cieplo! :-)
                          • procesor Re: Wenusie burnt to ja! 04.02.03, 21:25
                            miauczynska napisała:
                            > Czy to ważne procesor co nam brudzi duszę? U jednych nienapisany list
                            > u innych strauszka której nie przeprowadziliśmy przez ulicę a jeszcze
                            > u innych fantazje seksualne. Chciałaś poznać zakarki forumowych dusz? To masz!

                            Ważne.
                            Z waszych przekomarzań mozna wyciągnąc wniosek że jedyne co skrywamy - to sfera
                            życia seksualnego.
                            A to ogromne uproszczenie.
                            W tych mrocznych zakamarkach duszy - kryje się o wiele więcej.. :)

                            Zakamarki waszych dusz poznałam? Nie. To tylko to do czego sie przyznajecie, to
                            co tam naprawde się kryje, nie przejdzie wam przez klawiature....
                            Głębiej duzo głębiej tam gdzie dobrze udeptaliscie swoje tajemnice - są duzo
                            ciekawsze rzeczy niz jakies tam pieprzenie sie w wymyślnych pozycjach i
                            rajcujacym przebraniu.
                            Może podświadomość?.. Ale tam niełatwo zajrzeć.

                            Ja ostatnio zaglądam w mrok. Z lekkim dreszczykiem. Z uczuciem ż ektos za mna
                            się czai.. ;)
                            Sumienie??
                            Hm.

                            Jedni maja w mrocznych zakamarkach staruszkę której nie przeprowadzili przez
                            ulice - inni taka którą wepchnęli pod koła.. albo która rozjechali..
                            Jedni nienapisane listy - inni śliczne donosiki i oszczercze anonimy
                            podpisane "Życzliwy"..

                            Tak, to dopiero jest ciekawe.
                            A seks? Mroczne pragnienia to tez jest .
                            Ale nie jest to aż tak mroczne na ogół.... :))
                            • miauczynska Re: Wenusie burnt to ja! 04.02.03, 22:29
                              Piszesz do mnie:
                              'zakamarki waszych dusz', 'nie przejdzie wam przez klawiaturę', 'do czego się
                              przyznajecie' ale ja nie wyznałam niczego co w zakamarkach mojej duszy siedzi.
                              Nie pisałam wcześniej w tym wątku , wpisałam się tylko raz , w jednym poście
                              zwracając się do Ciebie i do burnta jednocześnie.
                              Powód jest być może banalny i prosty. Nie umiem mówić o tym co mam
                              w zakamarkach duszy. To trudne.
                              Masz rację procesor ,
                              ja i Ty i Wenus i burnt i wszyscy inni mamy dobrze udeptane swoje prawdziwe
                              tajemnice i nie jest łatwo tam zajrzeć nawet nam samym. Pocieszające jest
                              jednak to że nie jest tam zbyt mroczno na ogół.
                              Takie malutkie szare kąciki z pajęczynkami ale do nich równie trudno
                              się dokopać jak do mrocznych zakamarów.
                              pozdrawiam
                              miauczyńska z wypraną , czystą duszą :-)
                      • ispa Re: WENUS NIE IRYTUJ MNIE 04.02.03, 12:59
                        Ludzie trzymajta mnie bo zaraz pojade do tej Lodzi, znajde Wenus, pocwiartuje Cie na kawalki i strzepy
                        rozwloke po Piotrkowskiej wyjac jak hiena z zachwytu!!!!!!!
                        • Gość: Wenus Re: WENUS NIE IRYTUJ MNIE IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 14:18
                          Co tam skarbie? Deczko "sie wscieklem"? :-)
                          Guza sobie nabilem? Boli? Daj podmucham...
                          Tak lepiej? ..... przejdzie ci, do wesela sie zagoi! :-)

                          zycze ci wszystkiego dobrego
                          pa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka