Dodaj do ulubionych

iść na wesele czy nie iść?

11.02.03, 20:00
mam ma ly dylemat, jestem zaproszona na wesele kuzynki na ktore nie zaprosi la swojego ojca ktory jest bratem
mojej mamy:-)))
brzmi smiesznie nie? Sytuacja za to jest krępująca, ponieważ od strony ojca ona nie zaprzasza nikogo tylko mnie.
Mój wujek wprost mi mówi, że nie powinnam jechać jeśli ona nie zaprosi jego.
Rodzinka jest cała nabuczona i uważają że powinnam się z nimi zsolidaryzować.
W zasadzie miałabym to gdzieś gdyby nie to,że trochę mam żal do kuzynki że jest na tyle bezwzględna że stać ją
na to żeby nie zaprosić własnego ojca na ślub. Pokazuje się w tej chwili ze strony z której jej nie znałam, kogoś
bez pokory wobec życia i bardzo zatwardziałego. Osobiście widzę też problem w kontaktach z nia jesli cała
rodzina nie bedzie jej przychylna. Naprawdę jestem zakrecona i wiem ze kazde wyjscie bedzie złe, co o tym
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: iść na wesele czy nie iść? IP: *.unl.edu 11.02.03, 20:09
      No i po co sie zenic ? Poczekaj kilka lat, bedzie rozwod i rodzina znowu w
      komplecie. W miedzyczasie ... pucio pucio i szafa gra.
      Pozdr, Imagine.
      • mysz_ Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 20:50
        Imagine a specyzujesz owo pucio pucio, może to nie4z le wyjscie tylko nie wiem co to
        • Gość: Imagine Re: iść na wesele czy nie iść? IP: *.unl.edu 11.02.03, 21:01
          mysz_ napisała:

          > Imagine a specyzujesz owo pucio pucio, może to nie4z le wyjscie tylko nie
          wiem
          > co to
          Oczywiscie. Znaczy to po prostu: IDZ NA WESELE.
    • ann.k Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 22:17
      pogadaj z kuzynka, niech Ci wyjasni sprawe; domyslam sie, ze chodzi o jakis
      zatrag miedzy nia a jej ojcem; innego rozwiazania nie widze; jesli masz z nia
      dobre uklady, moze sie obrazic jesli nie przyjdziesz; jesli bardziej zalezy Ci
      na wujku, nie idz; mozesz sie czyms wykrecic;
      np wyjazdem;
    • goga.74 Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 22:34
      Ja bym poszla. A dlaczego nie zaprosila ojca, to sprawa miedzy nim a nia.
      • mysz_ Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 22:47
        tak to sprawa między nimi, zgadza się, ale wiem tez jak niesamowicie przykro będzie wujkowi jak się dowie że jego
        córka jest już po śłubie a on nic nie wie. W sumie to ja chyba bardziej widzę w nim człowieka niż ona. Rozmaiwałam z
        nia i pytałam się jej czy zdaje sobie sprawę z tego, że najprawdopodobniej straci kontakt z ojcem, że bardzo ostro
        pogrywa. Nakrzyczała na mnie że nie ma ochoty o tym rozmawiać i się denrwować. Jej rodzice są po rozwodzie.
        Ojcec całe zycie utrzymywał z nia kontakty i łożył na nia kase. Bardzo zle na ich kontakty wpływała jej matka. Teraz
        jak on nie placi jej juz alimentow to nawet nie zajrzy do niego w swieta. Nie wiem naprawde jak sie zachowac bo
        zyczynam sobie zle o tym wszystkim myslec. Nie zaprosila tez matki chrzestenj, ktora jest moja kuzynka a jest tez z
        rodziny jej ojca. Wiem , że jest jej tez niewymownie przykro. Dla mnie tez sytuacja jest smutna bo jestem mocno
        zrzyta ze swoja rodzina i uwazam ze nie zasluguja na takie traktowanie.
        Z drugiej strony jak nie pojade to tez łyso, bo w sumie jestesmy dosc blisko i jest ona matka chrzestna mojego dzicka.
        eeeh pokrecona sytuacja
        • kamfora Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 23:08

          Uważam, że powinnaś pojechać.

          Naprawdę nie jesteś w stanie zadowolić wszystkich - i nie ma
          takiej potrzeby. Jedź na wesele, baw się dobrze, i nie
          wczuwaj się w wujka czy ciotkę. Nie Ty namieszałaś w ich życiu,
          więc nie czuj się odpowiedzialna za wszystko.
          Prawdę mówiąc, po pierwszym poście myślałam, że masz z 15 lat
          (przepraszam, to teraz takie modne na tym forum odmładzać kogoś ;-)

          Bądź pewna, że nikt z rodziny nie będzie Ci miał za złe, gdy pojedziesz.
          Tak, jak nie miał chyba za złe, gdy poprosiłaś kuzynkę na matkę chrzestną
          swojego dziecka? Bądź ponad podziały i niechęci :-)))
        • ann.k Re: iść na wesele czy nie iść? 12.02.03, 09:30
          po tym to i ja sadze, ze faktycznie powinnas pojsc;
    • ta_ Re: iść na wesele czy nie iść? 11.02.03, 22:35
      Nie jesteś narzędziem w niczyich rękach. Sprawy pomiedzy kuzynka i jej ojcem,
      to ICH sprawy, ty nie jesteś stroną ani arbitrem. Nie daj sobą manipulować.
      Jesteś zaproszonym gościem, i tak się zachowaj. Idź i baw się dobrze.
      Ta_
    • loginka1 Re: iść na wesele czy nie iść? 12.02.03, 14:01
      Jednym z powodów dla których nie lubię wesel jest własnie ta cała szopka z
      rozczarowanymi, którzy nie dostali zaproszenia. Bardzo często zaprasza sie
      gosci według klucza "bo tak wypada" tylko po to, by usatysfakcjonować rodzinę.
      To tak na marginesie.
      Jasne, że w przypadku twojej kuzynki chodzi o coś więcej, jednak na pewno nie
      jest to twój problem, a już na pewno nie uwazam, że powinnaś o tym rozmawiać z
      nią. Dokonała wyboru, jej sprawa, nic na siłę. Tobie nie powinno byc z tego
      powodu głupio, a nie w porządku byłoby to gdyby ktokolwiek sugerował ci, że
      będzie mu przykro jesli skorzystasz z zaproszenia. Relacji miedzy kuzynką a jej
      ojcem nie uzdrowisz stawiająć sie na linii strzału w konflikcie między nimi.
    • Gość: Gość Re: iść na wesele czy nie iść? IP: 62.93.65.* 13.02.03, 09:40
      Nie zazdroszczę pokręconej sytuacji ani pokręconej kuzynki. Jeśli zależałoby mi
      na dobrych stosunkach z obiema stronami, to poszedłbym chyba tylko na ślub. A
      na wesele rozchorowałbym się, albo znalazł jakąś inną prawdopodobną wymówkę.
      • alfika Re: iść na wesele czy nie iść? 13.02.03, 14:05
        Gość nie zazdrości pokręconej sytuacji, ale sam kręciłby dalej (wymyślał
        wymówki, migał od wesela).
        Postaw się w sytuacji: Twoi rodzice są rozwiedzeni, od lat źle się czują ze
        sobą, źle o sobie mówią. Co najmniej niezręczne jest ściągać ich na jedną salę.
        Mama ze swoim mężem, a tata ze swoją żoną (o ile takowych mają) czy przymusowe
        tańce razem??? I cała sala bawi się razem? Trochę wyobraźni!

        Ta kuzynka wybrnęła jak umiała z trudnej sytuacji, a na dodatek wyraźnie chce
        mieć kontakt z autorką wątku (czyli pośrednio rodziną ojca) - czego, o dziwo,
        nie można powiedzieć o tym ojcu kuzynki i reszcie rodziny. My nie idziemy, to
        masz obowiązek się solidaryzować!!! A jak nie to co?!
        To chyba mało szczere, a bardzo roszczeniowe podejście. I możliwe, że chodzi o
        dokuczenie matce panny młodej, a to nie są zdrowe pobudki. To święto młodych i
        oni decydują, kto będzie przy nich tego dnia.

        Mysz może zawsze wybrać: albo pójście na łatwiznę i posłuszeństwo wobec rodziny
        albo podtrzymywanie więzi, która - nikt nie wie, jak będzie wyglądała za parę
        lat. Na pewno Mysz jest ogniwem łączącym.
        Ja też jestem za pójściem na wesele. Przy okazji zrobiłabym awanturę rodzinie
        za narzucanie swojego zdania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka