Dodaj do ulubionych

Dwa swiaty

IP: *.unl.edu 13.02.03, 21:54
Rozejrzyjcie sie dookola. Wlaczcie TV. Wyjdzcie do miasta. Przyjrzyjcie sie
pedzacym we wszystkie strony samochodom. Zerknijcie na pierwsze strony gazet,
wstapcie do internetu. Czy nie macie wrazenia ze ten swiat nabiera
zwariowanego pedu ? Czy zadajecie sobie pytanie, kto albo co moze go
powstrzymac ? Nawal informacji, jakimi bombarduje sie nas, staje sie nie do
zniesienia. Czy stoimy na krawedzi powaznej zapasci ?
Drugi swiat to my sami. Ze swoimi "kocha, lubi, szanuje". Ze swoimi malymi
problemikami, ktore przerastaja nas o dwie glowy.
Jak pogodzic te dwa swiaty, czy to wogole mozliwe ? Czym jest ten nasz maly
swiatek oblesnych tesciowych, obwislych mezow, puszczajacych sie zon ?
Czy moze wyjsc poza te dwa swiaty, zostawic je innym, ktorzy jeszcze nie
swiadomi iluzji tego zycia, z checia przyjmuja role im narzucone ?
Pozdr, Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: Dwa swiaty IP: *.d1.club-internet.fr 13.02.03, 21:56
      opuscic je i pojsc do swiata wyIMAGINE'owanego ....taaaak....
    • nusia6 Re: Dwa swiaty 13.02.03, 21:59
      zyjac wewnatrz ukladu udawac, ze sie jest spoza niego? raczej sie nie da.
    • re_ne Re: Dwa swiaty 13.02.03, 22:18
      Jedynym wyjsciem jest chyba tylko nie wchlaniac w siebie tego wszystkiego jak
      gabka.
    • Gość: Uczen Re: Dwa swiaty IP: *.pool.mediaWays.net 13.02.03, 22:20
      >Czy moze wyjsc poza te dwa swiaty, zostawic je innym, ktorzy jeszcze nie
      >swiadomi iluzji tego zycia, z checia przyjmuja role im narzucone ?
      >Pozdr, Imagine.

      Ciekawi mnie tylko skad tyle wiesz ?
      A moze wiesz jeszcze wiecej , jakbym byl Kartografen moze bysmy wymienili
      wiedze.
      Masz teorie czy wiedze ?
      pozdrawiam Uczen
      • Gość: Imagine Re: Dwa swiaty IP: *.unl.edu 13.02.03, 23:45
        Gość portalu: Uczen napisał(a):

        > >Czy moze wyjsc poza te dwa swiaty, zostawic je innym, ktorzy jeszcze nie
        > >swiadomi iluzji tego zycia, z checia przyjmuja role im narzucone ?
        > >Pozdr, Imagine.
        >
        > Ciekawi mnie tylko skad tyle wiesz ?
        > A moze wiesz jeszcze wiecej , jakbym byl Kartografen moze bysmy wymienili
        > wiedze.
        > Masz teorie czy wiedze ?
        > pozdrawiam Uczen
        Przezylem troche Uczniu. Swiat naprawde wydaje mi sie zwariowany. Nie
        teoretyzuje dla zabawy. Uwazam, ze wiem. Jest roznica miedzy poznaniem czegos,
        a doswiadczeniem. "Choruje" na to drugie. Ale dobrze mi z tym. Fajnie tak
        patrzec jak inni jeszcze proboja cos wyrzezbic dla siebie albo wziac psa na
        spacer. Nie, nie, nie, to zadna depresja. Wprost radosc, ze nie daje sie juz
        oglupiac, np. jakims tam walentynkom, czy nastepnej komercji za zakretem.
        Pozdr, Imagine.
    • Gość: ryba Re: Dwa swiaty IP: *.blueyonder.co.uk 13.02.03, 23:18
      Trzeba kupic sobie psa i pojsc na ryby. One zawsze plywaja w tym samym
      tempie...
    • cossa Re: Dwa swiaty 14.02.03, 00:33
      nie powiem nic od siebie. zacytuje bardzo ladna historyjke.

      "Znany amerykanski doradca inwestycyjny siedzial na
      przybrzeznej skalce w
      malej meksykanskiej wiosce gdy do brzegu przybila skromna
      lódka z
      rybakiem. W lódce lezalo kilka wielkich tunczyków.
      Amerykanin, podziwiajac
      ryby,spytal Meksykanina:
      * Jak dlugo je lowiles?
      * Tylko kilka chwil.
      * Dlaczego nie lowiles dluzej ? zlapalbys wiecej ryb?
      * Te, które mam calkiem wystarcza na potrzeby mojej rodziny.
      Amerykanin pytal dalej:
      * Na co wiec poswiecasz reszte czasu?
      * Spie dlugo, troche polowie, pobawie sie z dziecmi,
      spedze sjeste z
      moja zona, wieczorem wyskocze do wioski gdzie siorbie
      wino i gram na
      gitarze
      z moimi amigos pedze wypelnione zajeciami i szczesliwe zycie.
      Amerykanin zasmial sie ironicznie i rzekl:
      * Jestem absolwentem MBA z Harvardu i moge ci pomóc.
      Powinienes spedzac
      wiecej czasu na lowieniu, wtedy bedziesz mógl kupic
      wieksza lódz, dzieki
      niej bedziesz lowil wiecej i bedziesz mógl kupic kilka
      lodzi. W koncu
      dorobisz sie calej flotylli. Zamiast sprzedawac ryby za
      bezcen
      hurtownikowi,
      bedziesz mógl je dostarczac bezposrednio do sklepów,
      potem zalozysz
      wlasna siec sklepów. Bedziesz kontrolowal polowy,
      przetwórstwo i
      dystrybucje.
      Bedziesz mógl opuscic te mala wioske i przeprowadzic sie
      do Mexico City,
      pózniej Los Angeles a nawet do Nowego Jorku, skad
      bedziesz zarzadzal
      swoim wciaz rosnacym biznesem.
      Meksykanski rybak przerwal:
      * Jak dlugo to wszystko bedzie trwalo?
      * 15 moze 20 lat.
      * I co wtedy?
      Amerykanin usmiechnal sie i stwierdzil:
      * Wtedy stanie sie to, co najprzyjemniejsze. W
      odpowiednim momencie
      bedziesz mógl sprzedac swoja firme na gieldzie i stac sie
      strasznie
      bogatym,
      zarobisz wiele milionów.
      * Milionów? I co dalej?
      * Wtedy bedziesz mógl isc na emeryture, przeprowadzic sie
      do malej
      wioski na meksykanskim wybrzezu, spac dlugo, troche
      lowic, bawic sie z
      dziecmi, spedzac sjeste ze swoja zona, wieczorem
      wyskoczyc do wioski gdzie
      bedziesz
      siorbal wino i gral na gitarze ze swoimi amigos. "

      pozdrawiam
      cossa
      • Gość: Imagine Re: Dwa swiaty IP: *.unl.edu 14.02.03, 17:28
        cossa napisała:

        > nie powiem nic od siebie. zacytuje bardzo ladna historyjke.
        >
        > "Znany amerykanski doradca inwestycyjny siedzial na
        > przybrzeznej skalce w
        > malej meksykanskiej wiosce gdy do brzegu przybila skromna
        > lódka z
        > rybakiem. W lódce lezalo kilka wielkich tunczyków.
        > Amerykanin, podziwiajac
        > ryby,spytal Meksykanina:
        > * Jak dlugo je lowiles?
        > * Tylko kilka chwil.
        > * Dlaczego nie lowiles dluzej ? zlapalbys wiecej ryb?
        > * Te, które mam calkiem wystarcza na potrzeby mojej rodziny.
        > Amerykanin pytal dalej:
        > * Na co wiec poswiecasz reszte czasu?
        > * Spie dlugo, troche polowie, pobawie sie z dziecmi,
        > spedze sjeste z
        > moja zona, wieczorem wyskocze do wioski gdzie siorbie
        > wino i gram na
        > gitarze
        > z moimi amigos pedze wypelnione zajeciami i szczesliwe zycie.
        > Amerykanin zasmial sie ironicznie i rzekl:
        > * Jestem absolwentem MBA z Harvardu i moge ci pomóc.
        > Powinienes spedzac
        > wiecej czasu na lowieniu, wtedy bedziesz mógl kupic
        > wieksza lódz, dzieki
        > niej bedziesz lowil wiecej i bedziesz mógl kupic kilka
        > lodzi. W koncu
        > dorobisz sie calej flotylli. Zamiast sprzedawac ryby za
        > bezcen
        > hurtownikowi,
        > bedziesz mógl je dostarczac bezposrednio do sklepów,
        > potem zalozysz
        > wlasna siec sklepów. Bedziesz kontrolowal polowy,
        > przetwórstwo i
        > dystrybucje.
        > Bedziesz mógl opuscic te mala wioske i przeprowadzic sie
        > do Mexico City,
        > pózniej Los Angeles a nawet do Nowego Jorku, skad
        > bedziesz zarzadzal
        > swoim wciaz rosnacym biznesem.
        > Meksykanski rybak przerwal:
        > * Jak dlugo to wszystko bedzie trwalo?
        > * 15 moze 20 lat.
        > * I co wtedy?
        > Amerykanin usmiechnal sie i stwierdzil:
        > * Wtedy stanie sie to, co najprzyjemniejsze. W
        > odpowiednim momencie
        > bedziesz mógl sprzedac swoja firme na gieldzie i stac sie
        > strasznie
        > bogatym,
        > zarobisz wiele milionów.
        > * Milionów? I co dalej?
        > * Wtedy bedziesz mógl isc na emeryture, przeprowadzic sie
        > do malej
        > wioski na meksykanskim wybrzezu, spac dlugo, troche
        > lowic, bawic sie z
        > dziecmi, spedzac sjeste ze swoja zona, wieczorem
        > wyskoczyc do wioski gdzie
        > bedziesz
        > siorbal wino i gral na gitarze ze swoimi amigos. "
        >
        > pozdrawiam
        > cossa
        Sliczne. Czyli w kazdym momencie zycia jestesmy tam, gdzie powinnismy byc.
        Czyli wszelkie troski, plany, zamiary, marzenia nie maja sensu.
        Zgadzam sie calkowicie !!!
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: dodo Re: Dwa swiaty IP: 209.226.65.* 14.02.03, 18:08
          takos jakos mi sie skojarzylo, pewnie nie za bardzo na temat ale wodz wybaczy,
          mam nadzieje :-)
          "ty i ja - teatry to sa dwa,
          ty i ja.
          ty - ty prawdziwej nie uronisz lzy,
          ty najwyzej w gore wznosisz brwi
          lecz nie zarazliwy jest twoj smiech,
          bo ty grasz...
          ja - caly jestem zbudowany z ram,
          dusze na ramieniu ciagle mam
          lecz gdy smieje sie to ze mna tez
          caly swiat..."
          bo tak naprawde to w kazdym z nas i ty, i ja - dwa swiaty?
          • zdzichu-nr1 Re: Dwa swiaty 16.02.03, 18:51
            Świat pędzi, ale już dziś coraz mniej ludzi za nim nadąża. Rośnie wielka grupa
            odrzuconych, ze słabo płatną pracą lub w ogóle bez niej i bez jakichkolwiek
            perspektyw na przyszłość. Szacuje się, że wygranymi dokonujących się przemian
            technologicznych będzie docelowo grupa ok. 20% populacji nowoczesnego
            społeczeństwa. Co z resztą? Co z nimi zrobić? Nad odpowiedzią głowią się tęgie
            umysły liderów rozgrywających partie dzisiejszego świata. I tej odpowiedzi nie
            znajdują. Faktem jest, że najsłabszym ogniwem wszystkich przemian ostatnich
            dziesięcioleci jest sam człowiek, dużo bardziej zawodny i omylny niż większość
            wynalezionych przez niego rzeczy.
    • tamatka Re: Dwa swiaty 26.02.03, 13:24
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Rozejrzyjcie sie dookola. Wlaczcie TV. Wyjdzcie do miasta. Przyjrzyjcie sie
      > pedzacym we wszystkie strony samochodom. Zerknijcie na pierwsze strony gazet,
      > wstapcie do internetu. Czy nie macie wrazenia ze ten swiat nabiera
      > zwariowanego pedu ? Czy zadajecie sobie pytanie, kto albo co moze go
      > powstrzymac ? Nawal informacji, jakimi bombarduje sie nas, staje sie nie do
      > zniesienia. Czy stoimy na krawedzi powaznej zapasci ?
      > Drugi swiat to my sami. Ze swoimi "kocha, lubi, szanuje". Ze swoimi malymi
      > problemikami, ktore przerastaja nas o dwie glowy.
      > Jak pogodzic te dwa swiaty, czy to wogole mozliwe ? Czym jest ten nasz maly
      > swiatek oblesnych tesciowych, obwislych mezow, puszczajacych sie zon ?
      > Czy moze wyjsc poza te dwa swiaty, zostawic je innym, ktorzy jeszcze nie
      > swiadomi iluzji tego zycia, z checia przyjmuja role im narzucone ?
      > Pozdr, Imagine.
      Nie przszkadzaja mi te dwa swiaty.Swietnie potrafie sobie z nimi poradzic.Ale
      moim mottem zyciowym jest,ze przede wszystkim liczy sie czlowiek.On stoi na
      pierwszym miejscu,bo wszystko kreci sie wokol niego albo dla niego.Rzeczy
      materialne sa ulotne i nie najwazniejsze,a bez zyczliwych dookola ludzi trudno
      jest zyc.Szanujmy siebie,pomagajmy sobie,wychodzmy naprzeciw,a wtedy zobaczymy
      jaki swiat jest piekny.Twoja rwfleksja jest pelna smutku,dlaczego?
      • Gość: Imagine Re: Dwa swiaty IP: *.unl.edu 26.02.03, 15:45
        "Szanujmy siebie,pomagajmy sobie,wychodzmy naprzeciw,a wtedy zobaczymy
        jaki swiat jest piekny.Twoja rwfleksja jest pelna smutku,dlaczego?"

        To sa piekne deklaracje, ale o ile wiem, od 2000 lat cos podobnego mialo
        odmienic nas swiat kompletnie. Nie stalo sie i nie stanie. Moja refleksja
        jest pelna smutku, to fakt, ale ten smutek nie wynika z mojego nastroju
        z powodu wstania nie z tej strony lozka. Wynika raczej ze zwyklego,
        nieoszukanego spogladania na rzeczy i wydarzenia, ktore mnie otaczaja.
        Pozdr, Imagine.
        • kamfora Re: Dwa swiaty 27.02.03, 08:12
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > "Szanujmy siebie,pomagajmy sobie,wychodzmy naprzeciw,a wtedy zobaczymy
          > jaki swiat jest piekny.Twoja rwfleksja jest pelna smutku,dlaczego?"
          >
          > To sa piekne deklaracje, ale o ile wiem, od 2000 lat cos podobnego mialo
          > odmienic nas swiat kompletnie. Nie stalo sie i nie stanie.

          To nie dwa światy. To tyle światów, ile istnień ludzkich.
          Chociaż - zgoda. Dla każdego człowieka - dwa światy.
          Odmienić każdy może siebie w ciągu swojego czasu, nie w ciągu
          2000 lat. Ten czas, który mam - wykorzystuję jak potrafię.
          Jak chcę. Według możliwości.

          I każdy tak samo. Żyje SWOIM życiem, każdy za siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka