Dodaj do ulubionych

czy ktoś był u wróżki

14.08.06, 15:40
czy ktoś był u wróżki na ile to jest prawdziwe
Obserwuj wątek
    • blueska3 Re: czy ktoś był u wróżki 14.08.06, 21:18
      Do mnie wróżka przyszła. Jako moja klientka. W zasadzie nie wróżka a Cyganka.
      Nie chciała ode mnie kasy (co jest wręcz nieprawdopodobne). Powiedziała mi kilka
      rzeczy dotyczących przeszłości, które w rzeczywistości miały miejsce.
      Powiedziała mi kilka rzeczy o moich znajomych, co również się sprawdziło.
      Powiedziała mi też o mojej przyszłości.. tej bliższej i tej całkiem odległej. I
      niektóre rzeczy się sprawdziły. Nie wszystkie rzecz jasna. Mnie najbardziej
      zastanawia to, skąd ona mogła wiedzieć o mnie niektóre rzeczy, o których mi
      mówiła, tym bardziej, że ja widziałam ją pierwszy raz w życiu na oczy i.. ona
      nie mogła tego wiedzieć. Według niej powinnam we wrześniu tego roku wyjść za mąż
      - co jest raczej nierealne. Ale reszta rzeczy, o których mi powiedziała - już
      się sprawdziły. NIe wiem, czy one są tak dobrymi psychologami, czy naprawdę coś
      w tym jest. Ale tak sama z siebie to bym do wróżki nie poszła. Wtedy też jakby
      opierałam się tym jej wróżbom, ale ona zapewniała mnie, że ma dla mnie wazne
      informacje. Zaintrygowała mnie trochę i dlatego się zgodziłam. Tak jak mówię, w
      zasadzie sprawdziło się wiekszość z tych rzeczy, które zapamiętałam.. a ten
      ślub?? W sumie do września jeszcze 2 tyg ;-)
      • 3mocj4 Re: czy ktoś był u wróżki 15.08.06, 23:55
        blueska3 napisała:

        > Do mnie wróżka przyszła. Jako moja klientka. W zasadzie nie wróżka a Cyganka.
        > Nie chciała ode mnie kasy (co jest wręcz nieprawdopodobne). Powiedziała mi kilk
        > a
        > rzeczy dotyczących przeszłości, które w rzeczywistości miały miejsce.
        > Powiedziała mi kilka rzeczy o moich znajomych, co również się sprawdziło.
        > Powiedziała mi też o mojej przyszłości.. tej bliższej i tej całkiem odległej. I
        > niektóre rzeczy się sprawdziły. Nie wszystkie rzecz jasna. Mnie najbardziej
        > zastanawia to, skąd ona mogła wiedzieć o mnie niektóre rzeczy, o których mi
        > mówiła, tym bardziej, że ja widziałam ją pierwszy raz w życiu na oczy i.. ona
        > nie mogła tego wiedzieć. Według niej powinnam we wrześniu tego roku wyjść za mą
        > ż
        > - co jest raczej nierealne. Ale reszta rzeczy, o których mi powiedziała - już
        > się sprawdziły. NIe wiem, czy one są tak dobrymi psychologami, czy naprawdę coś
        > w tym jest. Ale tak sama z siebie to bym do wróżki nie poszła. Wtedy też jakby
        > opierałam się tym jej wróżbom, ale ona zapewniała mnie, że ma dla mnie wazne
        > informacje. Zaintrygowała mnie trochę i dlatego się zgodziłam. Tak jak mówię, w
        > zasadzie sprawdziło się wiekszość z tych rzeczy, które zapamiętałam.. a ten
        > ślub?? W sumie do września jeszcze 2 tyg ;-)

        zalezy o jaki wrzesień jej chodzilo:) ja też będac u Cyganki dziwilam sie jej kartom i tego co mówi....ale sprawdzilo sie ale po 3 latah :) a też w miesiącach podawała .....miesiące sie zgodzily tyle że po latkach:)
        • blueska3 Re: czy ktoś był u wróżki 16.08.06, 01:16
          To znaczy ona mówiła mi zdecydowanie, że to chodzi o najbliższy rok czyli
          wrzesień 2006 łapie się już jako ostatni miesiąc tego roku, o którym mówiła
          Cyganka. Nie wiem. Za rok też jest wrzesień.. ale ja we wrześniu bym nie chciała
          wychodzić za mąż. Zobaczymy jak sie życie ułoży to.. dam znać :-)
    • witch-witch Re: Bylam i sama stawiam tarota + horoskop 14.08.06, 23:25
      zawsze mnie ta dziedzina ogromnie ciekawila, ale raz tylko trafilam na dobre
      medium...to byla moja kolezanka. Przekonalam sie o tym po
      latach....Wszyyyyyyyyyyystko sie sprawdzilo i nadal sprawdza....
    • duszek49 Re: czy ktoś był u wróżki 15.08.06, 22:29
      U wróżki byłam kilka razy! Zawsze się sprawdzało. Najpierw jako nastolatka -
      powiedziała mi wtedy sporo rzeczy takich ogólnych o małżeństwie i o tym jak mi
      się życie ułoży. Ostatnio byłam u wróżki kilka razy z kontkretnym problemem.
      Bardzo dużo mówiła o teraźniejszości i o tym jak sobie z nią poradzić. Niewiele
      o przyszłości - ale myślę, że dlatego, bo nie byłam na nią gotowa.

      Jestem w trakcie rozwodu, a wtedy jeszcze byłam przed. Myślę, że ona znacznie
      więcej w tych kartach widziała, ale nie powiedziała mi o tym. Chciała, aby to
      wszsystko co sie wydarzy było tylko moją decyzją.

      Ale np. powiedziała mi wtedy, że mój mąż ma inną kobietę, co było dla mnie
      wiadomością zupełnie nierealną i z kosmosu. A jednak okazało się to prawdą.
      Powiadziała również, że będę miała dziecko, ale nie z mężem. To również był
      szok! Myślałam, że bredzi. Ale sądząc po wydarzeniach, które obecnie nastąpiły
      jest to bardzo realne, bo z mężem raczej przyszłości już nie bedzie:)

      Dobrą wróżkę polecam, uważam, że może pomóc przejrzeć na oczy:)
      • zuzia801 Re: czy ktoś był u wróżki 17.08.06, 09:34
        duszek49 napisała:

        > U wróżki byłam kilka razy! Zawsze się sprawdzało. Najpierw jako nastolatka -
        > powiedziała mi wtedy sporo rzeczy takich ogólnych o małżeństwie i o tym jak
        mi
        > się życie ułoży. Ostatnio byłam u wróżki kilka razy z kontkretnym problemem.
        > Bardzo dużo mówiła o teraźniejszości i o tym jak sobie z nią poradzić.
        Niewiele

        prosze napisz skąd jest ta wróżka
        >
        > o przyszłości - ale myślę, że dlatego, bo nie byłam na nią gotowa.
        >
        > Jestem w trakcie rozwodu, a wtedy jeszcze byłam przed. Myślę, że ona znacznie
        > więcej w tych kartach widziała, ale nie powiedziała mi o tym. Chciała, aby to
        > wszsystko co sie wydarzy było tylko moją decyzją.
        >
        > Ale np. powiedziała mi wtedy, że mój mąż ma inną kobietę, co było dla mnie
        > wiadomością zupełnie nierealną i z kosmosu. A jednak okazało się to prawdą.
        > Powiadziała również, że będę miała dziecko, ale nie z mężem. To również był
        > szok! Myślałam, że bredzi. Ale sądząc po wydarzeniach, które obecnie
        nastąpiły
        > jest to bardzo realne, bo z mężem raczej przyszłości już nie bedzie:)
        >
        > Dobrą wróżkę polecam, uważam, że może pomóc przejrzeć na oczy:)
      • zuzia801 Re: czy ktoś był u wróżki 17.08.06, 10:10
        duszek49 napisała:

        > U wróżki byłam kilka razy! Zawsze się sprawdzało. Najpierw jako nastolatka -
        > powiedziała mi wtedy sporo rzeczy takich ogólnych o małżeństwie i o tym jak
        mi
        > się życie ułoży. Ostatnio byłam u wróżki kilka razy z kontkretnym problemem.
        > Bardzo dużo mówiła o teraźniejszości i o tym jak sobie z nią poradzić.
        Niewiele
        >
        > o przyszłości - ale myślę, że dlatego, bo nie byłam na nią gotowa.
        >
        > Jestem w trakcie rozwodu, a wtedy jeszcze byłam przed. Myślę, że ona znacznie
        > więcej w tych kartach widziała, ale nie powiedziała mi o tym. Chciała, aby to
        > wszsystko co sie wydarzy było tylko moją decyzją.
        >
        > Ale np. powiedziała mi wtedy, że mój mąż ma inną kobietę, co było dla mnie
        > wiadomością zupełnie nierealną i z kosmosu. A jednak okazało się to prawdą.
        > Powiadziała również, że będę miała dziecko, ale nie z mężem. To również był
        > szok! Myślałam, że bredzi. Ale sądząc po wydarzeniach, które obecnie
        nastąpiły
        > jest to bardzo realne, bo z mężem raczej przyszłości już nie bedzie:)
        >
        > Dobrą wróżkę polecam, uważam, że może pomóc przejrzeć na oczy:)

        proszę o namiary
        • agaisza1 Re: czy ktoś był u wróżki 15.09.06, 15:43
          Mam prosbe! Potrzebuje adresu Dobrej Wrozki w Pzonaniu. Bede baaardzo wdzieczna
          ,pozdrawiam goraco!:)
    • scept89 wrozka na gieldzie 15.08.06, 23:43
      Zalosne. Nie przyszlo nikomu do glowy iz gdyby Tajemnicze Przekazy z
      Zaswiatow/Wglad w Przyszlosc byly realne to Wrozka Tekla zamiast wysluchiwac
      super nudnych zwierzen Pani Pelagii z Pcimia 'kocha mnie Wacek czy tez nie kocha
      oto jest pytanie' za zlociszy 50 czy 500 postawila by swoja chate na kurzej
      lapie na gieldzie i w przeciagu pol roku dzieki sprawdzonym tipom od
      Nastradamusa rzucila Pcim i brodzila leniwie wzdloz plazy na Barbadosie
      wachlowana przez miejscowego giggolo sto lat mlodszego od Tekli?

      No ale oczywiscie tekla widac sluzbe dla ludzkosci pelni na swoim pcimskim
      posterunku dyrdymaly latwowiernym pletac.

      Zapewne jak zaboli w boku albo zebie to zamiast do lekarza z USG/dentysty
      wybierzecie sie do tarocistki co to diagnoze postawi a moze i 'bezprzyrzadowo'
      rzekomy guz mozgu usunie?






    • salsa.loca Re: czy ktoś był u wróżki 17.08.06, 12:21
      moja przyjaciółka lata na okrągło, ale tylko do jednej, bo twierdzi ze ta sie
      sprawdza...
      cóz, faktycznie sie sprawadz, choc ja mam do tego bardzo ambiwalentny
      stosunek...
      uwazam, ze sprawdza sie bo ona sama to rpowokuje-np wrózka jej powiedziała, ze
      taki jeden facet, to bedzie T E N facet, choc on ja zle potraktował. Potem
      znow zaczeły sie z jego strony jakies podchody, telefony, smsy itp-znam ja i
      wiem ze normalnie by go kopneła w d..., ale poniewaz wrozka powiedizała , ze to
      TEN, to ona zastanawia sie czy mu nie wybaczyc i juz nawet była z nim na prau
      przyjemnych kawach....
    • 42piotr Re: czy ktoś był u wróżki 15.09.06, 16:17
      Ja jako czlowiek swiatly nigdy wrozenia czy przepowiadania przyszlosci powaznie
      nie traktowalem. Majac lat 17 chyba pojechalem do Wilna i tam moja znajoma
      wprost na sile zaciagnela mnie do wrozki. Juz nie pamietam z czego wrozyla i co
      powiedziala a dluuugo mowila. Co zapamietalem i co sie sprawdzilo:

      +szybka smierc w rodzinie w ciagu najblizszych dwoch miesiecy- mala mam rodzine
      i wszyscy byli zdrowi ale faktycznie mialo to miejsce.

      +powiedziala ze bede zyl i pracowal poza granicami Polski- w owczesnych czasach
      bylo to nie do pomyslenia, ale nie minelo lat 10 i sprawdzilo sie.

      +powiedziala ze moje zycie bedzie ot takie sobie, spokojne, bez wzlotow i
      upadkow bez sczesc nadzwyczajnych ale tez i bez szczegolnych nieszczesc - jak
      do tej pory jest tak.

      Wiele mowila ale ja w swoim sceptyzmie nie sluchalem tego. Dzis wiele bym dal
      aby sobie przyponiec lub odnalesc ja po latach, ale nawet nie pamietam w jakiej
      dzielnicy i w jakim domu mieszkala. Moze to i lepiej, moze bylo w tych jej
      przepowiedniach ze "za chwile wydarzy sie cos "
    • solaris_38 jednak nadal nie WIEM 15.09.06, 19:13
      mam symetryczne podejrzenia ze coś w tym jest i ... że jest w tym coś innego
      niż bym .. chciała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka