buuuuka
17.08.06, 18:03
Pewnie powiecie, że to jest dziecinne, że jestem pusta. Może i tak jest. Ja po
prostu się chcę wygadać, bo jak to mówię komuś bliskiemu to ta osoba się tylko
denerwuje. Ja po prostu nienawidzę swoje ciała. Nieakceptuję ani jednego
kawałeczka. Gdy wychodzę w lecie na pole wracam zapłakana, bo tak zazdroszczę
wszytskim kobietom, które mogą wyjść w spódniczkach i wystawić nóżki (ja nie
mogę ze względu na szpecącą mnie chorobę), brzuszki i dekoldziki (to samo co z
nóżkami + rozmiar 70A). Mam tego dość. Tak marzę, żeby ktokolwiek się kiedyś
za mną odwrócił, powiedział, że jestem ładna a nie pasztet jak słyszę
komentarze na ulicach :(. Aaa...dlaczego nie każdy może być po prostu ładny?
:( Jeśli macie chamsko skomentowac to sobie darujcie, ja się chciałam tylko
wygadać :(