pani_domu
24.02.03, 20:17
Wyskoczylam tylko na chwileczke do sklepu i udalo sie takiemu jednemu mnie
zbombardowac. Moja babcia mawiala, ze to na szczescie ale jak dotad zadne
takie obsranstwo szczescia mi nie przynioslo tylko co najwyzej zniszczone
ubranie. Alez jestem wsciekla - wytrulabym je wszystkie. A tu w maju zjada
wycieczki szkolne i wszystkie slodkie dzieciaczki znow beda karmic golabeczki
w Rynku.
Taka okropna zlosc mnie ogarnia. I nic nie moge z tym zrobic - przeciez nie
wsiade w samochod i nie zaczne rojezdzac towarzystwa, bo mnie zamkna do
Kobierzyna. Najgorzej mnie wkurza, ze ludziom sie wydaje, ze to taki uroczy
obrazek - golebie. A to najgorsza banda leniwych obzartuchow i zasrancow jaka
znam!
Tez Was wkurzaja takie male rzeczy w zyciu, na ktore nie macie zadnego
wplywu? Wiem, ze powinnam to miec w nosie - w koncu to tylko glupi ptak ale
po prostu gotuje sie z wscieklosci. I glupio mi, ze takie byle co moze mnie
az tak wyprowadzic z rownowagi. No to dziekuje, Gazeto, za Forum do wyzycia
sie!