malina862
26.08.06, 22:54
Macie tak nieraz że nie chce się wam z nikim spotykać ani wyjść do koleżanki
ani iść do pubu,że najlepiej czujecie się w domu. Nie odbieracie telefonów
ani domofonu a ludzie dobijają się do was cały dzień. Wy z nerw rzucacie
pantoflem o ściane i siedzicie z kotem na kolanach w pokoju oglądając filmy,
czytając kryminał bądź rozmawiając z siostrą. Chce mieć znajomych ale
dlaczego nie mogę przyjaźnić się z ludzmi w pracy w szkole a w domu mieć
swiety spokój. Dlaczego nikt nie ma takich problemów jak ja!!!!??!?!!? :Jak
ktoś się do mnie przypnie to na Amen!! wydzwania całymi dniami, chce u mnie
siedzieć od rana do wieczora jak radzić sobie z takimi upierdliwymi
ludzmii???????????? Ja nie potrafie im powiedzieć o co mi chodzi, nie chce
nikomu sprawiać przykrości , taka jestem. Na uczelnii jestem rozrywkową
dziewczynom mam szerokie grono znajomych ale wracam do domu to che mieć
świety spokój .W wakacje też chciałabym odpocząć ,pobyć chwile sama. Jak dać
im do zrozumienia że nie mam ochoty całej niedzieli spędzać z koleżankami ???
że nie jestem takim lumfrem i nie mam ochoty całymi dniami włóczyć się bez
celu po ulicach.
Podobny problem mam z chłopakami .Wystarczy że jestem dla kogoś miła i
sympatyczna, raz pozwole odprowadzić się do domu to już dostaje takie esemesy
jak byśmy byli starym małżeństwem. Wszystko fajnie jak ten chłopak się mi
podoba ale z reguły jest inaczej.Nie wiem potem jak wybrnąc z takiej sytuacji
ukrywam się całymi dniami.!!!!!
Wiem co to jest asertywność, wiem że mi jej brakuje. Ale naprawdę nie mam
pojęcia jak się jej nauczyć.