abcdefghijklmn
26.02.03, 17:21
Witam.
Prosze o nie tyle rade co Wasza opinie w nastepujacej kwestii - mam juz 30
lat, nie pracuje, jestem na 1 roku studiow zaocznych, maz wprawdzie ma prace,
na biezace potrzeby nam wystarcza, ale nie ma szans na odlozenie
czegokolwiek, na pomoc rodziny rowniez nie mamy co liczyc, jeszcze chcieliby,
abysmy my icm pomagali, pomimo tego, ze biedni nie sa...
Chcialabym bardzo miec przynajmniej 1 dziecko, ale obawiam sie, ze... nie
stac nas na to. A lata leca, mezowi stuknela juz 40... On nie jest
entuzjastycznie nastawiony do pojawienia sie nowego czlonka rodziny, mowi, ze
jest za stary itd.
Jak wybrnac z tej sytuacji? Odpuscic sobie? Kupic psa zamiast? Kupilam...
Pozdrawiam.