czy sie roztac?

30.08.06, 16:04
Jestem 2 lata po ślubie, mąż docenia urode różnych kobiet ( moja jest raczej
przeciętna) i nie stroni od podziwaini aich. Mnie to beardzo boli,
gdziekolwiek ide mam wrażenie,ze każda jest lepsza ode mie. Kiedy,s chodził
na dziwki. WIele razy mi mówił, że zwiazek ze mną był "porażką", ża żałuje że
ze mną jest...
Ja też powoli zaczęłam myśleć że tp pomyłka...czy powinnam sie rzozwieść?
Coraz częściej mam takie wrażenie. TYm bardziej, że dostałam pracę za
granicą. Nie wiem, czy ma sens poświęcać się temu związkaowi?
    • 42piotr Re: czy sie roztac? (s) 30.08.06, 18:13
      Mysle ze na tak postawione pytanie malo kto odwazy sie odpowiedziec
      krotkim "tak "lub "nie ". Twoja wypowiedz dotyczy negatywnych stron zwiazku,
      ciekawe co mozesz zapisac na konto "ma". Czasem warto jest wywazyc wszystkie za
      i przeciw. Hmm..dwa lata po slubie powiadasz...dwa lata po slubie to sielanka
      jeszcze byc powinna, zwiazek z Toba jest dla niego porazka ?...no to chyba nie
      ma nad czym sie zastanawiac. A dla Ciebie..czym dla Ciebie jest zwiazek z
      nim ?. Masz pewnosc ze tak chcesz spedzic swoje zycie, ze u boku takiego
      faceta ?. To sa pytania ktore sobie postawic powinnas i nie oczekuj ze
      odpowiedzi na nie uzyskasz od kogos tu z nas. Faceci tak maja ze wiekszosc z
      nich oglada sie za kobietami, po to sa stworzone aby je podziwiac. Czesc z tych
      facetow pozwala sobie na glosne nie zawsze wybredne komentarze ale naprawde
      malo kto robi to w obecnosci swojej kobiety niezaleznie od tego czy ona okazem
      pieknosci jest czy nie. Podobnie niektorzy faceci nie mogacy czy nie chcacy
      stalych zwiazkow szukaja szybkiego platnego seksu a inni jeszcze radza saobie
      inaczej. Nie ma w tym niczego niezwyklego choc oceniac mozna roznie. Pomysl czy
      mozna cos zmienic w waszych wzajemnych stosunkach, czy sugestie, rozmowa daja
      jakas szanse aby bylo lepiej. Choc lepiej nie wystarczy , dwa lata po slubie
      powinno byc poprostu dobrze.
      • bszalacha Re: czy sie roztac? (s) 31.08.06, 07:51
        jakoś tak sam nie wiesz,co napisać i piszesz byle co.Niech się dziewczyna
        zbiera powoli i pozwoli gościowi najego SZEROKIE zainteresowania.Bez Was
        całkiem dobrze sie żyjePo co jej mąż z psychiką adolescenta
        • viedion Re: czy sie roztac? (s) 31.08.06, 18:34
          acha - sfrustrowani jestesmy ?. Nie obdzielaj zaraz tym calego swiata. Zostaw
          mu te odrobine rozsadku jaka jeszcze ma.

    • pawel_cze9 Re: czy sie roztac? 30.08.06, 19:22
      oni_oni napisała:

      > Jestem 2 lata po ślubie, mąż docenia urode różnych kobiet ( moja jest raczej
      > przeciętna) i nie stroni od podziwaini aich. Mnie to beardzo boli,
      > gdziekolwiek ide mam wrażenie,ze każda jest lepsza ode mie. Kiedy,s chodził
      > na dziwki. WIele razy mi mówił, że zwiazek ze mną był "porażką", ża żałuje że
      > ze mną jest...
      > Ja też powoli zaczęłam myśleć że tp pomyłka...czy powinnam sie rzozwieść?
      > Coraz częściej mam takie wrażenie. TYm bardziej, że dostałam pracę za
      > granicą. Nie wiem, czy ma sens poświęcać się temu związkaowi?

      Jeśli tak powiedział, i to wielokrotnie, to uwierz mi (zrobię to poraz pierwszy
      w życiu)ZOSTAW GO. Wyjedź, jeśli się mylił, jeśli nawet miał co innego na myśli
      znajdzie Cię. Jeśli tego nie zrobi, oznaczać to będzie, że faktycznie nie
      chciał tego związku. Moim zdaniem nie masz nic do stracenia, może właśnie ta
      sytuacja i przca za granicą rozjaśnią ci w głowie (i jemu też).
      Pozdtrawiam i życzę sukcesów.
      • malutki_kwiatusek Do Panów :) 30.08.06, 21:16
        Panowie, widzę że się także wypowiadacie na forum, proszę was, wypowiedzcie się
        na mój wątek : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=47540095 bardzo
        mi na tym zależy, ponieważ narazie wypowiadają się same Panie (za co im bardzo
        dziękuję) ale zależy mi też poznać opinię Panów, gdyż problem dotyczy mojego
        faceta :(
        Z góry dziękuję i pozdrawiam!
      • malutki_kwiatusek do oni_oni 30.08.06, 21:18
        Jakby mi facet powiedział że związek ze mną był porażką, to bym go zostawiła.
        Wiem, że łatwo się mówi, Ty go napewno kochasz, ale jeśli będziesz dalej z tym
        facetem, jeszcze dłużej to potem coraz ciężej Ci będzie się z nim rozstać...
        Według mnie to jedyne rozwiązanie. Jak chcesz, możesz też z nim pogadać
        szczerze i może to coś zmieni?
        Życzę powodzenia!!!
        Nie przejmuj się, wszyscy mamy problemy, ja też mam taki jeden :(
    • no1teresa Re: czy sie roztac? 30.08.06, 21:55
      wyjezdzaj bez wahania, to jest cudowne rozwiazanie w tej sytuacji
      w najgorszym razie bedziesz miala prace i zagraniczne doswiadczenie
      bedzie tez czas i dystans, tak potrzebne do zastanowienia sie nad przyszloscia
    • brak.polskich.liter Re: czy sie roztac? 31.08.06, 17:04
      Jezeli facet serwowal Ci takie teksty (o tym, ze zaluje, ze z Toba jest etc) na
      zimno, a nie np. w zlosci, podczas awantury, to kopnij go w zad. Tylu fajnych i
      sensownych kolesi chodzi po swiecie, po cholere marnowac czas z palantem? Szkoda
      zycia.
    • sereni Re: czy sie roztac? 01.09.06, 00:02
      Nie.Nie ma sensu.
      Jedź.Życie napisze Ci scenariusz. :)
      • soleil.a Re: czy sie roztac? 02.09.06, 22:47
        Domyślam się, zę jest Ci trudno ale moim zdaniem nie ma na co czekać.
        Sama przeżyłam rozstanie z niedoszłym mężem-już bym była rok mężatką. Myślę, ze
        nie warto poświęcać się dla drugiej osoby gdy ona tego nie widzi i nie szanuje
        Ciebie. teraz wiem, zę trzeba cenić swoja wartość jako człowieka i cieszyc sie
        zyciem bo tak szybko ucieka.
        Pozdrawiam
        Agnes
    • 3mocj4 Re: czy sie roztac? 02.09.06, 23:33
      tak tak tak
      Boże, to nie jest człowiek tylko zabójca psychiczny...:/ wykończy Cie tym, że popadniesz w kompleksy -bedziesz non stop poniżana i porównywana (oczywiście będziesz tą gorszą :((( ). Wyjedź jak masz taką sznsę.....ale przed tym powiedz mu, "że widzi Cie po raz ostatni o ile się nie mylisz" :) z satysfakcją na ustach. Ktoś (mądry) tu już napisał...że jak bedzie mu zależeć to Cie znajdzie. :) Życzę wytrwałosci i tego że "jesteś piękna ale dla tego prawdziwego, a nie dla matoła" Pozdrawiam :)
    • agunia_29 Re: czy sie roztac? 03.09.06, 00:06
      Kiedy,s chodził
      > na dziwki. WIele razy mi mówił, że zwiazek ze mną był "porażką", ża żałuje że
      > ze mną jest...
      > Ja też powoli zaczęłam myśleć że tp pomyłka...czy powinnam sie rzozwieść?


      Olaboga!!!! Jak dla mnie odpowiedź masz w swojej wypowiedzi. Jak zostaniesz z
      nim to mówi to za Ciebie, że sama się nie szanujesz i sama się poniżasz.
      Kobietą jesteś więc zastanów się troche nad życiem. Mozesz mieć jeszcze
      mężczyznę w życiu ktory będzie cię traktować jak księżniczkę bo ten obecny
      napewno nie będzie!!
    • horpyna4 Re: czy sie roztac? 03.09.06, 14:11
      Popełniłaś głupotę pakując się w małżeństwo z takim łachmanem. Co Ty w nim
      jeszcze widzisz pozytywnego, że się wahasz? Wrzód trzeba przeciąć.
    • decat jeśli tak myśli i mówi ci,to dlaczego wciąz z tobą 03.09.06, 16:22
      jest?
      Czy z tchórzostwa, że na niego spadnie wina za rozwód?
      Jak tak ci powie następnym razem, to zapytaj się, dlaczego w takim razie nie
      wystąpi o rozwód?
      Może chce ciebie tak wykończyć, abyś to ty o niego wystąpiła?
      Zrób to, bo dlaczego masz męczyć się w tym związku. Jak tak dalej pozwolisz na
      to, to on zniszczy ciebie.
      Ale powiedz mu to w oczy i innym, bo prawdopodobnie boi się opinii innych.
      Nie daj sadyście satysfakcji.


    • solaris_38 tylko TY 03.09.06, 22:08
      .. wiesz czy powinnas sie rozwieść

      zcasem samotność trudniejsza niż poniżjący człowiek
      ale jesli się z czymś ZMIERZYć - to chyba lepiej z samotnością ktora MOZE
      pozwoli na coś lepszego niz na bycie w układach o które NA PEWNO sa bardzo złe
    • hyper_mouse Re: czy sie roztac? 15.09.06, 15:49
      jedź za granicę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja