jutka10
10.09.06, 22:43
Dziś moja mama powiedziała mi że jak byłam mała to byłam strasznie brzydka i
nawet sąsiadki jej to mówiły. Powiedziała także że przez pierwszy rok mojego
życia bardzo dałam mi się w kość bo prawie wcale nie spałam tylko "ryczałam".
Przez to że mama nie wysypiała się w nocy pewnego razu zemdlała i trzeba było
wezwać pogotowie. Według niej to przeze mnie sie to stało. Tak powiedziała.
To że jestem ta gorsza( mam starszego brata) słyszę często, może mama nie
mówi tego celowo by mi dokuczyć, ale ja i tak czuję sie podle. Powiedzcie mi
jak mam być przebojowa, pewna siebie, odnosić sukcesy jeśli ciągle w głowie
ma tą etykietkę "ta gorsza"?. Inni są ładniejsi, mądrzejsi,milsi niz ja. jak
mam wierzyć mojemu chłopakowi gdy mówi że mnie kocha, jeśli wydaje mi się że
takiego kogoś jak ja nie da sie pokochać?a jesli nawet mnie kocha to za jakiś
czas przestanie go bawic dowartościowywanie mnie i spotka piękną,
intekigentną kobietę i mnie zostawi. Anka ma lepszą pracę, Beata jest
najładniejsza, Karolina to istny geniusz jesli chodzi o matematykę A ja?
kiepska praca, kiepski dom, stary samochód, wykształcenie takie sobie, uroda
poniżej przeciętnej... po co "ta gorsza" w ogóle chodzi po tej ziemi skoro
jest taka beznadziejna? po co istnieje? znacie odpowiedź?