Dodaj do ulubionych

Ze strachu przed

IP: *.navix.net 06.03.03, 03:23
nieznanym, ludzie powymyslali wszystko, poczynajac od pilki noznej a konczac
na bogu. A moze jest inaczej ?
Pozdr, Imagine.
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Ze strachu przed 06.03.03, 07:07
      To po diabla wciaz tworza nowe - czyli nieznane?
    • Gość: Roman Re: Ze strachu przed IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 09:08
      Jest inaczej.. nie wszystko zostalo wymyslone ze strachu przed nieznanym
    • re_ne Re: Ze strachu przed 06.03.03, 16:50
      Ludzie nie wymyslili jak dotad nieznanego, i az strach o tym pomyslec! :)))

      A tak troche bardziej na powaznie, tez sie niedawno nad tym zastanawialem.
      Czy my czasem nie popelniamy bledu starajac sie wszystko sklasyfikowac i nazwac
      rzeczy po imieniu? Czy nielepiej byloby moze pozostac biernym obserwatorem, i
      nie okreslac, nie oceniac tego co sie dzieje, tylko uznac za fakty.
      Mowimy na cos, ze to jest dobre, a to zle. Ale jak sie nad tym glebiej
      zastanowic, to dobro i zlo nie istnieje. Nie ma definicji dobra i zla, i to
      jest wymysl czlowieka. Bo cos co dla jednych bedzie dobre - dla innych bedzie
      zle. Wezmy np zwyczaj calowania kobiet po rekach. U nas zwyczaj ten nalezy do
      dobrych manier. Ale np juz w islamie, calowanie kobiety po rekach bedzie jak
      najbardziej naganne, i swiadczyc to bedzie o niegodziwych zamiarach mezczyzny.
      Inny przyklad. Przetaczanie krwi. W naszym pojeciu lekarz ktory tego dokonuje,
      zasluguje na pochwale, gdyz ratuje tym zycie. Natomiast Swiadkowie Jehowy uzaja
      tego lekarza za przestepce, zaslugujacego na kare i potepienie.
      Jak widac dobro i zlo zaleza od punktu widzenia i interpretacji danego czynu.
      Popatrzmy na to, co dzieje sie w przyrodzie. Drzewa rozrastaja sie w lesie,
      zaslaniajac liscmi dostep swiatla, niszczac tym samym poszycie lesne. Czynia
      wiec zle. Czy nalezaloby je ukarac i sciac?
      Czy glodnego weza polykajacego zabe tez nalezy ukarac? Albo pajaka polykajacego
      zlapana w pajeczyne muche?
      Czy jesli na skale wyrosnie krzew o pieknych kwiatach, ale swoimi korzeniami
      niszczy skale, robi zle i nalezy go usunac?
      Takich przykladow jesli sie rozejrzymy jest duzo wiecej, i czy to znaczy ze
      swiat zostal zle stworzony? Czy moze bledem jest to, ze wszystko staramy sie
      skwalifikowac w kategoriach dobra i zla?
      Powinnismy rejestrowac tylko fakty! Ale w czastke naszej swiadaomosci zostal
      wbudowany mechanizm strachu, i moze wlasnie przez ten mechanizm ludzie w trosce
      o przezycie jednostki, a moze i calych narodow, w trosce o nierozprzstrzenianie
      sie w ich pojeciu zla, wymyslili religie, a wraz z religia, czy z religiami -
      grzech! A kara za grzech, jest skutecznym hamulcem przed nierozwaznym
      postepowaniem. Czyli tez strach. Strach przed strachem przed czyms!
      I az strach pomyslec, co ty by bylo, gdyby okazalo sie ze faktycznie to
      wszystko jest tylko wymyslem czlowieka! A czy nie jest?

      Pozdr., Rene

      • gravell Re: Ze strachu przed 07.03.03, 08:04
        > Czy my czasem nie popelniamy bledu starajac sie wszystko sklasyfikowac i
        nazwac?
        Przez to zmniejszamy swój strach przed nieznanym. Jest to skuteczne, bo teraz
        mimo wszystko mniej się boimy.

        > Nie ma definicji dobra i zla, i to jest wymysł człowieka
        To nie jest wymysł tylko jego odczucia bo człowiek będąc człowiekiem powinien
        widzieć wszystko ze swojego punktu widzenia, tak jak on to widzi i czuje. Świat
        jest przecież taki jakim go widzimy. Zdarza się jednak że człowiek coś inaczej
        zobaczy, poczuje i wtedy zmienia się jego definicja zła. Tak jak zmieniła się
        moralność Rzymianina w moralność człowieka wspólczesnego.

        > Wezmy np zwyczaj calowania kobiet po rekach.
        To nie jest dobry przykład bo nie dotyczy ogólnych wartości tylko różności
        kulturowych, które są rzeczywiście tylko wymysłem człowieka

        > Karać rośliny i zwierzęta:)?
        One zawsze postępują dobrze w swoim rozumieniu. Ale co to nas "innych" obchodzi?

        > > I az strach pomyslec, co ty by bylo, gdyby okazalo sie ze faktycznie to
        wszystko jest tylko wymyslem czlowieka! A czy nie jest?

        A czym się różni wymysł od rzeczywistości jeśli to wszystko jest w nas?





        • kwieto Re: Ze strachu przed 07.03.03, 08:12
          Wymysl mozna poskromic, a rzeczywistosci niekoniecznie.
          Mozna uswiadomic sobie, ze nie jest sie napoleonem, ale raczej nie mozna sprawic, by slonce zaczelo pojawiac sie na zachodzie i znikac na wschodzie :")

          Ja nie rozumiem jednego - skad ma sie brac ten wszechobecny strach, ktory pono trzeba oswajac?
          • Gość: Malwina Re: Ze strachu przed IP: *.abo.wanadoo.fr 07.03.03, 10:10
            a gdyby zmienic pojecia wschodu i zachodu slonca ???? ;-)
            • kwieto Re: Ze strachu przed 07.03.03, 21:48
              To wtedy operujesz pojeciami, ale nadal slonce wstaje z tej samej strony swiata (jakkolwiek nazwanej), i po tej samej stronie znika za horyzontem :")
        • re_ne Re: Ze strachu przed 07.03.03, 12:46
          gravell napisał:

          > > Czy my czasem nie popelniamy bledu starajac sie wszystko sklasyfikowac i
          > nazwac?
          > Przez to zmniejszamy swój strach przed nieznanym. Jest to skuteczne, bo teraz
          > mimo wszystko mniej się boimy.

          Nie mialem w tym miejscu na mysli strachu przed nieznanym, ale strachu przed
          kara za popelnienie zla. W sumie dobrze ze istnieja kodeksy karne, ze istnieje
          religia, ktora narzuca nam swoje prawa, moralnosc, ale nie zawsze prawa te
          zgodne sa z naszymi wlasnymi odczuciami, i kiedy postepujemy niezgodnie z nimi,
          rodza sie w nas kompleksy grzesznika, i pojawia sie strach przed kara.
          Co np ma zrobic kobieta, ktora ma meza pijaka, ktory nie dosc ze przepija
          pieniadze zamiast przyniesc je do domu, to jeszcze ja bije,...a moze nawet cos
          jeszcze?:) Jesli od niego odejdzie, wg prawa koscielnego skazana jest na
          potepienie, i nie ma juz prawa do zycia z innym mezczyzna. Jesli zwiaze sie z
          nim - bedzie juz podwojnie grzeszyla. I to za kazdym razem chyba grzech bedzie
          miala! :)))


          >
          > > Nie ma definicji dobra i zla, i to jest wymysł człowieka
          > To nie jest wymysł tylko jego odczucia bo człowiek będąc człowiekiem
          powinien
          > widzieć wszystko ze swojego punktu widzenia, tak jak on to widzi i czuje.
          Świat
          >
          > jest przecież taki jakim go widzimy. Zdarza się jednak że człowiek coś
          inaczej
          >
          > zobaczy, poczuje i wtedy zmienia się jego definicja zła. Tak jak zmieniła
          się
          > moralność Rzymianina w moralność człowieka wspólczesnego.
          >

          Zgadza sie! To sa tylko nasze odczucia. Ale kazdy z nas, moze miec je rozne, i
          dochodzi wtedy do nieporozumien, sporow, i klotni. A nawet moze dojsc do wojny
          na tle np religijnym czy rasowym.
          A co do naszej wspolczesnej moralnosci, to owszem rozni sie ona od rzymskiej
          dosc znacznie, ale nadal jestesmy z nia na bakier. Najgorsze sa te przyzwoite
          dewotki, co to stoja na strazy moralnego prawa, chodza do Kosciola i klepia
          bezmyslnie pacierze, a kiedy przyjda z Kosciola do domu, tak potrafia kogos
          obgadac, ze nie zostawia na nim suchej nitki, jest w nich duzo nienawisci i
          zawisci do innych. A jesli do kogos cos maja, to zamiast z nim normalnie
          porozmawiac i pogodzic sie, to jeszcze z ukrycia dowala mu jak hieny. Wiec co
          to za moralnosc?

          > > Wezmy np zwyczaj calowania kobiet po rekach.
          > To nie jest dobry przykład bo nie dotyczy ogólnych wartości tylko różności
          > kulturowych, które są rzeczywiście tylko wymysłem człowieka
          >

          Nieprawda! Jesli ktos w naszej kulturze ( a wiec w obrebie tej samej kultury)
          nie ma zwyczaju calowac pan po rekach, uchodzi przeciez za chama. Szczegolnie
          jesli dotyczy to jakiejs ciotki, babki, czy matki. A niech no ktorys tak
          sprobuje tesciowej nie cmoknac, oj to zobaczy!!! :)))))

          >
          > > > I az strach pomyslec, co ty by bylo, gdyby okazalo sie ze faktycznie
          > to
          > wszystko jest tylko wymyslem czlowieka! A czy nie jest?
          >
          > A czym się różni wymysł od rzeczywistości jeśli to wszystko jest w nas?
          >

          Bo rzeczywistosc jest tylko jedna!
          • Gość: J.S. Przepraszm za osobiste pytanie IP: *.hemocleanse.com 07.03.03, 18:38
            Imagine,
            Mozna zapytac czego ty sie boisz i co juz wymysliles? Jesli chodzi o mnie to
            wydaje sie ze "uniwersalnie" lub powiedzmy "doktrynalnie" nie cierpie na
            rozpaczliwe leki. Stracha ma w ciemnej ulicy by mi kto nie dowalil i zebow nie
            wybil. Ale to chyba nie jest tworczy strach. Co najwyzej moge sobie kupic
            hokejowy chelm bramkarza na glowe. Ale to juz wymyslili, nie jestem tylko
            pewien czy z autentycznego leku.
            pozdrawiam,
            J.S.
            • Gość: Imagine Re: Przepraszm za osobiste pytanie IP: *.navix.net 08.03.03, 00:28
              Gość portalu: J.S. napisał(a):

              > Imagine,
              > Mozna zapytac czego ty sie boisz i co juz wymysliles? Jesli chodzi o mnie to
              > wydaje sie ze "uniwersalnie" lub powiedzmy "doktrynalnie" nie cierpie na
              > rozpaczliwe leki. Stracha ma w ciemnej ulicy by mi kto nie dowalil i zebow
              nie
              > wybil. Ale to chyba nie jest tworczy strach. Co najwyzej moge sobie kupic
              > hokejowy chelm bramkarza na glowe. Ale to juz wymyslili, nie jestem tylko
              > pewien czy z autentycznego leku.
              > pozdrawiam,
              > J.S.
              Tak naprawde to boje sie tylko jednego: ze zemre nie dowiedziawszy sie nic
              o rzeczywistosci w ktorej egzystuje. Nie uspokaja mnie idea kwieto, ze
              nic nie ma sensu ani celu. To okropna pulapka w jakiej sie znajdujemy. Ta
              egzystencja nie ma sensu. Poza malymi przyjemnostkami nie ma nic, co mialoby
              sens. Boje sie pozostac przy tej mysli az do swego konca.
              Pozdr, Imagine.
              • kwieto Re: Przepraszm za osobiste pytanie 08.03.03, 07:41
                Dlaczego zycie, swiat ma byc pulapka? mozesz to wytlumaczyc?
    • melinek Eeee tam. Co za bzdura. 07.03.03, 22:17
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > nieznanym, ludzie powymyslali wszystko, poczynajac od pilki
      > noznej a konczac na bogu. A moze jest inaczej ?

      Ludzie wymyslili pilke i wszystkie inne rzeczy z powodu nudy,
      i dazenia do wygody.
      A to co jest nieznane, stanie sie znane po naszej smierci.
      Wiec nie sadze, zeby ze strachu przed smiercia ludzie
      wymyslali przykladowa pilke. Moge sie zgodzic jedynie
      ze stwierdzeniem ze, by wyjasnic sobie to co nieznane
      wymyslili boga a wszystkie inne rzeczy wymyslono
      i wynaleziono z ciekawoci swiata. Ciekawosc jest raczej
      przeciwnienstwem stachu.

      Imagine, zgadzasz sie? ;))
    • Gość: To ja Re: Ze strachu przed IP: *.tpl.toronto.on.ca 24.03.03, 22:46
      Toba chce uciec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka